środa, 11 marca 2015

Czy potrafie klamac? Zabawa

Szczerze...

Nie sadze.

Nie wiem czy to dobra cecha ,czy nie. Rodzice zawsze wiedzieli kiedy klamie. Nie wiem czy dlatego,ze rece mi sie pocily czy moze cos widzieli z mimiki mojej twarzy, z zachowania, slow, ktore wypowiadalam?

Wiem,ze Maz wyczuje moje klamstwo na odleglosc,bo kto mnie zna lepiej ,niz On?

Wracajac do tematu...

Agatka z tego bloga   ------ >   http://co-to-bedzie.blogspot.ie/ mianowala mnie do zabawy z klamstwem w roli glownej.

Otoz napisze cztery historyjki z mojego zycia ,a wy musicie wyczuc,ktora historyjka smierdzi na kilometr.
Trzy historie sa prawdziwe, jedna nie.

To co? Zaczynamy (dzieki Agatko - niezly mialam ubaw przy pisaniu) :

1)

Mialam zostac Siostra Zakonna.
Chodzilam czesto do kosciola, na rekolekcje,roraty, msze swiete I nauki pokoscielne, nauki rozancowe,a I kiedy Nam sie nudzilo to chodzilismy na kolka organizowane przez Kosciol.
Nie musze wspominac,ze jezdzilam takze na pielgrzymki? Kosciol byl moim drugiem domem.
Pewnego razu rodzice zabrali nas do Lichenia. Dopiero co wybudowali ta piekna bazylike.
Spacerowalam tam drozkami,gdy w pewnej chwili zaczepila Nas Siostra Zakonna . Spojrzala mi prosto w oczy I usmiechnela sie mowiac : 'Ty dziewczynko to bedziesz Siostra Zakonna...'.
Hmm.... jak widac niekoniecznie....ale przez chwile az sie przestraszylam jej wizji odnosnie mojej osoby pomimo tego,ze bylam mlodziutka I glupiutka jeszcze.


2)

W szkole bardzo dobrze sie uczylam. Rodzice pod wzgledem nauki nie mieli ze mna zadnych problemow. Lubilam czytac, uczyc sie, chodzic do biblioteki. Chcialam przeciez zostac Nauczycielka w pewnym momencie mojego zycia.
Jednak moim problemem byl moj nastoletni bunt.
Bylam bardzo,ale to bardzo niegrzeczna. Nie lubilam dawac za wygrana, ostro bronilam swojego zdania, bylam 'wygadana' ,az za mocno czasami.
Nie uwazam tego za wade,ale w mlodzienczym wieku przysparzalo mi to wiele problemow.
Pewnego razu na lekcji religii wyciagnelam dezodorant I sie nim popsikalam.
Nie wiedzialam tylko,ze Pani Katechetka jest alergiczka I prawie Nam sie na lekcji udusila.
Swoja droga teraz sobie mysle,ze wybaczcie,ale calego dezodorantu na siebie nie wypsikalam,ale wracajac do tematu.
Katechetka poszla naskarzyc na moje zachowanie,a wychowawczyni poinformowala Mame,ze na koniec roku ocene z zachowania bede miala niedostateczna!
Mama dodatkowo ukarala mnie nie wysylajac na wycieczke klasowa ( to bylaby pierwsza wycieczka z noclegiem poza domem). Dostalam kare zycia ,ktorej nie zapomne. Wtedy podkochiwalam sie w koledze,ktory tam jechal,a ja nie moglam. Wstyd!


3)

To,ze trenowalam siatkowke to wiekszosc z Was wie. Nie wiecie jednak,ze startowalam takze w najrozniejszych innych dziedzinach sportu (gdy bylam troszke mlodsza)
Numer jeden bylo zawsze lyzwiarstwo. Tak. W Bydgoszczy swego czasu mielismy duze lodowisko,a ze moja szkola miescila sie zaraz obok. Czesto zamiast lekcji w-fu chodzilismy na lodowisko.
Nie bylo to jednak lyzwiarstwo figurowe,a szybka jazda. Do dzisiaj pamietam jak dostalam biale lyzwy (bez tych przednich zabkow ). W podstawowce startowalam niejednokrotnie w Bialym Misiu,a na Zawiszy bralam udzial w biegach na krotki i dlugi dystans. W domu do dzis mam dyplomy,a nawet medale,ktore udalo mi sie wywalczyc.


4)

Kolor wlosow.
Matka natura obdarowala mnie mysimi wlosami. Tak, takie szarawo - brazowe cos.
Nigdy mi sie one nie podobaly. Jeszcze dodatkowo ta szopa.
Mama jednak nigdy nie chciala mi sciac wlosow uwazajac,ze bedzie mi robila kitki, warkoczyki i inne.
Kiedy podroslam pierwszy raz zafarbowalam sobie wlosy na czarno. A mama ostrzegala,ze ciezko bedzie zejsc z tego koloru. Pomimo tego,ze byla to zmywalna farba nigdy nie pofarbowalam sobie wlosow na zaden inny kolor niz brazowy i czarny ( a chociaz raz w zyciu chcialabym zobaczyc jakbym wyglada w blond).


Ktora historyjka jest historia zmyslona? Zachecam do zabawy :)

Pozdrawiam Was cieplo,

Minia

15 komentarzy:

  1. Wow, dzieki za szybka odpowiedz! Zawsze jest mi wstyd, bo chyba nigdy nie wywiazalam sie z nominacji w rozsadnym terminie. U mnie zawsze jest to miesiac-dwa pozniej! ;)

    Hmm... No nie wiem... Chyba jednak potrafisz czasem sklamac, bo wybor wcale nie jest prosty...

    Kiedys wspominalas, ze bylas (jestes?) bardzo zwiazana z kosciolem, wiec glosuje, ze klamstwo to numer 2! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hotel prawie pelen,a tak jakos spokojnie sie zrobilo,wiec wykorzystalam ten czas bardzo intensywnie na napisanie posta :)

      Usuń
  2. O rety, rety- tu będzie jeszcze trudniej niż u Agatki, bo my się Miniu stosunkowo krótko znamy... Pojęcia nie mam co jest kłamstwem :) No dobra- strzelam, że 3.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stawiam na pierwszą lub drugą... Coś zbyt dużo tych zakonnic i katechetek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, ciężki wybór....
    3 lub 4, te łyżwy trochę podejrzane, ale może w włosami też nie było tak do końca?
    Wybieram 4
    ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Stawiam na 2 :) Fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmmm... No to pojechałaś ;)))) myślę, że 1 :))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmmm... No to pojechałaś ;)))) myślę, że 1 :))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest lekko! Stawiamy na 2. Głos Wojtka był zdecydowany:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja obstawiam historyjkę nr 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja obstawiam, ze kłamstwem jest historyjka nr 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale te wszystkie historie są bardzo wiarygodne. Muszę Ci powiedzieć, że Ty z pewnością umiesz kłamać! Kłamstwem jest historyjka nr 2, ale uważam tak tylko dlatego, że jest nieprawdopodobna. Popsikalas się dezodorantem i od razu takie konsekwencje? .... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha dobra zabawa. Liczę na nomi koniecznie :D
    Hmm obstawiam 1 lub 2? Tez byłam w Licheniu jak juz postawili Bazylikę ale jeszcze nie była dokonczona :) ależ jestem ciekawa wynikow

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha ależ Miniu pojechałaś. Jka dla mnie to historia nr.3 tu coś śmierdzi :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes