niedziela, 12 czerwca 2016

Slow kilka o moich Synkach

Od kiedy pamietam zawsze marzylam o coreczce. Pamietaj jak z siostra dostalysmy takie duze lalki od dziadka ze Stanow . Swoja siostra nazwala Magdalena,a moja byla Marta.
Pozniej bawilysmy sie wycinkami z gazet tworzac swoj wymarzony dom, rodzine, wklejajac rzeczy do ubioru itp. Jakos nie wyobrazalam sobie ,ze nigdy nie bede miec swojej ukochanej parki dzieci - chlopca I dziewczynke.

Kiedy pierwszy raz zaszlam w ciaze mialam nadzieje,ze to mala dziewczynka.
 Nawet w 16 tygodniu ciagle potrzymywano mnie przy nadzeii,ze jest pol na pol.
Dopiero w 20 tyg poinformowano mnie,ze w pod moim sercem mieszka chlopiec.

Z imionami dla chlopcow mielismy nie lada gratke. Wszystko ,to co mi sie podobalo to moj Maz odrzucal.
W koncu wybralismy Szymona. Krotkie, tresciwe, bez trudnych literek do wymowienia imie.
Kiedy sie urodzil - pasowalo do niego idealnie. Krol lew, ktory urodzil sie dokladnie w polowie sierpnia.
Synek,ktory od samego urodzenia dawal taki glos,ze w nocy budzilam sie z lekiem na dzwiek jego syreny. Nigdy nie mielismy z nim zadnego problemu.

Jaki jest teraz?

Starszak jest bardzo inteligentnym chlopcem. Zaskakuje mnie kazdego dnia.
Jest bardzo spostrzegawczy. Przyjmuje role obserwatora. Nie jest z tych dzieci,ktorych szybciej slychac ,niz widac. Woli trzymac sie z boku.
Wracajac np z przedszkola opowiada mi,ze Jack byl niegrzeczny I uszczypnal Daniela,a Evie spadl pomidor z kanapki. Ktore dziecko ,ktore lubi byc w centrum uwagi zauwazylo by takie szczegoly?
Nawet kiedy zostawiam go w przedszkolu po kilku minutach przytulania I calowania to rusza do dzieci z lekko niepewnym krokiem. Tak, jest niesmialy,ale kiedy sie rozkreci to staje sie nie do poznania. Odwazny, z poczuciem humoru, towarzyski.
Uwielbia byc w ruchu. Bardzo szybko biega, w ogole sie nie meczy,chociaz jego piekna twarzyczka zawsze nabiera czerwonego od wysilku koloru. Swietnie daje sobie rade na rowerze,chociaz nadal na czterech kolkach. Super sie porusza w rytm muzyki.
Lubi rysowac, kolorowac, pisac swoje imie. Potrafi ukladac puzzle I uwielbia gry planszowe. Nie stroni tez od tableta,chociaz staramy sie czas spedzony na nim w miare ukrocac.
Jest przekorny, lubi stawiac na swoim, uparty. Nie odpuszcza,a w zlosci potrafi uszczypnac lub mocno uderzyc.
Czasami trudno mu zrozumiec,ze istnieje slowo NIE I oznacza ono NIE.
Duzo mowi. Widze,ze przyjemnosc sprawia mu rozmowa ze mna I koniecznie musze na niego patrzec inaczej mysli,ze go nie slucham.
Spi jak aniolek. Praktycznie sie nie rusza I zawsze spi do rana.
Przyjemnosc sprawia mu liczenie. Prawdopodobnie bedzie dobry z matematyki,bo uwielbia cyferki, ceny itp. Lubi planowac I ma to po mnie. Koniecznie chce wiedziec co bedziemy robic w najblizszym czasie I kiedy odbedzie sie kolejny lot do babci.
Na pytanie kogo chcialby zaprosic na swoje urodzinki I czy jest ktos z grupy kogo nie lubi odpowiedzial mi : 'Ja kocham wszystkie dzieci'.
Starszak zadaje tysiace pytan. Jest teraz na etapie : 'po co' , 'dlaczego'. Ciekawy jest swiata.
Jest wymagajacy. Taki maly,a doskonale wie co chce. Np. jak ma wygladac jego impreza urodzinowa albo jakie chcialby dostac prezenty.
Kocha tez zwierzatka. Moze zostanie weterynarzem. Gdy widzi nasza kotke z mysza w pyszczku to dostaje histerii,ze mamy ratowac to male stworzonko. Nie lubi nawet jak zabijam pajaka lub muche.
Brata traktuje jak najgorszego wroga,ale I jak najlepszego przyjaciela.
Z uwagi na bardzo maly odstep w ich wieku dogaduja sie calkiem niezle,chociaz Starszak jest tym charakterem dominujacym. On wymysli zabawe, On zrobi cos pierwszy. Mlody czasami akceptuje jego wyzszosc I czesto w przedszkolu slysze jak to Starszy zaprowadzil Mlodego do toalety, pomogl mu umyc rece itp.
Jest troszke strachliwy,ale to zapewne dlatego,ze zdaje sobie sprawe,ze wchodzac na drabinie moze z niej spasc (o czym swiadczy dziecieca inteligencja). Widzac jednak,ze Mlody wchodzi bez problemu nie daje sie I pomimo strachu potrafi sie na tyle zmotywowac,ze wykona zadanie,ktore sprawialo mu trudnosc.
Duzo rozumie. Wie,ze papierosy szkodza na pluca I serce I zarzeka sie,ze On nigdy nie bedzie ( mam to Synus zapisane jak kiedys zobacze Ciebie z fajura w reku).
Wie,ze wszystkie stworzenia umieraja. Takze ludzie. Czesto pyta sie mnie ile kto bedzie mial lat jak umrze. Nie wie jeszcze,ze nie da sie tego okreslic.
Ma pelno pomyslow w glowie. Co nuz wymysla Nam jakies nowe zabawy ( nawet jesli one nie maja glebszego sensu). Potrafi zauwazyc gdy cos mnie trapi, przytuli,gdy jest mi smutno.
Jest spostrzegawczy.



Mlody. Planowalismy rodzenstwo dla Starszego,ale nie az tak szybko,no ale stalo sie.
W sumie uwazam,ze wyszlo wrecz idealnie,bo majac Synow rok po roku mamy coraz wiecej czasu dla siebie. Coreczka wiec odeszla w zapomnienie I wcale dlugo nie rozpaczalam,ze bedzie drugi syn.
Dla mlodszego szukanie wlasciwego imienia zajelo Nam wieki. Nic Nam do konca nie pasowalo. Mial byc Blazej, Jacek... stanelo na Mikolaju.
Jeszcze w podstawowce czytalam wszystkie serie' Mikolajka'. Uwielbialam te ksiazki I zamierzam je kupic wlasnie jemu,gdy podrosnie.
Misiu urodzil sie kilka tygodni za szybko,chociaz z jego pokazna waga 3080 g mial sie calkiem niezle. O samego narodzenia bardzo potrzebowal maminej bliskosci. Serce mi sie krajalo kiedy po 24 h jego zycia zabrano mi go na Intensywna Terapie. Ale Misiu byl bardzo silny. Duzy facet. Po kilku dniach nas wypisano. Niestety wkroce wrocilismy ponownie do szpitala na zapalenie oskrzeli. Od samego urodzenia bardzo sie o niego martwilam. W sumie o Starszaka tez,ale wydawalo mi sie,ze Starszy jest silniejszy,ze da sobie rade. Mlody byl moim drugim synkiem, malym rozpieszczuchem.
Tak szybko pojawil sie na swiecie. Drzalam o niego, o jego brata rowniez. Macierzynstwo totalnie przyslonilo mi oczy,a moje beztroskie zycie odeszlo w zapomnienie na zawsze. Stalam sie bardzo wrazliwa I lekliwa.
Mlody rozwijal sie bardzo dobrze. Szybko zaczal chodzic, podobalo mu sie towarzystwo brata.
Szybko zaczal tez gaworzyc I wymawiac pierwsze slowa. Mial takie urocze owcze loczki z tylu glowy - wygladal jak moj maly, slodki baranek.

Jaki jest teraz?

Irlandczycy maja duzy problem z wymowieniem jego imienia I czesto ida na skroty nazywajac go Nicholas'em,ktorego Mikolaj nienawidzi.
Starszy,gdy chce mu dokuczyc czesto go tak nazywa,a wtedy mlodszy odbija pileczke nazywajac go Simon'em. Mikus bardzo lubi wode. Czuje sie w niej jak ryba. Ma dosyc slaba kondycje I po kilku minutach biegania mowi,ze jest zmeczony I idzie sobie usiasc. Jest za to bardzo silny. Nosi pelne wiaderka wody,przenosi ich Ikeowski stol na podworko, nosi krzesla, kota I wszystko co moze. Z uwagi na spore uda , Irlandczycy smieja sie,ze ma idealne predyspozycje do uprawiania rugby.
Ma piekne, brazowe, duze oczy I ciemna karnacje. Juz wyobrazam sobie jak duze bedzie mial powodzenie u plci przeciwnej. Nawet ja moglabym sie w niego ciagle wpatrywac. Nie potrafi do konca przespac calej nocy sam,ale jesli spi ze mna lub z bratem to czasami mu sie to udaje.
Musi czuc czyjas bliskosc I tak ma od urodzenia.
Uwielbia sie do mnie przytulac I wolac : 'Moja Mama Malpa' . Nie wiem skad wzial sobie ta malpe :) chociaz wiem,ze lubi te zwierzatka. Prawdopodobnie nie mowi tego zlosliwie (mam nadzieje :). Czesto wisi na mojej nodze albo chowa glowe pod bluzke.Uwielbia calusy, przytulasy. Kocha wrecz,gdy Tata go przyciska, siluje sie z nim. Ewidetnie rosnie Nam przyszly Rugbista.
Jest spostrzegawczy I czesto przylapuje mnie na gadaniu do samej siebie : 'Mamo,a z kim Ty rozmawiasz?'. Lubi bawic sie klockami, grac z nami w gry planszowe chociaz nie ma cierpliwosci I czesto sie zlosci. Poza tym lubi oszukiwac I zgadujac jaki to ksztalt czesto losuje z otwartymi oczami. Potrafi ladnie sie skupic przy ukladaniu puzzli.
Wymusza czesciej niz Starszy ( drugie dziecko rzadzi sie swoimi prawami).
Uwielbia chodzic do kina. Siedzi wtedy bez ruchu jak zaczarowany. Misiu Piszczalka - tak nazywamy go z jego Tata ,bo strasznie piszczy, marudzi... czasami tak az uszy bola. Nie zasnie bez swojej maskotki niebieskiego misia. Jak nie mozemy go znalezc przed snem to jest ryk.
Mikus jest bardziej ulegly,chociaz potrafi postawic na swoim jak musi. Jest wrazliwy. Denerwuje sie kiedy w domu jest chlodna atmosfera albo gdy Starszak wpada w furie I laduje na naughty stepie. Mlody wtedy tak to przezywa,ze az poplakuje po cichu. Latwo mozna go zranic. Trzeba uwazac co sie przy nim mowi I robi. Lubi powtarzac slowa po Starszym. Jak uslysze ,ze Starszy chce loda waniliowego to juz wiem,ze za sekunde odezwie sie Mlody,ze on chce takiego samego albo inny smak.
Jest dzieckiem zywiolowym, lubi podejmowac ryzyko, niczego sie nie boi. Nie ma problemu z rozmowa z obcymi, nie jest wstydliwym dzieckiem. Szybko aklimatyzuje sie w nowym otoczeniu,chociaz najbardziej komfortowo czuje sie przy swoich bliskich. Ladnie mowi. Podoba mi sie tez,ze probuje mi zaimponowac mowiac co nuz nowe slowa po polsku oczekujac oklaskow I pochwaly. Jest dzielny. Rozumie wiele rzeczy,chociaz nie jest az tak dociekliwy jak brat ( moze to jeszcze nie ten wiek).
Z niecierpliwoscia odlicza dni do piatku,bo to jedyny dzien kiedy idzie do przedszkola.Wypytuje sie tez o wylot do babci.Dziewczynki go zawstydzaja - robi przy tym slodka minke. Nienawidzi kiedy chodze do pracy I zawsze sie mnie pyta kiedy Mommy is off ( kiedy Mama bedzie miala wolne).

Dzieki nim jestem spelniona. Oni sa moim darem od Boga, blogoslawienstwem, moim szczesciem, moja radoscia.
To dla nich chce byc lepsza, staram sie przekazac im wszystkie madrosci ktore posiadam.
Dla nich bije moje serce, dla nich tak bardzo chce lepszego zycia.
Sa dla mnie wszystkim!!!
Moi kochani.....


8 komentarzy:

  1. Ostatnie słowa- za malowane na zieloną są cudowna płeta...
    Dzieci są najwspanialszym cudem!! Jedynym, wyjątkowym i niepowtarzalnym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie słowa- za malowane na zieloną są cudowna płeta...
    Dzieci są najwspanialszym cudem!! Jedynym, wyjątkowym i niepowtarzalnym:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisałaś. Czytając o Twoich chłopaczkach widzę w jednym i drugim kilka cech wspólnych mojego pędziwiatra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie to podsumowałaś, aż się wzruszyłam.
    ja tez zawsze marzyłam o córeczce, ale przeogromnie się cieszę, że mam jedynego kochanego rodzyneczka mojego cudownego :) Choć jest synusiem tatusia, to i tak jest moim Skarbem i najwazniejszym mężczyzną w życiu :)
    Masz cudownych chłopców i jestes wspaniałą mamą. Wiesz, jak Oni kiedyś to będą czytać, to im nie jedna łza wzruszenia poleci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane :) Ja zawsze chciałam mieć chłopca - a tu dziewczynka teraz to już kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie napisane :) Ja zawsze chciałam mieć chłopca - a tu dziewczynka teraz to już kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzruszyłam się czytając te słowa. Masz cudownych synów

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes