wtorek, 20 maja 2014

Krotko I zwiezle...Edit

Czyli ostatnio wszystko na nie:

* do wylotu troszke ponad 3 tygodnie, a my nadal nie mamy biletow. Licze nadal na obnizenie cen ( nadzieja matka glupich chyba). Z tego co widze tydzien przed naszym wylotem bilety sa tanie, dlatego wierze, ze nastepne do obnizki beda te w naszym tygodniu. Pod uwage biore tez dublinskie lotnisko, bo tam wieksze prawdopodobienstwo na nizsze ceny.
Nawet nie wiecie jak to mnie stresuje. Nie chodzi oto, ze nie mamy pieniedzy, bo mamy, ale nie chce zaplacic ponad 1000 e na sam samolot - az zal tych pieniedzy... 800 bylo by idealnie...czy sie uda? Dla osoby w goracej wodzie kapanej bycie cierpliwa to nie lada sztuka. Kazdego dnia mam nadzieje zobaczyc cene nizsza niz poprzednio, a tu nadal b. wysokie...  Maz uspokaja... czekamy wiec maksymalnie do 30 maja, a potem trzeba bedzie rezerwowac za tyle, ile bedzie,

* rezerwacja samochodu w Portugalii tez czeka, bo bez biletow samolotowych nie jestem w stanie okreslic odebrania I oddania samochodu, a I w wypozyczalni ceny rosna blizej daty naszych wakacji,

* dziewczyna, ktora zastepuje w Ksiegowosci wraca z macierzynskiego - w poniedzialek.To nic, ze dojazd w jedna strone zajmuje jej poltorej godziny. Nadal oczekuje odpowiedzi co ze mna. Jednak nikt nic nie wie... czy bede tam nadal, czy wroce na recepcje ?
Wypadalo by mnie wiec juz poinformowac... nie znosze czekac, nie wiedziec co dalej,

* Mlody Nam sie rozchorowal... duszacy kaszel, podwyzszona temp. Slaba forma, Maruda... Pewnie zaraz zlapie I Starszak,

* pogoda nie rozpieszcza... mamy lato, a wiekszosc czasu blizej tu do jesieni... gdzie slonko sie pytam ???!!!

* Zbliza mi sie @ , wiec nerwowosc zwiekszona razy 2.

Chcialabym miec juz te bilety, wiedziec co ze mna bedzie w pracy, robic ostatnie zakupy I cieszyc sie wyjazdem...

Poki co jeden klebek nerwow ze mnie :( to pomarudzilam.... egh


Edit ;
Niedawno bralam udzial w konkursie na artykul na stronie Blogi Mam I zostalam jedna z 10 szczesciar posiadania ksiazki 'Dziecko dzien po dniu' .
 
Nie moge sie doczekac kiedy trafi w moje rece...

Coza za swietna koncowka dnia.

P.s 2 bilet tanieje...poki co spadl tylko 25 euro, ale jest nadzieja, ze cena bedzie schodzic...

Dziekuje za mile slowa :*

24 komentarze:

  1. E tam, zadne to marudzenie. Marudzilam to ostatnio ja :(

    Doskonale Cie rozumiem z tymi biletami i podziwiam jednoczesnie bo ja to juz bym nerwicy dostala. My zwykle zaczynamy ogranizacje od biletow bo to mnie najwiecej nerwow kosztuje. Ceny ktore z niewyjasnioncyh przyczyn nagle oscyluja w granicach 250 euro za osobe podczas gdy 2 dni wczesniej sa za 50!! Trzymam mocno kciuki - a noz widelec trafi sie jakas promocja i uda sie wydac mniej niz 800.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze sie uda... no nic, jak uda mi sie wyrwac dobra cene to sie pochwale... gorzej jak bede musiala kupic te drogie :( ja te ceny biletow obserwuje od stycznia. Nie wiem co to za specyficzna data, ale wszystkie inne sa tanie tylko ta prawie z kosmosu....

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za bilety i wyjaśnienie sytuacji w pracy. Dla chłopców zdrowia! Ja też jestem niecierpliwiec i czekanie w podobnych sytuacjach doprowadza mnie do białej gorączki. A porzekadło stworzyłam własne na bazie dwóch istniejących: nadzieja matką głupich, ale to głupi ma szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ales to wymyslila - lubie to :)

      Usuń
    2. Ala tym twoim porzekadlem poprawilas mi niezle humor.... :) tego sie bede trzymac... moze bede miec szczescie z tymi biletami ;)

      Usuń
  3. Ja bym umierała z tych nerwów, czekanie do ostatniej chwili, to nie dla mnie, dlatego podziwiam Cię!
    Ale pomyśl sobie, że teraz masz ciężko okres, bo Ci się nawarstwiło sporo spraw, ale już niedługo każda z nich po kolei się będzie rozwiązywać i wszystko będzie z głowy. A aki spokój ducha Cię wtedy czeka :) No i nagroda w postaci wyczekiwanych wakacji, a jak się jeszcze uda przyoszczędzić na tych biletach, to już wogóle będzie czad! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann , ja tez juz umieram z nerwow... zauwazam u siebie wieczny nerw z tego powodu... no, ale musze poczekac..oby nie za dlugo, bo zwariuje!!!! :)

      Usuń
  4. Oj współczuję tych nerwów! Tak to przed urlopem jest. Trzymaj się cieplutko i zdrówka dla chłopaków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka dla młodego i cierpliwości...na pewno czekanie będzie nagrodzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tej cierpliwosci to mam zdecydowanke za malo ..

      Usuń
  6. Łojej! Dzieje się u Was, oj dzieje! Po pierwsze zdrówka dla Synusia. Trzymam kciuki za obniżkę cen biletów. Odpoczniecie sobie w Portugalii :) Jeszcze troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszke masz racje... dziekuje za kciuki!!!

      Usuń
  7. Miniowa Mamo spokojnie. Wszystko bedzie dobrze, uwierz to.
    trzymamy mocno kciki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Minia lampeczka wina na wieczór i już spokojniej się oddycha ;)
    A tak serio - to wiesz, że trzymamy kciuki cały czas i na pewno upolujecie coś w dobrej cenie.
    No i zdrówka dla chłopaków! Jednemu, żeby wyzdrowiał, a drugiemu, żeby nie zachorował ;)
    i z pracą - oby było po Twojej myśli :*

    p.s. ja jestem taki sam niecierpliwiec i muszę mieć wszystko wcześniej naszykowane, sprawdzone milion razy i dopóki nie jestem pewna,że wszystko mam to jestem cały czas poddenerwowana. Tak że rozumiem Cię doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze nie jestem sama taka niecierpliwa... ;) och , musze grzecznie czekac...

      Usuń
  9. My też czekaliśmy na obniżkę ceny wycieczki bo termin, który nas interesował był strasznie drogi. Zdecydowaliśmy się wie na inny. Kupiliśmy a za parę dni cena tego pierwszego poleciała w dół. ech:) Widocznie tak miało być. No ale wniosek: czasami warto czekać, mąż by poczekał, tylko ja w gorącej wodzie kąpana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam, bo widze, se inne bilety tanieja,wiec nasze tez musza. No musza... oby....

      Usuń
  10. Za chwilę będziecie się wygrzewać w słonecznej Portugalii i zapomnisz o tej przedwyjazdowej gorączce, póki co życzę "przetrwania" trudnego okresu i zdrówka dla Synka :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wygranej! :) Podobał mi się bardzo twój artykuł :) A jeśli chodzi o wyjazd- spokojnie, będzie dobrze, wszystko pójdzie po Twojej myśli :) Trzymam za to kciuki :*

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes