środa, 15 października 2014

Plany na Nowy Rok





Czy tez tak macie,ze z usmiechem na twarzy zegnacie stary rok,by rozpoczac nowy?
Pelen nadzei, pelen obaw? Co przyniesie? Czy bedzie lepszy, a moze gorszy?
Ja zawsze z utesknieniem czekam na Nowy Rok,bo w nowym roku (jak dziecko) znowu beda wakacje, zrobi sie cieplej, przyjemniej.
O Nowym Roku pomyslalam sobie niedawno,gdy spojrzalam w kalendarz,a tu juz pazdziernik!
Polowa Pazdziernika.
Ogloszono Nowy Budzet 2015

Jeden z chyba najbardziej korzystnych dla zwyklego, szarego podatnika :

Najwazniejszym z punktow dla Nas jest :

*             utrzymanie 9 % VAT dla branzy hotelarskiej,dzieki czemu mamy bardzo,ale to bardzo duzo turystow. Ceny pokoi sa bardzo konkurencyjne,wiec klientow jest co niemiara,
 ( dla porownania w Polsce jest 23% VAT)


*             wzrost zasilku na dziecko o 5 euro/ miesiac
(2 lata ukrocili 10 euro/ dziecko, rok temu zasilek pozostal bez zmian)


*             Universal Social Charge (USC). Po krachu w 2008 kazdy podatnik musial placic USC,ktorego dochod przekraczal 10 tys euro rocznie  (powszechne obciążenie z tyt. świadczeń socjalnych potrącane jest od wynagrodzenia jako składka). Teraz to sie zmienia I osoby,ktorych dochod nie przekracza 12 tys euro nie zaplaca ani centa,a osoby,ktore zarabiaja powyzej maja obnizone stawki  z USC z 2% do 1.5% i 4% do 3.5%.
To swietna wiadomosc dla Nas podatnikow,bo z odprowadzanych pieniedzy na USC nie mozna bylo sie rozliczac. Nie przyslugiwal jakikolwiek zwrot ( tymi pieniedzmi chcieli urzednicy zalatac dziure budzetowa)

*             Nie będzie zmian w podatkach i cenach alkoholu, paliwa, podatku drogowego i opłaty za rejestrację pojazdu,ale papierosy od dzisiejszej nocy drozeja  0.40 centow,czyli 20 papierosow kosztuje teraz 10 euro za paczke (DOBRZE,ZE RZUCILAM PALENIE )

 Nie ma mowy jednak o darmowym lekarzu dla dzieci, chociaz spodziewalam sie,ze musialby stac sie cud - cudu nad Irlandia nie bedzie..... chociaz wczoraj w pilce noznej w 94 minucie 'irish luck' zadzialal remisujac z Niemcami :)
W kazdym badz razie nastepny rok napawa mnie optymizmem  na tyle,ze juz dzis wyslalam dwie CV do dwoch 4gwiazdkowych hoteli z nadzieja,ze sie odezwa I zaprosza na rozmowe.

  • Starszak w 2015 idzie do preschool Montessori .
Zajecia sa darmowe,ale obejmuja tylko 3h dziennie. Mozna oczywiscie zostawic dziecko na caly dzien,ale trzeba doplacic. Ile? Zorientuje sie niebawem.
Starszak dzielnie pomaszeruje do szkoly rok pozniej,czyli w 2016 roku majac 'zaledwie' 5 lat.

  • Mlodego zapisalabym wiec na 3 dni do przedszkola,co oznacza,ze moglabym wreszcie pracowac za dnia.

  • w 2015 roku chce zapisac chlopcow do Polskiego Przedszkola. Zajecia odbywaja sie w trzy soboty w miesiacu po 3 h. 48 euro / miesiac/ na dziecko. 
Podjelismy wspolna decyzje,ze krzywda im sie nie stanie,a moze naucza sie jakiekolwiek slowa po polsku,bo Starszak mowi tylko po angielsku! Mlody miesza,ale przewaza angielski.

  • W przyszlym roku znowu wybieramy sie na wakacje I znowu do Portugalii (po raz czwarty).
Wstepna data - 18 czerwiec. Poki co hotel juz wybralam (wariatka) tylko loty drogie !!!!!!


  • Przyszly rok to prawdopodobna zmiana mieszkania, badz I nie. Zalezy ,ile taka przeprowadzka by Nas kosztowala I czy to Nam sie oplaca. Jesli zostaniemy na wsi - zmieniamy samochod na nowszy I wiekszy?! Planujemy takze kupic psa dla chlopcow...ale to juz po wakacjach

  • Maz planuje w marcu jechac na mecz polskiej reprezentacji przeciwko irlandzkiej  w Dublinie. Gdybysmy mieli z kim chlopcow zostawic - z przyjemnoscia pokibicowalabym I ja... komu? Polakom oczywiscie :)

  • Maz caly czas przebakuje cos o powiekszeniu rodziny. Kiedys po urodzeniu Mlodego wymyslilam sobie,ze urodze w 2015. Teraz rodzic juz nie chce,ale Maz zna Zone lepiej I mowi,ze za dwa lata zachce mi sie Malenstwa. Nie zachce,no ale niech sobie mysli co tam chce.

Od wyciecia znamion , od eboli za rogiem, od smierci Anny Przybylskiej zmienilam swoje nastawienie do zycia. Mam jeszcze jedno zmartwienie,ale niebawem zostanie ono przepadane I mam nadzieje,ze rozwieje moje watpliwosci.
Oszczednosci swoja droga,ale zyc trzeba tez. Zalowac Nam jako rodzinie nie bede. Beda wyjazdy, beda wycieczki, beda czestsze wyjazdy do znajomych, bedziemy My..... bedziemy korzystac ,ile mozemy...

Tu I teraz....

Razem....

Bo nigdy nie nic nie wiadomo... dzisiaj jestem - jutro mnie nie ma....

Pozdrawiam,
Minia


27 komentarzy:

  1. Ile planow. My jeszcze specjalnie o nowym roku nie myslimy, choc czasami zdarza nam sie rzucic ''w przyszlym roku'' - zmiana mieszkania na wieksze, moze powiekszenie rodzine.
    W sumie Nowy Rok to taka granica, po ktorej przekroczeniu czuje, ze znow niedlugo bedzie fajnie i cieplutko.
    Myslalam, ze to ja planuje z wyprzedzeniem, ale Ty to dopiero jestes zwariowana. Jak bym mojemu mezowi teraz wspomniala o przyszlorocznym urlopie to by sie w glowe stuknal :D A ja czasami juz o tym po cichu mysle :) Ciekawa jestes starsznie co to za fajny hotel wyszukalas w Portugali? U nas Portugalia pojawia sie w planach od kilku lat, ale zawsze cos. Mielismy o nia zahaczyc w podrozy poslubnej, ale wyszlo tak, ze nie wyszlo. Moze za rok Portugalia albo Grecji? Choc pewnie wyladujemy znow gdzie we Wloszech i mimo, iz noclegi tutaj drozsze to jednak jest rowniez ladnie, cieplo i oszczedzamy na biletach lotniczych. Nie ukrywam jednak, ze chialabym pourlopowac sie gdzies zagranica.
    Wam zycze powodzenia w realizacji planow.
    p.s.rowniez chcialas poslac Stefka do przedszkola Montessori, ale wyjatkowo nam nie po drodze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja mam to do siebie, ze lubie planowac ze znacznym wyprzedzeniem... ;) Hotelem sie pochwale jak tylko go zarezerwuje (zapewne pod koniec stycznia jak rok temu).
      Tym razem jest to obiekt 4gwiazdkowy, a nie 5 jak poprzednio.

      Jestem pozytywnie zaskoczona polityka Ryanaira. Zadzwonilam do nich, bo wyczytalam na ich stronie, ze dziecku przysluguje wozek I lozeczko turystyczne lub siedzonka gratis I co? Nie wierzylam, a nalezy sie :) dzieki czemu oszczedzam 40 euro, bo do Portugalii musielismy za foteliki samochodowe doplacic....

      Grecja mi sie marzy, bo jest tania I piekna. M.jednak ciagle o Portugalii. Fajne jest to, ze zmieniajac kraj nie zmieniamy czasu , czyli jestesmy godzine do tylu od polskiego czasu jak tutaj... no I nie ukrywam, ze bardzo sie Nam tam podoba :)

      Usuń
    2. Ciekawa ta poltyka Ryanair, wiekszosc przewoznikow wozek za darmo przewozi (oficjalnie) jedynie do drugiego roku zycia. Poki co nigdy z wozkiem nie lecielismy, ale dobrze wiedziec :)
      Wcale sie nie dziwie, iz w Portugali sie Wam podoba, bo z tego co widzialam to jest to piekny uroczy zakatek na ziemi i w porownaniu do Wloch niedrogi. Z Grecji to mialam przyjemnosc byc jedynie na Krecie, ale polecam z calego serca - pieknie i niedrogo :)

      Usuń
  2. Trochę mamy podobnych tych planów na ten nadchodzący 2015. Lulcia też zacznie edukację w przedszkolu Montessori podobnie jak starszak. Plany mieszkaniowe są w głowie i ma nadzieję, że się zrealizują w realu w przyszłym roku. Plan na wakacje też jest i może Portugalia, ale z nami nigdy nic nie wiadomo. A tak po za tym mam nadzieje, że wszystko co w głowie kiełkuje się zrealizuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jednak z kupnem domu sie wstrzymujemy. Od Nowego Roku trzeba miec 20 % wkladu wlasnego , a nie 10 % jak teraz. M.ciagle zmienia zdanie jak Baba, ze moze miasto zmienimy, a moze kiedys kraj...I taka gadka z nim...

      Usuń
    2. Wiem z tym wkładem własnym i ciągle po cichu liczę na to, że się uda jeszcze w tym roku, a w Nowym już będzie nowy dom :)

      Usuń
  3. Wow, a myślałam, że to ja planuje mega naprzód, ale pobiłaś mnie :) O nowym roku w ogóle nie myślę jeszcze. Sięgam myślą nie dalej jak do Wszystkich Świętych. O urlopie przyszłorocznym zacznę pewnie myśleć jakoś w marcu ;) Bo kto tam wie czy dożyję, dlatego staram się skupiać na tu i teraz. Też jestem zdania, że nie można wszystkiego sobie odmawiać i dobrze jest zaszaleć, ale ja taki typ pośredni i oszczędności na czarną godzinę też muszę mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tez musze miec odlozone pieniadze , ale stwierdzilam, ze jak raz na jakis czas pojedziemy do innego miasta na noc, albo do Dublina na jakies zakupy to swiat sie nie zawali, prawda ? :)

      Usuń
    2. Dokładnie. To w tym względzie jestem podobna do Ciebie :)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie myślę o nowym roku, choć faktycznie jest już praktycznie za rogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile planów :)
    Metoda Montessori zarówno w przedszkolach jak i szkołach to świetna sprawa! Zajęcia są ciekawe, uczą dzieci kreatywności- super, że macie możliwość skorzystania z tego :) My na razie mamy plany co do mieszkania i powiększenia rodziny, co dalej nie planujemy szczegółowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wybiegam az tak daleko w przyszlosc. :) Narazie patrzac w kalendarz wzdrygam sie, ze znow zima idzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam planowac...gdybym mogla to zaplanowalabym sobie caly nowy rok :) tym jakby zyje ;)

      Usuń
  7. Ja chce, żeby minął jak najszybciej bo te choroby w tym roku psychicznie mnie wykończyły. A w Polsce od nowego roku ma byc dla wszystkich rodzin wielodzietnych co nie byli w stanie rozliczyć wszystkich dzieci całkowity zwrot, dla mnie plus, bo wreszcie zauważają te biedniejsze, a porządne rodziny wielodzietne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mowia : every little helps... od grosika do grosika I uzbiera sie calkiem fajna sumka ...czy jakos tak :)

      Usuń
  8. Cudnie, ze potrafisz tak planować! Mnie już nie przychodzi to tak łatwo. No, ale cóż, jak już pisałam starość...też radość. Tylko perspektywa jakby trochę krótsza... Będę trzymać b. b. b. mocno kciuki za spełnienie Waszych planów. I już niedługo Święta!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Tak, Swieta , Swieta... u Nas po raz kolejny w najblizszym gronie i w Irlandii... :/

      Usuń
  9. Już planujesz 2015? Szybko :) Ja póki co cieszę się 2014, chcę wycisnąć z niego jak najwięcej bo to dla mnie cudowny rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuje, planuje... bez planow zycie bylo by nudne :)a tak mam do czego dazyc, czym sie cieszyc :) 2014 jest dobrym rokiem podobnie jak byl i 2013. Gdybym jednak mogla to zaplanowalabym moje zycie na 5 lat wprzod :)

      Usuń
  10. Minia, Ty mnie stale motywujesz i inspirujesz! Najpierw z apteczką, a teraz dałąś mi do myślenia, ze może coś sobie postanowić by już pasowało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) postanowie ia sa wazne ;) dziekuje za mile slowa...

      Usuń
  11. Ja podobnie jak Agata :) zima idzie.
    A Nowy Rok jest dla mnie ciut stresujący, raz- postanowienia (których nie udaje mi się dotrzymać), dwa- kalendarze (nigdy nie wiem, na który się zdecydować i często w efekcie mam kilka sztuk na dany rok, a każdego żal mi wykorzystać).
    A poza tym to jakoś tak z miesiąca na miesiąc żyjemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz wybralam kalendarz... musze go koniecznie pokazac Wam na blogu... tym razem wzielam angielski, a nie polski jak zazwyczaj... bardzo mi sie podoba ;) juz nie moge sie doczekac kiedy zaczne go uzywac :)

      Usuń
  12. Uhhh szybko....toz to zaraz nowy rok.Juz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak! Nigdy nie wiadomo co będzie!
    Należy łapać każdą chwilę!

    Apropo nowego roku...zawsze mam jakieś postanowienie, którego nigdy nie mogę spełnić...:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile planów! Ja też planuję, ale tak po cichu, jednak obiecałam sobie, że juz dość oglądania sie na innych, dość słuchania co powinnam, a co nie wypada i przejmowania się tym. Po operacji chcę w końcu złapać wiatr w żagle i żyć, bo nigdy nie wiadomo co wydarzy się jutro.

    OdpowiedzUsuń
  15. Minia, kurczę! Ile planów! I to już teraz :) Zawstydzasz mnie. Ja obecnie żyję raczej w 2014 i nie wybiegam jeszcze aż tak w przyszłość.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes