niedziela, 4 marca 2018

Beast from the East , czyli jak zima zaskoczyla Irlandie

No bo co jak co,ale przeciez w Irlandii od 1 lutego 'cieszymy' sie wiosenna pogoda.
To chyba najdluzsza zima jakakolwiek byla w Irlandii.
I mam jej juz po dziurki w nosie. Jeszcze gdybysmy mieli gwarantowane cieple lato,ale rzadko kiedy tak jest.
Juz od pewnego czasu w radiu mowiono na temat arktycznego zimnego powietrza, ktore powoduje duze utrudnienia w calej Europie.
Zimny powiew wiatru oraz silne opady sniegu dotarly takze do Wloch czy Chorwacji.
Wiedzielismy doskonale ,ze Irlandii sie tez oberwie.
A to panstwo zupelnie nie jest przygotowane na zadne sniezne pogodowe zawirowania.
W srode zaczely sie silne opady sniegu,ale w naszym hrabstwie byl tylko Orange Alert ( czyli pomaranczowy stopien zagrozenia ). Poszlam wiec normalnie do pracy,a chlopcy do szkoly.
Jednak konczac prace po polnocy, na cala Irlandie zmieniono ostrzezenie i w calym kraju byl RED ALERT co oznaczalo najwyzszy stopien niebezpieczenstwa zwiazanego z silnymi opadami sniegu , sliskimi drogami oraz silnym wiatrem ( nawet do 110 km/h).
W czwartek zamknieto szkole ,a i takze nasza fabryke ( musimy wziac platny lub bezplatny urlop).
Irlandii zachodniej oraz poludniowej oberwalo sie od zimy najbardziej ( Dublin, Wicklow, Cork).
Odwolano loty, nie jezdzily miejskie autobusy oraz pociagi.
Spoleczenstwo mialo siedziec bezpiecznie w domu i nigdzie sie nie ruszac ( no bo jak niby jechac gdziekolwiek na letnich oponach w 40 cm sniegu?? ). Temperatury spadly nawet do -10 'C co jest bardzo niespotykane w naszym kraju ( a do czego My Polacy jestesmy przyzwyczajeni).
My jednak zdecydowalismy,ze dopoki dopoty sklepy sie jeszcze otwarte to szybko pojedziemy zrobic zakupy.
Jednak nie tylko my wpadlismy na ten pomysl.
W sklepach na wiekszosci polkach nie bylo NIC.
Normalnie jak jakas katastrofa,ktora miala nagle nadejsc - ludzie w panice zaczeli wykupowac cala zywnosc, warzywa czy nabial.


Puste polki mleka ( oprocz tyc smakowych z boku)


Chleba tez brak....

Szalenstwo normalnie.

Jednak to w piatek zasypalo nasze hrabstwo najgorzej.
Byl plan zeby wieczorna zmiana ( czyli moja)pojawila sie w pracy o 18 ( Red Alert mial trwac do godziny 18),ale nikt sie nie zgodzil. Chyba poszaleli. A jeszcze jesli zdarzy Ci sie kolizja to ubezpieczalnie nie pokrywaja kosztow,bo podczas najwyzszego ostrzezenia nie powinno wychodzic sie z domu. I kupa jakby cos sie stalo....



Nasz ogrod przykryty sniegiem



Maz ktory wyszedl wyrzucic snieci i Miniowe Robaczki kochajace zabawe w sniegu.


Na szczescie od wczoraj temperatura lekko na plusie,wiec snieg topnieje i wszystko wraca do normalnosci.

Mam nadzieje,ze to oficjalne pozegnanie zimy i wreszcie nastanie tu upragniona wiosna.


Pozdrawiam serdecznie,

Minia

11 komentarzy:

  1. O mamo, aż się uśmiałam z tych półek sklepowych. Faktycznie zima, tak w sumie nawet normalna zima w Irlandii sieje panikę :) Półki jak za komuny w Polsce ;)
    W Polsce mrozi od dwóch tygodni -11/-17, sniegu też trochę jest, samoloty latają, półki pełne, szkoły otwarte, życie toczy się swoim torem na szczęście.
    Dziś ocieplenie u nas -8 tylko rano było :)
    Trzymajcie się ciepło, Robaczki niech się cieszą śniegiem póki mogą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No szaleństwo było jakby koniec świata :D Ale w sumie to się nie dziwię Irlandczykom, bo nie są przyzwyczajeni do takiej pogody. Nawet my - Polacy, dla których taka zima to byłby w Polsce pikuś, to tutaj też woleliśmy się z domu nie ruszać - no bo gdzie autem po śliskich drogach bez zimowych opon? Chociaż my tak nie szaleliśmy z zakupami i jakoś przetrwaliśmy z 2 chlebami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo rany! Ale szok z tymi sklepami. Ale chyba z tego śniegu najbardziej dzieciaki skorzystały? Macie w ogóle takie zimowe ciepłe ubrania? Skoro tam nie ma takich śniegowo mroźnych zim?🤔

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi pustymi półkami to jakaś masakra no nie wierzę. Tak jak piszesz to tylko śnieg, a ludzie wykupili i porobili zapasy jak by miała nadejść katastrofa długa katastrofa. U nas były tylko arktyczne mrozy po -20 rano jak wychodziliśmy do pracy, przedszkola, w dzień ciut cieplej hahah bo -15. Ale od wczoraj już temperatura na plusie, niestety u nas śniegu nie było, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka wspomniałaś do Wloch też dotarło i mimo że to u nas anomalia to jednak aż takiej paniki nie było, tzn. panika była (szkoly zamknięte 1 dzień), szklanka na drodze, ale jednak w sklepie asortymentu nie brakowało.
    Czekam na wiosnę jak na zbawienie, bo od tego siedzenia w domu do głowy dostaję. p.s. dziękuje za wiadomość, postaram się w najbliższym czasie coś napisać (jakoś nie mogę się zebrać).

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedne Robaczki, w tej cieplej Irlandii nawet spodni sniegowych ani butow nie ma! I jak tu sie w sniegu wytarzac?! :D

    Ja sie Irlandczykom w ogole nie dziwie, ze panikuja, skoro taka zima to tam anomalia! U nas snieg zima to normalna sprawa, a przed kazda zapowiadana sniezyca w sklepach sa tlumy, bo kazdy robi zaopatrzenie jakby mial utknac w domu tydzien, a nie 1 dzien! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U ans w nocy spadł śnieg i to mnie nieco zaskoczyło :) Zwłąszcza, że w weekend zapowiadają +13 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaskoczyło i nas, bo śniegu to na Wielkopolsce od lat jak na lekarstwo aż tu nagle... sypneło i jeden dzień było biało

    OdpowiedzUsuń
  9. Donegal ma chyba jakis mikroklimat. Do Letterkenny śnieg nie dotarł. Wiec az milo na te zimowe zdjęcia popatrzec. Za to atak na sklepy byl taki sam. I polki puste. A sniegu brak 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, ha, tymi półkami sklepowymi mnie rozwaliłaś! Naprawdę, jakby jakiś armagedon miał nadejść :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miniu, wszystko u Was dobrze??

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes