czwartek, 11 lutego 2016

Skladniki w kosmetykach.Czego powinnismy unikac i na co zwracac uwage!










Juz od dluzszego czasu kupujemy z Mezem kosmtyki tylko w "Health Shop'ach".

Jak wiekszosc z Was wie zyjemy w czasach w ktorych wszystko produkowane jest po kosztach, na skale swiatowa, byle wiecej, a to nic, ze gorszej jakosci.

Ostatnio czytalam o masowym wymieraniu pszczol, poniewaz rosliny z ktorych zbieraja nektar psikane sa toksycznymi substancjami. Niektore z nich pomimo, ze przezyja maja zdeformowane skrzydla I nie moga spelniac swoich funkcji.

Zyjemy w swiecie, gdzie zanieczyszczenie powietrza jest bardzo wysokie, gdzie zwierzeta hodowlane dostaja w paszy GMO, antybiotyki oraz hormon wzrostu.

Swiat opanowaly leki. Nic na swiecie nie rozwinelo sie tak szybko jak farmaceutyka. Syropy, tabletki, chemia, szczepionki. Wszystko po to, by "leczyc" tylko czesto nieskutecznie, ale nikt sie tym nie przejmuje, liczy sie kasa...
Na swiecie liczy sie tylko PIENIADZ : zloza ropy, zloto, ziemia. Nie ma litosci.

Niektorzy nie przywiazuja wagi do tego co jedza, czy  myja rece , w jakich piora proszkach.

Niestety, ale moj ukochany Ariel pojdzie w odstawke, bo w jego zawartosci jest Methylisothiazolinone o ktorym pisalam wczesniej.
Niektore firmy jak np Dettol nie podaje skladu mydla, a odsyla na swoja strone.


Wiem jak wazna role odgrywa to , co jemy, tym co stosujemy.

Na rynku jest tyle kosmetykow, ze nie wiadomo w czym wybierac.

Dla mnie najwazniejszy jest  SKLAD produktu.

Czy to zywnosc, czy to pasta do zebow.

Wcale nie powiedziane jest to, ze zdrowsze rzeczy sa o wiele drozsze.

Owszem kosztuja wiecej, ale na zdrowiu sie nie oszczedza.

Nie wydasz na organiczne jedzenie, wydasz na lekarza.

Tak do tego podchodzimy my. Poza tym nie zyjemy kilka lat,a kilkadziesiat. Ja chce dozyc szczesliwej starosci,a Ty?

Wydajemy duzo, bardzo duzo, ale wiem, ze zdrowe odzywienie ma bardzo duze znaczenie na ludzkie zycie, a chcac by zdrowie Nas nie opuszczalo - na ekologicznych produktach nie oszczedzamy.

Z reszta pamietam zawsze kupowalam serie kosmetykow AA, poniewaz wydawala mi sie, ze jest dobra do ciala . Jakze sie pomylilam patrzac na sklad z czego zrobiony jest plyn do higieny intymnej. Od teraz kupuje tylko BIOLAVEN (polskiej firmy - Sylveco), ktory ma w sobie tylko kilka skladnikow, a cenowo wychodzi praktycznie tak samo, bo kosztuje niecale 14 zl (allegro).
Pieknie pachnie, jest bardzo wydajny, a co najwazniejsze - delikatny I organiczny.


Szare mydlo nie jest rowne temu, ktore jest rowniez jest szare.

Wychodze z zalozenia, ze im mniej skladnikow jakiegos kosmetyku  - tym lepiej.

Ostatnio jestem szalona na punkcie naturalnych mydelek, ale nie podoba mi sie, ze wiekszosc sprzedawcow podaje czego mydelka nie maja, a nie podaja skladnikow z ktorych sa zrobione.

Ostatnio nakupowalam mydelek Lavea, ktora szczyci sie wieloma nagrodami I rzeczywiscie ich mydelka wygladaja I pachna uroczo, ale po jednym z nich bardzo wysuszyla mi sie skora rak. Nadal jednak kocham ich mydło zrobione z koziego mleka,ktoremu zadne inne jeszcze nie dorownalo.

Obecnie stosuje 100 % naturalne , roslinne mydelka tloczone na zimno w Polsce , ktore ma tylko 7 skladnikow :Klik


A szczerze mowiac bardzo bym chciala sama robic sobie mydelka. Moze kiedys uda mi sie spelnic moja zachcianke.

Np. niedawno kupilam paste do zebow z ekologicznego sklepu, ktora posiadala SLS. I pomimo, ze napisane bylo bykiem, ze go nie posiada Sodium Lauryl Sulfate (SLS) to posiadal inny rownie zly : Sodium Lauroyl Sarcosinate.

Trzeba wiece miec oczy otwarte I uwaznie patrzec na to wszystkie stosowane szkodliwe skladniki w kosmetykach, a zeby poznac je blizej wyszczegolnilam je na blogu. Mozna sobie wyciac I nosic w torebce :
Głównymi składnikami kosmetyków są: oleje mineralne (pochodzące z przetwórstwa ropy naftowej), oleje silikonowe, barwniki, konserwanty, rozpuszczalniki, substancje zapachowe i filtry przeciwsłoneczne. Substancja pielęgnująca zaś stanowi tylko niewielki procent całego składu i  nie ma szans dotrzeć do głębszych warstw skóry, bo olej mineralny nie jest dobrym nośnikiem.
Najczęściej stosowane szkodliwe składniki kosmetyków:
1) 1,4-dioxane
2) 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol (Bronopol)
3) Alcohol, Isopropyl (SD-40)
4) Ammonium Laureth Sulfate (ALES)
5) Ammonium Lauryl Sulfate (ALS)
6) Anionic Surfactants
7) Benzalkonium Chloride
8) Butylated Hudroxyanisole (BHA)
9) Butylated Hydroxytoluene (BHT)
10) Cationic surfactants
11) Cetalkonium chloride
12) Cetrimonium chloride
13) Chloromethylisothiazolinone
14) Isothiazolinone
15) Cocoamidopropyl Betaine
16) Cocoyl Sarcosine
17) Cyclomethicone
18) DEA (diethanolamine), MEA (Monoethanolamine), & TEA (triethanolamine)
19) Diazolidinyl urea
20) Dimethicone
21) Dimethicone Copolyol
22) Disodium Dioctyl Sulfosuccinate
23) Disodium Laureth Sulfosuccinate
24) Disodium Oleamide Sulfosuccinate
25) DMDM Hydantoin
26) Ethoxylated surfactants
27) FD&C; Colour Pigments
28) Formaldehyde
29) Fragrance
30) Hydrolysed Animal Protein
31) Imidazolidinyl urea
32) Lanolin
33) Lauryl dimonium hydrolysed collagen
34) Lauryl or Cocoyl Sarcosine
35) Lauryl Sarcosine
36) Liquidum Paraffinum
37) MEA compounds
38) Methylisothiazolinone and Methylchloroisothiazolinone
39) Mineral Oil
40) Nitrosating Agents
41) Paraben preservatives (methyl, propyl, butyl, and ethyl)
42) Paraffin wax/oil
43) Polyethylene Glycol (PEG) compounds
44) Potassium Coco Hydrolysed Collagen
45) Propylene/Butylene Glycol
46) PVP/VA Copolymer
47) Quaternium-7, 15, 31, 60, etc
48) Rancid Natural Emollients
49) Silicone derived emollients
50) Sodium Cocoyl Sarcosinate
51) Sodium Laureth Sulfate (SLES) Ammonium Laureth Sulfate (ALES)
52) Sodium Lauroyl Sarcosinate
53) Sodium Lauryl Sulfate (SLS) Ammonium Lauryl Sulfate (ALS)
54) Sodium Methyl Cocoyl Taurate
55) Stearalkonium Chloride
56) Talc
57) TEA (Triethanolamine) Laureth Sulfate
58) TEA compounds
59) Toluene
Zrodlo : bezchemii.blog.onet.pl

Jesli natomiast zastanawiacie sie co zawiera dany kosmetyk , odsylam tutaj :

Encyklopedia Skladnikow Naturalnych

Swietny spis wszystkich naturalnych skladnikow stosowanych w kosmetykach.


A Wy? Zwracacie uwage na to co kupujecie? Czy lata Wam to kolo nosa?

Pozdrawiam

Minia

10 komentarzy:

  1. Przydatny wpis! Ostatnio też coraz częściej sięgam po kosmetyki bez szkodliwych substancji i składników i dopiero uczę się w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Większość z Nas dopiero raczkuje w tym temacie,ale im więcej wpisów tym łatwiej się w tym wszystkim połapać.

      Usuń
  2. Zwracam uwagę. Nie analizuje tak bardzo składów, ale używam kosmetyków dla dzieci firmy Babydream. Do prania proszki i płyny do prania też dla dzieci. Na pewno ma mniej chemii i syfu niż te "dorosłe" .

    A co z perfumami? Mają dużo składników, teraz nie używam, bo córcia malutka,ale jak wrócę do pracy to bez perfum czuje się naga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi dziecięcymi to mam mieszane uczucie. Po jednym z nich nasze rzeczy były bardzo poniszczone po wielokrotnym praniu i nie wiem czy może ze względu na skład .
      A perfumy? nie na gołe ciało :)

      Usuń
  3. Kupuję tylko naturalne kosmetyki, polecam ten sklep

    https://www.facebook.com/bliskonatury/?fref=ts

    I tak dla siebie do zmywania makijażu i dla Lulci myję ją całą łącznie z włosami używamy mydła Aleppo, dla młodszej pociechy używam mydła marsylskiego. Polecam kosmetyki AGAFI ich szampony są rewelacyjne, Natura Siberica, polskie Sylveco. Generalnie odkąd jestem świadomym konsumentem moja kosmetyczka zmniejszyła się o połowę, bo są w niej tylko potrzebne, naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię te rosyjskie Natura Siberica,polskimi oczywiście też nie pogardzę.

      Usuń
  4. Ja w tym temacie wiedzę mam niewielką.. uczę się.. fajnie ze dałaś bardzo przydatny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwracam uwage - jak najbardziej. Choć nie raz i nie dwa dalam się zrobić w balona i kupic coś, co ma w składzie mnóstwo chemii. Uwielbiam polskie firmy, które robią bardzo dobrej jakości kosmetyki (sama w jednej pracuję), jeszcze bardziej lubię wszelkie internetowe i stacjonarne sklepy zielarskie. Staram się używać jak najmniej chemii, do prania nadal polecam orzechy, ewentualnie delikatne preparaty piorące polskich producentów (np. "Barwa", "Pollena").

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu staram się badać skład kosmetyków, tym bardziej, że cerę mam wrażliwą. Muszę się przyjrzeć polskim kosmtykom, o których wspominasz.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes