poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Daleko w tyle...




Swieta za pasem,a ja totalnie nieprzygotowana.

Nie wiem czy tylko mi tak mijaja dni, czy stalam sie niezorganizowana.

Tak malo czasu zostalo,a my? :

-          Koszyk do swieconki gdzies lezy (gdzie?),
-          Swieconka o ktorej? Spowiedz kiedy?
-          Pomyslow co przygotowac do jedzenia poki co brak,
-          Zakupy spozywcze robione na biezaco (na Swieta nic),
-          Wydatki zajaczkowe nadwyraz duze w tym roku( kupilismy dwa lozeczka + 2 materace dla chlopcow) – sprawozdanie w innym poscie,
-          Mieszkanie nieposprzatane, okna umyte tylko od zewnatrz,
-          Chlopcy nie pojda do zlobka w Wielki Piatek,bo zlobek zamkniety. Mama musi wziac wolne,a miala ogarniac mieszkanie,
-          Przeglad samochodu niezarezerowany pomimo,ze dzwonilam dwa ray  I jestem na priorytetowej liscie,a pomimo tego nadal nie ma daty wyznaczonej I chce mi sie wyc!!!
(data poprzedniego przegladu 24 kwiecien,a oni mi daja date na lipiec!!!???)
-          Kartki niekupione I niewyslane jeszcze,
-          Prezentow – drobiazgow nadal brak,

Powiedzcie mi w jakim swiecie zyje?
Bo ja nie nadazam….
Wielkanoc tuz tuz… rok temu bylo latwiej,bo bylismy w Polsce.
Tutaj.. jakos bedzie…
A Wam jak idzie?
Moze to wiosenne przesilenie?

Pozdrawiam cieplo,
Minia


25 komentarzy:

  1. Ja też jestem w tyle, jedynie mięso na pieczenie mam, resztą zajmnę się jak mąż zjedzie: sprzatanie, gotowanie, zakupy, pranie, prasowanie, jakieś ozdoby i koszyczek...na razie licze na cud...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze sobie powtarzam: jakoś to będzie :) działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie jak ma byc... doba za krotka,a czas na odpoczynek tez byc musi :)

      Usuń
  3. Minia, a ja te święta na luzie, pod koc, barszcz biały z torebki i jaja. a co tam wolno mi....
    no okna w sobotę umyłam, ale jakie takie dwa maciupeńkie. i git... ważne, że będzie czas na poprzytulanie się do dziecka, na książkę, na wspólny spacer. Więcej do szczęścia mi nie potrzeba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Elu... chyba zrobie tak,jak Ty :):) swieta na luuzie .a co... :)

      Usuń
    2. święta to my i to co mamy w sercu, a nie pełne garnki, zastawione stoły, a potem złość i nerwy, bo zmęczeni....
      Będzie pięknie Minia - zobaczysz, cokolwiek postanowisz, bo masz kochająca się rodzinę

      Usuń
  4. Witaj w klubie, choć ja z pewnością mam łatwiej jak Ty, bo Święta tradycyjnie jak prawie każdego roku w rozjazdach, więc przygotowań dużo mniej. Mam w zamiarze upiec pasztet i chleb, więc zajmę się tym w sobotę, a mąż pewnie zajmie się sprzątaniem i okien też nie mamy umytch. jakoś to będzie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze rozjazdow... pojechalabym sie goscic i ja z checia :)

      Usuń
  5. Uuu u nas to samo. Święta wydają mi się tak odległym tematem że chyba będziemy je obchodzić w lipcu :/ Ja dalej jestem na etapie kupowania butów jakiś na wiosnę - chodzę w jesiennych więc naprawdę jestem w tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak... mi sie wierzyc nie chce,ze to juz zaraz... ja juz jedna noga na wakacjach jestem,a tu jeszcze Swieta po drodze :)

      Usuń
  6. Nie jesteś sama. Najpierw Tymko chory, teraz ja. Budżet nadszarpnięty jeszcze innymi wydatkami, do tego bałagan w całym domu, okna nie umyte a ja co? A czytam sobie blogi :) bo nie mam na nic siły... na ciasta i inne się obraziłam nie zrobię bo na Boże Narodzenie zostało dużo jedzenia, teraz zamierzam kupić zwykłe zakupy na te dwa dni. Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupić zakupy :) majacze w chorobie zrobić*!!

      Usuń
    2. Oj ciast na pewno piec nie bedziemy :) ciesze sie, ze nie jestem sama w tyle ;)

      Usuń
  7. A myślałam ze tylko ja jestem z głową w chmurach a z robotą w ... Do świąt damy radę:) a jak nie damy hmmm... to nie damy. O!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. My znów na wyjazdach ;-) Śniadanie z rodziną męża, reszta świąt u mnie ;-) Postaram się coś upiec, posprzątać, jakąś sałatkę zrobić. Tyle :) Się ustawiłam ;-)
    Sił Miniu życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim to dobrze :) dam sobie jakos rade.. najwyzej bedzie troche skromnie ;)

      Usuń
  9. Ja bardziej przejęta jestem Chrzcinami Hani, które są po Świętach... a Święta- jakoś to będzie :) W Święta mamy odpoczywać, a nie zaharowywać się sprzątając czy w kuchni gotując. Ja zostawiam na ostatnią chwilę wszystko- co będzie, to będzie. Raz na parę lat można sobie pozwolić na ogólny NIEOGAR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My chrzcilismy Mikusia w Niedziele Palmowa ;) nie ma sie czym stresowac. Daje glowe, ze Hania przespi pol mszy ;)

      Usuń
  10. My wyjeżdżamy do rodziny na kilka dni i jestem tym przerażona. Nie wiem jak Misiek to zniesie. Do tego w święta będziemy chrzcić małego... Oj, będzie sie działo.
    Odpocznijcie sobie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kompletnie nie ogarniam. Także witaj w klubie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Miniu, ja mam ogarnięte, ale wiesz... Ja w domu jestem z moją Emi, która wyjątkowo pomaga w przygotowaniach, tzn. nie strajkuje coś ostatnio, że nie ma maksymalnej uwagi.
    Ale i tak nie mam jeszcze pomysłu na świąteczne menu:) Ostatnio mieliśmy tyle odwiedzin, że mam poczucie przegrzania materiału - piec mi się nie chce, sałatek robić też nie. No, ale zrobię:) Może mnie zapał weźmie. Jeszcze kilka dni zostało:) Póki co, robiłyśmy dziś pisanki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już powoli ogarnęłam, zabrałam sobie piątek wolny i będę rana zasuwać :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes