piątek, 18 listopada 2016

Moja Pierwsza Wywiadówka




W połowie listopada na całym terenie mojego hrabstwa organizowane są zebrania z rodzicami.

My zostaliśmy poinformowani dwa tygodnie wcześniej. Zebrania nie są dla wszystkich rodziców,ale indywidualne.
Uważam to za świetny pomyśł ( szczególnie w szkołach gimnazjalnych czy średnich),ponieważ na spokojnie można przeanalizować rozwój swojego dziecka.

Nasze spotkanie wyznaczone było na 17,więc miał na nie iść M.
Ja niestety pracuję od 15.45 i nie miałabym szansy na pojawienie,ale dwa dni wcześniej skontaktowała się ze mną Sekretarka czy byłaby możliwość żebym przyszła na 14.35 co oznaczało dla mnie kombinowanie z kim zostawić chłopców. Poza tym musiałam odebrać Starszaka o 14 spod szkoły  ,zawieźć chłopców do sąsiadki i wrócić po czym jechać prosto do pracy.
Przyzwyczaiłam się,że wszystko co robię muszę wykonywać z pośpiechem ( nawet pisząc tego posta nerwowo spoglądam na zegarek,bo za godzinę powinnam zbierać się do roboty).
W końcu więc stanęło na tym,że to Ja wybrałam się do nauczycielki.

Nie powiem,że się nie stresowałam,bo oczywiście,że tak.
Dowiem się jak radzi sobie moje kochane 5-letnie dziecko.

Dwa lata wcześniej słabo mówił, lekarka chciała wysłać go na Speech Therapy ,ale panie z przedszkola kazały mu dać czas. Od kiedy skończył 4 lata buzia w ogóle mu się nie zamyka.
Język opanował bardzo dobrze,chociaż czasami jak chce szybko coś powiedzieć to wtrąci jeszcze 'baby talk',ale musi się naprawdę śpieszyć. Wtedy oczywiście spowalaniam go i każę powiedzieć spokojniej.
U Nas w domu jest wieczna bitwa o to kto jest głośniejszy, kto szybciej opowie Mamie lub Tacie jak minął dzień . Ciągła rywalizacja!!!

Wracając do tematu....

Odstawiłam moje kochane Robaczki u sąsiadki,która kochana przygotowała dla nich także obiad,a ja ruszyłam z powrotem pod szkołę.

Nie musiałam w ogóle czekać.

Nauczycielka ogólnie miła, dość wymagająca,ale uprzejma,

Najpierw spytała się czy dobrze wymawia imię Szymon.

Z ich wymowy słychać coś ala 'siemon' ,więc zwróciłam jej uwagę,że sz czyta się razem więc wymawia się szszszsz...

Później zaczęła pokazywać mi wszystkie jego prace.

Pierwsza była z podpisaniem jego imienia i narysowanie siebie. Doczepiła się jednak,że Starszak narysował siebie bez nosa i ust.

No cóż....

Powiedziała,że jest dobry z matematyki ( co wiedzieliśmy od samego początku). Potrafi połączyć te same dinozaury pod względem rasy i koloru.

Nie ma problemu z literkami,ale nie do końca potrafi 'blendować'.

Jak pisałam wcześniej nauka języka angielskiego odbywa się za pomocą słuchu (fonetycznie).

Dzieci słuchają jak wymawia się dane spółgłoski lub samogłoski i tworzą z nich zdanie.

Np mają słowo cat , które muszą przeliterować dźwięcznie i je połączyć .

Starszak ma troszeczkę z tym trudności pomimo iż zna doskonale każdą literkę.

Nauczycielka więc poradziła troszeczkę więcej ćwiczeń .

Poza tym zauważyła,że Starszak jest nieśmiałym dzieckiem i pomimo tego,że nienawidzi publicznie czegoś tam mówić to aktywnie bierze udział z zabawach w grupie ( co było do przewidzenia,bo moje dzieci nie są z tych,których słuchać zanim się je zobaczy).

Pochwaliła go za to,że ładnie się słucha, jest grzeczny, aktywny., ma świetnie rozwiniętą małą motorykę,że przyjemność sprawia mu udział w zabawach i grach,że ma ducha walki.

Robi jedne z najładniejszych szlaczków w klasie, potrafi napisać całkiem fajnie literki.

Jeśli chodzi o słownictwo to chciałaby usłyszeć od niego więcej zdań.

Pytając się o coś z reguły odpowiada krótkie 'tak' lub ' nie'.

Uwaga : Irlandzki opanował bardzo dobrze!!

Co prawda nie mają jeszcze książek,ale słuchowo potrafi zaśpiewać piosenki i przywitać się i pożegnać.

Śmieje się więc ,że moje dziecko potrafi mówić po angielsku i nawet irlandzku! a po polsku zna zaledwie kilkanaście słówek.

Mój znajomy w pracy powiedział jednak,że takie zachowanie jest normalne w jego wieku,gdyż nie chce odstawać od grupy ( gdy wszyscy mówią w danym języku).

Podejrzewam,że zmieniło by się to gdybyśmy byli w Polsce.

Bardzo poważnie myślę PONOWNIE o polskiej szkole w soboty dla nich.....

Całe spotkanie trwało niecałe 15 minut.

Wyszłam cała w skowronkach,chociaż wiedziałam,że Starszak będzie sobie dobrze radził.

Może nie jest orłem ( jeszcze ;-)),ale zaklimatyzował się bardzo dobrze.

Ciekawe jak poradzi sobie mój Młodszy As ;-) bo z niego to będzie dopiero ziółko !


P.S wizyta u specjalisty od oczu Starszaka ( dla przypomnienia ma małą wadę nadwzroczności) wypadła bardzo dobrze  i lekarka była tak zadowolona z postępów ,że zostaliśmy umówieni na początek grudnia aby prawdopodobnie zmniejszyć siłę szkieł (pomimo,że jest i tak malutka ,bo ma +1) na połowę lub nic.

Z Młodym też muszę się udać,ale to pewnie po przerwie świątecznej.

 I to na tyle,

Lecę się szykować,

Miłego weekendu ( dzisiaj w Irlandii zimno jak w kieleckim)

Minia



10 komentarzy:

  1. No prosze, u mnie tez wywiadowkowo! :D

    My tez zawsze mamy je w listopadzie, ale tutaj to chyba zalezy od miasteczka, a nie hrabstwa (bo tak, tutaj tez sa hrabstwa), bo kolezanka mieszka w innym miescie (ale hrabstwo to samo) i o wywiadowce nic nawet narazie nie slyszala. :)

    Ty zawsze piszesz o Starszaku tak pozytywnie, ze dziwie sie, ze w ogole sie stresowalas! Dla mnie Szymon zawsze brzmi jak bystry, ulozony chlopiec. :)
    Ja z kolei szlam z lekkim stresem, jesli chodzi o zachowanie Bi. W przedszkolu na poczatku dala paniom popalic. Ale najwyrazniej przez rok dojrzala, bo teraz pani nie ma zadnych zastrzezen. ;)
    Widze, ze u Ciebie tez, nauczycielka, jak nie ma sie do czego doczepic, to wymysla. Szymonkowa skrytykowala, ze nie narysowal nosa i ust, a u Bi, ze nie zawsze dorysowuje swoim postaciom wlosy. :D
    Co do nieznajomosci polskiego, mysle, ze Twoj znajomy ma racje. Ja akurat ciesze sie, bo Potworki ladnie i chetnie mowia po polsku. Ale np. kuzyn moich dzieci, rowiesnik Nika mieszkajacy w Anglii, krzyczy wrecz na swoja mame, zeby nie mowila do niego po polsku, tylko "jak ci inni rodzice"! ;) A tamten maly nawet sie w Anglii nie urodzil! Przyjechali dopiero rok temu i jest pierwszy rok w przedszkolu! :O

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba taki okres tych wywiadówek, fajnie, że sobie radzi i w końcu z polskim tez się rozkręci. Ja mam zaś problem z Niko bo ten diabeł mały wszystko robi po angielsku, a po polsku nie chce. Wychowawczyni załamuje ręce, a pani z angola się zachwyca, a ja mam spory orzech do zgryzienia :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamę rozpiera duma tatę zresztą też, bardzo się cieszę, że Szymonek tak cudnie sobie radzi i oby dalej tak mu dobrze szło tego mu życzy ciocia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie indywidualne zebrania wydają mi się świetnym pomysłem - bo na tych polskich, zbiorowych z tego co mi inne mamy opowiadają dość dużo czasu zajmują rodzicom bezsensowne dyskusje i utarczki o drobiazgi. Dla mnie takie rozwiązanie byłoby idealne :)

    Synkowi oczywiście gratuluję takich wyraźnych postępów !

    OdpowiedzUsuń
  5. Okres wywiadowek czas Stary!
    Mama rewelacyjna to i synek osiąga sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Okres wywiadowek czas Stary!
    Mama rewelacyjna to i synek osiąga sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja idąc na pierwszą wywiadówkę czułam się dziwnie. ;) Ale teraz to wolę podejść do nauczycielki indywidualnie, niż na samej wywiadówce. Ogólnie dobrze trafiliśmy i Pani, która uczy mojego syna ma do tego powołanie. Na szczęście wiele się zmieniło w szkołach od moich czasów, na pewno nie wszystko jest super, ale i tak nie ma porównania z tym, co było kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam jeszcze okazji uczestniczyc w wywyiadowce, wiec nie wiem, co to za emocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mialam jeszcze okazji uczestniczyc w wywyiadowce, wiec nie wiem, co to za emocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Duma rozpiera :) I dobrze! Świetnie się Szymon spisuje. My również mamy podobne "wywiadówki" w przedszkolu. Fajnie jest tak posłuchać i skonfrontować własną wizję z tym jak inni widzą Twoje dzieci. Nasze panie są bardzo na plus z czego ogromnie się cieszę. Z młodszym rodzeństwem chyba już tak jest ... inne ziółka ;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes