środa, 10 czerwca 2015

No to do usłyszenia

Przepraszam Was Kochane.

Czytam, czytam, ale nie mam nawet jak komentować.

Postaram się to nadrobić dzisiaj,chociaż na dworze taka piękna pogoda,że aż nie chce mi się patrzeć w monitor.

Od kiedy zmieniłam pracę nie mam nawet jak czytać waszych postów ,nie mówiąc już nic o komentowaniu.


Jutro lecimy na wakacje.

WRESZCIE!!!!!!!!!!!!!!

Ostatnie kilka tygodni były naprawdę trudne ze względu na zmiane pracy, zmianę godzin pracy i dni w które pracuje.

Później rozchorował się Mąż. Kaszel suchy przez miesiąc, ból klatki piersiowej.

Wizyta u lekarza nie wskazała nic niepokojącego (płuca czyste), dodatkowo prześwietlenie klatki piersiowej nie wykazało żadnych nieprawidłowości .

Facet zdrowy,a i tak coś tam go ciągle drażniło w tym gardle....

Specjalnie nie puściliśmy chłopców do przedszkola żeby nie złapali wirusa.

Głupia ja ,puściłam chłopców na podwórko do sąsiadki Irlandki i zawsze na złość zawsze coś przyniosą od niej.

Widocznie irlandzkie geny może są przyzwyczajone do ich wirusów - polskie jednak nie i tym sposobem chłopcy się rozchorowali.

Nic im nie dolega oprócz kaszlu,który jest bardzo gardłowy, wykrztuśny, flegmowaty,. Uciążliwy w nocy i nad ranem.

Gdybyśmy nie jechali na wakacje to dałabym sobie spokój z wizytą u lekarza,ale chciałam mieć pewność,że chłopcy nie mają żadnego zapalenia gardła, ucha czy broń Bożę oskrzel lub płuc.

Pojechałam z nimi sama,bo zauważyliśmy,że jak jest nas dwoje to chłopcy bardziej to przeżywają, mają akcje płaczu itp.

Na pierwszy rzut był Misiu. Doktor mówiła do niego jakie ma piękne oczy i rzęsy,że jest taki duży i cudowny,ale niestety Młody nie chciał podnieść koszulki do góry,by go osłuchała.

W końcu pokazałam mu jej klucze, zagadałam ,że nawet w gardło dał sobie zaglądnąć.

Starszak to zuch, siedział sztywno, dawał się badać, wykonywał polecenia, no baja!
Doktor zdziwiła się,że ostatni antybiotyk i ostatnią wizytą u lekarza Starszaka był styczeń 2013!

Chłopcy zdrowi, Starszak lekko powiększone migdały ( może dlatego chrapie w nocy),ale nic niepokojącego się nie działo.

Lekarka wypisała nam antybiotyk w razie gdyby im się pogorszyło,ale był problem to antybiotyk jest w płynie i trzeba go zużyć w przeciągu tygodnia.

Miałam więc za zadanie znaleźć aptekę,która sprzeda mi go w proszku,a my sami sobie rozrobimy,gdy najdzie potrzeba.

Pojechałam więc do jednej,która wydawała mi się przyjazna ludziom i co?

Wydali mi bez problemu,co podobno rzadko się zdarza.

Więc antybiotyk zapakujemy do wakacyjne torby i miejmy nadzieję,że go w ogóle nie zużyjemy.

Ważność traci w marcu 2016,więc może przyda się kiedy indziej.

Póki co kaszel jest nadal. Używam Solbaby kaszel na jego złagocenie, Lipomal na noc i Sambucol raz dziennie. Oby pomogło!

Ja póki co się trzymam,więc chociaż ktoś :)

Bagaże popakowane , kot spakowany jedzie do hotelu dla sierściuchów na dwa tygodnie,a my...

hen... daleko!

NARESZCIE!

Czekałam na ten moment już od bardzo długiego czasu.....

Więc pozdrawiam Was moje Drogie serdecznie i trzymajcie się ciepło...

Jak mi się uda to zdam relacje na miejscu, jeśli nie to cierpliwie czekajcie jak wrócę.

Powrót za dwa tygodnie.


PORTUGAL - HERE WE COME!


Pozdrowienia,

Minia

13 komentarzy:

  1. Miniu zdrówka dla Was tam!!!!! No i udanego wyjazdu i wypoczynku!!!! A potem z nowymi siłami wracajcie i czekamy na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A coś w końcu wyszło Mężowi?? Czy już minęło?
    Życzę udanego wyjazdu, odpoczynku. Pięknej pogody! I czekam na relacje i piękne zdjęcia :))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrej zabawy w zdrowiu, miłego wypoczynku i super rodzinnej atmosfery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypoczywajcie, naładujcie baterie i może portugalski magnes mi przywieziesz :) A dla chłopców i męża zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Milej podróży i wykorzystajcie urlop do granic możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U Was to już reguła chyba, że coś się przed wyjazdem przypałęta :/ Dobrze, że to nic poważnego. Życzę miłej podróży i świetnej zabawy. Wypocznijcie, nacieszcie się sobą :)

    cytryniaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zycze Wam wspanialych wakacji!!!

    Dobrze, ze mezowi nic nie jest! Moj tak kiedys chodzil z kaszlem i bolem w piersiach 3 tygodnie, a jak w koncu wybral sie do lekarza, mial juz zaawansowane zapalenie oskrzeli! :/

    A chlopcom pewnie dobrze zrobi zmiana klimatu na cieplejszy i szybciej dojda do siebie. My przy ostatniej jelitowce ucieszylismy sie, ze przyplatala sie 3 tygodnie przed wakacjami, a nie dzien przed! Mniej sie ciesze, ze teraz najwyrazniej mnie lamie... :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby ten antybiotyk dłuuuugo nie był potrzebny! Życzymy Wam wspaniałego wypoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Udanych wakacji!!! Portugalia piękna i ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bawcie się dobrze, oby antybiotyk nie był potrzebny! My również wyjeżdżaliśmy z cieknącym nosem, ale nad morzem Stefkowi wszystko przeszło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrówka dla Was i udanego wypoczynku! Czekam z niecierpliwością na relacje ;*

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes