sobota, 28 stycznia 2017

Co miesiac to samo...

W sumie zaczelo sie "wybuchowo" po porodach.
Skoki hormonow, ciagle zmeczenie, podbuzowanie, zlosc itp.
Nigdy nie mialam takiej hustawki nastrojow jak od kilku lat.
Wczesniej bylo kilka dni przed I wszystko wracalo do normy.
Niestety teraz jest tydzien, a w najgorszych wypadkach zaczyna sie juz dwa tygodnie przed.
Jestem jak bomba wybuchowa.
Sama nie do konca wiem czego chce,ale walcze, walcze jak lwica.
Maz co miesiac chce sie ze mna rozwiesc, bo jak mozna zmienic sie z Aniola w Diabla bedac w tym samym ciele.
Dzieci nie do konca zdaja sobie sprawe przez jakie "pieklo" przechodzi ich mama.
A ona sama juz nie wie czy ma sie smiac, czy plakac.....
A potem? Potem wszystko wraca do normy jakby nigdy nic.


PMS - zespol napiecia przedmiesiaczkowego

Nie jest pewne, co tak naprawdę wywołuje ZNP, jednak uważa się, że jest on skutkiem zaburzeń hormonalnych pod koniec cyklu miesiączkowego – nadmiernej produkcji estrogenów przy niedoborze progestagenów. Badania ostatnich lat wykazały, że u podłoża PMS leży działanie endogennych metabolitów progesteronu na poziomie ośrodkowego układu nerwowego. 
zrodlo : encyklopedia

 Zloszcze sie wiec niesamowicie na :

KIJOWY STYCZEN!!!
Bo jak inaczej mam nazwac miesiac w ktorym jego praktycznie polowa to same choroby.
Zaczelo sie od jelitowki u chlopcow, ale minely po 24 h.
Potem Maz wrocil z dreszczami, goraczka , bolem miesni I glowy.
GRYPA!
po 3 dniach podlapal Maly I zaczal mi wysoko goraczkowac.
Mialam wiec trojke dzieci na glowie...
Po 6 dni goraczkowania udalismy sie do Lekarki, ale z uwagi, iz tego dnia jeszcze goraczki nie mial to kazala sie wstrzymac z antybiotykiem. Tak tez zrobilismy I dobrze, bo wirus odpuscil, ale...
Zeby nie bylo kolorowo we wtorek zwolnilam sie z pracy, bo mialam te same symptomy co M. A na dodatek nastepnego dnia "to" samo zlapalo Starszaka tylko, ze ponownie On wysoko goraczkowal ( z drgawkami wlacznie), a ja nie goraczkowalam w ogole.
W koncu na dzien dzisiejszy moge stwierdzic, ze oprocz kataru  i lekkiego kaszlu u Mlodego nie dolega Nam nic, ale prosze Was... szpital w domu normalnie.
Aaa zebym nie zapomniala I Misia obzygala Nam toalete. Biedna, pewnie I jej cos stanelo na zoladku, egh....

P.S przy okazji nasuwa mi sie na mysl piosenka "Sto lat" , ktora spiewaja ciagle chlopcy (chyba juz cwicza na moje I Tesciowej urodzinki).
A najlepszy jest Mlody.... (uwaga, chlopcy nie mowia po polsku, ale coraz wiecej znaja slowek) I spiewa... "Jezce raz, jezce raz, niech ZYGA nam".
No zygac niekoniecznie chcialabym zyczyc Solenizantce, ale Mlodemu jezyk sie placze I za nic w swiecie nie moze powiedziec "zyje".


NIE MA DOMOW DO KUPNA

To jakies zarty, prawda? Nie prosze Panstwa. Takie sa realia zycia na Zielonej Wyspie.
Kiedy dojechalam nieszczesnym autobusem do mojego miasta w 2004 roku po 48 godzinnej wyprawie Irlandia przezywala Boom...
Praca byla wszedzie, Irlandczycy bogacili sie, karty kredytowe dawane zostawalu od reki z wysokim limitem, kredyty dawano wszystkim bez wyjatku, trzeba bylo miec tylko zatrudnienie, dlatego nawet farmer John z dochodem 20 000 euro rocznie mogl pozyczyc z banku 500000 euro.
W 2008 wszystko padlo na twarz!!! Krach....
Ludzie zapozyczyli sie , a teraz nie maja skad oddac.
Banki przestaly pozyczac, budowlancy przestali budowac, mieszkania I domy potanialy dwukrotnie lub trzy. Nikt  nie spodziewal sie, ze  Celtycki Tygrys zamieni sie w Domowego Kocura.
W 2010 roku wychodzilam za maz I jakos tam zawsze mialam nadzieje, ze wrocimy do Polski.
Nigdy nie moglismy podjac jednoznacznie decyzji. Kiedy ja chcialam wracac, to M. sie odwidywalo. Kiedy to ja nie chcialam , to On widzial dla Nas szanse.
Nasze oszczednosci ladowaly raz na polskim, a to na irlandzkim koncie.
W 2013 roku, gdy na swiecie mielismy juz dwoch synow kupno domu znowu weszlo na "tapete", ale banki mialy bardzo rygorystyczna polityke.  Koledze, ktoremu w 2007 oferowano 325 tys euro, wtedy bank zaoferowal tylko 118.
Od dwoch lat jest bardzo wysoki decyfit budynkow mieszkalnych w calej Irlandii.
Bo prosze wytlumaczcie mi... dlaczego przestali budowac?
Przeciez populacja sie powieksza. W 2011 roku w Irlandii urodzilo sie najwiecej dzieci w ostatnich 50-ciu lat, a oni tak sobie przestali budowac,bo sie nie oplaca.
Doprowadzili do tego, ze w kraju nie ma mieszkan, jesli sa to masakrycznie drogie ( wlasciciele, ktorzy wynajmuja maja swietny biznes, bo podwyzszaja ceny, a ze wzgledu na brak domow ceny z naszego malego miasteczka sa prawie tak wysokie jak w Corku (porownanie np. Wloclawek w kuj.-pom. z cenami we Wroclawiu).
Ci, ktorzy sprzedaja maja prawie taki sam biznes jak sprzed Celtyckiego Tygrysa, a Ci biedny kupujacy lub wynajmujacy sa okradani w bialy dzien.
My mozemy pozyczyc 286 tys euro, ale to kwota nieosiagalna do splacenia przez Nas. Nawet jesli pozyczylibysmy 200 tys euro to 1050 euro to sama splata miesieczna za kredyt bez rachunkow, samochodow itp.
Aby otrzymac kredyt trzeba miec minimum 10 % wkladu wlasnego wartosci mieszkania. Czyli kupujac za 150000 tys trzeba miec 15 tys wkladu.
 Od tego roku Rzad oddaje 5%, ale musi byc ono NOWE.
Co oznacza, ze juz w ogole te nowe domy I mieszkania beda masakrycznie drogie....

A ceny domow sa np takie (poza miastem oczywscie do 30 km dojazdu)

Dom blizniak za 190 tys 3 pokoje, 2 lazienki Athenry (ok 15 min samochodem do zachodniej czesci miasta) ten dom w czasie krachu kosztowal ok 140 tys.


3 pokojowy dom z jedna lazienka, Spiddal (20 min samochodem do wschodniej czesci miasta) 195 tys euro ( srodek do remontu, okna do wymiany)

 Do calkowitego remontu, tylko 2 pokoje - 110000e  Craughwell

5 pokoi, 4 lazienki. Istna willa. Cena iscie willowska 420000 euro.

Zdjecia pochodza ze strony daft.ie

Gowna nie kupie, a dom ktory nam sie podoba Nas nie stac I kolko sie zamyka.
Bo wybaczcie, ale ja chce komfortowo splacac pozyczke , a nie kazdego miesiaca trzasc portkami czy starczy Nam na zycie. PORAZKA!!!!

PS zapomnialam dodac, ze cena moze zostac podwzyszona , gdy jest dane zainteresowanie. Dla przykladu znajomy sprzedawal dom, ktory wystawil za 135 tys, a ostatecznie sprzedal za 169 tys euro, bo ludzie przebijali cene!!! Szal normalnie... jak na licytacji!


DO WAKACJI JESZCZE DALEKO

Codziennie chlopcy pytaja kiedy bedzie lato, bo latem jest tak przyjemnie, bo bedzie plaza I piasek, bo beda babcie, ciocie I kuzyni, bo nie bedzie szkoly I "niedobrych" kolegow.
Odliczam razem z nimi I pomimo tego, ze w Irlandii od 2013 roku nie bylo normalnej , letniej pogody to I tak z utesknieniem  kazdego roku na lato czekamy.
Slonce - wychodz za chmur, a juz!!!!

NIE MAM WENY

Chcialabym pisac czesciej. Niektorzy z Was potrafia wyprodukowac z 3-4 posty na tydzien (brawo!!!). Ja swoj najbardziej produktywny okres mialam w 2014. Moze dlatego, ze podczas pracy w hotelu - mialam latwiejszy dostep do internetu, a gdy bylo w nim cicho to moglam oddac sie wenie tworczej.
Teraz ani pomyslow , ani czasu. Tylko wk..rw! :-)
Moze to minie, moze najdzie mnie jakas mysl, jaki pomysl na posta.
Poki co cicho I glucho w moich polkulach mozgowych...

A juz tak dobrze mi szlo bez narzekania, ale kobieta jest zmienna...

I rzadzi sie swoimi prawami ot co...

Pozdrowienia ,

Minia

17 komentarzy:

  1. No zle sie dzieje w panstwie, chciało by się rzec duńskim.. A jak tam jest z budową domu od podstaw? Rozwazaliscie taka opcje? Firmy przestaly budowac, bo inweestycji zabraklo i nie mial kto placic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budowa wychodzi za drogo. Za sama ziemie trzeba zaplacic kolo 30-50 tys. Postawic dom w stanie surowym to nastepne 100 000, a potem kolejne 50-70 tys na wykonczenie w srodku. Nie pisze jeszcze o sprawdzeniu w jakiej kondycji jest studnia,scieki itp. Tez drogi biznes....

      Usuń
  2. Kochana, ja kończę chorować.. Myślałam, że to w Pl wszyscy chorzy są. Zdrówka życzę! Co do domów to jestem w szoku. Mam nadzieję, że się Wam jednak poszczęści :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszedzie wszyscy chorzy.. taki okres teraz niestety...

      Usuń
  3. Minia rozumiem cie doskonale. Sama bym chciała mieć, a nie wynajmować, ale cóż kocha sie to co ma i cieszy, ze zdrowie jakiś i praca jest. Reszta to tylko dodatek fo życia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale chcialabym wlasny dom.. nie dla siebie - dla moich kochanych dzieci...

      Usuń
  4. Kochana moja jak wiesz u nas też sezon chorobowy w pełni Nusia zdrowa dziś poszła pierwszy dzień do żłobka, za to ja idę do lekarza bo kaszel mnie tak strasznie męczy. Co do domu trzymam kciuki i mocno Wam kibicuję, żebyście w końcu odnaleźli swoje miejsce, swój dom, ale jak to mówią: "Tam dom Twój gdzie serce Twoje".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wyslalam chlopcow do szkoly/ przedszkola dzisiaj , a sama za kilka godzin wybieram sie do roboty. Nie ma prosto...

      Usuń
  5. Co do domów, nie wiem czy pamiętasz, ale my odpuściliśmy kupno bo nie udało się sprzedac za rozsądną cenę naszego mieszkania (M. płacił 105 tys, a najwyższa kwota jaką nam zaoferowano to 64tys). We Włoszech, teraz jest dobry moment na kupno mieszkań ale nie na sprzedaż. Bywa jedak, że deweloperzy nie chcą spuścić z ceny i mieszkania stoja puste.
    O chorobach mogłabym książkę napisać. Jest dużo gorzej niż w ubiegłym roku i mam szczerze dość zimy. Z tego co wiem to nie tylko u nas - w przedszkolu mało dzieci. Niby mamy piękne słońce i błękitne niebo, ale z rana są przymrozki (dziś -3) aby w dzień dojść do 18 stopni.
    A wena, cóż moja odeszła i nie wiem czy wróci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko jakie ceny!!! Nie spodziewałam się...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak nie urok, to... :/
    Zawsze coś.
    Nadal trzymam kciuki za dom. I

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze coś!! Jeszcze znajdziecie ten swój wymarzony domek i dostaniecie kredyt!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze coś!! Jeszcze znajdziecie ten swój wymarzony domek i dostaniecie kredyt!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt- styczeń był do du...! I tak czekałam na luty, a on wcale lepiej się nie zaczął :-(, swoje odchorowaliśmy w grudniu... A dom...znajdziesz ten wymarzony, idealny - tylko trochę cierpliwości ;-). A poza tym - jak widzisz- po roku wróciłam do blogowego świata ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To niesamowite, zeby domow nie bylo! Pierwszy raz o czyms takim slysze! ;) To tutaj jednak to luksus, bo domow do wyboru do koloru! I ceny aktualnie nisko stoja. Od paru lat, mamy tzw. rynek kupujacego. Znaczy sie, oplaca sie kupic, ale nie sprzedawac. Dlatego my nie zdecydowalismy sie na wymiane naszej chalupki. Za duzo bysmy stracili na sprzedazy. :(

    Szesc dni goraczki?! Wez nie strasz! Bi goraczkuje dzis 4 dzien, Nik 3 i ja juz wysiadam! Nie wiem jak napisac smsa szefowi oraz koledze z biura, ze jutro mnie znow nie bedzie... Mam nadzieje, ze przez weekend w koncu ten wszawy wirus odpusci i w poniedzialek dzieciaki beda mogly normalnie wrocic do szkoly i przedszkola. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd ja to znam z szukaniem kawałka własnej podłogi, cenią się jakby ze złota to było, mam nadzieję że szybko znajdziecie coś co będzie wam odpowiadało.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes