niedziela, 3 grudnia 2017

Elf Town i inne

Tydzien temu mielismy przyjemnosc pojsc do Elf Town.

Rok temu takze bylismy,ale nie odnieslismy jakis niesamowitych wrazen odnosnie tego miejsca.
W tym roku mialo byc lepiej - zmieniono lokalizacje na obrzezach miasta, ktore ulatwialo dojazd i latwe parkowanie,a takze rozbudowano miejsce do az 3 pieter.
Z uwagi na to,ze fabryka Elfow miesci sie obok naszej pracy - chlopcy kazdego dnia odliczali chwile do naszego przyjscia.
W koncu sie doczekali ... jakie wrazenia??

Na pewno lepsze ,niz rok temu.
Chlopcy na pewno aktywniej brali udzial w interakcjach z elfami, ladnie pisali listy do Santy i potrafili bez problemu wejsc z nim w rozmowe na temat zabawek i szkoly.
Taka przeprawa przez Elf Town trwala 1,5 h ,ale byla dosyc interesujaca ( nudzily sie tylko malutkie dzieci).
Nowym miejscem byl lodowaty pokoj, gdzie wszystko stworzone bylo z prawdziwego lodu. Swietne wrazenie.
Poza tym lepiej wypadlo tez dekorowanie pierniczkow, gdzie dorosla czesc mogla skosztowac mince pies i wypic grzanca :-)
Dla osobnikow bezalkoholowych podawany byl cieply kompot z owocow z dodatkiem imbiru i cynamonu. Pychota.
Czas zlecial nam nieslychanie szybko.
Na sam koniec rozmawialismy z Gwiazdorem ( w polowie zajec rodzice musza wypisac'sciage ; - jak ma na imie dziecko i ile lat, jak nazywa sie jego nauczycielka i cos co moze wiedziec tylko Santa.
Ja np napisalam,ze chlopcy chcieli by dostac zestawy lego) :-)
Byscie widzieli ich miny kiedy Santa wiedzial tyle rzeczy o nich...
A na sam koniec dostali zeton,ktory mogli wykorzystac w fabryce zabawek u elfow i wybrac sobie samemu jakas zabawke.
Jestem na tak w tym roku ! :-)

A to krotka fotorelacja :









--------------------------------


Na rozmowie kwalifikacyjnej wypadlam bardzo dobrze. Prace mialam w rekawie,ale jak sie pozniej okazalo - pozycja byla na dzien,a ja pracuje na wieczory.
Kierownictwo dowiedzialo sie wiec,ze nie jestem zainteresowana i nie zaoferowali mi awansu.
Pozostawia jednak moje CV i jesli w najblizszym czasie wyjdzie ta sama pozycja na wieczor - to ja dostane,
W miedzyczasie mam nauczyc sie pewnych obowiazkow Team Leadera ( co jest trudne,bo na lini jest niesamowity szal w produkcji - za 2500 tys czesci , fabryka zarabia ponad 400 tys dolarow). A my tyle czesci produkujemy w tydzien. Niezly maja interesik ,co? :-)


-------------------------------

Niedawno dostalam informacje ze szkoly odnosnie szalejacego parowirusa B19 powodujacego rumien na ciele. Zarazenie spowodowane jest droga kropelkowa podobnie jak przy np. grypie.
Nie przjelam sie tym tak bardzo, bo chlopcow nic nie lapie.
Do poniedzialku gdy Starszakowi wyszla okropna , czerwona, zaogniona pokrzywka na reku.
Najpierw wystraszylam sie,ze moze to od kakaowego miodu ( chociaz Starszak nie ma czulenia na nic - za mlodu mial na krowie mleko).
Zostawilam go w domu, nastepnego dnia mial juz pokrzywke na dwoch rekach i lekko na nogach.
Zabralam go do lekarza,a lekarka na to,ze to alergia. No ,ale na co???????? Czy podawalam mu leki? ( nie), czy cos nowego w diecie ( nie), czy leki przeciwhistaminowe ( nie!!).
Naprawde...
Przepisala nam syrop przeciwhistaminowy i kazala przeczekac.
Starszakowi najbardziej wychodzilo po tym jak robilo mu sie cieplo i po jedzeniu. Pozniej rumien zaatakowal twarz,a najbardziej policzki.
Na dzien dzisiejszy oprocz lekko zarumienionych policzkow nie ma juz nigdzie indziej.
Rumien zakazny jest ponoc bardzo popularna choroba w Irlandii . Dziecko nie ma goraczki, brak apetytu czy jakichkolwiek innych objawow oprocz rumienia.Choroba mija sama ok 7-10 od pojawienia sie rumienia. Dziecko juz wtedy nie zaraza.
Wiecej o rumieniu zakaznym ( slapped cheek syndrome ) : TU






















Pozdrawiam Was serdecznie,

Zabiegana Minia

10 komentarzy:

  1. Ale super taka wizyta w Elf Town! Mnie dorosłej też by się oczy zaświeciły jakby Santa o mnie tyle wiedział hihi. Ja w poszukiwaniu świąt wybrałam się niedawno na nasz poznański Plac Wolności, ale taka lipa straszna. Drogo jak diabli, praktycznie wcale nie dało się poczuć tego klimatu. Zero rękodzieła, pomysłów na prezenty... No i wesołe miasteczko :/
    Jedno wielkie rozczarowanie.
    Czy Twoje dzieciaki w szkole mają jakąś przerwę świąteczną? Od kiedy i jak to wygląda?
    Dziękuję za książkę 😘. Długo "szła"? Z początkiem tygodnia ją odebrałam :)
    buźki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlopcy koncza szkole 22 grudnia, a wracaja 8 stycznia. Ksiazke wyslalam w czwartek tydzien temu. Moze sie przyda :-)

      Usuń
  2. Biedny starszak - mam nadzieję, że chociaż go ten rumień nie swędzi. Kilka lat temu wyskoczyło mi podobne uczulenie - na nogach, ramionach, które cholernie swędziało. Gdy pojawiło się również na szyi to musiałam przyjąc zastrzyki z kortyzonu.
    Myślę, że Stefano bardzo by sie podobał taki wypad do miasteczka elfów i co do Lego to na pewno dogadałby się z Twoimi chłopcami.
    Mimo iż awansu nie dostałaś, gratuluję wspaniale przebrniętego konkursu i mam nadzieję, że interesujace Cię miejsce wkrótce się pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojejku biedaczysko z synka z tym rumieniem, mam nadzieję, że chociaż nie swędziało. A wizyta u elfów super sprawa, u nas w PL na Stadionie Narodowym w Wawie jest też Fabryka Elfów, ale chyba nie damy rady

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę co to za paskudztwo...moi łapią wszystko więc masakra jak pomyślę...

    OdpowiedzUsuń
  5. o rety. Nie wiedziałam nic o takiej chorobie ;(
    my na święta Wielkanocne mieliśmy Ospę najpierw u Antka, potem u Marysi.. myślałam, że wykituje... :(
    Zdrówka dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedny Starszak! Slyszalam o tym wirusie, ale tutaj chyba nie jest az tak czesty. W szkolach najczesciej przechodzi fala bostonki albo zapalenia spojowek (pink eye). I wszy. :D

    Fajne to miasteczko elfow! Ja zabieram Potworki na Christmas Party przy naszym kosciele w niedziele i licze na to, ze sa juz na tyle duzi, ze oni beda sie bawic, a ja wypije w spokoju kawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne to Elf Town, magia po prostu. Lubię takie miniatury i makiety :).
    Z rozmową kwalifikacyjną gratuluję, trzymam teraz kciuki, aby te zmiany się udały!!.
    A ten rumień, o mamo, wygląda strasznie! Dobrze, że mniej groźny niż na to wygląda. Zdrówka życze i niech Was nic nie łapie już.

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje dzieci to mają szczęście, że tyle atrakcji im zapewniasz :-) Powodzenia z tym awansem, podoba mi się Twoja pewność siebie. Tutaj mogłabym się od Ciebie nauczyć, bo ja zawsze myślę o sobie może nie źle, ale raczej w takim sensie, że dobrze, ale przecież nic nadzwyczajnego, są inni równie dobrzy, jak nie lepsi. Wiem, że takie myślenie przeszkadza w osiąganiu sukcesów zawodowych, jeśliby takie chciało się mieć na koncie, a za tym też więcej pieniędzy płynie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję tego rumienia u synka!!! A jak drugi? Też go wysypało?
    Widzę, ze wizyta u Gwiazdora i Elfów udana, to super. U nas podobne wizyty są w Gdańsku, ale nie damy rady w tym roku. Może w przyszłym sie zorganizujemy i się rodzinnie wybierzemy :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes