środa, 18 lutego 2015

Duzo namietnosci , czyli wrazenia z filmu I kilka slow o Nas

Jak wazny jest dla ciebie twoj zwiazek?

Czy zmienil sie poprzez lata? Jacy jestescie teraz?

Jak bardzo zmienia sie partnerstwo wraz z pojawieniem sie dzieci? A moze w ogole sie nie zmienia?

Mojego Meza poznalam po wielu, wielu nieudanych zwiazkach.

Jako mloda kobieta lubilam eksprymentowac , lubilam czesto zmieniac partnerow, chociaz z moja Pierwsza Miloscia bylam prawie 4 lata.

Szukalam mojego ksiecia na bialym koniu.

Bylam bardzo wymagajaca.
Mezczyzna , ktory mial dzielic ze mna zycie musial byc wrecz 'idealny'.

Prosto nie bylo. Szybko sie nudzilam,a czasami ktos znudzony byl mna.

W koncu przestalam szukac, wrecz 'znienawidzilam' meskie towarzystwo I wtedy pojawil sie ni stad, ni zowad moj Ksiaze.

Za kazdym razem kiedy wspominam jak sie poznalismy dostaje gesiej skorki.

Na koncu swiata . Gdyby nie Irlandia - nigdy bysmy sie nie poznali.

Gdyby nie wspolni znajomi - nigdy bysmy sie nie spotkali,bo On prowadzil zupelnie inne zycie, pracowal w innych godzinach, nie chodzil na dyskoteki.

A jednak - nasze drogi zlaczyly sie 7 lat temu I maja sie calkiem dobrze pomimo wyrw I lekkich uchybien.

Nie jest prosto byc atrakcyjnym dla partnera caly czas.

Nie jestem z tych kobiet,ktore maja pieknie ulozone wlosy, pomalowane paznokcie , pieknie pachna I czekaja na Mezowski powrot z pracy.

Przewaznie mam urbane cieple dressy , gruby sweter ( bo zmarzlak) ,a I klaki pozostawiaja wiele do zyczenia,bo sa z reguly napuszone jak paw.

Ale staram sie dbac o siebie. Jesc lepiej, zdrowiej, ruszac sie (spacery z chlopcami), golic,gdy trzeba, myc wlosy,gdy juz na nie czas. Chce byc rownie atrakcyjna jak wtedy, 7 lat temu,gdy sie poznalismy.

Dzieci zmieniaja wszystko.
Zmieniaja patrzenie na swiat, zmieniaja nasz punkt widzenia, ZMIENIAJA NAS!

Maz niejednokrotnie powtarza mi,ze wiedzial,ze jestem naodpiekuncza,ale teraz (po pojawieniu sie naszych dzieci) to juz przesada.

Ja tez nie zdawalam sobie sprawy,ze drzemia we mnie takie poklady milosci.
Nie zdawalam sobie sprawy,ze macierzynstwo to powazna sprawa.
Ze od tego momentu DZIECI przyslona mi zycie, beda moim calym swiatem, moim drugim sercem chodzacym po tej ziemi. One opanuja moje serce I moj umysl.

Ale.....

Jest I moj partner, moj powiernik, moj przyjaciel , moj Maz.

Czesto tak zapominany przez Matki.

Zycie nie jest proste.

 My nie mamy latwego zycia,dlatego tez musimy sie starac podwojnie mocno,by nasz zwiazek kwitl, trwal, istnial.
Nie jest prosto posiadac 'blizniaki', byc daleko od rodziny, aktywnym zawodowo I jeszcze znalezc czas na partnerstwo.

Dlatego postanowilismy,ze wieczory sa Nasze!
          
 Kladziemy dzieci spac kolo 20.
Nie ma opcji zeby dzieci siedzialy z Nami do 22 czy moze I razem sie z Nami kladly spac.
Nie!!!
Ten czas jest dla Nas... dla Nas.. partnerow - dla Ciebie mojego Meza I dla mnie Twojej Zony!
Nawet na wakacjach kladziemy ich w podobnym czasie co w domu.
Lubie nasza rutyne ,a wieczory sa po to bysmy mogli spedzic czas we dwoje. Napic sie wina, obejrzec film, przytulic. Cokolwiek. Tylko ja I On!

To nasz czas, czas kiedy mozemy wziac gleboki oddech, odpoczac, zrelaksowac, odstresowac, doznac przyjemnosci.

Moj Maz zawsze na mnie dzialal.

I to nie tylko poprzez fizycznosc. Bardzo mi imponuje.
Lubie z nim rozmawiac, podoba mi sie to,co robi w pracy, jak wielka posiada wiedze.
Potrafi dyskutowac na wiele tematow. Potrafi przyznac sie do bledu,gdy go popelnil.
Mowi otwarcie - nigdy nie oszukuje, jest szczery do bolu.

Jest moim przyjacielem.
Zna mnie lepiej,niz ja sama.
Wyczuje moj zly humor zanim ja przyznam sie,ze rzeczywiscie mialabym ochote krzyczec.
Zna moje cialo, wie co mi sie podoba I pomimo mijacych wspolnych lat - nadal interesujemy sie soba, odkrywamy sie na nowo, poznajemy, doswiadczamy nowych uczuc, emocji.

Ciezko jest zaimponowac wlasnemu facetowi po dwoch ciazach,nawet jesli sie jest szczuplym jak ja.

Dlatego trzeba dbac o zwiazek... duchowo I fizycznie.

Znalezc czas dla siebie , bez dzieci, bez rodziny obok.

Znalezc chwile na relaks z partnerem, na rozmowe, na dyskusje, na rozwiazanie problemow.

To trudna I zmudna praca.

Niektore zwiazki sie pogubily, niektorzy sie rozeszli, niektorzy nawet nie podejmowali walki o przetrwanie - nastala obojetnosc, cisza, marazm.

Bo o zwiazek trzeba dbac, trzeba chuchac I dmuchac - nie zapominac,ze to z Partnerem spedzimy reszte naszego zycia - nie z dziecmi.

I mowi to Matka,ktora oddalaby wszystko za zdrowie I szczescie swoich Synow.

Nie zapominam jednak,ze jestem dla nich zawsze I bede. Jednak to z ich tata postanowilam byc....

DOPOKI SMIERC NAS NIE ROZLACZY....


 
Nasze pierwsze wspolne zdjecie - 30/06/2008
 



Portugalia 2008


 
Malta  2009


Nasza Rodzinka 2014 ( Misiu, wyrzuc tego smoczka!!)




A  wrazenia z filmu?

Wybralam sie do kina z irlandzka kolezanka.

Pracowala kiedys z Nami. Bardzo lubie byc w jej towarzystwie.

Poszlysmy oczywiscie na 'Fifty Shades of Grey' czyli 50 twarzy Greya.

Film interesujacy chociaz fabula jak z bajki,ale My kobiety takie filmy przeciez lubimy.

Mozemy wtedy wyobrazic sobie,ze my jestesmy ta boska aktorka z cudownym cialem,a mezczyzna obok - to nasz ksiaze....

Tylko,ze ja wcale nie musze sobie niczego wyobrazac,bo moj Maz jest dla mnie rownie przystojny jak Christian z filmu,a nawet I bardziej,chociaz nie powiem,ze ogladanie filmu sprawialo mi niesamowita przyjemnosc.

Cudownie jest patrzec na dwie osoby,ktore sie pozadaja, ktorych uczucie widac na odleglosc, ktore czuja sie komfortowo  w swoim towarzystwie.

Sceny erotyczne byly nieprzesadzone I mile dla oka , nie przyprawily mnie nawet o rumience.

Film polecam ,bo warto !

A ja poki co zakupilam juz sobie ksiazke.... by ocenic sama czy aby jednak ksiazka jest ciekawsza od filmu :)

Pozdrawiam Was cieplo,

Minia










19 komentarzy:

  1. Jak to stare pokolenie mówi, kiedyś były czasy, że o wszystko się dbało i reperowało jak się zepsuło teraz jak coś się nie udaje to większość ludzi zmienia drogę, a warto się odkrywać wciąż od nowa :)
    Ja dziś ugotowałam dwa gary fasolki bo mąż wraca z trasy, biedak myśli że będzie miał tylko na obiad -trzeba go jakoś skusić aby zgodził się na basen w te wolne dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna z Was para, piękna rodzinka.

    U nas jesst tak samoz wieczorami. Kalina idzie spać o 20.00 a my mamy wieczór dla siebie. Własnie za 5 minut kładę dziecko i rozkładam Eurobiznes, żeby pograć z mężem. Zimowe wieczory przeważnie tak spędzamy. Gramy, oglądamy tv i popijamy winko.

    Masz rację, o miłość trzeba dbać. Trzeba ją podlewać, jak kwiatek, któy zaniedbany w końcu zwiędnie.

    Zupelnie na marginesie - co z tym smoczkiem? Ja bym chciała Kalinę oduzyć, ale ona ewidentnie go uwielbia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misiu tez bardzo kocha swojego smoczka. Starszaka oduczylismy jak mial 2,5 roku. Mlody twardsza sztuka... damy mu czas do wakacji,a potem? Nie bedzie I koniec :/

      Usuń
  3. Mezusiowi sie troche przytylo :-)Ty caly czas cudowna! :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Pełna z Ciebie mama, widać że życie rodzinne Ci służy!
    P. S bylam bardzo podobna do Ciebie: duzo związków, nieudanych prób. Może dlatego tak doceniam męża. Choć nie jestem starym pokoleniem (jak ktoś wspomniał) to tez jestem zdania, że ślub to żadna gwarancją, o związek trzeba dbać, relacje budować. Łatwo jest odejść gdy cos się sypie, ale nie na tym polega dojrzała miłość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże! PIĘKNA! Wybacz, swype ;(

      Usuń
    2. Dziekuje za mile slowa. Mi sie wydaje,ze ogolnie jestesmy troszke podobne do siebie :) z tego co wyczytalam o Tobie :)

      Usuń
  5. Przyjemnie się czyta o Waszej miłości...kojarzę, że kiedyś już pisałaś o Waszym pierwszym spotkaniu. Również uważam męża za mojego największego przyjaciela i oparcie na każdy dzień. Daje mi poczucie bezpieczeństwa i jest cudownym ojcem.
    Czasami cieżko nam jednak wygospodarować czas we dwoje - położyć spać dziecko o 20 dla mnie abstrakcja. We Włoszech dzieci przed 21 raczej się nie kładzie...włoskie rodziny o 20 spożywają kolację. Stefano, przy dobrych wiatrach, zasypia chwilę po 22 (w dzień nie śpi już od dawna i całe szczęście, bo jak mu się zdarzy w dzień przysnąć 15 minut to później do północy jest na chodzie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj Irlandczycy tez jadaja pozno obiady,no ale my wychowalismy ich zeby Nam bylo najwygodniej :) Z reszta tak wychowali mnie rodzice,a u M. byla dobranocka I spaniel!
      Wyjatkiem kiedy ida pozniej spac jest wizytowanie w Polsce,gdzie nie moga nacieszyc sie kuzynami - wtedy z reguly klada sie godzine pozniej spac.
      Stefcio widocznie nie chce tracic czasu na sen :)

      A spac za dnia? juz dawno nie spia!

      Usuń
  6. zdjęcie z rodzinką - najlepsze! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądacie całą rodziną. Miło popatrzeć.
    Powiem Ci ze ja też lubię posłuchać mojego męża, tez dużo wie :) ostatnio jednak coś mniej czasu spędzamy razem. Fajnie,że film Ci się podobał :) zdziwiona byłam że książki nie czytałaś ;)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zdecydowaną fanką długodystansowych związków. I mówię to jako żona poślubiona w ubiegłym stuleciu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna z Was para i Waszą miłość czuć w tych przelanych literkach. Ja również byłam typem podobnym do Ciebie zmieniającym facetów jak rękawiczki, stałe związki nie były dla mnie, a jednak trafił swój na swego z czego bardzo się cieszę i już tak razem kroczymy 9 lat.

    A na film idziemy za tydzień. Zweryfikuję film z książką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Namiętności nigdy za wiele. Miło popatrzeć na pełną szczęśliwą rodzinkę :) Taki uśmiech powinien gościć na Waszych twarzach nieustannie

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. No to ile Twój mąż zapłacił za ten tekst promocyjny :). A tak poważnie to rzeczywiście fajnie mieć obok taką podporę. Wiem co mówię, bo też taką w postaci żony mam. Sądzę, że to miłe, kiedy człowiek dowiaduje się, że tak o nim myśli druga połowa związku. Kiedy się żeniłem a było to baaaaardzo dawno, ktoś życzył mi, abyśmy umieli ze sobą zawsze rozmawiać. I jeżeli miałbym dziś wymienić, co w związku jest najważniejsze, wybrałbym zdecydowanie tą umiejętność. Więc tego przede wszystkim Wam życzę :).

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja powiem Ci bardzo szczerze, że po tym tekście stałaś się mi bliższa. Mam na myśli, że od sytuacji, kiedy gdzieś tam nie chciałaś już pisać/spotkać się ze Szczyptą przemknęło mi przez myśl, że Minia to nieszczera osoba, może wymyślona? :) (aaa przepraszam). Natomiast od jakiegoś czasu, a teraz zwłaszcza zauważam, że jesteś bardzo, bardzo wartościową osobą. Nawet nie chodzi o rodzinę, poglądy itp a pomysłowość i inteligencje, myślę że w połowie tutaj nie pokazujesz swojego potencjału. O czym mam przyjemność przekonać się w korespondencji prywatnej :)

    P.S Wasze zdjęcia mnie urzekły, zwłaszcza Twój uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  13. My poznalismy sie za wielkim oceanem. I tez kazde mialo za soba kilka zwiazkow. Zazwyczaj tak jest jak ma sie niemal 30 lat. :) I chyba urzeklo nas w sobie wlasnie to, ze mielismy dosc imprez, zaczynania i konczenia kolejnego zwiazku, oboje jestesmy domatorami i pragnelismy spokoju i rodziny.
    Bardzo pragnelismy dzieci, dlugo na nie czekalismy, ale jak na ironie, kiedy sie pojawily, rodzicielstwo stalo sie wazniejsze niz zwiazek. Do tego doszla praca w roznych zmianach, widzenie sie praktycznie wylacznie w weekendy, kiedy jest mnostwo spraw do zalatwienia... I pogubilismy sie. Teraz to widze. Maz wrocil do pracy na dzienna zmiane niemal rok temu, a my nadal nie odnalezlismy tej dawnej zazylosci. Czy przez te 3 lata az tak sie zmienilismy? Czasem mojego M. nie poznaje i jestem pewna, ze on moze czuc sie podobnie w stosunku do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna, kochająca się rodzinka :)
    O miłość trzeba dbać, niestety niektórzy o tym zapominają.
    My również mamy swoje "rytuały" :) Wieczór jest zdecydowanie Nasz, we dwoje :)

    P.S. Ja właśnie czytam książkę :D Miałam iść na film, ale stwierdziłam, ze wolę najpierw przeczytać książkę...jestem już w połowie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietna rodzinka! Miniu wygladasz olśniewająco! Dobrze jest mieć takie wsparciu, wiem bo mam podobnie :) i również staramy się po całym dniu znaleźć czas na wspólne chwile.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes