czwartek, 25 września 2014

Do Ciebie Maluszku


Wiesz Kochanie...

Tak naprawde do dzisiaj nie wiem ,kiedy zaczales rosnac w moim brzuszku.
Gdy dowiedzialam sie,ze we mnie mieszkasz - wystraszylam sie.
Balam sie o twoje zdrowie,bo dwa miesiace wczesniej zaszczepilam sie na rozyczke,a przeciez najbezpieczniejszym okresem jest odczekac te minimum 3.

Pamietam ten czas za bardzo burzliwy
Wracalam wtedy do pracy po macierzynskim. Twoj Tata zdawal egzaminy na inzynierskich studiach.
Twoj Brat mial zaledwie 5 miesiecy.
W glowie klebily mi sie mysli jak sobie poradze z dwojka dzieci z 15 miesieczna roznica , sama z Mezem za granica, bez pomocy rodziny I bez nikogo bliskiego obok. Tylko my....

Nie mysl,ze nie pragnelismy Ciebie,bo to nieprawda.
Myslalam tylko,ze pojawisz sie troszeczke pozniej,ale zycie bywa przewrotne.
Ty chciales wtedy....

W sumie wszystko bylo, kiedy Ty chciales....

Date porodu mialam na 28 pazdziernika. Zastanawialismy sie z twoim Tata ,kiedy sie urodzisz.

Byles bardzo ruchliwym Syneczkiem,a ja przy twoim Braciszku bylam aktywna Mama.
Pracowalam, sprzatalam , chodzilam na dlugie spacery.

W 32 tygodniu postanowilam sobie zrobic sesje brzuszkowa. Ta na pamiatke. Twoj Brat mial w tym samym czasie,wiesz?


Nic nie przepowiadalo,ze spotkamy sie o wiele wczesniej, choc brzuch mi sie stawial dosyc mocno...

Lekarz kazal odpoczywac,ale jak tu oszczedzac sily gdy mialam roczniaka na glowie.

Stres w pracy spotegowal tylko skurcze I tak dnia 25 wrzesnia poznalismy sie.

Tak jak twoj Brat byl umeczony, tak Ty? Miales otwarte oczy po 10 minutach.

Tata pstrykal Ci fotki jak szalony,a ja ?

Ja Kochanie bylam w glebokim szoku.... no bo jak to tak z zaskoczenia? Tak szybko?

Dumny Tatus na IT 


Rosles zdrowo. Zaden z lekarzy nie wierzyl,ze byles wczesniakiem.

W 35 tyg wazyles niemale 3080 g I mierzyles 52 cm.

Moj duzy facet!!!!

Ale zamkneli mi Ciebie w inkubatorze.... zebys sie wygrzewal,bo troszke charczales po karmieniu.

Po 24 h spadal Ci niebezpiecznie cukier,ze postanowili zabrac mi Ciebie na Intensywna Terapie.

Boze,co ja sie naplakalam.... bylam taka rozdarta. Na sali wszystkie Mamy mialy swoje pociechy,a Ty?

Ty byles tak daleko... na drugim pietrze szpitala. Przemierzalam szereg korytarzy,bo do Ciebie chodzic I karmic co 3 h. Pielegniarki budzily mnie nawet w nocy. Nic mnie nie bolalo - liczyles sie tylko Ty Skarbie.

Plakalam za kazdym razem widzac Ciebie w tym szklanym pomieszczeniu z wieloma kabelkami przypietymi do ciala.
Probowalismy dawac Tobie mleko pol na pol - troche modyfikowanego, troche mojego, by cukier nie spadal,a trzymal sie na tym samym poziomie.

Kochanie, po 5 dniach wypuszczono Nas do domu I wtedy tak naprawde zaczela sie Nasza Wspolna Przygoda...

Od kiedy sie urodziles drzalam o twoje zycie.
Po 5 tygodniach wyladowalismy w szpitalu na zapalenie oskrzeli. Ty taki malutki.... ledwo co z niego wyszlismy I znowu do niego wrocilismy... bardzo to przezylam.
Plakalam , nie moglam sie odnalezc, bylam rozgorczona I tak bardzo rozdarta. Twoj wtedy 14 miesieczny Brat tez czekal na Mame.Tak bardzo chcialam miec Was przy sobie razem...

Ty tak sie dusiles,ze traciles oddech,ze trzeba bylo szybko podawac tlen,bo odplywales....

Boze jak ja sie o Ciebie balam.......



Jaki jestes teraz?


Oczy masz po dziadku. No identyczne wprost, tylko inny kolor. Kolor natomiast masz moj....

Jestes caly JA.

Masz moj charakter. Jestes wymuszaczem I histerykiem.

Jestes ulegly, chociaz jak cos bardzo Ciebie zdenerwuje to potrafisz nawet gryzc!!!

Masz poczucie humour I jestes taka przylepa,ze szok!!!

Nie lubisz spac sam.  Lubisz czuc sie bezpiecznie, lubisz nasze cieplo.
Lubisz sie w Nas wtulac I calowac.
Wydaje mi sie,ze bedziesz bardzo uczuciowym chlopakiem... ze zlotym sercem, wiesz?

Tatusia kochasz bardzo mocno! I to nic,ze wolasz na niego 'Mommy' .

W koncu nauczysz sie slowa 'Tata'. Najbardziej to lubisz z nim tanczyc.
Nawet teraz ,kiedy jestes taki duzy to uwielbiasz jak Ciebie nosi na rekach albo jak wesolo skaczesz z nim w rytm muzyki.

Twoje ulubione slowa to 'no' (nie) I 'me' 

Nasladujesz brata. Powtarzasz po nim slowa, chodzisz wszedzie z poduszkami.

Na spacer nie wyjdziesz w domowych sandalkach - musza byc koniecznie adidasy. Wracajac do domu koniecznie trzeba Ci je zdjac I zalozyc paputki.

Masz apetyt podobny do Tatusia.Zjesz wszystko i rzadko kiedy wybrzydzasz!

Kazdego dnia dziekuje Bogu,ze jestes zdrowy I tak pieknie sie rozwijasz. Jestes naszym Skarbem!





Moj Kochany Maluszku ( dla Nas chyba zawsze bedziesz BABY,bo tak Ciebie czesto nazywamy)
W Dniu Twoich Drugich Urodzin zyczymy Tobie niezliczonej ilosci radosci, duzo zdrowka, zabaw, smiechu I beztroskiego zycia.
Kochamy Ciebie nad zycie ..... jestes dla Nas najwazniejszy!!!!
Sto lat Kurczaczku :*
Starszak, Mama I Tata






26 komentarzy:

  1. Czy to 2 latka dzisiaj mija?

    Pięknie napisane wspomnienia. Czas goni nieubłaganie do przodu. Kolejne urodziny i kolejne...

    Razem z Toto ślemy najlepsze życzenia! Radości, Miłości i zawsze obok tak ważnego rodzinnego ciepła:)))
    ściskamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to ujęłaś. Wzruszyłam się niesamowicie! Sto lat dla synka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się zmienia, jak szybko rośnie...najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto lat :) O nie zgadłabym, że Ty jesteś histeryk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bylam mala to dawalam rodzicom niezle koncerty :)

      Usuń
  5. Najlepszego Mikusiu, a te twoje oczka w przyszłości złamią nie jedno serce :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie napisane! No i wszystkiego dobrego dla Solenizanta!!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Umiesz pięknie wyrażać uczucia!
    Najlepszego dla Twojego maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie to napisałaś :)
    Sto lat chłopczyku! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Slicznie Minia :-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekujemy bardzo za cieple slowa I zyczenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale przepiękne oczy! Wszystkiego co najlepsze dla Śliczniaka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego najlepszego!!! Piękne zdjęcie z sesji brzuszkowej!
    Tyle różnorodnych emocji związanych z początkiem ciąży a później ten ogromny lęk o jego zdrowie i życie... kto by wtedy pomyślał, że te dwa lata później będziecie szczęśliwą, zdrową rodzinką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sto lat Mikusiu :* la

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego najlepszego Miki! Szczęścia, radości i słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego najlepszego :)
    Czytałam ze łzami wzruszenia w oczach, piękne choć trudne wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie to cudowne!
    Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo wzruszająca historia, łezka mi się zakręciła w oku. Przyłączam się do życzeń dla Szkraba. Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie napisane ... :)
    Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka dla Mikusia !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie Miniu to napisałaś ( ciocią Ada nadrabia)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny i wzruszający list.
    Wszystkiego dobrego dla Synka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mu juz za pol roku bedziemy obchodzic 3 latka. Czas pedzi jak szalony!

    OdpowiedzUsuń
  22. mam łzy w oczach. wpis do Starszaczka też czytałam. jesteś cudowną mamą. Dziękuję, że podzieliłaś się ze światem tą miłością do Twoich chłopców. Czuję się jakaś taka bogatsza przez to. I kto wie, może wkrótce trochę odgapię i napiszę kilka zdań do mojej córci.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes