poniedziałek, 4 maja 2015

Synusie Mamusi

I kto by pomyslal,ze chlopcy beda tak bardzo za Mama?

Starszak od malenkosci widzial tylko Mame.

Czesto bylo mi przykro,ze bardzo dyskryminowal Tate.

Mama musi przyjsc - nie tata, to z Mama poczyta ksiazeczki czy pouklada puzzle. To Mama ma wykapac I umyc zeby.

Dla niego rownie dobrze Taty moglo by nie byc, co mnie troszke martwi I smuci.

Mlody jest na etapie nasladowania starszego Brata.

Tata wiec takze poszedl w odstawke,a Mama najlepiej jakby sie podwoila,bo obydwoje chca Mamy na wylacznosc.

Nie wiem czym jest to spowodowane,ze chlopcy Mamy nie chca odstapic na krok.

Moze tym,ze poswiecam im swoj czas,ze wymyslam co nuz to nowe zabawy,ze z Mama moga sie posmiac, pogonic, pobawic.

Zlego slowa na ich Tate powiedziec nie moge.

Stara sie jak moze. Wiem,ze chlopcy nie dyskryminuja go tak jak mnie nie ma,ale gdy tylko sie pojawie - nikt inny nie istnieje.

Chlopcy lubia sie z nim wyglupiac,a granie w pilke z nim to swietna rozrywka.

Tata jednak nie poswieca im tyle czasu co ja i moze dlatego chlopcy wola ze mna,bo Mama ma wiecej pomyslow i checi do zabaw.

Czasami jestem tym jednak umeczona,bo w koncu chcialabym spokojnie usiasc na kanapie i nie slyszec wiecznego 'Mooomy, come here'.

Starszak ostatnie dwa tygodnie przezywa bardzo moje wyjscia do pracy. Dostaje wrecz histerii,a gdy mowie ,ze musze isc do pracy to zalewa sie lzami i ciezko mi go uspokoic.

Znalazlam jednak interesujaca strone na temat rozwoja 4latkow na ktorej napisane jest,ze :

 W tym wieku przeważają lęki słuchowe, np. odgłosy silników oraz: lęk przed ciemnością dzikimi zwierzętami, wyjściem matki. Rozładowanie napięć emocjonalnych odbywa się przez: ssanie palca podczas snu, pobudzenie motoryczne - dziecko ucieka, kopię, pluje, obgryza paznokcie, dłubie w nosie, robi miny; pobudzenie werbalne - puszenie się i przechwalanie, celowe kosławienie języka, używanie brzydkich słów. Występują lęki i koszmary senne, potrzeba oddawania moczu podczas podniecenia emocjonalnego, ból brzucha, a nawet wymioty w momencie stresu.

wiecej informacji do poczytania znajdziecie tu ----> Rozwoj 3,4,5 latka

Czytalam kiedys ,ze chlopcy poki co fascynuja sie plcia przeciwna i,ze pewnie jeszcze troszke czasu minie kiedy zauwaza,ze Tata jest fajny tez.
A jak jest u Was Mamuski???


Od bilansu 3-latka (spoznionego pol roku) minely dwa miesiace.

Starszak zna juz wszystkie kolory, sam potrafi je nazwac. Przyjemnosc sprawia mu powtarzanie slow,ktore jeszcze dwa miesiace temu bylo niewykonalne.
Nadal posluguje sie tylko jezykiem angielskim!
Dopiero niedawno uslyszalam : I love you, ktore mnie niesamowicie rozczula.
Starszak mowi coraz wyrazniej i uzywa coraz wiecej slow.
Jak nie zrozumiem to Starszak bedzie powtarzal tak dlugo az zrozumiem :)
Nadal mamy problemy z czasownikami - ja robie, ja chodze, spie,ale pewnie i wkrotce i ich sie szybko nauczy.

Mlody siaknie slowa brata jak gabke i u niego widze duzo poprawe jesli chodzi o mowe.
Nie mowi jeszcze na tyle duzo zebym mogla sobie z nim porozmawiac,ale chwale go za kazde slowa,a gdy do mnie mowi to uwaznie go slucham.

Swoja droga nie wiem jak naucze ich mowic po polsku,ale na razie skupiam sie ,by chociaz jednym jezykiem poslugiwali sie w miare komunikatywnie.

Starszak uwielbia rozwiazywac worksheety.
Znalazlam je w internecie. Jest ich masa do drukowania. Od labiryntow po laczenie w pary, rysowanie koleczek, linii itp.
Jedna z fajniejszych stron jest ta -----> : Worksheets Preschool

Jest w tym bardzo dobry! Bardzo!

Mlody nie wykazuje zadnego zainteresowania poki co, no,ale jeszcze ma czas.

Wszystko robia razem. Wszystko! razem jedza (przewaznie to samo), bawia sie,chodza spac, spiewaja, tancza, ukladaja klocki.

Sa sobie bardzo bliscy.
Zawsze sa gdzies niedaleko siebie. Za kazdym razem gdy odbieramy ich z przedszkola siedza obok siebie, bawia sie razem. Mam nadzieje,ze tak im zostanie :)



To tylko uswiadamia mnie w przekonaniu,ze dzieci z mala roznica wieku jest miec warto i pomimo trudnosci z poczatku z dwoma maluszkami, z biegiem lat jest coraz latwiej.

Mam tylko nadzieje,ze w koncu Matka przestanie byc 'in a spot light' i,ze chlopcy w koncu zainteresuja sie Tata.

A poki co chcialam Wam pokazac swietne zestawy,ktore kupilam na allegro.

SES Ucze sie malowac : dostepny http://allegro.pl/ses-ucze-sie-malowac-i5288102643.html

To swietny zestaw,ktory moj chlopcy tak pokochali,ze po godzinie zabraklo Nam juz arkuszy.

Dodatkowo zakupilam SES Ucze sie Wyklejac, ktory takze goraco polecam.

http://allegro.pl/ses-ucze-sie-wyklejac-i5168250568.html



Tak maluja moi ukochani 

Jesli znacie jakies zestawy w ktorym sa farbki albo nozyczki do wycinania to prosze dajcie mi znac.

Z checia zakupie je dla moich Malych Miniowych Robaczkow.

Pozdrawiam Was goraco i do uslyszenia,


Minia





















12 komentarzy:

  1. Jak wiesz pewnie z bloga u nas jest różnie - raz na tapecie jest tylko mama, za chwilę tylko tata. Obecnie jesteśmy obydwoje - zależy od sytuacji. Zazdroszczę tej małej różnicy wieku między chłopcami.. my już niestety tego nie przeskoczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U Nas tatuś jest numerem 1 :) Mama tylko jak taty w pobliżu nie ma, albo jak przychodzi pora do snu, a tak to wygłupy z tatą :)
    Poczekaj, przyjdzie jeszcze ten czas, kiedy to i u Was tata będzie najfajniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, u nas jest tak, że są rzeczy czy tematy o których obaj synkowie wolą porozmawiać z mamą, ale są i takie, że wolą z tatą. Jednak u nas raczej młodszy ciągnie bardziej do mamy, niż do taty i jest bardziej zainteresowany płcią przeciwną - Ksawek raczej nie wykazywał i nie wykazuje takiego zainteresowania płcią przeciwną jak jego młodszy brat ( młody to by nawet dziewczynkom pod spódniczki zajrzał, bo przecież one są inne). Ksawery wie, czym chłopcy różnią się od dziewczynek ale nie podgląda ich - a przynajmniej nie przyłapałam go na tym. Jednak każde dzieciątko jest inne .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się! Jeszcze zaczną z tatą obgadywać swoje problemy i z tatą majsterkować razem :)

      Usuń
  4. U mnie chyba ze względu na pracę meża mama idzie w odstawkę, oczywiście gdy są chorzy to tylko ja ide na pierwszy rzut, a tak to mam wolne...mają mnie po prostu dość na co dzień :P

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też jest głównie mama - coś chce z lodówki zaciagnę mamę, nie zwrzając na fakt, że tata jest w kuchni. Wstaje rano, oboje siedzimy z M. w salonie - mimp, iż tata bliżej i wyciaga ręcę to idzie się przytulić do mamy. Podobnie po skończonej logopedii.
    Nie daj jednak Panie Boże jak tata gdzieś pojedzie bez syna, typu z babcią na zakupy. Albo sytuacja z ubiegłęgo tygodnia - jechaliśmy na wycieczkę pociągiem z przedszkolem, M. odprowadził nas na pociąg...wsiadmy a Stefano w ryk i płakał mi całą drogę z krótkimi przerwami na nabranie oddechu. Byliśmu umówieni z mężem, że on dołączy do nas samochodem - Stefano jak zobaczył tatę to oszalał z radości, na 5 minut.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bez obaw, nadejdzie "Era Taty". Na bank. Oj, mnie na początku wcale nie było z tym łatwo. A potem nastąpiła równowaga "w przyrodzie":) Trochę to jednak trwało...

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas to samo Lulcia tylko mama i mama tata istnieje i jest wtedy kiedy mamy nie ma, jeśli mama jest to tata idzie w odstawkę.
    Co do wycinanek u nas spisuje się zestaw nożyczki, klej, kartki i stare gazety, a Lulcia siedzi wycina i nakleja:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jestem mamą dwóch córek i u nas to przebiega okresowo - raz jest mama raz tata "na topie", ale jednak bardziej córki mnie słuchają niż męża

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas, kiedy Bi byla malutka - tak do 2 lat - istnial dla niej tylko tata. Mama to byla tylko mleczarnia, reszte musial wykonywac tata. Jesli byl oczywisie w domu, kiedy go nie bylo, mama tez sie nadawala. :D Za to Nik od poczatku traktowal nas jednakowo. Nie moglam sie dopatrzyc zadnej preferencji.
    Od jakiegos jednak czasu, dzieci lgna do mnie. Nie jestem pewna skad to wynika, moze to taki wiek? Bo z cierpliwoscia u mnie roznie bywa... Ale rzeczywiscie to ja wymyslam dzieciom kreatywne zabawy i pozwalam im towarzyszyc w codziennych obowiazkach. Tata sluzy tylko do wyglupow, dzikiego ganiania, albo tarzania sie po dywanie...

    Nie powiem, takie zapatrzenie dzieci w mame jest mile i lechczace moje ego, ale tez dosc meczace. Nic nie moge zrobic bez "asysty", a w dodatku Nik odreagowuje swoja tesknote za mna, dosc osobliwie. Mianowicie ryczy o byle co, jak tylko pojawiam sie w drzwiach. Tesciowa mowi, ze czesto zaczyna szlochac juz na haslo "mama przyjechala", kiedy wjezdzam na podjazd. Wiem, ze za mna teskni i emocje dziwnie z niego eksploduja, ale to wkurza kiedy zamiast dziecka usmiechajacego sie na moj widok, dostaje usmarkanego stwora ryczacego, ze chce czekoladke... I nie, to nie ja najczesciej wreczam dzieciom slodycze, tylko tata. Badz tu czlowieku madry...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Twoim synom, że mają możliwość bycia dwujęzycznymi. W takim kraju znać "egzotyczny" język to ogromny plus. Mam kilku dwujęzycznych znajomych tutaj w Polsce i naprawdę udało im się dorwać rewelacyjne posady. Myślę, że Twoi synowie z ojczystym angielskim oraz ze znajomością polskiego też będą rozchwytywani w Wielkiej Brytanii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Natalka tez taki "mamoholik" czasem. A co do Starszaka to mówiłam, że będzie ok!

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes