wtorek, 14 lutego 2017

Najsilniejszy w organizmie czyli mowa o....




Serduszko, wszędzie serca, misie, czerwone róże, czekolady i urocze kartki.

W Święto Walentego większość z Nas okazuje szczególnie swoją miłość i troskę o drugą osobę. Każdy z Nas potrzebuje miłości. Dzień ten stworzony został po to,by celebrować swoje uczucie, przypomninać nam o nim. W życiu kiedy wszystko staje się 'ważniejsze' co raz częściej zapomina się o pocałunku Męża/Żony na dobranoc czy czułych słowach.

Od tego się zaczęło...
     Pierwowzorem Walentynek był zwyczaj obchodzony w starożytnym Rzymie. 14 lutego obchodzony był Dzień Płodności i Macierzyństwa. Z tej okazji każda młoda niezamężna kobieta wrzucała do wielkiego dzbana kartkę ze swoim imieniem. Następnie kawalerowie losowali kartki. Tą, którą wylosował stawała się jego partnerką na świąteczne zabawy, a nie raz i na całe życie.
     Dlaczego Św. Walenty?
     Patronem Święta Zakochanych jest Św. Walenty. Żył on w starożytnym Rzymie za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego, który zakazał młodym mężczyznom wchodzenia w związki małżeńskie. Św. Walenty złamał zakaz i potajemnie udzielał ślubów. Został za to wtrącony do więzienia. Tam poznał i uzdrowił ze ślepoty córkę więziennego straźnika a później udzielił jej ślubu. Za ten czyn cesarz skazał go na śmierć. Św. Walenty zostawił na pożegnanie list dla córki straźnika, który podpisał "Od Twojego Walentego".
www.adonai.pl

Nie jestem ani zwolenniczką, ani przeciwniczką tego święta. Najbardziej jednak lubiłam je w czasach podstawówki i liceum i wspominam je bardzo miło.

Serce. Co tak naprawdę o nim wiemy?

Czy zastanawiałeś/aś się do czego służy,jak o nie dbać?

Ja nigdy do serca nie przywiązywałam żadnej roli. W sumie biło jak chciało swoim rytmem. Nigdy nie interesowało mnie co się z nim dzieje, dlaczego tak jest itp.
Pamiętam,że w swoich 'studenckich' latach paliłam jak lokomotywa nawet 30 papierosów dziennie, do tego brałam pigułki,które jeszcze zwiększały szansy na zawał lub udar , z rana budziłam się dysząc ledwo co oddychając,ale co mi tam było. Młoda byłam. Młodość rządzi się swoimi prawami.
Ktoś kiedyś powiedział,że przez pierwsze 30 lat człowiek nie dba o siebie, a przez kolejne 30 robi wszystko,by odzyskać te zdrowie. Coś w tym jest....

Serce,ach o serce.
Czy wiecie,że więcej ludzi umiera na choroby układu krążenia aniżeli na nowotwór?

Jeśli przyjrzycie się bliżej swojej rodzinie, swoim znajomych jest w niej co najmniej jednak osoba,która ma problemy z sercem ( nadciśnienie, miażdżyca, wysoki cholesterol itp)lub przeszła zawał ?

Serce statystycznego Polaka jest bardzo zniszczone, obrośnięte tłuszczem, wypełnione blaszkami miażdżycowymi.
Do tego ciągle nadwyrężane stresem i paleniem, katowane nadciśnieniem i alkoholem.

Takie serce niestety jest niedotlenione, niedokrwione i zmęczone.

Jednak kto w ogóle się nad tym zastanawia?

Ostatnio moja siostra miała ciśnienie 220/140 aż zaczęła drętwieć jej cała lewa strona.

Kiedy mi o tym powiedziała ledwo co się nie przewróciłam z wrażenia,a Ona,że trochę się zdenerwowała i to dlatego tak skoczyło jej ciśnienie do góry.
Po kilku godzinach poszła na kilka buchów wracając słaba i bliska omdlenia.
Czy tak zachowuje się dorosła , myśląca osoba? Wybacz Siostro - no nie!

Ja zawsze powtarzam. Serce mamy tylko jedno! Musimy o nie dbać. Jest mięśniem, które może niestety się 'popsuć',chociaż zaprogramowane jest na 120-150 lat.

Waga naszego serca to ok.200-350 gram. Serce leży na środku klatki piersiowej , tuż za mostkiem wysunięte lekko w lewą stronę. Wyglądem przypomina zaciśniętą piąstkę.

W przeciągu dnia serce kurczy się 100 tys razy, pompując 7 tys litrów krwi.

U noworodków serce bije ok 120 uderzeń, u dzieci ok 100 uderzeń,a dorosłych norma to od 60 -80 uderzeń na minutę.

Serce odpoczywa jedynie w ułamku sekundy w czasie rozkurczu. Dłuższa przerwa mogłaby skończyć się ustaniem pracy serca.

Serce kobiety bije z reguły szybciej ,niż u mężczyzny,a i mężczyźni lepiej wychodzą z zawału ,niż my.

Lewe płuco jest mniejsze od prawego,a to dlatego żeby zmieściło się serce.

O SERCE TRZEBA DBAĆ!

W jaki sposób?

- zadbać o prawidłową wagę,
- nie palić,
- ograniczyć alkohol oraz sól I kawe!
- pić zieloną herbatę,
- uprawiać wysiłek fizyczny,
- dbać o zrównoważoną i zbilansowaną dietę ( serduszko uwielbia dużo błonnika, czosnku, migdałów, tłuste ryby itd),
- unikać stresujących sytuacji ( hmmm...)

Z okazji Świętego Walentego życzę Wam wszystkim więc zdrowych i zrelaksowanych serduszek...




A to moje piekne dzisiejsze laurki. Mlodszego jest z lewej strony, Starszego z prawej.
Sa cudowne!!!

Pozdrawiam,
Minia


5 komentarzy:

  1. Ja lubię Walentynki - chociaż jestem zdania, że uczucia trzeba okazywać sobie na co dzień, a nie tylko od święta (ale 14 luty to jednak zawsze jakaś dodatkowa okazja do celebrowania swojej miłości ;) )

    A odnośnie serca jako narządu - sama prawda ! Dlatego też już na samym początku naszego małżeństwa postanowiłam zwalczyć niektóre nawyki żywieniowe mojego M. - jak na przykład smażone tłuste kiełbaski na śniadanie, które zostały zastąpione przeze mnie owsianką dla zdrowia i dobra serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ostatnim punktem najtrudniej, co? ;)
    Reszta nie sprawia mi trudności :) mniej więcej od roku. I - o dziwo - zauważam różnicę w kondycji swojego serducha ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Walentynki ale w wersji nieskomercjalizowanej. W domowym zaciszu, przy lampce wina.

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie lubię Walentynki, to okazja, aby spędzić ze sobą czas. Poza tym wyznaję zasadę, że Walentynki jak się chce to można mieć każdego innego dnia w roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie walentynki są neutralne.. Jednak moja żona je lubi, więc trochę się staram nie powiem.. Co do organu.. Powiem tak: Na coś umrzeć trzeba:p np. Ja lubię boczek. i choćby ta jedyna potrawa powodowała choroby serca, to i tak bym go jadł.:) Podobnie z herbatą zieloną. Nie lubię i nie będe pił. Ratuje mnie jeszcze ruch. Tego mi akurat nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes