piątek, 4 marca 2016

Odrobina luksusu + Dzień Mamy

Nie mogłam się doczekać kiedy w końcu znajdę chwilę na relaks i wykorzystam voucher,który dostałam od mojego Męża na urodziny.
W końcu wybłagałam ( a raczej z wielkim fochem dostałam ) wolny dzień w piątek ( chłopcy wtedy zostają na cały dzień w przedszkolu) . Napisałam maila i potwierdziłam datę.
Tydzień wcześniej chodziłam więc już cała podeksytowana i przeszczęsliwa,że udało mi się w końcu znaleźć czas tylko dla siebie.
Mowa tutaj oczywiście o moim wyjściu do SPA.
Rok temu sprawdziłam Radissona, w tym roku 5 ***** G hotel.

Mój Mąż zakupił mi relaksujący godzinny masaż z olejkami eterycznymi dopasowanymi do potrzeb.

Wrażenie miejsca - WOW!

Hotel ala botique, bardzo nowoczesny, wyrazisty, ekskluzywny chociaż z zewnątrz wcale,a to wcale nie prezentuje się fajnie. Poza tym zlokalizowany jest na głównej drodze do centrum miasta, które dzieli go od niego z 5 min jazdy.


v
 


www.theghotel.ie
www.onefabday.com

Wchodząc do SPA zostałam przemile przywitana przez Recepcjonistkę,która okazała się Polką.
Pokazała mi Thermal Suite , przebieralnie i kazała wykorzystać godzinę przed masażem na pobyt w saunie, na gorących leżakach czy w basenie.
Chyba nie muszę pisać jak było cudownie.... same zobaczcie :


Basen z gorącą wodą. Do tego można włączyć bicze wodne. 
Z tyłu kamienne , gorące leżaki.
W basenie spędziłam dobre 20 minut .Poza mną był jeszcze jakiś starszy pan i jedna dziewczyna,więc można było w pełni się relaksować.
Później udałam się do sauny w której wytrzymałam może minutę i Steam Room ok 40 'C -para wodna( w którym bardzo mi się podobało ,że pachniało palonym węglem?),w którym też za długo nie siedziałam,bo obawiałam się,że mogę zasłabnąć w tak wysokie temperaturze ( egh, panikara).

Później udałam się na masaż ,który robiła także Polka. Przedstawiła mi 3 miktury olejków eterycznych po czym nałożywszy mi na nadgarstki kazała powąchać który mi się najbatdziej podoba. Wybrałam : eukaliptus, mięte i rozmaryn ,które miały na celu podnieść moje sily witalne. Mogłam ustawić sobie także kolor światła przy którym chciałam być masowana. Wybrałam fioletowe,bo było najciemniejsze i najbardziej relaksujące dla mojego zmęczonego ciała.
Masaż rozpoczęłyśmy inhalacjami. Podstawiłą mi miskę i kazała wziąć 3 głębokie oddechy. Później zajęła się plecami, nogami, stopami, rękoma i nawet głową.
Stwierdziła,że rzeczywiście moje mięśnie przy karku są bardzo spięte i jeden masaż im za bardzo nie pomoże,ale naprawdę masowała mnie cudownie.
Żeby na samo koniec było równie przyjemnie jak na początku zaprowadziła mnie do pokoju ciszy.



www.theghotel.ie

W tym pomieszczeniu w które widzicie powyżej można porelaksować się jeszcze dłużej ,a Masażystka przynosi Nam sok i czekoladki. Można sobie zaparzyć także herbatkę.
Na sam koniec wykąpałam się pod prysznicem używając kosmetyków ESPA . Moje ciało i włosy pięknie pachniały jaśminem, cedrem i pomarańczą. 
Wyszłam w cudownym humorze i wiecie co? Już wiem co chcę od Męża na urodziny... kolejny voucher do spa. Moze tym razem na masaż bambusem albo gorącymi kamieniami?


----------------------------------------------

Dnia 6 Marca obchodzony jest w Irlandii Dzień Matki.
Już się przyzwyczaiłam,że i ja obchodzę to święto,bo moi mali Mężczyźni zawsze przynoszą mi piękne niespodzianki z przedszkola.Tak też było tym razem.
Dostałam piękne laurki Mom - I love you to pieces. Żółta jest Starszaka, niebieska od Misia.
Szkoda tylko,że w niedzielę pracuję 12 h ,ale za to jutro wolne.



Dostałam także wolne w Wielkanoc ( po wielkiej kłótni,bo chcieli żebym pracowała),więc korzystając z okazji zarezerwowałam wyjazd do hotelu,ale o tym kiedy indziej.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Minia


13 komentarzy:

  1. Boszzz ale piękne to SPA! Aaaale zazdrooo!!!!!!!!

    A laurki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, ale cudnie. Chętnie bym się do takiego spa wybrała! Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudownie tam zazdroszczę Ci trochę hehhe tego masażu, chętnie bym się wymasowała od stóp do głów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spa, uwielbiam! To zawsze trafiony prezent :-) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Spa, uwielbiam! To zawsze trafiony prezent :-) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Bardzo, bardzo fajne są takie prezenty. I przypomniałaś mi, że wieki temu też dostałam podobny prezent od męża. A, że moje urodziny już całkiem niedługo, to kto wie, kto wie :)
    Kartki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. spa. ale ZAZDRASZCZAM, i to jeszcze w takim pięknym miejscu :) maaaaarzy mi się taki chill ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja Ci zazdroszczę! Taki relaks w taaaakim miejscu to jest coś! Też zacznę sobie życzyć na święta i urodziny vouchery :)
    Kartki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisałabym, że zazdroszczę, ale mam karnet do wykorzystania na tego typu uciechy i szczerze mówiąc nie jestem w stanie się zdecydować, być może masaż :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę! Piękne prezenty... ach...

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że zrobiłaś się kłótliwa w sprawie wolnego ;) Ale to dobrze, trzeba walczyć jak się czegoś chce, bo inni sami się nie domyślą.
    Jestem pewna, że dzień w SPA to była bajka. Sama bym się na taki wybrała. Hotel rzeczywiście luksusowy a skoro przyjemnie się na niego patrzy, to i przyjemnie musi być z niego korzystać. Niby jeden masaż cudów nie uczyni (dla ciała), ale jeden dzień tylko dla siebie i swoich myśli, czyni już znacznie więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne miejsce aż Ci zazdroszczę takiego relaksu

    OdpowiedzUsuń
  13. Woow mi to ten sam pokój ciszy by czasem wystarczyl :D
    Genialny pomysł z tymi voucherami chyba go podkradne ;)
    A kartki wykonane przez chłopców piękne!

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes