wtorek, 7 czerwca 2016

Gdzie to My się podziewaliśmy....

Od 10 dni mogę z uśmiechem stwierdzić,że w Irlandii nareszcie jest ciepło. Codziennie ok 23 'C , słonecznie i bezwietrznie co się rzadko zdarza.
Jest tak pięknie,że komputer poszedł w odstawkę, a całymi dniami siedzimy na dworze.
Chłopcy są przeszczęśliwi,a i Nam inaczej się wstaje ,gdy wiemy,że możemy ubrać letnie rzeczy i ,że tak pięknie świeci słońce.
Nareszcie !!! Chciałabym wykrzyknąć,bo zima pomimo tego,że nie była bardzo mroźna to strasznie długa,a w maju nadal zdarzyło Nam się grzać w domu,bo temperatury przypominały bardziej porę jesienną ,niż wiosenno - letnią.
Korzystamy więc teraz jak najwięcej,bo przepowadają nadchodzące deszcze już od czwartku,chociaż nadal ma być bardzo ciepło ( jak na irlandzki klimat).
Poza tym miałam od piatku aż 4 dni wolnego,więc postanowiliśmy zorganizować sobie jakoś weekend.
Wypadło więc na znajomych Męża,których dzieci świetnie dogadują się z naszymi. Mają oni dwójkę dzieci. Chłopca w wieku 12 lat i dziewczynkę 8-letnią.
Chłopcy od samego rana wypatrywali gości w oknach.
A kiedy przyjechali to nie chcieliśmy ich puścić do domu,że w końcu zostali u Nas na noc.
Był namiot, był basen, był pierwszy grill. Dzieci od M. znajomych z przyjemnością przeskakiwali na język angielski,mówiąc,że polski chcą znać tylko dlatego,bo tak mówią rodzice i pomimo tego,że prosiliśmy żeby mówili do nich po polsku to oni i tak woleli angielski.
Było przyjemnie, beztrosko i miło. Moi Milusińscy zasnęli tego dnia o 22.30 co nigdy się nie zdarza.

A oto kilka zdjęć co porabialiśmy ostatnio :


Nalewamy wody do basenu 



Dzieci uwielbiają kąpać się w basenie 


Pierwszy grill w Irlandii :)



Leć latawcu, leć :)

Ażeby wykorzystać pogodę do granic możliwości to ponownie zabraliśmy się z M. znajomymi na plażę.
Słońce w większości czasu było za chmurami,a do domu wróciłam z popalonymi ramionami.
Dobrze chociaż,że chłopców posmarowaliśmy,bo jak widać słońce pali nawet gdy jest zachmurzone niebo.




Zabawa na całego


Dzisiaj niestety,ale powrót do rzeczywistości.M. jest już w pracy, Starszak od rana w przedszkolu,a Młody siedzi teraz z mną . Zaraz lunch, szykowanie obiadu i do pracy na 17.
I tak kolejne 3 dni i wolne w piątek,więc nie narzekam.

Pozdrawiam Was i życzę miłego tygodnia,

Minia

8 komentarzy:

  1. Ale pięknie! A nad morzem jak cudownie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. o to faktycznie pogoda iście wymarzona, zdjęcia typowo wakacyjne, super :) Szkod, ze już musieliście zejść na ziemie, ale najważniejsze, że miło było :)
    ściskam, miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale u was sielankowo ! :) Chciałabym mieć tak bliziutko do morza - ale w naszej okolicy z kolei sporo jezior, więc mamy chociaż jakąś namiastkę :) No i też na dworze od świtu do nocy - Bąbla trzeba dosłownie siłą do domu zaciągać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy pochmurnej pogodzie można się nieźle przypiec. Sama kiedyś tego doświadczyłam! U nas w tym roku pogoda tragiczna, chyba najgorsza wiosna od 10 lat - niby ciepło, ale prawie codziennie padało (nadal można na ulicy przyuważyć kurteczki - mimo, iz stopni prawie 30).

    OdpowiedzUsuń
  5. To życzę by słońce Waszej zielonej wyspy nie opuszczało, bo widać, że radości z nim było u Was cała masa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super oby jak najwięcej takich dni!

    OdpowiedzUsuń
  7. No pięknie spędziliscie ten czas. Dzieciaki zadowolone na maxa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieplutko było cały maj, czerwiec był do bani, a teraz znów czekamy na to prawdziwe lato, żeby naszej małej basenik rozłożyć :) Pozdrawiam z Limerick :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes