piątek, 7 marca 2014

List do Mamy II

"Czesc Mamo... pisze do Ciebie znowu... chyba pamietasz moj poprzedni list?! Jest tutaj KLIK . Minely cztery miesiace, a dla mnie jakby czas stal w miejscu, bo Ciebie nadal nie ma I powoli trace nadzieje, ze kiedys bedziesz....

Styczen zaczal sie twoimi I M. Urodzinami. Bardzo milo mi sie zrobilo, ze pamietalas o jego swiecie I napisalas mu smsa. Ja oczywiscie nie omieszkalam napisac I Tobie...
Zyczylam Tobie milosci I zdrowka, bo go potrzeba najwiecej. Wyslalam Ci kartke. Pamietasz jak sie zdziwilas, ze wyslalam go w poniedzialek, a dostalas w srode?
Szok, ze poczta taka ekspresowa byla... Napisalas, ze czytajac zyczenia sie wzruszylas i nie chcesz zebym myslala, ze jestes zla... nie skomentowalam tego, bo co mialam napisac ?! Ze oczywiscie nie jestes zla, jestem cudowna, jestem Moja Mama !!!!!!

Potem byly Walentynki. Znowu do mnie napisalas zyczac mi I M. niekonczacej sie milosci. Podpisalas, ze to zyczenia od Zakochanych.

Cieszy mnie to Mamo w koncu to juz prawie 3 lata od kiedy jestes zakochana i szczesliwa. To takze 3 lata od kiedy nasze drogi totalnie sie rozeszly, a mnie tylko to uswiadomilo, ze na Ciebie liczyc nie moge...

Kilka dni pozniej znowu swietowalas. Imieninki tym razem. Zlozylam Ci zyczenia znowu I moze czulas sie chwilowo samotna albo moze twojego nowego Meza nie bylo w domu, bo czulam, ze masz pierwszy raz od dluzszego czasu  chwilke na odpisanie, na 'wirtualna' rozmowe.  Spytalas sie wiec jak chlopcy I co u Nas... ale co ja Ci moge napisac w smsie? Co mam Ci powiedziec?
Ze jest super ekstra, chlopcy sa coraz wieksi, madrzejsi, ja jedyna osobe jaka mam do wylania lez I do pogadania jak z kumpela jest M. ?! Chlopcow nie widzialas juz rok... nawet nie wiesz jak wygladaja...

Napisalam wiec, ze u mnie dobrze I spytalam sie co u Was. Odpisalas wiec, ze jezdzicie po Europie, a Ty uczysz sie angielskiego. Stwierdzilam, ze Irlandia jest idealnym miejscem do nauki tego tez jezyka I, ze goraco Cie zapraszam kiedy tylko chcesz. Od razu wyczulas, ze zapraszam Ciebie sama, a nie z nim.

Mamo, Ty nadal nie rozumiesz... po co masz z nim przyjezdzac? To sie mija z celem..  przeciez Ty robilabys wszystko zeby Go zadowolic, uszczesliwiac..a ja chce tu Mame, ktora bedzie obok mnie, bysmy pile sobie kawke, robily obiad. Jestes taka cudowna dla dzieci. Chlopcy by Ciebie pokochali...

Nie dochodzi do Ciebie, ze jakbys wyjechala na tydzien to by sie nic nie stalo...
Ale Ty piszesz mi, ze cieszycie sie soba, bo jutro moze Was juz nie byc...
Was, mnie, Ciebie... czy to sie nie liczy?!
Czy milosci nie mozna podzielic dla kazdego po troche?
Widocznie Ty juz nie umiesz...

Ten list jest zupelnie inny od poprzedniego. Tam bylo mi bardzo przykro, teraz mam do Ciebie zal... ale umiem bez Ciebie zyc i radze sobie calkiem niezle...

I tylko czasami jeszcze ....

Tak bardzo za Toba tesknie MAMO.....

Czy Ty kiedykolwiek do mnie wrocisz? Zblizysz sie na nowo?

Ostatniego smsa napisalam Ci takiego : nie tylko stracilam Mame, ale tez najlepsza przyjaciolke..

Juz nie odpisalas..........' .



17 komentarzy:

  1. Chyba nigdy nie zrozumiem zachowania Twojej mamy.Przykro mi-szczerze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie rozumiem I chyba nigdy tego nie pojme...

      Usuń
  2. Smutne to strasznie i takie przykre. Rozumiem, ze mozna sie ponownie zakochac i zyc ta miloscia, ale nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna odtarcic dla niej swoje dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tulę i ściskam Cię mocno i przypominam, że masz jeszcze jedna osobę do wylania łez :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Miniu, chciałabym Cię mocno przytulić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutne to. Dokonała ona najwidoczniej wyboru- za jakiś czas ocknie się i uświadomi, co zrobiła i będzie żałować, tylko, że to będzie mogło być już za późno :( Czasem tak jest, że ludzie gubią gdzieś po drodze swoje priorytety, zmieniają się diametralnie i robią rzeczy, na które normalnie by się nie zdecydowały...Oczywiście nie jest to usprawiedliwienie... Miniu, ściskam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  6. :(
    przykro mi, że tak się potoczyły Wasze drogi. Może mama jeszcze kiedyś zrozumie? Tego Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  7. I jeszcze ja do wylewania lez :** la

    OdpowiedzUsuń
  8. Przytulam mocno :* Trudno mi pojąć jal dobra mama może nagle zmienić się w złą... Przykre bardzo. A może Twoja mama ma podobne przekonania do mnie? Znaczy ja nie pojechałabym do rodziny gdyby mi ktoś powiedział, że mam przyjechać sama bez męża. Odebrałabym to jako brak akceptacji dla ważnej dla mnie osoby, czyli tym samym brak akceptacji jakiejś części mnie. Bo sam fakt, że jadę gdzieś z mężem nie oznacza, że będę koło niego skakać, a odwiedzane osoby będą na drugim planie. Oczywiście zdarza mi się odwiedzać rodziców, babcię, chrzestnych bez męża, ale wiem, że jest on u nich mile widziany tak samo jak ja. Może Twoja mama w ten sposób odbiera brak zaproszenia dla nowego męża i stąd niezrozumienie? Czy od dzieci tego męża też się tak odgradzają? Przykre bardzo :( Chcialabym umieć pomóc, ale nie umiem. Więc przytulam w myślach choć tyle mogę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, Mama nie wykazywala Nami zadnego zainteresowania. Na Chrzcie Mikusia wzielo go na rece tylko raz I to dlatego, ze M. sam jej go wcisnal. Ona podporzadkowywuje mu sie na kazdym kroku. Napisala do mnie, ze On ma zal, ze bedac w moim rodzinnym miescie nie odwiedzilismy ich. On ma zal? A kim on jest? Wybacz, ja akceptuje ten zwiazek , bo wiem , ze jest szczesliwa chociaz nie do konca podoba mi sie to, co sie dzieje wkolo. Nie zaprosze ich obu, bo znam Mame I wiem, ze bedzie nad nim nadskakiwala... to juz wole sie 'nie znac'...

      Usuń
    2. Ech to wygląda na to, że ten facet wyprał jej mózg :( wielka szkoda... myślałam, że to może tylko kwestia niezrozumienia intencji Twoich. Przykro mi i ściskam mocno :*

      Usuń
    3. Gdyby byla jak kiedys to z przyjemnością moglabym ja zaprosic z Mezem, no , alenie jest I chyba juznigdy nie bedzie... jak to mawiaja... zycie ; (

      Usuń
  9. Smutny to list, wierzę jednak, ze Twoja mama jednak znajdzie na nowo drogę do Was. Tego Wam życzę:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Miniu kochana, poryczałam się, sama nie wiem co mam ci napisać,mnie jest przykro, a co dopiero tobie.

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes