poniedziałek, 21 lipca 2014

Na pograniczu...

Od wczoraj bije sie z myslami czy tak bym chciala, jakbym sie czula...

Oczywiscie chodzi tutaj o spotykanie sie blogowiczek...

Kiedys zazdroscilam, a od wczoraj chyba juz nie...

Cudowne sa te znajomosci, zobaczenie osob na zywo,  rozmowa, poznawanie sie, docieranie sie...

Ale to chyba nie dla mnie...

Chce zostac taka Minia jaka jestem tutaj, chce pozostac znana z bloga, ale chyba nie do konca chce sie spotykac...

Wiem tez, ze Szczypta bedzie zawiedziona, ale chyba tak dzialam zgodnie ze swoim sumieniem. Moze inaczej bylo by jakbym mieszkala w Polsce, ale bedac tam na kilka dni chyba nie jestem w stanie zorganizowac sie, nie jestem w stanie spotkac sie na zywo...

Super sie pisze, super czyta sie Wasze komentarze, fajnie poznaje sie wasze twarze na zdjeciach...

Ja jednak im dluzej pisze, tym bardziej zaczynam sie irytowac I sama nie wiem czym, bo blog powinien byc przyjemnoscia, a ja zatracam ta przyjemnosc...

Dlatego jestem na pograniczu skonczenia tej przygody, a moze zawieszenia sie na jakis czas....

Czasami tak jest, ze trzeba odpoczac... I wlasnie ja musze odciac sie od tego wirtualnego swiata.
Poswiecic czas na przeczytanie ksiazki, na zajecia z chlopcami...
Przesiaklam blogiem, waszymi blogami... a zycie to nie tylko internet..

Musze wziac oddech...

Trzymajcie sie cieplo,
Minia

17 komentarzy:

  1. Jeśli tak czujesz to taka przerwa ci się przyda, korzystaj z wakacji z ciepłej pogody, a jak będziesz gotowa wrócić to wiesz gdzie nas wszystkich znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od wszystkiego czasem trzeba odpocząć, jeśli tak czujesz to musisz odetchnąć. Nic na siłę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem potrzebę przerwy. Sama taką miałam, a później zatęskniłam za osobami tu z blogów. Lubię ludzi i dlatego chętnie poznaję na żywo te osoby, które tu w świecie blogowym zdają się być sympatyczne i w miarę szczere, bo wirtualne osoby wydają mi się takie trochę niepełne po prostu, brakuje mi obrazu żywego człowieka (zdjęcia to nie to samo). Dlatego korzystam z okazji, gdy można daną, lubianą przeze mnie blogowiczkę spotkać na żywo. Ale masz rację nic na siłę. Jeżeli Ty nie czujesz takiej potrzeby, to zmuszanie się na pewno nie dałoby nic dobrego, w sensie nie czułabyś się komfortowo, a nie o to przecież chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cie rozumiem gdyz sama niejednokrotnie bilam sie z myslami o zamknieciu/zawieszenia blogowej przygody. Widzac usmiechniete buzie z blogowych spotkac mysle sobie, ze i ja bym kiedys tak chciala...czasami jednak nachodzi mnie refleksja, ze nie wiem czy potrafilabym sie odnalezc czy nie na zywo znalazlabym teamat do rozmowy z dana osoba.
    Blog jest moja odskocznia od rzeczywistosci. Bywam w wirtualnym swiecie o ile czas i checi na to pozwalaja. Czasami jednak musze zlapac oddech (gdy syn bardziej wymagajacy) i zdarza mi sie znikac z pisania, czytania i komentowania na kilka dni.

    Trzymajcie sie cieplo i mam nadzieje, ze jeszcze kiedys przeczytamy o Miniowej rodzinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Blogosfera potrafi wciągnąć, czasem wręcz osaczyć... taka przerwa się przydaje, jeśli tak czujesz, tzn. że jest Ci potrzebna. W końcu nie zapominajmy, że mimo szacunku i sympatii do czytelników, to piszemy głównie dla siebie.
    Trzymaj się Minia i rób co serce Ci podpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy jestem zdziwiona sama nie wiem co napisać, myślę sobie, że może ma to jakieś drugie dno. Ja jestem na tak za spotkaniami w realu, często takie spotkanie mogą doprowadzić do prawdziwej, szczerej przyjaźni, odnalezienie bratniej duszy. Czy mam stresa ? Mam przed każdym spotkaniem, ale to ja wybieram z kim się chce spotkać jeśli ktoś mi nie pasuje to spotykać nikt mi się nie każe, jeśli mnie rozczaruje po spotkaniu w realu następnego razu nie będzie, ale że lubię tej osoby słowo pisane z pisania nie rezygnuję. W końcu czytając bloga, często pisząc wymianę mailową, otwieramy się na drugiego człowieka piszemy o nas, o naszych dylematach, zlotach i upadkach i w końcu przychodzi taki moment chcenia poznania drugiej osoby (bynajmniej ja tak mam). Ale jestem w stanie zrozumieć Ciebie tylko najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy osoba nam bliska przestanie pisać, to przestaje być, uczestniczyć w naszym życiu, przestaje istnieć, a to może boleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczypto podziwiam Twoje podejście do tej sprawy bo...

      Miniu strasznie mnie zawiodłaś. Nie tym, że rzucasz bloga, bo to że tu jesteś to tylko Twoja decyzja, tak naprawdę żaden z czytelników nie będzie o nim pamiętał dłużej niż tydzień, gdy znikniesz, taka jest rzeczywistość. Zawiodłaś mnie swoją postawą przede wszystkim co do Szczypty... uważałam Cię za jedną wpośród szczerych osób blogosfery a teraz mam wrażenie, że po prostu tak nie jest. Może mylne, ale mi by było zwyczajnie przykro gdybym była na miejscu Szczypty. Być może nie powinnam się wtrącać? Ale chciałam wyrazić moje zdanie, bo Cię polubiłam i miałam chyba jednak inny obraz Minii.

      Usuń
  7. Rozumiem Twoje podejście, dla mnie blog,internet jest tylko miłym dodatkiem do realnego życia. Pomimo, że to lubię to jednak żyję w realu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy ma takie chwile. Ja miałam takie 2. Nie likwiduj, zrób sobie trochę wolnego to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też tak ostatnio mam...
    Rezygnować, nie zrezygnuję i proszę Ciebie o to samo :)
    Nie trzeba tu codziennie zaglądać- wystarczy raz na jakiś czas, jak najdzie ochota :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w lecie to mi sie nic nie chce, nic. A juz na pewno zaglądac do internetu. Lubie jednak blogowe życie i po prosu nalezy do niego miec troche dystansu...

    Miniu, ja Tobie życze wszystkiego dobrego :)

    Zrób jak uważasz :) Jak bedzie dobrze dla Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
  11. doskonale Cię rozumiem Miniu. Wróć jak będziesz gotowa :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wierzę, że odpoczniesz, przemyślisz i wrócisz.
    Każdy tego potrzebuje...
    Zycze Ci wszystkiego dobrego i czekam na powrót.
    :*****

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też miewałam momenty, że chciałam skończyć z blogiem. Jednak najbardziej szkoda byłoby mi tej przyjemności z wymiany zdań pod postami, radami, wirtualnym wsparciem. Nie byłam wcześniej świadoma tego, że to daje aż tak dużo! Z jedną dziewczyną udało się złapać bliższy kontakt, potem przyszła pora na spotkanie (mowa oczywiście o Góralskiej Mamie). Czy się denerwowałam? Oczywiście. Bo nigdy nie wiadomo jak nas odbierze druga strona, a to co piszemy o sobie to ułamek nas. Nigdy nie wiadomo czy i nam przypadnie do gustu ta znajoma a nie-znajoma osoba. Ale teraz wiem, że warto było. I chętnie poznałabym inne dziewczyny.
    Szczerze, ja też nie spodziewałam się takiego wpisu...
    Co do prowadzenia bloga... Odkąd zmieniałam prywatność bloga, czuję, że wreszcie to jest to. Robię to w zgodzie ze sobą. Choć straciłam przez to czytelników, wiem, że są ci, którym nasz los nie jest obojętny i zaglądają częściej lub rzadziej. Lubię tych ludzi tu poznanych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozumiem ta potrzebe przerwy. Bloguje krotko bo dopiero 2 lata, wiec narazie jeszcze sie nie znudzilam/ zmeczylam. Ale jak bedzie za kolejne 2-3 lata, tego w tej chwili nie wiem nawet ja sama. :)

    Mam kilka osob, ktore chetnie poznalabym na zywo. Ale tylko kilka, doslownie 4-5. Z reszta milo mi sie pisze, czyta i wymienia komentarzami, ale nie ujely mnie na tyle, ze ciekawi mnie jakie sa w "realu". Niestety, tak jak i Ty, z racji przebywania w Polsce tylko raz na kilka lat przez krotkie 2-3 tygodnie, raczej i tak nigdy nie uda mi sie zorganizowac na tyle, zeby z kimkolwiek sie spotkac...

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście, każdy potrzebuje odpoczynku, bo to prawda, że internet wciąga, sfera blogowa jeszcze bardziej wciąga. Ja sama widzę po sobie ile czasu siedzę przed kompem - straszne! Chyba muszę siebie ograniczyć - nie wiem - jakiś limit czasowy na dzień zrobić. Udanej przerwy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja dziś nadrabiam i dopiero dziś się dowiedziałam, że Mini znikła. No cóż, każdy robo co uważa i szanuje to. Ale wróć

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes