poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Fota Island

Piszac wczesniejszego posta zastanawialismy sie z Mezem co by tu wykombinowac w ten dlugi weekend (dlugi,poniewaz zaliczal sie do niego dzisiejszy, wolny dzien od pracy).
Mielismy jechac do ZOO w Dublinie,ale przerazal mnie po prostu koszt podrozy,a po obejrzeniu pogody stwierdzilismy,ze na pewno nie oplaca sie tam jechac akurat w niedziele.

Na poludniu Irlandii mialo byc jednak ladnie. Poszukalismy co moglibysmy robic w Cork i znalezlismy : FOTA ISLAND (Wildlife Park) czyli Park Przyrody.
Dzieci do lat 3 wchodza za darmo,a i dla Nas bilety byly w calkiem dobrej cenie.

Wstalismy z samego rana. Po zjedzeniu szybkiego sniadania wsiedlismy do samochodu i ruszylismy w drode. Daleka droge,bo dzielilo Nas az 250 km.
Mniej wiecej w polowie drogi moj Najukochanszy Malzonek stwierdzil,ze nie wzial porfela. Jechal wiec bez prawa jazdy. Zeby bylo jeszcze zabawniej nie zaplacilismy jeszcze podatku drogowego,ktory skonczyl sie Nam 1 sierpnia. Chcialam co prawda wziac sprawy w swoje rece i poprowadzic samochod,ale moj Najdrozszy nie lubi jak jego Zona prowadzi auto,a On siedzi obok.
Chlopcow znuzylo i udalo im sie zdrzemnac.
Na miejsce dotarlismy po ponad dwoch godzinach jazdy bez przerwy. Pelno chmur, przez niebo przebija sie slonce. Jest cieplo.

Zdazylismy jednak kupic bilety wstepu i co? Witamy w Irlandii. Ni stad ni zowad zaczelo padac...
Nie zrazilo to jednak moich Kochanych Mezczyzn,ktorzy rzesko maszerujac przegonili deszcz :



Starszak nie omieszkal ubrac swojej ulubionej bluzy,bo na dzien dzisiejszy najfajniejsze sa DINOZAURY :



Park jest bardzo duzy. Od samego wejscia podziwiac mozna zyrafy i strusie.
Co dla zwierzat bylo komfortowe to dla osob ogladajacych zwierzatka byly po prostu za daleko. Chlopcom wiec szybko sie nudzilo,bo nie mogli zobaczyc ich z bardzo bliska jak to bywa w zwyklym ZOO


W oddali widac zyrafe

Pozniej mielismy okazje uslyszec i zobaczyc Malpy ,ktore wyginaly sie na drzewach :

Najwieksza atrakcja Parku Natury byla jednak kolejka,ktora koniecznie musielismy sie przejechac :


Misia Malego zaslonila Mama :)

Synek Tatusia i Strus w tyle :)

Pozniej przyszla pora na wyglupy w drewnianych domkach i na placu zabaw :

Tak kochaja sie Bracia :)


Droga powrotna wydawala sie jeszcze dluzsza i trudniejsza do pokonania.
Mama musiala wiec usiasc pomiedzy chlopakow w samochodzie i ich zabawiac przez dwie i pol h.

Po drodze nie omieszkalismy zatrzymac sie na ..... loda... bylo tak cieplo i tak przyjemnie!

Chlopcom widac smakowaly....


Wypad sie udal, chociaz kolejnym razem na pewno zostaniemy gdzies na noc. W jeden dzien pokonanie 500 km nie jest niczym przyjemnym....

No i nic poki co nie przebilo ZOO w Lagos.

Moze w Gdansku bedzie rownie ciekawie?

Pozdrawiam,
Minia


13 komentarzy:

  1. Najważniejsze, że wypad się udał i że chmury deszczowe przegoniliście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak napisala szczypta najwazniejsze, ze wycieczka sie udalo i dzieciak zadowolone. Co do ZOO w Gdansku to nie mialabym jakichs wielkich oczekiwan. Co prawda ostatni raz bylam tam 5 lat temu, wiec moze cos sie zmienilo. Nie zebym zniechecala, wrecz przeciwnie gdyz moim siostrzenicom sie tam podoba i zawsze chetnie jada do ZOO a i my sami chcielismy tam zawiesc naszego syna.
    Jesli starszak jest na etapie dinozaurow to moze Dinopark w Malborku? Recenzji nie napisze, gdyz jeszcze nie bylismy. Maja strone internetowa, wiec mozesz sobie zerknac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny wypad rodzinny, ale masz rację 500km w jeden dzień to trochę dużo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia i miejsce wygląda na interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O super wypad mieliście kochani ;) ja uwielbiam takiego typu miejsca ;) szkoda że nie mogłam się z wami wybrać hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Długa droga zawsze jest najgorsza, ale wszędzie aby tylko razem i będzie super!
    CHłopaki są świetni! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Też chcę mieć zdolność przeganiania deszczu! :):):)
    Fajne takie wypady i mimo, że kawał drogi i podróż zapewne dla dzieciaków męcząca, to lepsze to niż siedzenie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomimo odległości widać, że wycieczka udana:) W Gdańsku w zoo byłam dawno ale mi się podobało, pamiętam że byliśmy na tygodniu to nie było dużo zwiedzających.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo dalekiej drogi wypad wyglada na calkiem udany!

    Dzieki Ci za ten wpis, bo czytam, ze mam racje i takie dalekie, jednodniowe podroze dla dzieciakow w tym wieku to jednak za daleko. Moj maz wpadl ostatnio na genialny pomysl zabrania dzieci do zoo w Nowym Jorku. Pomysl fajny, ale od nas to 2.5 - 3 godz jazdy. Ostatnio sie o to lekko sprzeczamy, bo M. twierdzi, ze nie ma problemu, ale ja chyba jednak lepiej znam nasze dzieci i obawiam sie, ze daliby nam niezle popalic... ;)

    Co do zoo w Gdansku to ostatnio bylam tam w dziecinstwie, wiec nie jestem w stanie Ci nic konkretnego powiedziec. W kazdym razie wybiegi powinny byc na tyle male, zeby zwierzeta dojrzec bez problemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czadowa ta bluza z dinozaurami, wcale się synkowi nie dziwię, że tak ją lubi. Fajnie, że dobrze się bawiliście- oby więcej takich wypadów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes