niedziela, 17 grudnia 2017

Zima, przedstawienia i przygotowania do Swiat

Znowu mam zaleglosci u siebie na blogu. Was staram sie w miare systematycznie czytac.
Nie bede wiec po raz kolejny sie tlumaczyc dlaczego pisanie idzie mi jak krew z nosa,bo widocznie tak juz bedzie zawsze.

Zima.
Do Irlandii zawitala zima.
Jest bardzo chlodno. W nocy do -3,4 'C,ktore tak naprawde sa jeszcze silniej odczuwalne.
Za dnia wcale nie jest o wiele cieplej.
Dom, ktory wynajmujemy nie posiada zadnego zewnetrznego ocieplenia,wiec zebym nie przeklnela ani brzydko nie powiedziala - troszke jest zimno.
Majac wlaczony olej przez 6-7 h ,dom ogrzewa sie maksymalnie o jeden stopien czyli jest ich AZ 17'C.
Ja co prawda nie lubie kiedy jest powyzej 20'C,ale ewidetnie 17'C to za malo.
Dogrzewamy wiec kominkiem,ale daje on cieplo tylko w salonie.
Pewnej niedzieli spadl nawet i snieg.
Nie zapomne miny Starszaka i komentarza,ze 'Mamo,a mowilas,ze w Irlandii snieg nie pada'.
No coz Synu. Ostatnim razem padal w 2009 roku,wiec co mialam innego powiedziec?
Chlopcy byli wniebowzieci.
Ubralismy sie szybko i wyszlismy przed dom.
Ja nie moglam znalezc swoich rekawiczek,wiec chlopcy zrobili balwana sami od gory do dolu.
Alez mieli radoche.. chociaz rece zamarzniete po pol h zabawie sniegiem.



Sniegu co kot naplakal,ale najwazniejsze,ze balwan stoi ;-)


-----------------------------------------------------------

Niedawno tez odbyly sie przedstawienia w szkole chlopcow.
Misiu odgrywal Jaselka,a Starszak mial swietnie przedstawienie o elfach.
Misiu byl pasterzem w tym roku,a Starszak piekarzem.
Bardzo Nam sie podobalo, chlopcy mieli dosyc dlugie role do nauczenia,ale wszystkiego szybko sie nauczyli i swietnie wyszlo.



Mlody stoi w stroju pasterza.                              Starszak w srodku w fartuchu z Portugalii,a co tam .. 


-----------------------------------------------------------

Dzisiaj skonczylismy robic pierniczki.
Mam nadzieje,ze wytrwaja do Swiat.
Moja Mama co roku wysyla Nam pol kilograma swoich wlasnych i niestety,ale znikaja w przeciagu kilku dni.
Choinka stoi juz od poczatku grudnia,bo M. mial operacje na przepuchline i niestety,ale nie moze nic nosic.
Prezenty pokupowane, czekaja na zapakowanie.
Co roku mielismy tradycje,ze ktos przebieral sie za Sante i przychodzil do Nas rozdawac prezenty. Niestety,ale tym razem nie mamy za bardzo nikogo do 'wypozyczenia',wiec zrobimy tak,ze M.wezmie chlopakow na zewnatrz w poszukiwaniu Gwiazdora,a ja w tym czasie wloze prezenty pod choinke, wypije mleko i zjem marchewke zeby nie bylo.
Wigilie w naszym malenkim gronie , tak dokladnie jak lubimy.
Nie bedziemy przesadzac z przygotowaniami,bo M.nie ma jeszcze sil zeby stac nad garami pol nocy,a i ja niedomagam ostatnio,wiec pojdziemy na latwizne i wiekszosc kupimy.
Do pracy ide jeszcze tylko 4 dni. Piatek juz wolne i wolne az do Nowego Roku.
2ego stycznia powrot do pracy,ale na razie o tym nie mysle.
Juz nie moge sie doczekac spedzonego, rodzinnego czasu dla Nas.
Kocham Swieta.



Kochane,
Z okazji zblizajacych sie Swiat Bozego Narodzenia 
Zycze Wam :
Swiat bialych, pachnacych choinka,
skrzypiacych sniegiem pod butami,
spedzonych w cieplej, rodzinnej atmosferze,
pelnych niespodziewanych prezentow,
Swiat dajacych radosc i odpoczynek,
oraz nadzieje,ze nadchodzacy rok 
bedzie lepszy,niz ten,ktory wlasnie mija...


Pozdrawiam Was goraco,

Minia

7 komentarzy:

  1. Wow! I do Was też śnieżek zawitał :) jak miło. Po naszym już śladu nie ma, ale bałwan też był trwał całe trzy dni :) Jasełka też za nami, wszelkie przygotowania, warsztaty świąteczne itd również. Cudny to czas, zwariowany i intensywny, ale mimo wszystko z takim uniesieniem w sercu. Podobny post Twój do mojego, ta sama tematyka no i bałwan ;)Tylko u mnie jeszcze życzeń brak, bo liczę że jeszcze zajrzę przed Świętami do siebie. Zobaczymy...
    U nas już też od zeszłego roku "szukamy" mikołaja, bo nie ma już się kto przebierać ;)
    Cudne te Wasze pierniczki.
    Wszystkiego dobrego Miniu, ciepełka w domu, zdrówka w rodzinie, pozytywów zawodowych, wymarzonego domu i wszystkiego co sobie wymarzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny też Wasz snowman :) Ciekawe, czy u nas spadnie choć raz tyle śniegu, żeby można też było zrobić... U nas podobne temperatury, ale przez wilgoć, której u nas nie brakuje, odczuwa się jeszcze niższe temperatury. Ja też nie lubię, jak w domu jest zaduch, ale faktycznie- 17 stopni to ciut mało. Z drugiej strony- może podziała to jak hartowanie. Dużo zdrówka dla M.
    Nieważne przecież ile będzie potraw i skąd, najważniejsze, co macie w sercu i w głowie :*
    Życzę więc Wam cudownie rodzinnych, ciepłych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wam zazdroszczę tego śniegu, chciałabym żeby na święta spadł, bez niego to jakby czegoś brakowało. Ja mam zamiar dopiero brać się za pierniczki o ile nie padne trupem po nieprzespanych nocach 😂

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałwan śliczny, ja z przygotowaniami do świąt jestem daleko w polu, aktualnie ogarniam nową kuchnię i gospodaruję wszystko w niej jak należy masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Snieg w Irlandii, koniec swiata!!! :D

    Alescie napierniczyli! ;) Nam jakos malawo wyszlo piernikow z przepisu, a jeszcze 1/3 zostala skonsumowana w czasie pieczenia! ;)

    Swietne przedstawienia! Hamerykanie jakos widze nie organizuja zbytnio takich prawdziwych przedstawien w mlodszych klasach. Szkoda... A juz bozonarodzeniowe, to w ogole, poprawnosc polityczna nie pozwoli... :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Wam fajnie - macie chociaż odrobinkę śniegu, w przeciwieństwie do nas ;) Widzę, że jesteście perfekcyjnie przygotowani do Świąt - więc pozostaje mi tylko życzyć Wam radosnego, magicznego i rodzinnego Bożego Narodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem, że u mnie z pisaniem lepiej... W grudniu tak wciągnęły mnie przygotowania do świąt, że na bloga energii już nie wystarczało. W dodatku, kiedy goście w domu, to też tak głupio z nosem w laptopie siedzieć. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes