piątek, 15 kwietnia 2016

Mam słabość do ....

Mam wiele słabości. Chyba tą największą jest wydawanie pieniędzy.
Będąc panienką nigdy nie przywiązywałam większej wagi do tego co jem, co ubieram, ile pieniędzy wydałam na wakacje czy na solarium,chociaż i tak uważałam się na oszczędną osobę.
Teraz będąc Mamą dwójki dzieci poszukuję więc perełek i promocji na których zawsze wyszukam coś fajnego za niską cenę.
Z uwagi,że zarabiam teraz więcej, tych pieniędzy do wydania jest więcej ( a błąd Minia - powinny iść na oszczędności,no ale cóż). 

Oto moja lista 'grzesznych' przyjemności na które wydaje moje ciężko zarobione pieniądze :


GARDEROBA CHŁOPCÓW 

tutaj wydaje nieziemskie pieniądze!
Teściowa nie raz zwracała mi uwagę,że po co mam tyle ubrań dla chłopaków,ale ja nie mogę przejść obojętnie koło ubranek dla dzieci.
Szczególnie zatraciłam głowę w Next,a wiedząc,że darmowa przesyłka jest już od 20 euro i gwarancja otrzymania przesyłki następnego dnia nie może mnie powstrzymać od naciśniecia : BUY!

www. next.co uk

Ich ubrania są kolorowe, pięknie uszyte, niebagatalne, świetne jakościowo.
To ewidetnie mój zwycięzca ubrankowy dla chłopców,chociaż skłamałabym mówiąc,że mają ubranka tylko stamtąd. Mamy ubrania na wyjścia i na dwór. Nie pogardze dresami z Lidla lub bluzeczkami z Tesco,bo mają dobre ceny i dobrą jakość.
Chłopcy więc sami mogą przeglądać swoją garderobę i decydować co chcą ubrać


SZPILKI 

to jedyna rzecz na którą nie żal mi pieniędzy.
Jestem sknerą jeśli chodzi o wydatki na siebie. Nie lubię. Wolę kupić coś chłopcom, Mężowi,ale sobie?
Nie potrafię być egoistką, a powinnam stać się nią czasami,
Jeśli jednak przychodzi co do szpilek... hmmm.... uwielbiam! 
Niestety w związku ze zmianą pracy ,noszenie szpilek w szpitalu jest zabronione ( ale mogę np nosić adidasy) szpilki zakładam tylko do sklepu.
Ostatnim moim zakupem są czarne, ala ze skóry węża - idealne i bardzo wygodne firmy Schuh.



MIÓD

Oszalałam na punkcie zdrowego odżywiania. Nic nie smakuje z rana tak dobrze jak smaczna owsianka z miodem z polskiej pasieki. 
Jestem przeszczęśliwa widząc moich chlopców szczególnie Starszego zajadającego zdrową owsiankę. Poza tym Miniowe Robaki ostatnio strasznie fascynują się pszczołami,więc jedząc miód dziękują pszczołom za ich ciężką pracę!
Z ręku na sercu wybranie odpowiedniego zajmuje mi nawet 2 godziny.
Zakupiłam więc trzy duże słoje,które cierpliwie czekają na Nas u teściowej.
Dwa z nich są z pasieki z Borów Tucholskich,a jedna niedaleko Elbląga.
W Irlandii zaopatruję się w miody od Bee Valley( można znaleźć go na fb), które rozprowadza mój kolega mieszkający w naszym mieście z pasieki z południa polski. Teraz delektujemy się miodem ze spadzi liściastej z dodatkiem głogu.
Mniam, mniam, mniam....



Już mi ślinka leci na sam widok!

MYDŁA NATURALNE :

Kolejna rzecz ,której nie potrafię przestać kupować i chyba mam lekkie zboczenie . Mam kilka mydeł,które grzecznie czekają w kolejce.
Stawiam na te naturalne, roślinne, wysokoglicerynowe (chociaż te mają tendencję do wysuszania mi rąk),z dodatkiem węgla aktywnego...
Teraz jesteśmy na etapie korzystania z mydła kasylijskiego z koziego mleka - bezzapachowego.
Pamiętacie aby każde mydło ,które kupujecie miało skład. Nawet nie wiecie ilu jest sprzedawców,którzy wymieniają jak dobre jest mydło i czego ono nie ma ,nie podając składu co tak naprawdę w nim jest.




REZERWOWANIE NOCLEGU/ IMPREZY/ ATRAKCJI :

Uwielbiam , uwielbiam , uwielbiam wydawać pieniądze na taką formę przyjemności.
Nie ma nic lepszego niż wyjazd z daleka od domu, od problemów, od rutyny, od nic nie robienia w miejsce,w którym jeszcze nie byliśmy bądź byliśmy,ale jest tak cudownie,że chce się tam wracać, zrobić rzecz, której nigdy nie zrobiliśmy, wydać pieniądze na dobry obiad, na akupunkturę. 
taaaak... na to mi w ogóle nie szkoda pieniędzy!
Póki co w głowie mi polskie morze,a potem latem Ring of Kerry.


zr. internet

HERBATKI :

W szczególności ziołowe . Ja maniaczka kawy i czarnej herbaty potrafię bez nich żyć. Jedynie podczas kolacji wypije zwykłą herbatę z syropem klonowym.
Resztę dnia wypijam tylko te zielone lub ziołowe.
Zaczynam od czystka, później w zależności od chęci herbatkę na jelita/ nerki / serce, mam mnóstwo sypanych zielonych herbat z dodatkiem żurawiny, imbiru, cynamonu, truskawki czy melona.
Są one przepyszne i można je zaparzać dwa razy pod rząd.
Herbatki sypane kupuję tylko stąd ------->  KLIK



POMAGANIA POTRZEBUJĄCYM


Ja nie zbiednieje,a komuś mogę pomóc. Chłopcy uwielbiają wrzucać drobne do posążków w kształcie piesków na zbiór pieniędzy na IRISH DOGS GUIDE ( psy , które są trenowane na przewodników dla niewidomych lub dla rodzin z dziećmi z autyzmem). 
Jak wiecie lubię wspierać fnansowo DLASCHRONISKA.PL oraz ostatnio wspomogłam fundację MAKE A WISH (Ireland). Jest to fundacja,która spełnia marzenia bardzo chorych dzieci.
Niedawno w wiadomościach pokazano 8 letnią dziewczynkę,której marzeniem było zobaczyć fabrykę Lalek Barbi. Tak też się stało.
Sama nie jestem bogata. Jeździmy zwykłymi samochodami, żyjemy na średnim poziomie,ale wiemy,że grosz do grosza jest w stanie spełnić czyjeś marzenie, sprawdzić komuś nowy dom,
poprawić byt życia, uzdrowić,dać szansę na lepsze życie. SZANSĘ!

Bądźmy otwarci na pomoc,bo dobro zawsze wraca.

( przetrenowanie szczeniaka przewodnika zajmuje 2 lata i kosztuje 38 tys euro)


A Ty jaką masz słabość?

Pozdrawiam Was i życzę miłej końcówki tygodnia,

Minia


12 komentarzy:

  1. Hmm,też uwielbiam kupować ubrania a dzieci. I mam słabość do zdrowej żywności i jak najbardziej naturalnych i delikatnych kosmetyków. Jestem jednak sknera jeśli o nie chodzi i nie kupuje na zapas.

    Szpilki! Przepiękne. Niestety nie noszę i nie kupuje,mam tylko jedne nowe i zakładam czasem dla siebie. Na dwór nie wychodzę w nich,chodzę tylko w balerinkach: ))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydawania pieniędzy na Małego i kosmetyki, bez dwóch zdań🙈😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydawania pieniędzy na Małego i kosmetyki, bez dwóch zdań🙈😀

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie, dzieciaki mają tyle ciuchów, że szafa się nie domyka, a matka i tak jeszcze nie umie się oprzeć nowej bluzce, czy spodniom :) A nie wspomnę, że sobie powinnam kupić jakieś spodnie, bo jeszcze trochę i nie będę miała żadnych do noszenia. Ehhh... No i lubię kupować rzeczy przydatne w kuchni: a to nowy cedzak, a to nowy nóż, a to jakaś miska - któraś z kolei ;), no ale lubię mieć duuuużo rzeczy w kuchni, bo zawsze coś mi się przydaje :) Tylko kuchnia jest za mała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam za małą kuchnię i rzeczy z kuchni trzymam pod łóżkiem w sypialni. Kolejną rzeczą na którą wydaję górę pieniędzy są książki dla dzieci a potem ubrania dla synka. Pozdrawiam serdecznie A

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam słabość do rurki hehehhe

    OdpowiedzUsuń
  7. Strojenie syna, szpilki i torebki...
    Mąż krzyczy... budżet domowy coraz mniejszy...ale za to Mamą szczesliwa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Strojenie syna, szpilki i torebki...
    Mąż krzyczy... budżet domowy coraz mniejszy...ale za to Mamą szczesliwa.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wydaje kase na kosmetyki glownie :) i lubie tez herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj mam troszkę tych słabości ale przede wszystkim ciuchy, buty dla siebie i dzieciaków, gadzety szczegónnie elektronika i perfumy

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupy dla chłopców, uzależniona jestem, a z drugiej strony w końcu tak szybko rosną więc można to wytłumaczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Z wydawaniem pieniedzy na dzieci mam podobnie, ale chyba wiekszosc matek tak ma. Nie załuje røwniez pieniedzy na podrozowanie, choc w tym roku z racji na przeprowadzke trzeba nieco zacisnac pasa.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes