poniedziałek, 2 lutego 2015

Dwujezycznosc moich dzieci

Zrodlo : internet


Jak wychowac dziecko, by biegle poslugiwalo sie dwoma jezykami???

Otoz ostatnio Wam powiem, ze zaczytuje sie w literaturze odnosnie dwujezycznosci.

Jak wiecie chlopcy przyszli na swiat na Zielonej Wyspie. Tutaj takze sie wychowuja.

W domu porozumiewamy sie po polsku. Czasami wtracimy cos po angielsku.W naszych skromnych progach ogladamy angojezyczna telewizje, a chlopcy raz w tygodniu chodza do irlandzkiego zlobka.

Kontakt z jezykiem polskim zapewniamy im tylko My.

Pamietam, ze bedac w Polsce kazda pojedyncza osoba zwracala Nam uwage, ze mamy uczyc chlopcow polskiego, ze Babcia chce rozmawiac z wnukiem po polsku, a Ciocia chce rozumiec co mowia chlopcy! Ale co wiecej mozemy zrobic my - rodzice? Czytam polskie ksiazeczki, rozmawiamy po polsku...

Naczytalam sie lektur odnosnie dwujezycznosci u dzieci I doczytalam sie , ze :

[....]mianowicie, dziecko, które ma zapewniony częsty kontakt z językiem, posługuje się nim ze swobodą. A to łatwość mówienia w drugim języku powoduje, że dziecko ma do niego pozytywny stosunek [....] 
[....]Mamy więc do czynienia z pewnego rodzaju językowym sprzężeniem zwrotnym – im dziecku większą łatwość będzie sprawiało mówienie w danym języku, tym chętniej i częściej będzie go używało. A im chętniej i częściej będzie go używało, z tym większą łatwością będzie się nim posługiwało.
Zrodlo : www.dwujezycznosc.wordpress.com

Moi chlopcy po polsku nie mowia nic. Zero, null, nicht!!
Starszak nauczyl sie slowa MAMA bedac w Polsce , jednak po miesiacu zaczal znowu uzywac Mommy. Mozna wiec wywnioskowac, ze angielski jest jezykiem latwiej dostepnym oraz prostszym do przyswojenia.
Chlopcy rozumieja po polsku doskonale, wiec nie ma problemu z wykonywaniem przez nich jakokolwiek polecen. Zadajac pytanie po polsku - odpowiedz uzyskuje zawsze po angielsku.

Rozumiem, ze jezyk polski jest dla nich jezykiem trudniejszym, jezykiem bardziej skomplikowanym I mniej dostepnym.

Zdaje sobie sprawe, ze nie ma wiekszego sensu porownywania moich dzieci z innymi, ale mozna zauwazyc duza roznice u tych, ktore znaja tylko jeden jezyk.
Moi chlopcy najwyrazniej potrzebuja wiecej czasu do swobodnego operowania dwoma jezykami  w tym samym czasie.

Mlody znowu wybiera angielskie slowka, ale zdania tylko tworzy ze swojego wlasnego jezyka. Po angielsku potrafi uzyc zwroty dwuczlonowe czyli : go away, come on. Ewidentnie jego mowa pozostawia wiele do zyczenia, ale mowi sporo - szkoda tylko, ze wiele z tych slow jest niezrozumialych dla nikogo.

Starszak potrafi budowac zdania, zadawac pytania. Mowi coraz wyrazniej I poznaje coraz wiecej slowek, ale zauwazam lekka wade wymowy, chociaz Maz uwaza, ze niepotrzebne sie przejmuje, bo Starszak jest na etapie chlonienia wiedzy I pewne slowa bedzie przekrecal.

Starszak na pancake (nalesniki) mowi Kankake (zamiast p mowi k),
Tak samo dog mowi hodg-t ( zamiast d mowi h).

Potrafi jednak powiedziec literke P osobno I wymawia ja bezblednie.

Potrafi powiedziec ile ma lat, ale juz nie jak ma na imie.

Przy kazdym powrocie ze zlobka chlopcy przynosza do domu nowe slowka.
Bardzo mnie to cieszy!!! Zaluje tylko, ze nie moga chodzic czesciej, chociaz po powrocie z wakacji planujemy poslac ich na dni dwa lub trzy.

Poza tym pojscie Starszaka do Montessori pozwoli na rozwiniecie jego wiedzy I mowy w o wiele szybszym tempie.
Poza tym ja bardzo chce zeby chlopcy potrafili poslugiwac sie polskim jezykiem ( dla Meza to obojetne) dlatego tez od pazdziernika chcemy zapisac chlopcow do polskiej szkoly.
Zajecia prowadzone sa trzy soboty w miesiacu po trzy godziny.
Dwie godziny to obcowanie z jezykiem, a ostatnia to godzina aktywnosci fizycznej.

Chlopcy do zlobka chodza razem, we wrzesniu Starszak pomaszeruje do Montessori,  a Mlody zostanie tam, gdzie jest.
Nadal nie wiemy do ktorego miejsca chcemy zapisac Starszego, ale polska szkola bedzie idealna, by bracia mogli byc w ponownie w tej samej grupie.

Mama nadzieje, ze potraktuja to jako zabawe I z przyjemnoscia beda do niej chodzic.
Szkola znajduje sie w irlandzkiej podstawowce, wiec sale dostosowane sa do maluchow, a z tylu budynku znajduje sie wielki plac zabaw z ciuchcia I wagonami, a Starszak tak bardzo kocha pociagi!!!!!

Przeszukujac internet znalazlam artykul o zaletach I wadach dwujezycznosci, ktore z przyjemnoscia Wam przedstawie :

ZALETY :

  1. Osoba dwujęzyczna ma możliwość komunikowania się z większą niż osoba jednojęzyczna liczbą różnych grup ludzi,
  2. osoba dwujęzyczna ma większe możliwości w znalezienia zatrudnienia w międzynarodowych przedsiębiorstwach
  3. osoba dwujęzyczna może być łącznikiem między pokoleniami
  4. osoba dwujęzyczna ma przewagę nad osobą jednojęzyczną w sposobie myślenia
    Dwujęzyczne osoby posiadają dwa słowa na określenie przedmiotu lub zjawiska, co powoduje, że połączenie między słowem a pojęciem, które kryje się pod słowem nie jest sztywne.Takie myślenie rozwija u dzieci kreatywność i poszerza ich horyzonty myślowe.
  5. osoba dwujęzyczna wykazuje większą cierpliwość i wyrozumiałość niż osoba jednojęzyczna w kontaktach z osobami, które nie opanowały w pełni języka
  6. dzieci posiadające dobrze rozwinięte dwa języki osiągają w teście inteligencji nieco wyższe wyniki niż dzieci jednojęzyczne
  7. wyniki badań z całego świata pokazują, że dwujęzyczne osoby wykazuję więcej polotu i fantazji w sposobie myślenia niż osoby jednojęzyczne
  8. osoby dwujęzyczne mają o wiele większe wyczucie językowe niż osoby jednojęzyczne, są też bardziej wyczulone na niuanse językowe.

WADY :

  1. Posiadanie dwóch języków jest czynnikiem mogącym wpłynąć na konflikt osobowości u dziecka.
    Wzrastanie w dwóch językach to nie tylko końcowy efekt, czyli dwujęzyczność. To również wzrastanie w dwóch kulturach i identyfikacja z dwiema grupami etnicznymi.
  2. Ogromny wysiłek podejmowany przez rodziców, którzy konsekwentnie wychowują dzieci w dwóch językach
  3. Oba języki u dziecka są ograniczone.
    Dziecko nie radzi sobie w szkole w żadnym z języków. Mogło dojść do takiej sytuacji, kiedy np. dziecko zmieniło kraj pobytu, a rodzice nie zapewnili warunków do rozwoju języka rodzinnego. Z drugiej strony, placówki oświatowe kraju osiedlenia nie wywiązały się z zadania, jakim było nauczenie dziecka nowego języka. 
 Zrodlo : http://www3.modersmal.net/polska/dwu-i-wielojezycznosc5.htm


Mam nadzieje, ze chlopcy z czasem naucza sie jezyka skad pochodza ich rodzice
W koncu w ich malutkich cialkach plynie takze polska krew :)
Poki co zadowalam sie ich "angielszczyzna" z irlandzka nutka :)

Pozdrawiam, 

Minia

21 komentarzy:

  1. Nauczą się. Musicie tylko być konsekwentni. Nie wątpię, że będziecie. To cudownie, że doskonale rozumieją język polski. JEstem pewna, że doczekacie się odpowiedzi po polsku. Potrzebują więcej czasu, po prostu.

    Ja dumam też nad moją Kalinką. U nas jest trochę przewalone bo język bułgarski to też język słowianski i są niektóre słówka, ktore są identyczne, ale mają inne znaczenie.
    Na przyklad rozumiem po bg to rozbieram
    nasza bułka to bg panna młoda
    nasza chałka to bg obrączka,
    nasza kura to po bg ch.j
    :D
    Po prostu nie wiem jak KAlina sobie z tym poradzi.
    Albo jeszcze jedno - "zapomni" po bułgarsku znaczy ze zapamięta. A u nas zupełnie odwrotnie.
    Nie wiem, martwię się trochę, bo też z polskiego nie zrezygnuję.
    Bo tak jak mówisz, skoro płynie w dzieciach polska krew, to język powinni znac.

    A z tych zalet bardzo podoba mi się punkt 4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinka ma nielada orzech do zgryzienia, bo rzeczywiscie - dwa podobne do siebie jezyki moga sprawic jej problem :/

      Usuń
  2. Z pewnością się nauczą na wszystko potrzeba czasu. U nas Lulcia jeszcze dobrze nie opanowała języka polskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialabym zeby potrafili porozumiewac sie po polsku takze . Czas pokaze.

      Usuń
  3. Mi również bardzo zależy aby Stefano potrafił się porozumiewać po Polsku. Na chwilę obecną nie mówi praktycznie nic, choc rozumie i po polsku i po włosku. Wydaje mi się jednak, że na chwilę obecną jego pierwszym językiem jest język włoski, co w sumie jest z zrozumiałe, gdyż otocza on go z różnych stron. Staram się do syna mówić po polsku (czasami się zapominam), włączam mu bajki po polsku na youtube (TV mamy tylko włoską). Jego jedyny kontakt z polskim to ja, bajki i pobyty w Polsce.
    Od dawna powtarzano nam, że dziecko dwujęzyczne potrzebuje więcej czasu na zorganizowanie się. Zobaczymy jak to będzie...tymczasem w czwartek neuropsychiatra i logopeda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tea o tym czytalam, ze dzieci jednoczesnie maja stycznosc z dwoma jezykami naraz co powoduje, ze troszke dluzej przyswajaja wiedze , niz dzieci z jednym jezykiem.

      Usuń
  4. Moi odwrotnie. Mowia po polsku, z lekka domieszka angielskiego. Ale jest im latwiej, bo my - rodzice rozmawiamy z nimi po polsku, mamy na miejscu polskiego dziadka, no i ich opiekunka tez jest Polka. Kilka miesiecy temu odlaczylismy kablowke i teraz bajki puszczamy im wylacznie z YouTube, celowo wybierajac w 90% po polsku. A mimo wszystko zauwazam, ze majac wybow, wybieraja angielski. I tak, niewiadomo skad i dlaczego, kolory znaja po angielsku. Polskie nazwy rozumieja, ale ich nie uzywaja. Co jednak dziwne, liczyc umieja i po polsku i po angielsku. :)
    U nas wszystko sie pewnie zmieni we wrzesniu, kiedy Bi pojdzie do amerykanskiego pre-school. Bedzie chodzic 5 dni w tygodniu na pelen wymiar godzin. Inaczej sie niestety nie da, bo oboje z M. pracujemy na pelen etat... Podejrzewam, ze po kilku miesiacach bedziemy toczyc walke, zeby nadal mowila cokolwiek po polsku. :/

    Zazdroszcze, ze macie polska szkole juz od przedszkola. My tez planujemy wyslac do niej dzieci, ale tutejsza zaczyna sie od zerowki. Obawiam sie, ze ten rok z ograniczonym dostepem do jez. polskiego moze Bi bardzo zaszkodzic, ale co robic...

    Mnie moja matka wkurza, kiedy przy kazdej rozmowie truje, ze mamy uczyc dzieci polskiego, a jesli tylko wtraca angielskie slowko (a u nich to naprawde pojedyncze sloweczka), zaczyna lament, ze za kilka lat nie beda rozumialy babci, itd... Ale sama czesto zartobliwie wtraca w rozmowie z nimi angielskie zwroty, czego ja i M. NIGDY nie robimy! :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzielni faceci na pewno będą dwujęzyczni, choć to spore wyzwanie rozwojowe. Ale kapitał na przyszłość bezcenny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie szybko go załapią, jak już go rozumieją to połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe rzeczy piszesz! Nigdy się nad tym nie zastanawiałam jak to jest mieć dziecko 2 jezyczne :)) ale myślę, że jak więcej będą mieli styczności z polskim to się nauczą :))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miniu, spokojnie, przyjdzie czas, to będą posługiwać się doskonale w obu językach. Daj im troszkę czasu. Pomyśl, dorosłej osobie ciężko jest nauczyć się języka obcego, długo to trwa, to nie ma co oczekiwać od maluszków, że pójdzie im łatwiej. Pewnie tak będzie, ale do tego czasu muszą nauczyć się, jak sobie radzić z jednym i drugim językiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uważam, że to ogromna zaleta móc uczyć się do małego dwóch języków. Ja np. mam trudności z nauką języków obcych i naprawdę by umieć muszę włożyć w to wiele pracy. Ale warto :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Załapią zobaczysz, dzieci wszystko zapamiętują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Minia, chłopaki na pewno się nauczą, w końcu to jeszcze mali chłopcy- mają jeszcze czas. I na pewno będzie im w życiu łatwiej! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w rodzinie dziewczynkę która urodziła się we Włoszech. Od małego mówiła po włosku. W pewnym momencie podczas któregoś tam pobytu w Polsce u dziadków zaczęła mówić po polsku zdaniami. Zaskoczonej mamie wyjaśniła, że w domu wszyscy mówią po włosku ale ona słuchała jak mama z babcią mówiły przez tel. Po polsku i się przysluchiwala i nauczyła (i to całkiem sporo). Generalnie do tej pory mówi po włosku. Ale po polsku się dogada.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł z polską szkołą. Chłopcom potrzebna jest sytuacja gdzie faktycznie potrzebują używać polskiego. W domu mówią po angielsku i są doskonale rozumiani, więc tu nie muszą próbować. Ucząc się trzeciego języka doceniam różnicę między słownictwem rozumianym, a tym którym umiem się wypowiadam. Trochę przepaść. Wydaje mi się, że to w dwóch różnych szufladkach w mózgu się chowa. Macie możliwość wyjazdów do Polski nawakacje częściej? A próbowałaś może podpytać starszaka dlaczego mówi tylko po pl? Może stwórzcie kącik językowy w którym będziecie się bawić po polsku? Np pociągami? Może byłby chętny popowtarzać, albo uczyć się razem z Tobą o pociągach, kto to maszynista, tory, inne tam lokomotywowo-pociągowe słówka? Albo jakąś grę, gdzie on jest maszynistą PKP i wydaje pociągowi instrukcje po pl a Ty wykonujesz to co on powie zaczynając od na przód i stój? Jak pkp to pociąg tylko po polsku rozumie.. :-) jakiś Misiek może pomagać. Jakoś tak może starszy dałby się oswoić z wypowiadaniem słówek po pl? Albo może spróbujcie ksiażeczki Kocham Czytać? Jakby zaczął po was powtarzać polskie samogłoski i dzwiękonaśladowcze to chyba juz cos? Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  14. oj chciałabym aby moje dziecko było dwujęzyczne ale na razie się dziwi jak śpiewam jej w jezyku włoskim lub po łacinie :D mam nadzieję, że Ci się uda by Twoje dzieci mówiły w dwóch jezykach. Ja mam rodzinę prawie całą w USA i w sumie większość młodego pokolenia nawet tam urodzonych mówi i po angielsku i po polsku ale nie wszyscy. niestety. Kuzynka wyszła za Portugalczyka i on olał sprawę i ona też nie naciskała i chłopcy rozumieją polski przeciętnie ale mówić to tylko zwroty grzecznościowe.
    ps. odpowiadając na Twoje pytania z mojego bloga: moja córka ma 98 cm i 19,5 kg wagi i ma dokładnie dwa lata i dwa tygodnie. Wprowadziliśmy inną dietę i są efekty, codziennie też chodzimy na spacery a nie jeździmy wóżkiem jak do tej pory więc kondycja się wyrabia. No zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest az tak zle!!! Moj Syn moze z 4 kg mniej I pewnie teraz ma kolo 97 cm. Dacie rade, wierze w to!!! Zmienic diete , troszke ruchu I bedzie dobrze.... ;)

      Usuń
  15. Wydaje mi sie ze angielski jest latwiejszy w przyswajaniu i wymowie. My w domu nie mowimy po angielsku, moj dwuletni synek od 4 miesiecy chodzi do irlandzkiego przedszkola ( 4 godziny dziennie), przynosi pojedyncze slowka i zwroty, zna mnostwo piosenek ale chyba nie do konca wie o czym spiewa, Wie np. ze auto po polsku to auto a po angielsku car. Z nami porozumiewa sie po polsku, w rozmowie z nami angielskiego uzywa tylko w pytaniach jak cos sie nazywa po angielsku.
    My czytamy duzo polskich ksiazek. Mozesz znalezc tez na youtubie audiobooki dla dzieci po polsku. Jak chcesz moge pozyczyc Ci polskie ksiazeczki dla dwu i trzylatkow.
    Pozdrowienia
    JoannaK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi sie wydaje,ze angielski jest po prostu latwiejszym jezykiem do nauczenia.
      Dziekuje , bardzo mi milo.
      Pozdrawiam rowniez

      Usuń
  16. Moim zdaniem te wady dwujęzyczności to trochę sklejone na siłę. A może tylko ja tak myślę, bo siedząc w Polsce chciałbym, aby moje dziecko sprawnie posługiwało się nie tylko ojczystym językiem.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes