środa, 26 sierpnia 2015

Co w trawie piszczy...EDIT

.Wybaczcie,ze bywam tak rzadko,ale naprawde nie wiem dlaczego tak czas mi ucieka.

Tablet do odebrania jutro - moze wtedy uda mi sie troszke nadrobic co u Was slychac.

Laptopa nie chce mi sie odpalac. Dodatkowo na wiosce jest okropny internet,wiec szkoda mi tylko nerwow na otwieranie stron,nie mowiac juz nic o przegladaniu czy czytaniu blogow.
Poza tym chlopcy maja niespozyte ilosci energii,wiec staram sie im jakos zorganizowac czas.


-----------------


Starszak od wtorku maszeruje do przedszkola.
Z tej okazji kupilam mu sliczna torebeczke na lunch,w ktorym znajdzie sie miejsce na kanapke, wode i owocek.W Irlandii przedszkole darmowe jest tylko trzy godziny dziennie
 ( od 9 do 12 ).

Ciekawa jestem jak Mlody zareaguje na to,ze zostaje z Mama,a Starszak,ze musi pojsc sam.
Najwazniejsze jednak jest to przedszkole jest w tym samym miejscu co zlobek,wiec bynajmniej stresu nie bedzie z poznawaniem nowych osob I okolicy.
Mlody nadal bedzie uczeszczal do przedszkola w piatki,azeby mial jakis tam kontakt z rowiesnikami I angielskim.
Starszak nauczyl sie nowego slowa : 'COOL' - I ciagle uzywa tego okreslenia o sobie .
Jego zasob slow nadal jest dosyc okrojony,ale widze postepy,a to najwazniejsze.

-------------------


Ostatnio miewam nasilone zawroty.
Myslalam,ze spowodowane sa one uchem,ktore najpierw zablokowalo mi sie na dwa tygodnie ( jakby woda w uchu,ale za nic w swiecie nie moglam jej niczym usunac), potem odblokowalo sie,ale zaczelo szumiec.
W koncu udalam sie do lekarki,ktora przepisala krople na zmiekszenie woskowiny,a kilka dni pozniej przeplukala - ale niestety poprawy nie czuje,a wrecz bardziej sie nasilily.
Zrobilam juz badania krwi na zelazo, morfologie, zapalenie, tarczyce itp. I wyszly w normie.
Zastanawiam sie nad ponowna wizyta,ale wzlekam majac nadzieje,ze zawroty sa tylko objawem psychologicznym,chociaz moze byc tutaj problem z uchem wewnetrznym,bo miewam ostatnio problemy z rownowaga (stojac prosto wydaje mi sie,ze ktos mnie pcha, lezac czuje sie jakbym bujala na hamaku).
To wszystko spowodowane moze byc zaburzeniem wlasnie od ucha,ktore odpowiedzialne jest za koordynacje ruchow.
Moze byc takze odcinek szyjny lub ledzwiowy kregoslupa,ktory ostatnio takze mi dokucza.. morze jest glebokie i szerokie...
Niedawno robilam sobie tomografie oka ( nie mylic z tomografia komputerowa,bo ta oczna nie wydziela zadnego promieniowania),ale wyszlo ,ze oczy sa zdrowe i,ze nie ma czym stresowac.
No i co?
Serce tez mialam badane w szpitalu w kwietniu i nie wykryto tam zadnych nieprawidlowosci.
Pozostaje wiec laryngolog i zbadanie ucha wewnetrznego lub neurolog,ktory zleci rezonans 
( ktory znam od podszewki , jednyne czego mi brak to wyprobowania go na wlasnej osobie).
Dlatego tez poczekam .. po prostu poczekam...
Moze samo przejdzie, moze to na tle nerwowym.
Bo praca pomimo,ze tak bardzo mi odpowiada to I w tym samym czasie bardzo obciaza mi szare komorki. Wszedzie wesze raka ,jakies guzy I inne.

Co zamierzam ze soba zrobic? O tym napisze jak tylko zobacze rezultaty.

Maz  ( moj osobisty 'lekarz' - znawca wszystkiego) twierdzi,ze jestem notorycznie przemeczona I dlatego czuje sie jak czuje. Cztery lata bez poprawnego snu ( nie pamietam kiedy przespalam 5 h pod rzad), bez pomocy rodziny, wiecznie z dziecmi lub w pracy,a teraz dodatkowo praca 6 dni w tygodniu spowodowala ,ze czuje sie dziwnie slabo, bez energii, bez sil witalnych, a glowa ciezka,chociaz ja nie jestem przekonana do jego teorii.

To moje male utrapienie,ktore poczatek mialo w kwietniu,gdy zaslablam I trwa z malymi przerwami do teraz.


EDIT :Wczoraj niestety prawie zemdlalam w sklepie.Bylam tak slaba, ze zamiast do pracy - Maz zawiozl mnie do szpitala. Spedzilam 6h na lozku czekajac na lekarza, ktora potwierdzila diagnoze Meza (przemeczenie I stres) oraz problem z blednikiem. Jedyne co mnie zdziwilo to, ze nie zrobila mi zadnych badan, a jedynie wywnioskowala chorobe na podstawie moich doswiadczen.Zapisala mi tabletki, ktore powoduja wyciszenie efektu bujania oraz jakies ttabletki na wyciszenie, ktorych na pewno nie wykupie, bo zadnych psychotropow brac nie bede. Mam ziolowe tabletki, ktore nie powoduja zadnych skutkow ubocznych I nie da sie od nich uzaleznic.Postanawiam wiec od dzisiaj bardziej sie oszczedzac, wypoczywac I probowac roznych form relaksu.
Staram sie nie nakrecac I nie myslec o tym...
Ale sie porobilo !!!!!




--------------------

Chlopcy coraz wiecej mowia.
Bardzo mi sie to podoba.
Ostatnio w samochodzie Starszak mowil,ze oczka niebieskie to ma on po tacie,ale juz paznokcie u nog po Mamie (  tylko po angielsku).
Starszak planuje juz urodziny Mlodego,a zaraz po nich beda Swieta, prawda?
Planowanie ma ewidetnie po mamie,ktora z ciekawosci sprawdzala ceny lesniczowek w Bieszczadach w Polsce na maj I przerazila sie,ze za 5 nocy bez sniadania wyszlo jej €355 .00

Za takie pieniadze to ja naprawde wole leciec do Alicante w Hiszpanii.

Jak Wy dziewczyny , mieszkajace w Polsce jestescie w stanie gdziekolwiek podrozowac? Bo wybaczcie nawet z moimi eurasami w kieszeni to mnie na taki wypad nie stac!!!


--------------------

Baby Boy

Dzieci chca brata. Tak, malego brata. Nie siostre, nie nie. 

......................

Nie wiem co mam o tym myslec. Widze,ze Maz jakos tak inaczej na mnie patrzy.
Jakby chcial,ale sie bal.

.....................

Myslalam o tym dlugo. Chcialabym trzecie dzieciatko,ale nie mam sil. Nie mam perspektyw. Nie mam nikogo kto pozwoli podniesc nogi do gory,a mi odkurzy mieszkanie. Mam za to dwoch wojownikow,ktorych jest wszedzie pelno.
Chce zapewnic im dobre zycie. Chce miec dla nich sily I czas,ktorych I tak mam malo (Jezu,mowie jakbym miala 60tke ).

Ubranka po nich, w bardzo dobrym stanie, same markowe ciuszki mialam oddac do Domu Dziecka,ale nie zycza sobie uzywanych,bo Sanepid pozwala przyjac tylko nowki. No tez mi wiecie co?

Zostawie je wiec w domu. W sprzedawanie sie bawic nie lubie,wiec niech jeszcze leza....

A moze..... nie wiem. Poki co niech mi te zawroty mina!






---------------------

Od miesiaca mamy dwa samochody.
Nawet nie wiecie jak rozni sie jazda malym Prutkiem,a duzym Bykiem.

Gdy jade z chlopcami rodzinnym samochodem 100 km/ h praktycznie nie zdarzylo sie by ktos Nas wyprzedzil. Czesto jestesmy puszczani z bocznej drogi itp.

Kiedy natomiast jade Prutkiem do pracy to moge nawet jechac I stowka,a inni kierowcy nachalnie siedza mi na tylku bym zjechala na pobocze, nie mowiac nic o puszczaniu.
Raz stalam 10 min, by zjechac do szpitala - nikt nie chcial mnie puscic. Ja rozumiem,ze mam slabszy silnik,ale to wcale nie oznacza,ze jestem gorszym kierowca i mam wszystkich puszczac :) jestes dobry to mnie wyprzedzaj :)

A to ci ciekawostka, nieprawdaz?

No i to chyba na tyle co slychac u Nas.

Pozdrawiam Was cieplo,

Minia

17 komentarzy:

  1. Ale się u Was dzieje z tymi zawrotami głowy mocno trzymam kciuki by wszystkie dolegliwości jak najszybciej minęły, bo zdrowie najważniejsze, a może żebyś troszkę odpoczęła, bo może rzeczywiście jesteś przemęczona może teściowa, albo Twoja mama uda się by do Was przyleciała, a Ty byś mogłą się chociaż wtedy wyspać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczyptus, tesciowa juz starsza kobieta jest - zdrowia nie ma, a moja Mama przylecialaby raczej pozwiedzac Irlandie, wiec raczej nikogo do pomocy nie mamy.

      Usuń
  2. U nas darmowych jest 5 godzin ;), ale biorąc pod uwagę jak zarabia się w Polsce to w ogóle przedszkole powinno być całkiem darmowe, a nie, że niby darmowe ale wyprawka ale to i tamto... Ech...
    Co do ucha, zrób koniecznie: rezonans głowy, prześwietlenie kręgosłupa szyjnego, koniecznie ENG!!! (badanie błędnika), tomografię głowy (chyba, że rezonans uda Ci się najpierw, to nie będzie już potrzebny). Na poważne szumy idziesz do szpitala na dwa tygodnie, dostajesz kroplówkę z neotropilem i jeszcze kilka innych i powinnaś mieć spokój. Ale zbadaj skąd to wszystko, w razie czego pisz maila.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, to chyba faktycznie zmęczenie. Ogarnąć samemu dzieci, pracę, dom - to ciężka harówa. Trzymaj się i oszczędzaj w miarę możliwości siły. czy wyjeżdżamy? Tak, ale finansowo żyje się ciężko... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja jestem tak przewrazliwiona, że chyba już bym umierala. Dosłownie. Mnie kluje ucho i szyja po tej samej stronie byłam raz u laryngologa niby nic nie wykrył ale musze chyba dokładne badania tez zrobić ale naprawdę nie mam czasu i w sumie boje się :) buziaki odzywaj się częściej :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Miniowa Mamo, Ty jestes cala przebadana!
    Tez chce, jednak w uk trudno o to... a prywatnie mnie tu nie stac. Wkrotce lece do pl, moze tam?
    chociaz morfologie? ;)


    Trzeci wojownik? Wojowniczka.
    Przyjade pomoc!
    :)
    sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezbyt ciekawie z tymi zawrotami. A moze to blednik? Wiem, ze moja matka miala z nim problem i to dziadostwo ma tendencje do nawracania... :/

    Trzecie dziecko mowisz? ;) My na poczatku tez marzylismy o trojce. Czasami ten temat wraca, ale niestety, rozsadek bierze gore. Smutne jest to, ze po prostu nie wyrobilibysmy finansowo. Nie ma opcji zebym zrezygnowala z pracy, a maz sam nie utrzyma rodziny. A zlobki sa tak piekielnie drogie, plus swietlica dla Bi i Nika, ze nie ma szans, nawet na dwoch pensjach...

    Ja tez martwie sie jak Nik zniesie pojscie Bi do przedszkola. Wczesniej martwilam sie, ze bedzie plakal za siostra, a teraz doszedl mi kolejny problem. Otoz Mlodszy ryczy i histeryzuje, ze on tez chce isc do przedszkola! I na nic tlumaczenia, ze jest za maly, ze musi jeszcze urosnac, itd. :O

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda mi to na mega przemęczenie! Miniu zwolnij! Chłopcy nie śpią w nocy, że tak mało masz snu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mlody slabo spi. Starszak ostatnio wstaje w nocy siusiu I wchodzi nam do lozka. Czasami sama sie przebudzam, bo ma bardzo lekki sen.

      Usuń
  8. Z tymi zawrotami głowy to rzeczywiście nieciakawie - mnie również ostatnio nieco nękały, ale to akurat z powodu upałów i krawienia pooperacyjnego.
    Mi się marzy drugie dziecko, ale póki co muszę poczekać przynajmniej kilka miesięcy by w ogóle o powiekszeniu rodziny myśleć.
    We Włoszech rok szkolny rozpoczyna się 14 września, więc łapiemy staramy się korzystać z ostatnich beztroskie dni. Czy bezpłątne przedszkole oznacza, że nie płacicie zupełnie nic? U nas w przedszkolach państwowych płaci się 50 euro miesięcznie na wyżywienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie placimy nic, ale wyzywienia nie ma , dlatego tez Starszak lunch zabierac musi ze soba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! Właśnie widziałam edit - wypoczywaj jak najwięcej, choć wiem, że łatwo się mówi a trudniej wykonać!

      Usuń
  10. Ci lekarze to wszystko statystycznie biorą, często bez badań. Ja też kiepsko sypiam, nawet jak synek był na wczasach z dziadkami to sama się budziłam parę razy. Już taki rozpieprzony zegar biologiczny. Miniu, odbijemy sobie jak dzieciaki się wyprowadzą z chaty :>

    OdpowiedzUsuń
  11. No z tym uchem... kurcze wybierz się czym prędzej do laryngologa, bo nie ma żartów. Wyobrażam sobie Twoje zmęczenie, bo od kilku dni i Ja jestem na wyczerpaniu :/ Tylko, że maż niedługo będzie miał urlop to po pracy będę mogła sobie nadrobić zaległości w spaniu. Co do rodzenstwa- czasem lepiej nie myśleć, chociaż ja tak piszę, a sama zawsze lubię wszystko przemyśleć zanim się zdecyduję na tego typu poważny krok.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj Miniu odpoczywaj jeżeli tylko możesz. Takie dolegliwości muszą być bardzo uciążliwe... Chlopaki niech pomagają mamie (choć czasem po takiej pomocy jest więcej sprzątania niż przed). Dużo zdrówka! A co do wyjazdów to ... tak... w Pl ceny kosmiczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, a może te zawroty to zwiastują jakiegoś nowego małego własciciela tych zostawionych ciuszkoów? :) Życzę Ci tego, abyś mogła spełnić to marzenie i równoczesnie mogła od czasu do czasu wyspać się, poleżeć do góry brzuchem a reszta "sama" się zrobi :) Wypocznij Kobieto, pomyslałam też o tym błędniku, no ale że lekarka nic a nic tego nie przebadała, ech..
    Zdrówka kochana, to nie jest normalne, nie czekaj, przebadaj się i zacznij spać snem kamiennym :)

    A co do samochodów, uśmiałam się, znam to z autopsji, to prawda, takich "mistrzów prostej' jest wielu i jakoś tak chętnie podbudowują sowje ego kiedy mogą "pogonić" mały samochodzik :) ja osobiście zdecydowanie wolę jeździć tymi dużymi, wysokimi, nie po to aby przeganiać te mniejsze, ale po prostu tak mi wygodniej i fajniej :)

    Sliczna ta torebeczka na sniadanko :)

    ściskam, zdrowia i wypoczynku życząc

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes