sobota, 2 sierpnia 2014

Z pamietnikiem w reku...

Dzien po 'zawieszeniu' bloga :

Nie zrobilam tego dlatego, by poczekac na komentarze "Miniu, wroc".

Niektorzy zawieszaja bloga nic nie piszac. Ja chcialam dac Wam znac co mi na sercu lezy.
Zycie jest brutalne I jak Patillo dobrze napisalas po tygodniu nikt o Minii pamietac nie bedzie.
 Nie zrobilam tego dla popularnosci czy dla kogos... zrobilam to dla siebie I dla swojej rodziny.  Zauwazylam u siebie pewna zmiane... mniej nerwow, wiecej dystansu.
Niejednokrotnie korcilo mnie , by zajrzec, poczytac, wesprzec, ale nie, nie po to zrobilam sobie przerwe... pisze,bo sprawia mi to przyjemnosc.
Teraz musze tylko wyposrodkowac o czym pisac,a jakich tematow powinnam unikac.

23 lipca :
" kto pierwszy zrobi kupe"...

Najgoretszy dzien tego lata - 27'C.
Cudowna pogoda...Minia ma tego dnia wolne. Dzieci siedza godzinami na dworze.
Minia rozbiera ich prawie do golasa. Jest cieplo I tak bardzo duszno. Chlopcy biegaja, wyglupiaja sie. Po jakis czasie ktorys kuca. Chyba Mlodszy. Starszak przyglada sie mu, ale jakos nie potrafi go chwilowo nasladowac. Mlody ku wlasnej uciesze robi pi pi. Starszak dlugo nie pozostaje dluzny. Kuca I co? Sa...siusie.. chlopcy ciesza sie ogromnie. Zaczyna wiec sie rywalizacja. Kto zrobi wieksza kaluze , a moze I nawet cos wiekszego. Minia przyglada sie z zaciekawieniem. Chlopcy zmieniaja co nuz miejscami probuja cos tam zrobic. W koncu Starszakowi sie udalo - cos grubszego. Minia szybko wiec posprzatala przeszkode. Mlodemu udalo sie tez wydusic. Chlopcy ucieszeni jak nigdy, dumni, ze potrafia I, ze Mama sie cieszy...
Ze zrobili pierwszy krok.... ku nocnikowi... pozegnaniu z pieluszka...
I ponownie.. bez presji... kazde dziecko w swoim czasie...


25 lipca
Minia organizuje powoli plan wyjazdu do Polski.

Zauwaza, ze na 3/4 maili z zapytaniem nie odpowiada nikt. Chce zarobic wlascicielowi apartamentu w centrum Bydgoszczy lub agroturystycznemu domkowi, ktory ma przy posesji konie. Nie odpowiada prywatna klinika do ktorej musza sie wybrac. Po raz kolejny zawiedziona polska niekompetencja.
Poleca za to wypozyczalnie samochodow, ktora z predkoscia swiatla odpowiedziala jej na wszystkie nurtujace ja pytania.
Jesli klinika sie nie odezwie to zadzwoni. Woli jednak korespondencje pisemna do ktorej zawsze moze wrocic. Najwidoczniej niektorzy jeszcze nie zapoznali sie z internetem za dobrze I nie potrafia odpowiadac na elektroniczna poczte.

27 lipca
Minia zaczyna maraton w pracy.
 Dokladnie od poniedzialku 28 lipca do 3 sierpnia w jej miescie organizowane sa coroczne wyscigi konne, ktore przyciagaja tlumy z calej Irlandii oraz UK.  Ceny w hotelu podwyzszone razy dwa. Najdrozsza z calego tygodnia jest sroda I czwartek po 250 euro za noc. W srode sciagaja sie najlepsze konie I sa najwyzsze stawki do wygrania, w czwartek organizowany jest Ladies Day, gdzie wszystkie kobiety ubieraja sie w najlepsze sukienki I najdrozsze kapelusze.
W czwartek takze na wyscigach wybierana jest najlepiej ubrana  Pani, ktora przewaznie wygrywa ok. tysiaca czy dwoch tys. euro gotowki oraz bizuterie warta ponad 8000 e.

Race Week kojarzy sie jej jednak z ciezka praca. Duzo gosci, duze wymagania, duze pieniadze.
Az wstyd sie przyznac, ze Minia na wyscigach nigdy nie byla. Moze dlatego, ze nie przypadly jej do gustu, a moze dlatego, ze kobiety nosza tam ubiory najlepszych projektantow mody, jest duzo bardzo bogatych osob I Minia czulaby sie nieswojo. Takie cos jej nie kreci.
Minia zdaje sobie sprawe, ze bedzie duzo, bardzo duzo pracy tego tygodnia....



zrodlo : internet

27 lipca 2004 dojechalam szczesliwie na Zielona Wyspe. Moge wiec oficjalnie powiedziec, ze mieszkam w Irlandii ponad 10 lat.
Szmat czasu!!!!

28 lipca

Klinika odpisala. Minia moze planowac dalej. Jedyne czego jej brakuje to noclegu jednej nocy. Co prawda znalazla cudowna karczme, ale za pokoj ze sniadanie  krzycza sobie 350 zl. Czy to normalna cena? Bo wedlug niej jest dosyc wygorowana. Poki co szuka czegos tanszego..na razie bez efektu.

Starszak nie uzywa pieluszek za dnia. Nie bylo zadnej wpadki. Poki co rodzice wysadzaja go sami co poltorej godziny. Czasami zawola sam. Mlodszemu uda sie od czasu do czasu. Minia jest przeszczesliwa. Udalo sie , gdy bylo cieplo. Teraz znowu wrocila jesien I 18'C na termometrze.

"Chce twoje buty"
W poniedzialek pierwszego dnia wyscigow Minia wrecz sie nudzila. Do momentu, gdy do hotelu przyjechaly dwie kobiety w wieku kolo 40 lat.
Minia wrecz niespelna 2 tygodnie temu kupila sobie nowe, drogie buty. Niewielka szpilka, szaro - czarne idealnie pasujace do ciemnej marynarki I spodnicy do kolan.
Wszystko zaczelo sie od momentu, gdy jedna z Pan przyszla obciac kwiatki od butow, bo Ona ich nie ubierze, bo jej sie nie podobaja.Szpileczki byly cudowne. Minia wyraznie stwierdzila, ze popsuje ich urok I, ze chwilowo nozyczki zaginely. Zaczely rozmawiac. Minia pokazala jej, ze kupila buty tej samej marki I, ze chwali je za niesamowita wygode. Pani buty sie spodobaly. Okazalo sie, ze nosza ten sam rozmiar. Gosc hotelowy przymierzyl Minii buty I nie chcial jej oddac. Fakt idealnie pasowaly do jej wieczornej kreacji. Kobietka fakt miala lekko wypite I stwierdzila, ze wymieni sie  z Minia butami. Jej obuwie mialo jeszcze naklejki od cen - nowiuskie, Minii noszone moze z kilka razy. Minii jednak nie usmiechalo sie oddawac butow za ktore zaplacila dosc sporo pieniazkow. Babka nie dala za wygrana. Wziela buty, doplacila I oddala jej swoje.
Czyste szalenstwo , prawda?
A oto nowe buty Minii.
Prawda, ze ladne?

31 lipca

Starszak nie siusia juz takze w nocy. Pieluszki sa suche. Czeka do rana.
Jestem z niego taka dumna!
Obcielismy chlopcom wloski i cos zaniepokoilo mnie u Mlodego.
Ciemna plama ala siniak ? W ksztalcie kola?
Moze to od wyskoku z lozeczka 3 tygodnie temu? ale jak dlugo utrzymywalby sie krwiak?
Martwie sie..
Poczekamy 2 tygodnie - jesli nie zblednie lub zniknie to udamy sie do lekarza.
A moze ma takie ciemniejsze wloski tam? Sama nie wiem,ale mam juz powod do zmartwienia...

Nastal weekend.
Jutro chcemy jechac do ZOO.
Sprawdzimy jednak dobrze pogode, bo dzisiaj pada deszcz, a w deszczu w ZOO przyjemnie chodzic Nam nie bedzie...

Wracam do bloga, naladowana pozytywnymi emocjami...

Witam sie z Wami ponownie...

Minia







19 komentarzy:

  1. :* czekalam na Ciebie! La

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się :) Dużo wrażeń i nowości :D Gratulacje dla starszaka!!!! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ufff :) Znaczy, że mamy Minię znów!
    Całe szczęście :)

    Cieszę się, że ta przerwa dobrze na Ciebie wpłynęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) czasem przerwa jest potrzebna by wrócić z nowymi siłami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że wróciłaś. Smutno było bez Ciebie i pisania o Waszym życiu tam na zielonych niwach ;)
    Buty baardzo ciekawe :D Niespotykane!
    Witamy ponownie w blogowym świecie.

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się że jednak jesteś

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że wrociłaś..
    Siniaki powinny jasniec już po tygodniu od zrobienia, mi znikają całkowicie do trzech tygodni, a może on ma tam znamię chłopcy mają takie ciemniejsze plamy niż skóra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też po przerwie wróciłam z nowymi pomysłami. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś :*
    Brawo dla chłopców! Działo się troszkę u Was podczas przerwy.
    Pani od butów mnie totalnie rozwaliła :D Strasznie jestem ciekawa jakie te Twoje buciki były, że tak podbiły jej serce :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że jesteś :)
    Gratuluję pożegnania z pieluszkami! Bez nerwów, bez zmuszania - tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej Miniowa Mamo.

    Cieszę się, że mogę w końcu coś napisać. Myślałam o Tobie często. Kiedy byliście na urlopie, nie raz wyobrażałam sobie w jakiej temperaturze akurat odpoczywasz:)

    Dobrze, że nie odchodzisz, że zostajesz tutaj. Świat wirtualny niestety bywa brutalny.
    Kiedyś, kiedy mieszkałam jeszcze w Bieszczadach prowadziłam inny blog. Po wyjeździe tutaj przestałam pisać. Nikt nie zatęsknił, nie zapytał, nie pisał. Nikt prócz dwóch wspaniałych blogowiczek, które odwiedzają mnie w nowym blogu. Mamy dobry kontakt, wymieniamy maile, ślemy sobie małe podarki...
    blogowy świat potrafi zbliżyć do siebie, pokrewne sobie dusze. Czy to w obliczu wszystkich anonimów i powierzchownych znajomości nie jest dużo?

    Zostań i pisz.
    Pozdrawiamy Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Miniowa Mamo.

    Cieszę się, że mogę w końcu coś napisać. Myślałam o Tobie często. Kiedy byliście na urlopie, nie raz wyobrażałam sobie w jakiej temperaturze akurat odpoczywasz:)

    Dobrze, że nie odchodzisz, że zostajesz tutaj. Świat wirtualny niestety bywa brutalny.
    Kiedyś, kiedy mieszkałam jeszcze w Bieszczadach prowadziłam inny blog. Po wyjeździe tutaj przestałam pisać. Nikt nie zatęsknił, nie zapytał, nie pisał. Nikt prócz dwóch wspaniałych blogowiczek, które odwiedzają mnie w nowym blogu. Mamy dobry kontakt, wymieniamy maile, ślemy sobie małe podarki...
    blogowy świat potrafi zbliżyć do siebie, pokrewne sobie dusze. Czy to w obliczu wszystkich anonimów i powierzchownych znajomości nie jest dużo?

    Zostań i pisz.
    Pozdrawiamy Was mocno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj ponownie :)
    Ogromniaste brawo dla starszaka za sukcesy pieluchowe:) No i w ogóle pomysły widzę to oni mają szalone, hi, hi:) Ta babeczka z butami też niezła - oj masz kobito przygody :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hip hip hurrrrrrra jesteś :*
    Babka z butami i cała ta sytuacja powaliła mnie na łopatki.
    Dla starszaka całus za duży ogromniasty sukces :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes