poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Bardzo intensywny, swiateczny weekend

To byl bardzo intensywny, swiateczny weekend i w sumie ciesze sie,ze jestem juz w domu.
Odpukac jesli chodzi o ciaze to jakos leci. Nie krwawie jedynie co czesciej pojawiaja mi sie bole podbrzusza i wiezadel,a myslalam,ze trzecia ciaza to bedzie pestka.
Jak widac poki co ta ciaza stresuje sie najbardziej!!!!
Ale Malutki zzawo odzywa sie w moim brzuszku,wiec chyba chce dac Matce znac zeby wyluzowala. Nic zlego sie nie dzieje,a bedac w domu mam za duzo czasu do myslenia i o wszystko sie martwie...... jutro ide do mojej lekarki o przedluzenie zwolnienia do konca kwietnia.
Dzieki temu bede w 28 tygodniu ,wiec jesli cos by sie dzialo to jestem spokojna,ze to juz blizej 30 tygodnia,niz dalej. Poza tym wreszcie po 7 miesiacach bycia na liscie oczekujacych pacjentow publicznych ,dostalam zawiadomienie o badaniu serca. Od dluzszego czasu mi kolacze,wiec zaloza mi holter i zrobia ECHO. Podejrzewam,ze na liscie bylabym jeszcze dluzej,ale chce rodzic naturalnie,a do takiego porodu lekarze musza miec pewnosc,ze serce bije jak dzwon - bez potkniec ;-)

Nie powiem tez,ze bedac w domu naprawde wypoczywam.
Najlepsze w tym wszystkim jest to,ze mam chlopcow przy sobie caly czas,ale takze to ,ze wreszcie moge sie wyspac,a chodze spac czasami z chlopcami juz o 21, czasami o 22 lub 23 (chociaz budze sie w nocy i ciezko mi ponownie zasnac),ale to nie jest 1 w nocy jak wracam z pracy. Nie musze sie nigdzie spieszyc, obiad robie wtedy, kiedy moge,a nie nerwowo zerkajac na zegarek za ile minut musimy wychodzic.
Jedyne czego brakuje to mojej pieknej wyplaty,ale na razie dajemy sobie niezle rade.

W sobote pojechalismy swiecic nasz koszyczek.
Dodatkowo w naszym miescie organizowany jest Food Festival,wiec w zwiazku z tym jeden z pubow zorganizowal Kids Pizza Masterclasses. Miejsca byly limitowane,wiec jak tylko zobaczylam ogloszenie to od razu zapisalam tam chlopcow.
Zabawe mieli przednia,a pizza wyszla im po prostu znakomita!!
Malutki w brzuszku prosil o wiecej....
             


Chlopcom bardzo sie podobalo!

W niedziele zaraz po swiatecznym sniadaniu wyruszylismy w 3 -godzinna  droge do Tralee.
Miasteczka w hrabstwie Kerry,
Nigdy nie mielismy okazji wybrac sie w tamte okolice,wiec weekend wielkanocny byl wrecz odpowiedni.
Niestety,ale pogoda oczywiscie pokrzyzowala Nam plany,bo cala Wielkanoc padal deszcz.
W tym roku jako rozrywke do poszukiwania jaj znalazlam co. Kerry Museum.
Chlopcy nigdy w muzeum nie byli,wejscie dla nich bylo za darmo - placili tylko dorosli.
Przy wejsciu dostali 12 zadan do wykonania ,dzieki ktorym latwiej bedzie odnalezc im Misia Podroznika.
Bardzo fajna alternatywa dla takich miejsc, ktore slyna z nudy jesli ktos nie lubi historii,a chce sie tam wybrac z najmlodszymi.



  

Misio znaleziony!!!!

Nastepnego dnia zaplanowalismy wyjscie do Aquaparku. Hmmm... do polskich to jemu daleko,ale podobal mi sie fakt,ze otwierajac drzwi o 10 - bylo moze ok 20 osob. Ruch zaczal sie robic po 12,kiedy mu juz zbieralismy sie do wyjscia.
Miejsce to jest jedna z glownych atrakcji tej malej miescinki,ale wypada blado do innych. Jedna zjezdzalnia, fale w basenie i porywcza rzeka to tyle co mozna tam tak naprawde robic,ale woda jest w wiekszosci miejscach plytka,wiec jest bezpiecznie dla tych najmlodszych. Mile spedzilismy czas ( bynajmniej chlopcy,bo ja to nie plywajac troszke zmarzlam).



Przed wejsciem do Aquadome

I w srodku...

A na sam koniec pojechalismy do The Playdium.
Maja tam najwyzszy malpi gaj w calym hrabstwie.
Szczerze ja chyba bym zwymiotowala ,gdybym weszla tak wysoko - ma silny lek wysokosci,ale chlopcy dali rade. Bawili sie wspaniale.


Jestesmy tam ..... u gory!


I to na tyle relacji,... za miesiac kolejny wyjazd...
A poki co pozdrawiam Was serdecznie,

Minia

7 komentarzy:

  1. Brakuje mi jedno Twojego zdjęcie. Ciesze się, że ciąża przebiega dobrze, że Ty na zwolnieniu i odpoczywasz, nabieraj sił dalej kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, ją też się budzę w nocy :( ok 3/4 i nie mogę później długo zasnąć. Zasypiam po godzinie dwóch i spałabym do południa.. Moja malutka jeszcze nie daje o sobie znać. Poczułam ją raz w piątek i potem chyba w niedzielę. Od tego czasu cisza. Ale gin mi mówił, że do 23tc jest na to czas bo też do szczupłych nie należę (wizyta już w pon). Pokaż się jak wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ile atrakcji!
    sama bym chciała tam być :D
    a Ty odpoczywaj, dobrze że się odezwali i założą holter skoro tak się dzieje, przeglądam bloga żeby troche bliżej was poznać, trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny mieliscie swiateczny weekend - pelen atrakcji! :) U nas bylo raczej tradycyjnie i po maratonie kuchenno - porzadkowym, lezelismy (poza krotkim spacerkiem) do gory brzuchami i opychalismy sie. ;)

    My najblizszy aquapark "pod dachem" mamy ponad 2 godziny jazdy od nas. :/ Miejsca sa ograniczone i ciezko je zlapac, ale podobno jest fajny. Moze kiedys... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie spędzony czas! Brawo dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miniu, wpadłam ucałowac brzuszek, zaległości nadrobię w trochę dłuższej spokojnej chwili :)
    Cudowni Ci Twoi kucharze.
    mam nadzieje, że z dzidziunią wszystko ok, a Ty dobrze się miewasz.
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez zbliżającą się komunię syna ( zostały tylko 3 dni) mam zaległości w czytaniu Twoich wpisów. Ale dziś mam chwilę wytchnienia i nadrabiam. Fajną wycieczkę sobie zrobiliście :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes