czwartek, 23 kwietnia 2015

Dom bez zwierzat to pusty dom

O zwierzakach w domu pisalam kiedys  TU.

O dziwo pomimo,iz post ten pisany byl bardzo dawno to nadal z przyjemnoscia w niego klikacie.


Kocham zwierzatka I od malego pamietam,ze zawsze chcialam miec jakies do kochania, do przytulania, calowania.

Zwierze mialo ukoic moje smutki, byc moim najwierniejszym przyjacielem I moim malym dzieckiem,ktorym moglam sie opiekowac.

Rodzice jednak ciagle tlumaczyli sie za malym mieszkanie, kto wychodzilby z psem na spacer? kto sprzatalby kotu kuwete? kto zaplaci za szczepienia I jedzenie?

Przygode ze zwierzetami zaczynalam zatem od rybek.

Mialam jeszcze kilka innych dopoki nie trafila sie kotka,ktora zgubila sie na klatce (lub ktos ja podrzucil) I siedziala pod wejsciowymi drzwiami.

Pokochalam ja nad zycie.

Pamietam jak pobieglam przerazona do Mamy mowiac,ze kotka ma ZAPALENIE PLUC,bo tak jej charczalo . W rzeczywistosci kocia mruczala,ale ja nie znalazlam wczesniej tego odlosu :)

Oszalalam na punkcie kotow. Uwielbiam te zwierzeta. Sa swietnymi przyjaciolmi czlowieka.

Podoba mi sie w nich to,ze chodza wlasnymi drozkami,ze jesli maja ochote to przyjda , usiada na kolana. Czasami wola jednak samotnosc I sen na parapecie.

Podoba mi sie,ze zalatwiaja swoje potrzeby bez pomocy czlowieka I,ze poradza sobie na wolnosci.
W koncu sa drapieznikami.

Kocia w Polsce odeszla z tego swiata majac 13 lat. Moze dozylaby I dluzej,ale zostala uspiona... nie chce dalej brnac w ten temat. Nie widzialam jej ostatnie trzy lata. Bardzo lubila jak sie z nia bawilam,chociaz nadwaga dawala jej we znaki. Bardzo ja kochalam!!!!

Kocia w Irlandii skonczy w listopadzie 5 lat.
Jest bardzo zywa kotka, indywidualistka.
Przez 3 lata trzymana na smyczy, ostatnie 2 lata mieszka na wsi I poluje... na myszy, ptaki... jest swietna! Odzyl w niej ponownie instykt drapiezcy.

Chlopcow akceptuje,bo nie ma wyboru :)

Nie zrobi im krzywdy pomimo ,iz chca ja ciagle nosic I jej dyktowac co ma robic.

Widze jednak,ze posiadanie zwierzaka wplywa bardzo ksztalcaco na male dzieci :

1. Lekcja odpowiedzialnosci :

Chlopcy wstajac rano karmia koteczke. Chlopcy maja satysfakcje z tego ,gdy kot idzie jesc,a co wiecej,gdy jest najedzony I szczesliwy. Starszak czesto wypuszcza kocie na dwor,bo wie,ze Ona chce sobie pojsc.

2. Empatia :

Pozostając przy najmłodszych domownikach, trzeba także podkreślić znaczenie opieki nad zwierzęciem dla kształtowania się u nich empatii. Stawianie cudzych (w tym przypadku – zwierzęcych) potrzeb ponad swoimi, wrażliwość na stan zdrowia i nastrój zwierząt, w końcu bezgraniczne przywiązanie zwierząt do człowieka – to wszystko wpływa na to, jak dziecko postrzega relacje z innymi i może pomóc mu w przyszłości w budowaniu więzi z ludźmi.

3. Poczucie bezpieczenstwa :

Pies czy kot daja poczucie bezpieczenstwa nie tylko dzieciom,ale takze doroslym.

4. Redukcja stresu. :

Badania wykazują, że posiadanie w domu zwierzęcia wpływa kojąco na nasze nerwy. Już samo przebywanie w jednym pokoju z ukochanymi zwierzętami obniża nasze ciśnienie i spowalnia tętno! Obserwowanie pływających rybek czy zabawa z futrzakiem mogą pomóc zapomnieć na chwilę o problemach, a przynajmniej nieco się od nich zdystansować.

5. Poprawa nastroju :

Posiadanie w domu zwierzęcia poprawia nasze samopoczucie, a w dłuższej perspektywie może nawet uchronić nas od depresji.

6. Korzysci zdrowotne :

Chlopcy uwielbiaja biegac za kotka. Wyobrazam sobie jak cudownie bylo by gdybysmy mieli psa.
Wtedy moglabym glosno powiedziec,ze nie mam Synow.


Zastanawiamy sie wiec po raz kolejny nad posiadaniem kompana dla naszej kotki.

Musi byc to koniecznie szczeniak, sredni do duzego , lagodny I bardzo przyjazny dzieciom. Moze byc ze schroniska, z ulicy... koniecznie suka.

Powiem Wam szczerze,ze totalnie nie interesuje mnie rasa.
Nie jestem zwolenniczka wydawania kupy kasy na rasowego psa.

Moj Maz jednak ma zupelnie inne zdanie. Uwaza,ze psy,ktore sa mieszancami moga zachowywac sie roznie,dlatego wedlug niego pies dla malych dzieci powinien byc niekoniecznie rasowy z rodowodem,ale chociaz rasowy.

Nasze typy :

LABRADOR RETRIVER :




Labradory są wesołymi, łagodnymi psami. Wspaniały charakter i posłuszeństwo sprawiają, że labrador stał się psem bardzo popularnym. Jego zdolności do aportowania upolowanej zwierzyny wykorzystują myśliwi. Czuły węch sprawia, że jest świetny przy wykrywaniu narkotyków i ładunków wybuchowych oraz w służbach ratowniczych. Posiada bardzo łagodny i zrównoważony charakter i dlatego jest również świetnym przewodnikiem dla niewidomych. Pogodna natura i wielkie przywiązanie do właściciela sprawiają, że można go polecić jako towarzysza dla dzieci i dorosłych. Będzie wspaniałym kompanem do zabaw i spacerów. Nie liczmy jednak na to, że nas obroni gdy zajdzie potrzeba. Wszystkich bez wyjątku powita radosnym merdaniem ogona i podskokami. W jego towarzystwie spędzimy dużo czasu na spacerach , bo wymaga sporej ilości ruchu niezależnie od pogody.

Problemem u Nas moga byc spacery,chociaz posiadanie duzego ogrodu znacznie ulatwia sprawe.

ZRODLO : INTERNET
SETER IRLADZKI :



Seter irlandzki jest psem rodzinnym, potrzebującym kontaktu z człowiekiem. Wierny towarzysz zabaw i opiekun dzieci, bardzo cierpliwy. Inteligentny i żywy, potrzebuje zaspokojenia dużej potrzeby ruchu. Nieagresywny wobec obcych i innych zwierząt. Raczej szybko się uczy, ale przy tresurze trzeba być stanowczym, lecz łagodnym. W przypadku tego psa bardzo ważne jest wychowanie pozytywne, bez kar. Wychowane nieodpowiednio mogą uciekać.
Jest psem mysliwskim...

Kiedys za czasow, gdy bylam dzieckiem I jezdzilam na dzialke do babci to czesto chodzilam do babci kolezanki, ktora miala setera. Bralam go wtedy na smycz I chodzilam na spacery. Pies byl cudowny I taki delikatny. 0 brak agresji.

ZRODLO : INTERNET

GOLDEN RETRIVER :



Golden retriever to wspaniały pies myśliwski, obdarzony wysoką inteligencją, świetnym węchem i odporny na wszelką niesprzyjającą pogodę i niesamowitą wręcz pasja pływania. Myśliwi cenią go za to, że jest „miękki w pysku” czyli że aportuje zwierzynę nie uszkadzając ja zbytnio. Po prostu bardzo delikatnie i umiejętnie trzyma ustrzelonego ptaka w swoich potężnych szczękach.

Golden retriever to jedna z najbardziej ulubionych psów do towarzystwa. Jest przyjacielski, przemiły i budzący zaufanie, a także bystry, inteligentny i łagodny. To pies posłuszny, łatwy do wychowywania. Serdeczny i cierpliwy wobec dzieci, wobec których nigdy nie jest agresywny oraz przyjaźnie nastawiony do wszystkich innych zwierząt domowych. Bez problemu może się zaprzyjaźnić z kotem, a nawet świnka morska czy chomik będzie przez niego tolerowana. Obce psy są przez golden retrievera zwykle radośnie witane i zapraszane do wspólnych harców.

Pies ten przywiązuje się nie tylko do swojego właściciela, ale również do wszystkich członków rodziny, wobec których jest bezgranicznie wręcz oddany.. Uwielbia wszelkie zabawy, szczególnie aportowanie i noszenia różnych przedmiotów. Zawsze jest go pełno tam, gdzie tylko coś się dzieje.


Ten piesek wpasowalby sie w nasz model rodziny wrecz idealnie...


ZRODLO : INTERNET


Zastanawiamy sie takze nad COCKER SPANIELEM, badz COLLIE.


Poki co przedluzylismy umowe na wynajem do nastepnego roku.

Naciskam na Meza bysmy jednak zlozyli podanie o kredyt na zakup domu I mieli wreszcie cos swojego....
Maz raz bardziej , raz mniej przychylny, wiec chyba musze wziac sprawy w swoje rece I umowic nas z bankiem, a go postawic przed faktem dokonanym.


A Wy? lubicie zwierzaki? macie jakies?zauwazacie jak dobroczynnie dziala obecnosc zwierzat na dzieci?

Bo wedlug mnie... dom bez zwierzat to pusty dom......


Mlody , gdy byl niemowlakiem I kotka



Starszak bardzo kocha kotke... kotka troszke mniej :)


Weekend tuz tuz,wiec do milego,

Pozdrowienia,
Minia


11 komentarzy:

  1. Spanielka polecam spanielka my mamy i mimo, że jest to piesek z ADHD to jest cudownym przyjacielem, ma miłe usposobienie do dzieci, nie jest agresywny, nie dużych gabarytów, ma przemiłe futerko, w sam raz do głaskania i uszy do czesania, lubi biegać, szaleć. U nas właśnie tak jest Lulcia wie i czasem da naszej suni jeść czasem zapomni, wpada również na zwariowane pomysł zabaw. Kiedy wyciąga z szuflady starą smycz-szelki i prosi o założenie nasza sunia najchętniej by uciekła w siną dal. Ale mimo wszystko zakładamy jej, a Lulcia chodzi z nią po mieszkaniu, że niby spacerek, przywiązuje kiedy idzie do sklepu, ba nawet razem tańczą. Znaczy się Lulcia tańczy sunia siedzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym tylko miała dom z ogródkiem na pewno mielibyśmy psiaka. Swego czasu chorowałam na kota .. marzył mi się brytyjski :) kto wie..może jeszcze kiedyś temat wróci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym tylko więcej czasu spędzała w domu... niestety, nie wiem kto tęskniłby bardziej, ja czy pies. Bardzo chciałabym beagla. Ale labradorki też są fajne, sąsiedzi Podopiecznego mają 2 letnią sunię..uwielbiam ją a ona uwielbia nas. Nawet mały Podopieczny się cieszy na jej widok :))
    Dom ze zwierzakami to fajny dom :)) (ja wychowywałam się z psem i kotami).
    A co do banku..ja też tak zrobiłam. Męczyłam męża, a on bardzo się obawiał. W końcu mailowo napisałam do banku, oni nas zaprosili na rozmowę i mężu nadal szedł niechętnie. Dopiero gdy doradca kredytowy (fajny - polubiliśmy go) nam wszystko wyjaśnił, mąż zaczął się przekonywać, a pół roku później kupiliśmy własne eM :) powodzenia!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam labradora i po dwóch latach moge stwierdzić, że wreszcie wygrałam walkę o terytorium...ale jest to pies dla dzieci, który nie czuje bólu, nie przeszkadza mu jak wskakują na niego tulą się, jak zaglądają mu do zębów czy uszu, jedyny minus tego psa jest to, że jest strasznie rodzinny i smutny jest gdy ma zostać sam w domu na dłuższy czas...Co do mieszkania wspaniale się spełnia jako dywan na przedpokoju albo łazienkowy, ale nie przepada za ciepłymi miejscami woli chłodniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no, z ostatniego zdjecia padlam po prostu! Cierpliwa jest Wasza kotka!!! :D

    Jako dziecko w domu wolno mi bylo miec wylacznie swinke morska. :( Oczywiscie cale dziecinstwo marzylysmy z siostra o psie, ale rodzice oswiadczyli, ze w bloku nie ma o tym mowy...

    Moj maz za to zawsze mial psy, bo mieszkali w domku, wiec jak tylko kupilismy swoje 4 katy, zaraz rozejrzal sie za siersciuchem. Nasza poprzednia suczka byla wspanialym, ulozonym psem, ale niestety po jej zachowaniu widzialam, ze dzieci nigdy tak do konca nie zaakceptowala. Za to nasza obecna sunia - Maya, to dla Potworkow jest zywa maskotka. Tlumaczymy dzieciakom, ze nie wolno psa ciagac za uczy czy ogon, wkladac mu paluszkow do oczu, itd. ale tylko sie odwaracamy, a oni juz mecza biednego zwierzaka. W najlagodniejszej wersji uwalaja sie oboje na Mai i tak leza na podlodze we trojke. Naprawde podziwiam naszego siersciucha, ze znosi to tak spokojnie. :) Narazie jest mloda, nie ma nawet 1.5 roku i mam tylko nadzieje, ze jej z wiekiem nie ubedzie cierpliwosci... ;)

    Mi jak narazie wystarczy pies w domu. Nie czuje potrzeby wiekszego zwierzynca. Mysle, ze jak kiedys dzieci beda nas dreczyc o kolejne zwierzatko, to zgodze sie ewentualnie na swinke morska. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Labradory, to bardzo cierpliwe psy. Spaniele to psy z ADHD- muszą mieć mnóstwo przestrzeni, by mogły się wybiegać :) Kilku znajomych miało Spaniele i żałowali wyboru, bo tak naprawdę nie mieli czasu dla tego psa, a On potrzebuje uwagi- jak małe dziecko, pieszczochy to są takie :) U mnie w domu zawsze był jakiś pies- z reguły mały, bo rodzice nie lubią dużych. Zawsze nauczona byłam, że muszę dbać o Naszego małego członka rodziny. Mając Hanię, wiedziałam z mężem, że też będziemy mieć psa. Marzy Nam się duży, ale na razie mamy Yorka- szalony pies, ale zabawa z NIm sprawia Hani ogromną radość i jak na tak małe dziecko, ona wie, że jak jest pusta miska, to łapie mnie za rękę i ciągnie po karmę, która ma swoje miejsce, gdy idziemy na dwór, to Ona woła Tosię i wymowa jej wychodzi cudownie :)

    P.S. Pamiętasz Naszego kota, który przyjechał z mężem? No to już wiemy, że to jest kotka i prawdopodobnie będą małe kocięta :D

    A wracając do tematu, to czworonożny przyjaciel, to najlepszy na świecie przyjaciel :)

    Pozdrawiam Miniu, całusy dla Twoich przystojniaków :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez zwierzaków ani rusz. Mamy spanielkę Gamę- ma ADHD, to fakt. Ale może dzięki temu z nami wytrzymuje...Charakter za to łagodności wielkiej, co u spanieli nie zawsze jest oczywiste.
    Mamy też wysoko "uspołecznioną" świnkę morską-Mańka. Grucha radośnie na nasz widok i ...reaguje na swoje imię:) Przeurocza jest Wasza kotka! Pozdrawiamy:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham zwierzaki, jestem rowniez kociara. Kilka juz mielismy nawet, wiele uratowalismy, znalezlismy im nowy dom - ostatnio w zeszlym tygodniu ;) Ale odkad nasz synek zachorowal na astme mamy kategoryczny zakaz na posiadanie kota w domu, stad nasza kotke musielismy oddac - na szczescie w dobre rece.
    Mamy tez skundlonego owczarka niemieckiego, albo cos z tej rodziny, pies wyratowany, kundel ale piekny, duzy. Mieszka w ogrodzie. Fantastycznie wspolgra z dziecmi i jak to kundel jest madry i oddany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham zwierzaki, jestem rowniez kociara. Kilka juz mielismy nawet, wiele uratowalismy, znalezlismy im nowy dom - ostatnio w zeszlym tygodniu ;) Ale odkad nasz synek zachorowal na astme mamy kategoryczny zakaz na posiadanie kota w domu, stad nasza kotke musielismy oddac - na szczescie w dobre rece.
    Mamy tez skundlonego owczarka niemieckiego, albo cos z tej rodziny, pies wyratowany, kundel ale piekny, duzy. Mieszka w ogrodzie. Fantastycznie wspolgra z dziecmi i jak to kundel jest madry i oddany :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze miałam w domu zwierzaki, aż do ślubu... Mój mąż zwierząt nie lubi. Eliza 8lat czekała na... świnki morskie. Teraz ma obiecanego pieska, ale co z tego wyjdzie- zobaczymy.

    Dla dzieci idealny jest też springer spaniel angielski, To pies myśliwski, ale nie należy się tym sugerować. Też myślałam o seterze- są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja przyznaję, że nie jestem miłośnikiem zwierząt . Myślę, iż wyniko to z faktu, iż nigdy takowym w domu nie mieliśmy. Z drugiej jednak strony zdaję sobie sprawę, że posiadanie psa czy kota pozytywnie wpływa na rozwój dziecka a i Stefano by się cieszył. Na psa jednak nasze mieszkanie jest za małe (mój mąż uznaje jedynie duże psy) a kot odpada, bo musiałabym męża oddać (2 h w pokoju w którym nie tyle przebywa co przebywał wcześniej kot i zaczyna się dusić).

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes