poniedziałek, 26 maja 2014

Zakupy...

Chyba każda z Nas lubi je robić...
Ja też...chociaż nie mowa tutaj o zakupach ubraniowych,a żywieniowych....

Co tydzień jeździmy do Aldiego. Wcześniej bywaliśmy w Lidlu,ale teraz mamy bliżej do Aldiego.
Kupujemy w nim przede wszystkim wodę, mleko, owoce, warzywa, coś na obiad, pampersy dla Młodego (bo te oryginalne Pampersy go uczulają). Za cały wózek zakupów płacimy 70-80 euro co w innych dyskontach wychodziło by pewnie dwa razy więcej.

Tesco i Dunnes Stores ( irlandzki odpowiednik angielskiego giganta).

W Tesco zawsze sprawdzam rachunek podwójnie. Muszę się z ręką na sercu przyznać,że zawsze jakaś rzecz w promocyjnej cenie nagle nią już nie jest.
Np. płyn do naczyń Fairy, eukaliptusowy ... cena w promocji 1,88 e,a na rachunku 3,21 euro.
Więc idę do Customer Service i reklamuję produkt. Oczywiście Pani musi iść, sprawdzić, by przyznać mi rację. Za chwilę słyszę przeprosiny i mam zwrócone pieniądze.
Niby nic,ale pomyślcie jeśli w jednym dniu 20 osób się natnie i nie pójdzie po pieniądze,bo się śpieszą lub myślą,że nie warto to Tesco całkiem dobrze zarabia....

W Dunnes Stores wolimy robić zakupy najbardziej... Jest bardzo duży wybór rzeczy, ceny są przystępne. Przeważnie kupujemy tam Pampersy dla Starszaka, chemię, jogurty itp.

W polskim sklepie (mamy ich 6 do wyboru) kupujemy polską wędlinę, ser, dżemy , almette (mniam mniam), parówki, buraczki itp. Jesteśmy tam przeważnie 2 razy w tygodniu. Polską prasę też przeglądam ,chociaż z lekkim opóźnieniem.

Zakupy z chłopakami to niezła frajda. Młody w wóżku sklepowym siedzieć nie chce, Starszak uwielbia robić zakupy i co nuż przynosi Nam coś do koszyczka.

Ostatnio w Aldim Starszak chodził wręcz wniebowzięty....

 
A to za sprawą własnego wózka do zakupów....
 

 
Młody nie za bardzo zadowolony... szkoda,że w skepie już takiego drugiego wózeczka nie było...


I kto mówił,że zakupy z dziećmi do przyjemnych nie należą?
A Wy gdzie najbardziej lubicie robić zakupy?


Pozdrawiam,
Minia

17 komentarzy:

  1. My w tesco ostatnio najczęściej bo tam przy okazji mamy inne sklepy, ale musimy znów się przenieść, oprócz tego w biedrze to wiadomo. Nie przepadam za zakupami, a ostatnio moje nerwy sięgnęły zenitu, kiedy za naprawdę niezbyt wiele spożywczych produktów zapłaciliśmy 4 stówy, jak zobaczyłam rachunek to aż podniosłam głos: "cooooo?!" ochrona na mnie zwróciła uwagę nawet. Ale to tesco i tak jak mówisz, tam produkty przecenione to są ale na papierku pod nazwą, na paragonie już nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za marketami. Zaglądam do nich sporadycznie i tylko po jakieś pojedyncze produkty. Tak to najwięcej zakupów robie w osiedlowych sklepikach. Mam swój ulubiony mięsny, warzywniak i delikatesy :) A najwygodniejsze, że wszystko tuż pod nosem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak Wy raz w tygodniu lub jak nie wypali to raz na dwa tygodnie jedziemy do dyskontu EUROSPIN na zakupy. Nie kupujemy tam wszystkiego bo niektore produkty nam nie smakuja np. makaron. Mieso za to maja lepsze niz w ''normalnym'' supermarkecie''. Bierzemy rowniez zapas mleka, serkow, jogurtow dla mlodego. Przy rachunku 50euro mam pelen wozek i widze, ze zakupy zrobilam. Tuz kolo domu, doslownie za oknem mamy hipermarket EMISFERO - gdzie chodzimy na codzien po chleb, wedline lub gdy czegos zabraknie. Lekka reka idzie 20 euro na raz i za kazdym razem pytam sie co ja takiego cennego kupilam? Czasami jezdzzimy do LIDL'a - zwykle jak wynajde na stronie jakies promocje w koszach. Choc ostatnio ciagnie nas tam czesciej, bo maja swieze pieczywo i bulki z dynia, ktore uwielbiam :)
    A polskich sklepow zazdroszcze bardzo - najblizszy mamy w Rzymie (200km).

    OdpowiedzUsuń
  4. W Poznaniu bywam w różnych sklepach. Mąż ma obok pracy Kaufland, więc często tam robi zakupy. Ja zaś netto albo tesco. W netto może nie wszystko jest, ale mamy tam osobno wędliny i osobno piekarnię więc tam się zaopatruję ;)
    W tesco, jeśli już, to w tych dużych - w tesco extra. My niedaleko mamy taki "zwykły"tesco i prawie nic w nim nie ma, a kasjerki są sprzątaczkami, obsługują mięso-wędliny-sery-ryby... Najbardziej lubię robić zakupy w Piotr i Paweł, ale niestety, są to droższe sklepy. Lidla nie mam w okolicy :( daleko też do biedronki.

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najczęściej kupuję w Biedronie i Lidlu, ale tam wózkiem dziecięcym ciężko operować między rozdrażnionymi klientami przerzucającymi się ciuchami i innymi gadżetami, które akurat weszły z gazetki.
    Często też jeździmy do Tesco, ale to tylko dlatego, że jest 24h i trafiam tam po 22-iej jak dzieci już śpią. Jak bym miała je zabierać na zakupy, to spędziłabym tam chyba ze 2 razy tyle czasu, niż potrzeba. Twoje dzieci chyba muszą być grzeczne na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My w Tesco robimy wszystkie większe zakupy :) Drobne często w Biedronce (głównie pieluchy) i Lidlu (owoce, warzywa) :)

    Fajnie wygląda ten mały wózeczek :) U nas w Tesco takich nie widziałam, trzeba będzie Kubie coś wymyślić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak robię w Tesco to też sprawdzam rachunek po trzy razy, a w realu zawsze coś jest nie tak z zakupami, jeszcze nie wyszłam z stamtąd żeby było coś dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ogólnie nie przepadam za robieniem zakupów - najchętniej wszystko robiłabym przez internet :D często zamawiam w taki sposób zakupy z tesco bądź frisco. ale nie wszystkie sprawy da się załatwić przez net. na szczęście mój młodzieniec lubi siedzieć w sklepowym wózku i ogólnie chyba lubi zakupy. i nie wiem jakim cudem, ale zawsze zgarnie coś z półki i wrzuca to do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) Szymus ucieszony! Nie znosze robic spozywczych zakupow, dlatego zwykle robi je moj maz.. ja od czasu do czasu tez do sklepu razem z nim zajde ale zawsze mam liste i robie to w tempie ekspresowym. Robimy zakupy w markecie Conad, warzywa i owice czesto na rynku lub w warzywniaku. Sklep polski blisko jest, jednak nie przepadam za wedlinami i nie teskno mi za nimi. Jak juz cos tam kupuje to sa to sledzie ;) Gotowi do wylotu? :*

    OdpowiedzUsuń
  10. my najczesciej jezdzimy do tesco ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja często jeżdżę do Tesco - ale też sprawdzam paragon, bo czasem też inna cena wyskakuje na kasie. Jak już jadę do miasta na zakupy to lubię zajrzeć do Biedronki, cóż tam ciekawego mają, ale zaglądam i do Carrefura. Teraz w Carrefurku u nas mają takie fajne nowiuśkie wózki dla dzieci, ale w kształcie samochodzików. Że dziecko siada w samochodzie a mama pcha ten wózek. Moi uwielbiają takie wózki, ale ja nie za bardzo, bo one są za pieniążki wypożyczane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miniu, a wiesz, że i ja miałam coś ''skrobnąć'' o zakupach:)
    Emilka w hipermarketach jest wniebowzięta, od kiedy może pchać swój własny wózeczek i ładować do niego zakupy:)
    Od niedawna pojawiły się one w jednym z marketów i od tej chwili do tego jeździmy, kiedy Emilka jest z nami. Tesco lubię, lecz nie jeden raz byłam świadkiem ''afery'', kiedy to klientka wrzeszczała na kasjerkę. Chodziło właśnie o różnicę cen hala-paragon.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kto nie lubi zakupów z pewnością nie ja. U nas w czołówce Lidl, Biedronka i Tesco. Ja generalnie przeglądam w necie gazetki Netto, Lidl, Biedronka, Aldi i inne i jak coś ciekawego widzę zapisuję i biegnę by to kupić. Ostatnio kupiłam w Netto kubeczki i miseczki z sówkami śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Najczęściej kupuję w Biedronce i Lidlu. Teraz ostatnio chodzę też na targ.
    Lubię zakupy ale ubraniowo-kosmetykowe. Najbardziej mi się podobają i ostatnio przegięłam z tymi zakupami :D

    Podoba mi się Twój blog i zostanę, jeśli pozwolisz :)
    Pozdrawia Nowa Czytelniczka :) Buziaki :*

    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam goraco I zaraz wpadam do Ciebie na odwiedziny!

      Usuń
  15. Najbardziej lubię robić zakupy w Tesco, Biedronce , a i do Lidla zajrzę ... :)
    Po minkach widać od razu, który zadowolony, a który nie :)
    My na szczęście nie mamy kłopotów w robieniu zakupów z Hanią. Ona wręcz uwielbia duże supermarkety :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj ja nie lubię robić zakupów spożywczych. Zwykle wysyłam Męża do biedronki bo najbliżej. Ewentualnie są to jakies małe sklepiki. Kiepski ze mnie klient;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes