czwartek, 14 lipca 2016

Mamo, a jaka Ty chcialabys zabawke?

Pytaja sie mnie chlopcy od kilku dni bacznie przygladajac sie kalendarzowi.

Nie rozumieja, ze osoby w moim wieku juz zabawkami sie nie bawia I sa one zupelnie zbyteczne.

Jak fajnie bylo sie dzieckiem. Zjadac porzeczki z krzaczakow na dzialce,nie martwic sie o zdrowie czy rachunki.

Zycie naprawde bylo beztroskie I dopiero teraz czlowiek naprawde zauwaza roznice.

Pamietam jak nienawidzilam rodzicielskich zakazow, nakazow, zmuszania do mycia naczyn I obierania ziemniakow, wracania do domu o 21, meldowania sie, ciagle pytania o pozwolenia, wstawania o 8 rano , bo wedlug ojca to bylo juz poludnie, braku prywatnosci, ciagle kontrole itp.
Nie moglam sie doczekac az w koncu JA zadecyduje o sobie I swoim zyciu.
Odliczalam tygodnie, miesiace, by wreszcie na torcie zobaczyc magiczna 18-stke.
Wtedy wedlug prawa byla dorosla, ale malo sie zmienilo.
W koncu nadal mieszkalam w rodzicielskim gniazdku w ktorym panowaly pewne reguly.
Co najbardziej sklonilo mnie do wyjazdu na Zielona Wyspe to fakt, ze nie dostajac sie jeszcze na studia (ktore egzaminy specjalnie oblalam) Tata poinfomowal mnie, ze on juz mnie utrzymywac nie bedzie I w weekendy bede musiala chodzic do pracy.
To byl dla mnie kubel zimnej wody wylany prosto na moja twarz!!!!
Nic mnie nie trzymalo, nie mialam nic do stracenia.

Patrzac teraz z boku chyba zwariowalabym ze strachu, gdyby ktorys z moich synow oswiadczyl, ze emigruje do Kanady albo Australii, ale jak juz powtarzalam kiedys tam juz - mlodosc rzadzi sie swoimi prawami.

Jestemy pelni energii, fantazji, sil, pozytywnego myslenia, checi zmian, ze nie ma dla Nas rzeczy niemozliwych.

Ten wyjazd byl szansa na inne zycie, lepsze zycie... Do odwaznych swiat nalezy!
Nie mozna sie bac, a ja szczerze jestem strasznym boidukiem, wiec naprawde musialam byc wtedy szalona!

Nigdy nie zastanawialam sie nad sensem naszego istnienia. Nigdy nie wglebialam sie w tematy chorob I smierci.
Niestety zmienilam sie. A moze stety, bo nic nie dzieje sie bez przyczyny.
Przez ten rok bardzo zmadrzalam... zatrzymalam sie na chwile.
Przestalam biec, chociaz nadal wykonuje kilka rzeczy w tym samym czasie.
Nabralam pokory.
Nabralam szacunku.
Nabralam wspolczucia I wdziecznosci, ze moje zycie jest piekne w porownaniu do kogos innego.
Zaczelam spostrzegac ludzi na ulicy.
Zaczelam sie im przygladac I zagladac w ich mysli.
Nawet nie wiecie ile mijajacych was ludzi ma problemy... nie wiecie,bo wiekszosc z was pedzi!!!
Bo ciagle sie wiecznie gdzies spieszymy.
Nie skupiamy sie na kims, a na sobie, na swoim zyciu, swoich potrzebach.
Doceniam kazdy dzien, chce sie nim zachlysnac, bo zycie jest krotkie, za krotkie, a ja chce je przezyc!!!
Chcialabym zatrzymac czas... zegar, w ktorym wskazowki nieustanie zmieniaja swoje polozenie.
Od kiedy mam chlopcow wydaje mi sie, ze ten czas wrecz pedzi!! Niedawno bylam w ciazy, a teraz chlopcy maja po kilka lat.
Staram sie byc lepsza, bardziej wyrozumiala, cierpliwa, spokojniejsza.
Dbam o zdrowie swoje I najblizszych, bo jestesmy tym - czym jemy.
Trudniej zadbac mi jednak o zdrowie psychiczne, ale I nad tym probuje pracowac.

Na pytanie co chcialabym na urodziny - odpowiadam ZDROWIE.
A chlopcy niedowierzaja I dopominaja sie o prezent.
Odpowiadam wtedy, ze wtedy chce piekne laurki I duzo calusow.
Odchodza zadowoleni, po chwili wracajac z.....
Laurkami (Starszak namalowal 5, Misiu 1).
Byl tort, swieczka, byly lzy wzruszenia I kwiaty.
Dostalam tez ponownie od Meza voucher do Spa na masaz goracymi kamieniami.
Jestem szczesliwa, jestem spelniona....
Chwilo, trwaj! 31 lat za mna... kupa czasu :-)




10 komentarzy:

  1. Ekstra te prezenty! Wszystkiego dobrego z okazji urodzinek!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekstra te prezenty! Wszystkiego dobrego z okazji urodzinek!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego najlepszego Kochana :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto Lat, Minia! Moje dzieciaki nie złapały jeszcze konceptu urodzin (oprócz swoich własnych), ale Bi często pyta co chce dostać od Mikołaja. Kiedy odpowiadam, ze książkę, wydaje sie rozczarowana i dopytuje, "ale jaki prezent?". Książka to w końcu nie zabawka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego Miniu i tego zdrowia najbardziej Ci życzę (Tobie i Twojej rodzinie) - u mnie niedługo minie rok od operacji i całego dramatu z nią związanego i tak sobie myślę, że na zbliżające się urodziny chciałabym zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo więc Minia zdrowia i radosci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego ☺ laurka zawsze kręci łezka w oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Tobie zdrowia przez duże Z

    OdpowiedzUsuń
  9. Miniu, życzę Ci zdrówka :* i mnóstwo radości :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Miniu wszystkiego co najlepsze... tego zdrówka dużo!! No i spełnienia marzeń i jak najwięcej możliwości do ich realizowania.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes