piątek, 3 lutego 2017

Teraz Ja! Kobieta - luty



Nadeszła kolejna porcja co robię dla siebie... to już druga część z dwunastu.

Otóż spędzam aktywnie czas... dwa do trzech razy w tygodniu po 30-40 minut.

Będąc nastolatką chodziłam do sportowej klasy,więc uprawianie sportu było na porządku dziennym.

Mieliśmy lekcje pływania codziennie, grałam w siatkówkę itp.

A później jakoś z ruchem nie było mi po drodze. Najczęściej pot wyciskałam .... na dyskotece.

Po ciążach waga wróciła mi do czasów sprzed,ale ja ewidetnie straciłam kondycje.

Zaczęłam częściej używać samochodu,a spacerowałam tylko z wózkiem z chłopcami w środku.

W końcu nadszedł czas na zrobienie czegoś dla siebie.

A wszystko przez...... przyśpieszone tętno.

Kiedy serce mojego Męża bije koło 60 uderzeń na minutę, moje 'pędzi' ponad 80.. niby nadal w granicach normy,a jednak wydaje mi się,że to za szybko.
Nie od dziś wiemy,że im wolniej i wydajniej bije serce - tym dłuższe będzie nasze życie.

Przewertowałam więc internet i poczytałam sobie troszkę na temat tego niewykłego mięśnia w naszym ciele.

Otóż ażeby serce efektywniej biło potrzebuje od czasu do czasu zwiększonego ruchu.

Tzn potrzebny jest mu wysiłek.

Zrozumiałam więc,że sam spacer z chłopcami nie wystarczy - musi być coś ażeby praca serca przyśpieszyła do nawet 120 uderzeń / min,a w czasie odpoczynku dosyć mocno zwolniła.

Postanowiłam uprawiać jogging.

Zaczynam od szybkiego chodu, na granicy z biegiem. Po przejściu gdzieś połowy dystansu ( gdy minie mi 'pierwsza' kolka) zaczynam lekko truchtać.

Nie wyjdę jednak bez wygodnych butów, które są specjalnie zaprojektowane do biegania.

Swoją drogą są masakrycznie wygodne,a i ich kolor robi wrażenie ;-)


Spaceruje po naszej wsi. Witam pieski , które z radością radośnie machają ogonami  za bram ich domów, przyglądam się posiadłościom, oczyszczam umysł, oddycham głęboko...

W uszach słuchawki z obowiązkowo grającym polskim radiem. Z reguły jest to ESKA Tarnów??  albo RMF MAXX ...

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak świetnie jest usłyszeć polskie reklamy , spikerów. Tak ciepło robi mi się wtedy na sercu...

Czuję się jak w domu. Przypominają mi się nastoletnie , tak bardzo beztroskie czasy.

A kiedy słyszę rytmiczną muzykę to nogi same ruszają się do tańca  truchtu.



tak wygląda zima w Irlandii, chociaż... uwaga! od pierwszego lutego oficjalnie powitaliśmy WIOSNĘ - bynajmniej kalendarzową....


owieczki znowu przyszły pod dom... niedobre!!!


Sport to świetny sposób na odstresowanie, na odświeżenie głowy, na głębszy oddech....

Polecam każdemu! bo ruch to..... ZDROWIE!

I pozdrawiam,

Minia

8 komentarzy:

  1. no i pięknie! ja również mam zamiar się za siebie trochę wziąć, bo już za długo na dupie siedzę.. piękne widoki u Was.. haha próbuję sobie właśnie wyobrazić swoją reakcję na to, jak pod dom mi owca przychodzi:P nie potrafię jednak:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że udało Ci się wrócić do dawnych sportowych pasji i trybu życia :) Ja też najczęściej spalam kalorie biegając za Młodym albo ewentualnie na parkiecie w klubie - ale już nie mogę doczekać się wiosny, kiedy będę mogła znów wskoczyć na rower ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, ja zbieram się do aktywności, ale raczej w domu na macie. Kiedyś bardzo dużo chodziłam, również popychając wózek - nawet 10km dziennie, a że mam bardzo szybki chód to i forma była. Ostatnio dosłownie sflaczalam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ze sportem też jestem za pan brat też do LO chodziłam do klasy sportowej teraz jak wiesz pokochałam Pole Dance.

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz, że mąż mnie mobilizuje do biegania, ale jakoś nie udaje mu się to na razie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też wyczekuję wiosny żeby się wreszcie ruszyć, na wsi biegać jest gdzie, wystarczy włożyć wygodne buty i...przygotować się na komentarze tutejszych, bo dla ludzi na wsi, biegający o 6.00 rano to widok niecodzienny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miniu jestem i cieszę się, że znów się dopieściłaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mając takie widoki nic dziwnego, że z chęcią biegasz :).

    Osobiście nie rozumiem biegających ludzi :).

    O patrz, a ja od zawsze mam szybkie tętno około 85 uderzeń ale nigdy nie pomyślałam, że może, to mieć jakiś zły wpływ na moje życie ...

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes