czwartek, 3 kwietnia 2014

O pamieci jak u rybki..

Ostatnio zauwazylam u siebie w zachowaniu cos strasznego...

Zaczelo sie chyba po porodzie..a raczej dwoch...

Mary w pracy tlumaczy moje zachowanie, ze to przemeczenie I , ze ewidentnie mam za duzo na glowie...

Jestem pamietliwa... mam dobra pamiec co do cyferek, numerow telefonu, adresow I nawet dat urodzin ... jesli ktos mnie urazi to potrafie sie gniewac przez dluuugi czas...

Ale przychodzi moment, ze dostaje maila I jesli nie odpisze na niego w tej danej chwili albo w tym samym dniu to odpisze za tydzien I dwa, bo zapomne...

Jesli poloze cos gdzies to rownie dobrze moge tego szukac 10, 15 min, a nawet I godzine, bo zapomnialam gdzie to polozylam,   Bywa, ze tak inteligetnie schowam jakas rzecz, ze nigdy jej nie znajde....

Najbardziej stresuje mnie moj zanik pamieci w pracy. Ostatnio mialam bardzo duzo pieniedzy na recepcji , ze normalna rzecz jest wlozenie ich do koperty I wyslanie odpowiedniej osoby do wplaty do banku. Na stanowisku byla takze nowa recepcjonistka , ktora trenowalam... ale ona tych pieniedzy nie dotykala..

Poszlam wiec do toalety , a zalatwiajac swoja potrzebe uswiadomilam sobie, ze gdzie jest ta koperta? Myslalam, ze umre na zawal...

Biegiem ( ledwo co sie podtarlam, a rece umylam blyskawicznie) wrocilam na recepcje goraczkowo szukajac koperty z kasa...

A gdzie ona byla?

Lezala bezpiecznie w sejfie. W kopercie... ready to go...

Nie pamietalam momentu jej tam wlozenia...

Czasami musze sie wracac do Ksiegowosci I sprawdzic 10 razy czy na pewno zakluczylam drzwi... najgorzej jak taka mysl nadejdzie mnie w domu.. potem schizuje sie I nie moge spac , dopoki tego nie sprawdze ( lub ktos za mnie).

Zawal mam, gdy nie moge znalezc w torebce kluczy, portfela czy jakiegos waznego rachunku...
Niektore rzeczy robie tak mechanicznie, ze widocznie mozg nie koduje tego zachowania...

Powiedzcie, czy cos ze mna nie tak? Czy to po prostu taka natura?




Pozdrawiam,
Zakrecona Minia

25 komentarzy:

  1. Minia, kochana każda z nas tak ma, jesteśmy zakręcone, podkrecona, zakręcona, zamotane - taka natura mam

    OdpowiedzUsuń
  2. Miniu nie martw się mnie czasem zdarza zapomnieć swojego nr telefonu czy daty urodzenia hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jesteś sama, też tak mam.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam chyba gorzej...cierpię na "beznadziejność niezdecydowania"tj wróciłam na stare śmieci
    http://zostalammama.blogspot.com/2014/04/jaja-sobie-robi.html

    P.S. Uśmiałam się z obrazka dobre!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No obrazek jest prze :) zaraz zagladam... :)

      Usuń
  5. Ja też tak mam to porostu stres :) i za dużo na głowie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Żyjemy w czasach, gdzie jestem "atakowani" informacjami z każdej strony: internet, telewizja, gazety, monitorki z newsami w metrze, w pracy milion informacji, w domu tysiąc rzeczy do dopilnowania a później jeszcze rozmyślanie, czy o niczym się nie zapomniało, czy wszystko dopięte. Jeszcze własne pomysły, które ciągle tworzą się w głowie.
    Normalnie to jedna wielka masakra, czasem po prostu głowa nie ogarnia tego wszystkiego.
    A najgorsze, że pisanie karteczek, żeby się nie zapomniało, też często nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haaa.. pisanie karteczek tez na dluzsza mete nie pomaga za bardzo... mi sie wydaje,ze pamietam,a potem chwilka... i juz wylecialo

      Usuń
  7. Miniu to normalne, problem jest taki, że u mnie to zaraźliwe: mąż się zaraził :)
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamo na szostke...spojrz na posta nizej... normalne? dla mnie to juz choroba :)

      Usuń
  8. Czasami pewne czynnosci wykonujemy mechanicznie. Tez tak miewam i zdarzylo mi sie do domu wracac by sprawdzic czy np. wylaczylam prostownice.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam to samo.Czasem nawet zapominam zapisać to, o czym nie powinnam zapomnieć...

    OdpowiedzUsuń
  10. Minu normalnie czytając twojego posta myślałam, że czytam o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba przychodzi taki czs, kiedy nasza pamieć nas zawodzi, a to dlatego ze tak duzo mamy na glowie i nie ograniamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też tak mam. Kiedyś w pracy oddałam do banku charytatywne monety zamiast pieniędzy. Udało się to odkręcić, ja prawie umarłam ale panie w banku miały ubaw. włożyłam do bankomatu swój dowod isobisty (klnąc ze nie chce wejść) cudem go wyjęłam. Wbilam zamiast kodu do alarmu pin do karty. Wbilam zamiast pinu do karty pin do telefonu. płaciłam w sklepie kartą rabatową z innego sklepu. Dwa razy wyszłam ze sklepu z firmowym koszykiem i bylam zdziwiona ze ochrona czegoś ode mnie chce i bramka piszczy. Robiąc badania lekarskie rozebralam sie, a po badaniach ubralam zapominając założyć podkoszulki. Po czym rozebralam sie jeszcze raz i ubrałam ponownie. Zaczynam się zastanawiać czy jestem normalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tu to widze wyzsza szkola jazdy :) proponuje wziac oddech i zastanowic sie nad wykonywaniem czynnosci,a tak powaznie.... ja tez sie zastanawiam czy wszystko ze mna ok...

      Usuń
    2. Zebralam tutaj wszystkie swoje dziwne zyciowe sytuacje:) ale i tak wychodzi że jestem zakręcona jak ruski termos:)

      Usuń
  13. Zakręcona Miniu, ja niekiedy też mam wrażenie, że za niedługo zapomnę, gdzie zostawiłam głowę:)
    Przesilenie wiosenne - tak myślę:) I u Was, I u nas:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Minia jakbyś pisała o mnie! To jakaś masakra jest. Do sklepu muszę koniecznie z kartką chodzić, a i tak zdarza się, że zapomnę o czymś. Siostrze zdjęcia wysyłam od tygodnia, mimo, ze każdego dnia mi o nich przypomina. A przy tym pamiętam tyle dat z historii, mnożę w pamięci i wiem jaka była pogoda w dniu porodu.
    Tylko ta krótkotrwała pamięć codzienna tak szwankuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę się uśmiałam czytając Twoje "przeżycia", ale chyba każda z nas ma podobnie :D...ja ostatnio do kasownika wpychałam dwa bilety i dziwiłam się, że nie wchodzą :) Lotu do picia zamiast wody dałam barszcz czerwony i zorientowałam się dopiero, jak spojrzał na mnie dziwnie i żałośnie zamiauczał. W pierwszej chwili jestem przerażona swoimi działaniami, ale potem...chce mi się z tego po prostu śmiać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Obrazek mega :D Pocieszę Cię, ja bez dzieci też mam pamięć złotej rybki ;) Np. ide po coś do pokoju, a jak już do niego wejdę to nie pamiętam po co przyszłam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mam dokładnie tak samo! to chyba z tego natłoku zajęć i życia. nie przejmuj się, nie tylko Ty tak masz ;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes