piątek, 18 grudnia 2015

Christmas Play

Oczywiście nie mam na myśli świątecznej gry Miniowych Robaczków.

Powiem Wam szczerze,że nie wiem, naprawdę nie wiem ,gdzie i kiedy mijają te dni...

Za 6 dni Wigilia. Za 6 dni!!!

Wow, jeszcze niedawno liczyłam ze Starszakiem,że jeszcze 7 tygodni.

Dobrze,że Matka w miarę zorganizowana i prezenty pokupowała w połowie listopada. Kilka dni temu zapakowałam je w świąteczny papier i leżą gotowe na chłopców.

Choinkę kupiliśmy w poprzedni weekend na farmie choinek.

Świetna sprawa. Pojechałiśmy tam już pod wieczór,więc nie zdążyłam pstryknąć żadnych fotek.

Było dosyć chłodno,więc po szybkim przejściu się z jednej z alejek zdecydowaliśmy się na tą jedną.

Chłopcy byli bardzo podekscytowani, a po przyjściu do domu od razu zabrali się za jej ubieranie .

Uwielbiam zapach świeżej choinki. Od razu Święta jakieś takie pełniejsze.


www.galwaychristmastrees.ie

Temperatura zwariowała,bo po kilku dniach mrozu przyszedła odwilż i dzisiaj było 12'C.

Niektórzy za przyjemnych świąt niestety nie będą mieć ,ponieważ Irlandię nawiedziła powódź podobna do tej z 2009.

Wiele domów (niektórych całkiem niedaleko Nas) było podtopionych.... Straszne :/

Wracając do Christmas Play.

Chłopcy ćwiczyli swoje role bardzo zaciekle.

Mowa oczywiście o Jasełkach w przedszkolu.

Wiedziałąm,że będę przeżywać. W końcu zobacze moje dzieci w rolach Dwóch z Trzech Króli.

Moje Maleństwa,które nie wiem kiedy tak wyrosły.

W dniu Jasełek wzięłam sobie specjalnie dzień urlopu. Chłopcy od samego rana byli w przedszkolu,więc miałam jeszcze czas na ponowne przymknięcie oka i spałam jak zabita do 10.45!!!!

Christmas Play odbył się o 12 w południe.

Mąż specjalnie zwolnił się z pracy,by uczestniczyć w tym jakże ważnym wydarzeniu.

Wchodzimy na salę. Widze moje kochane Smyki. Kula w gardle, Matka siada w pierwszym rzędzie żeby wszystko widzieć.

Próbuje ukryć wzruszenie,ale się nie da. Łzy same cisną się do oczu.

Widzę Starszaka ,który się do mnie uśmiecha i Młodego,który stoi niepewnie, troszkę speszony.

Dzieci śpiewały chyba z 4 kolędy i kilka świątecznych piosenek . Całe przedstawienie trwało 15 minut.

Cudownie im to wyszło. Rodzice są z Was bardzo dumni !!!


Moi najukochańsi - Królowie :)



Cała grupa przedszkolaków. Starszak przewyższa wszystkich o głowę :)


Jutro mam jeszcze wolne,więc będziemy zabierali się za pierniki.

Mąż także powoli zacznie przygotowywać krokiety i pierogi.

Ja pracuję jeszcze tylko w niedzielę, poniedziałek i wtorek i potem mam wolne aż do poniedziałku,bo wtorek 29 grudnia idę na 8 h do pracy.

Pod koniec miesiąca wybieramy się też do hotelu na jedną noc,bo dostałam świąteczny bonus,więc będziemy się relaksować ,a co :)

Póki co więc żegnam się z Wami uprzejmie,bo pewnie każda z Was ma ręce pełne roboty!

Pozdrawiam,

Minia

13 komentarzy:

  1. Oj matko krolow! :)) wzruszające. ... nie mogę sie doczekać kiedy ja będę na takim przedstawieniu. ....;)) wigilia już za 6dni? Nie wierzę, tyle mam jeszcze do zrobienia, a tu tak mało zostało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniali królowie! A tak niedawno i mój król był taki niezbyt duży... A teraz to jakieś Królisko wielkie:) Jasełka w wykonaniu własnych pociech to jest cos!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, aż dwóch królów masz w rodzinie :) Super wyglądali. I ta klucha wgardle, haha znam to, wiedziałam, że chusteczki będą potrzebne ;) Piękne są takie wydarzenia.
    Jeju, już za 6 dni, ale leci !!
    U nas dziś 10 C, o zgrozo i mokro, mokro, mokro i szaro :/
    powódź, nie dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem co czułaś ja ostatnio w przedszkolu obserwowałam moją sarenkę i łzy też poleciały ze szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jacy eleganccy królowie! Ja na każdym przedstawieniu, gdzie udział brali lub biorą moi synkowie jestem mega dumna!!! Mamusie muszą być dumne :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuch chłopaki. My we wtorek mamy pierwszy występ Stefano w przedszkolu i strasznie jestem tego ciekawa. Nie wiem czy będą jakieś jasełka, ale na pewno będą śpiewa - to nić, że Stefano nie mówi. Będzie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio oglądałam świąteczny film, a tam jak zwykle w Ameryce pojawił się motyw szukania odpowiedniej choinki. Dla mnie wygląda to na coś magicznego i naprawdę kiedyś się takiej choinki dorobię (jak będę na swoim ;) ). Póki co rodzice upierają się przy sztucznej, bo to bardziej praktyczne (choćby ze względu na to, że choinka stoi przy kominku), więc co roku jest ten sam styl i ta sama "nuda".
    Prezentów kupionych w listopadzie mega zazdroszczę - ja zostawiłam to sobie na ostatni piątek i jak co roku żałowałam, że jednak nie zabrałam się za to wcześniej, bo były takie tłumy ludzi, że wszystko mnie niepotrzebnie irytowało. Grunt, że chociaż zakupy zakończone sukcesem i mogę z wolną głową wracać do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie! Cieszę się, że u Was tak pozytywnie :*
    Dużo radości i miłości na te Święta.

    OdpowiedzUsuń
  9. No to wzruszenie pewnie było :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dziwię Ci się, że się wzruszyłaś :)
    Chłopcy jak już wydorośleli, to już nie takie maluchy :)
    zapach choinki i ja uwielbiam, u moich rodziców stoi sztuczna, ale zawsze obiecuję sobie, że gdy już wyprowadzimy się na swoje, to będzie konieczne żywa choinka :)
    A odpoczynek to i Nam by się przydał- ostatnio z Hubertem i Hanią chcieliśmy wyjechać na kilka dni w góry, ale za późno się za to zabrałam, a i po drodze wydatki Nam się trafiły, więc skończyło się na planach :/

    OdpowiedzUsuń
  11. cudnie! Ach pewnie wzruszenie nieziemskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietna sprawa takie przedstawienie! I jeszcze Twoi chlopcy zgarneli jedne z glownych rol, fiu fiu! ;)

    Rzeczywiscie jestes zorganizowana! Ja prezenty zamawialam dopiero w polowie grudnia, a zmobilizowalam sie w koncu tylko dlatego, ze balam sie ze nie dojda na czas. A teraz wszystkie pudla leza w piwnicy i nie chce mi sie ich owijac i pakowac. No, ale dzis to juz ostatni dzwonek, trzeba bedzie sobie zasadzic kopa w dupke... ;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes