niedziela, 31 stycznia 2016

Chora Biurokracja

Powiem Wam szczerze,ze od niedawna bardzo glosno jest o pewnym wydarzeniu ,ktore mialo miejsce na lotnisku Chopina w Warszawie. Rodzina zostala zatrzymana przez Straz Celna,ktora nie pozwolila wrocic im do Kanady z uwagi,iz ich 8 miesieczne dziecko posiadalo tylko kanadyjski passport,a wedlug polskiego prawa : obywatel Polski powinien legitymowac sie polskim dokumentem.

I wiecie co? Poirytowalam sie strasznie...
Strasznie!

zr:internet

Chlopcy urodzili sie w Irlandii ,wiec chcac nie chcac sa rodowitymi Irlandczykami.
Oczywiscie majac rodzicow Polakow staja sie rownowaznie obywatelami polskimi. I tutaj zaczynaja sie schody,bowiem wedlug polskiego prawa - polskie obywatelstwo jest wazniejsze od pozostalych.
I pewnie, nie ma w tym nic trudnego - wystarczy wyrobic dziecku paszport lub dowod,ale......

Ja nigdy nie spotkalam sie z zadnym komentarzem odnosnie podrozowaniu chlopcow na irlandzkich paszportach. Raz tylko na kontroli celnej zapytana zostalam czy to sa moje dzieci.

Moze zaczne dlaczego wyrobilismy chlopcom irlandzkie paszporty :

+  jest latwiej,
+  jest szybciej,
+ czas oczekiwania do 10 dni roboczych,
+ paszport przyslany jest droga pocztowa,


Azeby uzyskac paszport irlandzki dla dziecka oczywistym faktem jest to,ze dziecko musi urodzic sie na terenie Irlandii.
Rodzic musi udowodnic takze (poprzez rozliczenie roczne),ze przebywal w Irlandii przez co najmniej 5 lat zanim urodzilo sie dziecko.
Rodzice udaja sie na najblizszy posterunek policji (gardy),ktora potwierdza tozsamosc na podstawie paszportu oraz osoby wlasnej.
Wraz z zalaczonymi zdjeciami dziecka, z aktem urodzenia oraz aktem malzenstwa I paszportem rodzica wszystko pakowane jest do koperty I wysylane poprzez AN POST (poczte irlandzka).
Paszport kosztuje 26 euro I jest wazny na 5 lat. Uiszcza sie takze oplate administracyjna w cenie 9 euro. Na rachunku istnieje kod,dzieki ktoremu mozemy sprawdzac jak daleko w toku jest wyrabianie nowego poaszportu.
Nigdzie nie trzeba jezdzic, fatygowac sie.

Jest latwo I przyjemnie !!!!

Wyrabianie polskiego paszportu jest mozliwe tylko w Dublinie.
Dla Nas sam koszt podrozy wynosi 60 euro ( benzyna + bramki na autostradzie) oraz stracony dzien (2,5h w jedna strone).
Dodatkowo koszt paszportu wynosi 35 euro ,jesli podlicze zdjecia to dla dwojki dzieci to koszt prawie 100 euro.
Azeby zlozyc wniosek rodzice musza stawic sie razem ( a to oznacza wziecie wolnego dnia z pracy).
A I odebrac paszport trzeba osobiscie.
Poza tym czas oczekiwania na paszport jest do miesiaca,a z uwagi na to,ze glosno jest o tej rodzinie z Kanady logujac sie na strone Ambasady Polskiej w Dublinie czas oczekiwania na zlozenie papierow na paszport jest 3,5 miesiaca! co oznacza,ze najblizszym terminem jest 10 maj ( my juz bedziemy w Polsce)oraz do dwoch miesiacy na otrzymanie paszportu.
Oczywiscie napisalam maila do Ambasady,ze to chyba jakis zart z tym okresem oczekiwania na zlozenie wniosku ,ale zapewne I tak mi nie odpisza....

Poza tym od razu przypomnialo mi sie wiele sytuacji w ktorych Polacy zamiast umilac I ulatwiac sobie zycie to robia wszystko, by je komplikowac.
Bo tak naprawde Straz Graniczna nie powinna robic problemow w.w. rodzinie,poniewaz lotnisko jest portem miedzynarodowym,wiec de facto mozna legitymowac sie roznymi dokumentami.

Nie zapomne wiec jak w Polsce wielu nieprzyjemnych sytuacji odnosnie prawa, biurokracji I widzi mi sie : Np. zamykajac konto w banku :

- musialam sie podpisac. Pani za biurkiem nie chciala jednak przyjac mojego podpisu stwierdzajac,ze rozni sie on od tego,ktory widnieje na kontrakcie! Stwierdzila wiec,ze jesli jeszcze raz podpisze inaczej to nie wyda mi MOICH pieniedzy! A czy ja pamietam jak podpisywalam sie X lat temu otwierajac konto? Czy moja literka S byla wykrzywiona czy nie?

- wraz z otwarciem konta otrzymalam karte kredytowa ,ktorej nie chcialam,ale nie mialam wyboru,bo bank dawal kazdemu,wiec wziac musialam I ja. Pocielam ja wiec,bo nie byla mi potrzebna,a w razie gdybym ja zgubila to limit na niej byl dosyc spory wolalam ja pociac.
Zamykajac wiec pozniej konto,musialam zadzwonic wiec do centrali do Warszawy I tlumaczyc sie co zrobilam z karta,bowiem karte trzeba im zwrocic! (tylko po co, jesli posiada moje dane? - zuzyja ja ponownie? :)

Moi chlopcy posiadaja polski PESEL.
Chcielismy by w razie choroby  w Polsce mogliby pojsc do przychodni.
Nic mylnego.
Przychodnia moich chlopcow nie przyjela tlumaczac sie,ze rodzice nie placa podatkow w Polsce I darmowe przyjecie nie wchodzi w gre. Pani na recepcji zaproponowala wiec ,ze moga przyjsc,ale za 70 zl.
Wyrobilam wiec Europejska Karte Ubezpieczenia Zdrowia ,ktora powinna upowaznic Nas do korzystania z publicznej sluzby zdrowia na terenie UE,ale czy tak jest to nie chce nawet sie przekonywac w razie,gdyby znowu ktos zrobil problem.

Jest I niedogodnosc z wynajem samochodu,poniewaz wiekszosc z nich respektuje tylko polskie prawo jazdy.
Ja z uwagi na to,ze zmienilam nazwisko z panienskiego na mezowskie musialam zmienic document. W Polsce musialabym wiec podac adres zamieszkania ktorego nie mam. Chcac nie chcac musialam wymienic je na irlandzkie ( zabieraja wtedy polskie). Czy to oznacza,ze nie moge wynajac samochodu z Polski,poniewaz jakoby nie posiadam polskiego dokumentu?

I naprawde nie mam zamiaru pisac I wywyzszac Irlandii jak milo sie w niej mieszka,ale sami chyba stwierdzicie,ze zycie w Polsce jest utrudnione na kazdym kroku,a przeciez tak nie powinno byc.
W Irlandii na lotnisku Straznicy Graniczni mowia do chlopcow : Welcome Home,a w Polsce patrza mi sie na rece ,zagladaja w papiery jakbym byla poszukiwana na liscie Europolu.
I to nie jest tylko moje wrazenie,bo latalam do roznych miejsc w Europie I tylko Polska jest specyficzna..

Nie wiem co zrobimy jesli nie pozwola Nam wyleciec na irlandzkich paszportach.
Chyba bedziemy musieli latac do Berlina.

Probuje sie usmiechac,ale do smiechu mi nie jest.
Moja wizja udanych wakacji zaslonieta jest chmura niepokoju czy Straznicy Celni doczepia sie nie-polskich paszportow ,czy nie. Chyba wolalabym byc nieswiadoma I podrozowac jak dotad nie zdajac sobie sprawy z obowiazku posiadania dokumentow polskich dla chlopcow takze.

Co za bzdura.......


Pozdrawiam Was cieplo,

Minia


9 komentarzy:

  1. Zgodzę się, że utrudnienia w pl są na każdym kroku. Dużo biurokracji a urzędnicy zawsze patrzą z góry. Choć nie wszyscy...nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka.
    Z kontem w banku też miałam przeboje, musiałam zapłacić 100 pln za to że nie używałam go :)

    Dziwi mnie to auto, bo rodzinka z Australii wynajmuje auta w Wa-wie i nigdy nie było problemu, być może akurat w firmie gdzie go nie robią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie to sa przyklady oparte na moim doswiadczeniu. Pewnie,ze nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka,ale uwazam,ze nadal jest za duzo utrudnien w Polsce.
      Wynajmujemy na Meza,bo on ma prawo jazdy polskie. Pewnie po kontakcie z firma moglabym wynajac I ja,ale sam fakt,ze duzo przepisow prawnych.. to mozna, tego nie mozna. To w koncu demokratyczny, wolny kraj czy nie ? :)

      Usuń
  2. Ja już komentowałam u Olgii sprawę paszportowo dowodową, zgadzam się z Tobą praktycznie we wszystkim. Dla mnie naturalnym jest, że w polskim urzędzie posługuje się polskim dowodem, ale nie myślałam, że obowiązuje to i na lotnisku. Przyznam się jednak, iż kilkukrotnie,między innymi w polskim sądzie, gdy potrzebowałam tzw, zaświadczenie o niekaralnośći posłużyłam się włoskim dowodem (bo tylko tam jest mój aktualny adres) i nikt nie pisnął ani słowa.
    Gdy opowiedziałam mojemu mężowi historię kanadyjskiej rodziny, to nieźle się wkurzył, bo teoretycznie i nas mogą zatrzymać - Stefano nie ma polskich dokumentów (ze względów podobnych do Waszych, w Polsce będę czekała tygodniami, a we Włoszech mam dowód osobisty w dosłownie 5 minut). Jeśli nam się przydarzy to będzie niezła burda.A najlepsze jest to, że obywatel polski nie może w Polsce prosić o interwencję konsula państwa drugiego obywatelstwa.

    Paranoja, Polska chyba musi się w ten sposób docenić. Gdyby każde państwo tak reagowało, to zmuszenibyśmy byli podróżować z kieszeniami wypchanymi dokumentami.

    Co do ubezpieczenia. My w ubiegłym roku byliśmy z małym na pogotowiu. Numeru PESEL nie ma i Pani bez problemu przyjęła włoską kartę ubezpieczenia. Jak widać wszystko leży w gestii urzędnika. p.s. Poza tym w Polsce pamiętają jedynie o prawach, o których chcą pamiętać, bo przecież dzieci do 18roku życia mają zagwarantowaną opiekę medyczną.

    Doskonale Ciebie rozumiem. Też nie chce wywyższać Włoch nad Polską, bo jednak Polska jest i zawsze będzie moją ojczyzną, a i Włosi mają swoje za uszami. Tutaj jednak mój syn jest na równi Włochem i Polakiem i nie ma, że jedno obywatelstwo jest ważniejsze od drugiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miniu, tak to jest w naszej PL - w każdym urzędzie czy w innym takim miejscu znajdą się zawsze osoby, które nie wiem czy robią to specjalnie czy z nudów, ale zawsze umilają zwykłym śmiertelnikom życie! Pomimo tego można też trafić na fajne osoby w takich miejscach - czego oczywiście Wam życzę, jak polecicie do Pl, żebyście Wy na lotnisku spotkali miłą obsługę i żeby sie do Was nie doczepili!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ta Polska biurokracja i absurdy za które nikt nigdy nie bierze odpowiedzialności. Znam to doskonale, strasznie utrudnia to życie. Choć nasz obecny urząd fajnie funkcjonuje i często jest pomocny, taki mało urzędowy, choć i tam niejeden absurd powstał :)
    Kochana, trzymam kciuki za wyjazd bez problemów!!! Mi kiedyś nie chciano zapisać malutkiej Toli do onkologa w szpitalu, bo... bo nie miała jeszcze nadanego peselu, wyobrazasz sobie?
    ściskam Miniu

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj te nasze polskie absurdy... My gdy wyrabialismy dokumenty na budowę domu to dopiero była heca! Wyobraź sobie, że nie moglismy postawić domu wyższego niż dom do którego się dostawilismy (cos na zasadzie blizniaka), bo nie pozwalał na to plan zagospodarowania przestrzennego gminy. Wobec czego musieliśmy od nowa robić plany, starać się o wszystkie mapki itd. Prawie osiwialam, papierologia zajęła nam... prawie dwa lata!!!!
    Życzę Wam samych dobrych przygód w PL żebyście nie musieli sobie szarpac nerwów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się strasznie wkurzam na to co siedzi tutaj dzieje.. I ja tu muszę mieszkać. A jak jest w Irlandii z opieką zdrowotną dla dzieci, których rodzice tam nie pracują? Za darmo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czerwca ubieglego roku wizyta u lekarza ogolnego dla wszystkich dzieci ponizej 6 roku zycia za darmo. Nie tyczy sie jednak Izby Przyjec za ktora kazdy kazda osoba placi 100 euro (wyjatkiem sa osoby,ktore posiadaja karte medyczna lub skierowanie od lekarza).
      Sluzba zdrowia jest jedna z najgorszych w Europie . Gorzej jest tylko na Ukraine. Mam pisac wiecrj ? :)

      Usuń
  7. Jest tych zawilosci na każdym kroku. Z mojego doswiadczenia jako ksiegowa widze, ze ludzie lubia wyludzac zasilki, kreca i kombinuja, stad tyle biurokracji. No ale Polska to dziwny kraj, komuna tu jeszcze rządzi, panstwo chce wiedzieć wszystko o obywatelach, panuje powszechna nieufnosc, nawet z pieniedzy na pomoc dzieciom panstwo odciaga sobie podatek

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes