poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Trzymiesięczne podsumowanie mojej nowej pracy




Pracuje na recepcji,ktora jest pierwszym miejscem w kontakcie z pacjentem, jednak moja praca jest tak zroznicowana,ze raz w tygodniu mam za 'przyjemnosc' asystowac Radiografom I robi za 'Health Care Assistant'.

- powoli przyzwyczajam sie do wszechobecnego nowotwora u wiekszosci naszych pacjentow,

- na widok krwi juz sie nie krzywie ,

- ludzka kupa nie jest mi straszna,

- coraz pewniej czuje sie w moim nowym miejscu pracy,

- nadal emocjonalnie podchodze do wszystkich pacjentow szczegolnie pochodzacych z Polski oraz tych nieuleczalnie chorych,

- asystuje w podawaniu kontrastu ( daje się go uzywajac tomografu oraz rezonansu)

KONTRAST : Tomografia komputerowa to prześwietlenie rentgenowskie, które za pomocą technologii komputerowej łączy wiele obrazów rentgenowskich tak, aby wytworzyć obrazy przekrojowe, a nawet trójwymiarowe obrazy wewnętrznych struktur i narządów. Kontrast jest środkiem stosowanym podczas niektórych badań obrazowych. Ma on za zadanie uwidocznić dane narządy i struktury, co z kolei ma pomóc w postawieniu właściwej diagnozy.
Kontrast często jest podawany dożylnie. Zwykle jest on na bazie związków jodu. zrodlo : encyklopedia

Wtedy musze Radiografom asystowac przy podlaczaniu, odlaczaniu pacjenta, przygotywania kontrastu itp.

I smieje sie za kazdym razem,ze natura czlowieka jest naprawde skomplikowana.

Ja nerwus, ja boidudek asystuje przy takich rzeczach, podaje odpowiednie igly , strzykawki itp. W zyciu nie spodziewalabym sie,ze potrafie,ze jestem w stanie,a jednak.

Powiem nadal,ze im bardziej zestresowany pacjent tym ja bardziej zrelaksowana.
Staram sie im umilic czas ,uspokoic,chociaz wiem,ze czasami nerwy biora ich gore.

Wiem,ze niektorzy czekaja na zdanie report jak na skazanie glowy,bowiem od niego bedzie nalezalo ich dalsze zycie.

Z nadzieja czytam te raporty kiedy chorzy pacjenci nie maja przerzutow albo ,gdy prognozy okazaly sie sprzeczne.

Wielu nowych rzeczy sie dowiedzialam, wiele jest jest niestety objetych tajemnica lekarska I nie moge o nich pisac,ale chcialabym przekazac Wam jedno.

Czasami warto zaufac intuicji,a nie robic rzeczy,ktore robia wszyscy.
Prosze Was - wezcie moje slowa pod uwage.
To,ze wszyscy tak robia nie oznacza,ze robia to dobrze.

Podoba mi sie,ze w Irlandii jest bardzo duzo pacjentow ,ktorych szansa na wyleczenie jest znikoma I poddaja sie tz 'clinical trial'.

W tygodniu mamy przewaznie kilka takich pacjentow ( tylko w naszej placowce,a miejsc takich w Irlandii jest kilkadziesiat)

Dla porownania w Polsce jest ich wykonywane ich zaledwie kolo 20 w ciagu roku .

To bardzo malo!

Wiadomo,ze wyjscia sa dwa. Albo lek pomoze albo dobije,ale dla takich ludzi to szansa.

Wiele lekow jest juz opatentowanych w USA,a w Irlandii nadal je testuja. W Polsce daleko jeszcze do Zachodu.

Pytajac sie radiografa jak postapilby gdyby miala raka bez zastanowienia odpowiadaja,ze przyjeli by chemie.

Gdy pytam sie mojej kolezanki z recepcji,ktora pracuje w tym miejscu lat 12 powiedziala,ze w zyciu nie przyjelaby zadnej dawki.

Moja opinie niektore z Was juz znaja. Ja tez nie poddalabym sie chemioterapii,bo wychodze z zalozenia,ze nie leczy sie skutkow,a szuka przyczyny I tej przyczyny szukalabym w sposob naturalny.

Wiecej na ten temat sie wypowiadac nie bede,bo niektorzy z Was moga uznac temat nowotworow za kontrowersyjny,a ten post nie ma na celu zadnej prowokacji.

Wiele sie nauczylam. Nauczylam sie zyc chwila. Tak, ta co planuje rok w przod zyje chwila. Pieniadze leca , konto chudnie,ale my korzystamy.

Jezdzimy z chlopcami gdzies co weekend, jadamy na miescie,kupujemy zabawki, spimy z nimi w nocy. Zyjemy!

Bo pamietajcie,ze zycie mamy tylko jedno. I nie wiadomo jak dlugo jest nam dane byc na tym swiecie.

Pieniadz jest wazny,ale rodzina najwazniejsza.

Nie martwmy sie drobiazgami, nie denerwujmy sie na glupie zachowania.

Dopiero teraz zdalam sobie sprawe jak kruche jest zycie. Jak nieprzewidywalne I niesprawiedliwe czasami.

I pomimo tego,ze trudna jest ta moja praca mentalnie,bo spotyka sie w wiekszosci chorych pacjentow to ciesze sie,ze tutaj trafilam,bo czuje sie potrzebna.

Ciesze sie,gdy ktos zostawi Nam 'comment card' ,ze mila obsluga,ze bal sie maszyny,a wszystko bylo proste I bezbolesne.

Jeszcze nigdy nie zdobylam tylu pochwal, co teraz. Nawet przedstawiciel firmy ,ktory ma pod soba kilka duzych miast powiedzial,ze jestem wartosciowym pracownikiem I,ze moje doswiadczenie z hotelu ( obsluga klienta) jest bardzo mile widziane I,ze mozliwe,ze bedzie mial dla mnie inna propozycje pracy ,ktora pozwoli innym osrodkom na zbudowanie blizszej wiezi z pacjentami I otocza ich milsza atmosfera. Hmmm...

W hotelu brakowalo mi docenienia, szacunku do mojej pracy,a to bardzo wazne,by dbac o dobrych pracownikow...

A poki co nawoluje :

Dbajmy o zdrowie, dbajmy o siebie, dbajmy o kontakty.

Pamietaj... masz tylko jedna szanse... nie zmarnuj jej!


Pozdrawiam Was cieplo,

Minia

13 komentarzy:

  1. Miniu, bardzo się cieszę, że tak dobrze odnalazłaś się w nowym miejscu pracy! Życzę więc dalszych sukcesów i rozwoju zawodowego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciężka odpowiedzialna praca. Dla doświadczonych przez życie pacjentów musisz być bardzo ważna. Trzymaj się nadal tak dzielnie. A swoją drogą miło poczytać o kimś kto pracuje z prawdziwą pasją!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że tak odnadujesz się w nowym miejscu pracy i fajnie, że i oni Ciebie doceniają, Ja raczej nie potrafiłabym pracować w takim miejscum, bo podchodziłabym do pacjentów i ich diagnoz zbyt emocjonalnie.
    Co do Polski to niestety racja, czasami bierze mnie złość, że Ojczyzna moja nie idzie z duchem czasu i nie dostosowuje się do nowych wytycznych, choćby w odczytywaniiu wyników cytologii wciąz stosują stary schemat (do niedawna przynajmniej tak było).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sie ciesze, ze tak polubilas nowa prace! Podziwiam Cie, bo sama chyba nie dalabym rady pracowac w takim miejscu. Majac codziennie do czynienia z ludzmi dostajacymi "wyroki", wszystkie moje leki i paranoje szybko by nade mna zapanowaly, jestem tego pewna... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja miewam leki.. I jestem przewrazliwiona na wiele spraw . Sprawdzam co chwilke chlopcow, u siebie co nuz wynajduje "stwory". Wiem jednak, ze to psychika gra tu pierwsze skrzypce, wiec staram sie nie nakrecac :)

      Usuń
  5. Podziwiam Cię, praca bardzo ciężka i odpowiedzialna! Ja bym chyba nie podołała... Bardzo ciekawi mnie Twoje podejście do chemioterapii tym bardziej, że w rodzinie mamy przypadki nowotworów. .. mam nadzieję, że rozwiniesz ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda Miniu, kiedys trzeba było mieć dużego pecha żeby zachorować na raka, teraz trzeba się modlić żeby nie padło na nas :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ludzka kupa nie jest mi straszna :)
    Jak widać kobieta ma wiele twarzy i doskonale się odnalazłaś w swoim nowym środowisku ciesze się razem z Tobą

    OdpowiedzUsuń
  8. Miniowa Mamo myślałam ostatnio o Tobie, o Twojej nowej pracy, o tym, że Wy tam tak samo sami jak my.

    Zaglądam tutaj ale nie mam czasu zostawić śladu, zerkam na Twój post między jednym puzzlem a kolejnym zjazdem na zjeżdżalni. Toto, toto, toto. Przydałoby mu się rodzeństwo. Ale to nie na moje siły;)


    Cieszę sie, że jesteś zadowolona z pracy. Praca na recepcji jest fajna ale w końcu dochodzisz do takiego punktu, że myślisz 'co dalej', brak szansy na rozwój, nie ma jak pójść dalej na przód.


    Napiszę kiedyś do Ciebie mail. Wciąż wisi w planie ta nasza Irlandia, gdzieś po odhaczeniu innych ważnych punktów przyjdzie czas i na nią.

    ściskam Cię ciepło.

    p.s. chłopcy okay?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej hej. Long time no hear. Chlopcy super. Skrobne do Ciebie pozniej maila :*

      Usuń
    2. myślę sobie jeszcze, że musisz niestety napatrzeć się tam na tyle ludzkiego nieszczęścia i bólu:(
      mam nadzieję, że Twój uśmiech łagodzi pacjentom czas w przychodni.

      Usuń
  9. Bardzo fajna i ciekawa masz prsc,choc jsk piszesz jestes swiadkiem tez wielu nieszczesc...zdrowie..jrst b.wazne,na codzien o tym nie myslimy,bo jestesmy zdrowi i myslimy,ze juz tak zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. O zdrowie trzeba dbać. Czasem jestem przewrażliwiona na tym pkt... Trzeba doceniać to, co się ma i cieszyć każdą chwilą :) Nie miałam żadnych wątpliwości co do tego, że sobie poradzisz :) W końcu ogarnięta kobieta z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes