poniedziałek, 3 marca 2014

Cos dla siebie...



Planowalam wyjscie od dluzszego czasu.

Wyblagalam nawet Mezowinke zeby dal mi troszke z wlasnej kieszeni.

Moje brwi wygladaly juz tragicznie,a plecy uginaly sie pod wlasnym ciezarem.
Czas bylo sie wybrac do kosmetyczki.

Chodze do tego salonu od dobrych kilku lat. Super polozenie. 5 minut od pracy,a ze pracuje w samym centrum to sklepy sa I bilet miesieczny na parking mam tez.

W salonie o dziwo pustki.
Umowiona jestem na dwunasta. Jestem kilka minut przed. Dopijam kawe,ktora wzielam na wynos. Przegladam gazety. Czekam I czekam… w koncu kilka minut po 12 wchodze do gory po schodach do pokoiku,a w nim zimno,a ja zmarzluch.

Jestem poinformowana,ze najpierw zrobimy masaz. Ciesze sie jak cholera.  Masowanego ciala nie mialam przez wieki,a taka jestem obolala.

Pani C. (swoja droga, cos Panie C. chyba mi nie podpasowywuja) zaczyna masowac,ale robi to iscie niezgrabnie. Nie zeby bylo mi zle,ale ja tak czekalam na ten masaz. Olejku malo, rece slabo sie slizgaja.

Zaczynam powoli czuc sie zawiedziona. Potem jakby troche przyspieszyla, tu nacisnela, tu pociagnela…nie jest zle,ale mi ciagle zimno! Jak mam sie zrelaksowac?

W tle gra spokojna muzyka. Wmawiam sobie,ze jest super,ze wlasnie na taki relaks czekalam wieki,ze Tata siedzi z chlopcami,a ja leze I sie bycze…ale kurde… no nie jest tak jak myslalam…

Potem czas na brwi. Zawsze biore woskowanie. Moje sa ciezkie do ogarniecia, rosna nierowno, sa ciemne, krzaczaste I na jednej mam blizne z dziecinstwa przez co wlosy mi tam nie rosna.

Dziewczyny przewaznie spedzaja dobre 15 -20 min na ich ogarnianie.

Ale tym razem raz, dwa, bachu, cachu I koniec. Kilka razy penceta wzieta do reki. Podoba sie? I nie sluchajac mojej odpowiedzi zabrane zostalo mi lusterko I poinformowano mnie,ze jak bede gotowa to prosze zejsc na dol.
Zeszlam, place…patrze na zegarek?? A to 12.35. Przeciez sam masaz mial trwac 30 minut.
Salon zawsze wysyla ankiete w ktorej chce sie dowiedziec jak sie podobalo.

No mi nie za bardzo sie podobalo. Jedna blogowiczka stwierdzila,ze ciagle narzekam,wiec ponarzekalam I tu. Nie da zasady,a dlatego,ze tak bardzo czekalam na to wyjscie, tak bardzo chcialam czuc sie ‘jak w niebie’. Nie doczepilam sie do masazu,a jedynie do faktu,ze moje brwi za 2 tygodnie beda do poprawki I,ze zostalam obsluzona ekpresowo.

Nie liczylam na rekompensate, nie liczylam na odpowiedz  wlascicielki,a ja dostalam.

Napisala,ze jest jej przykro z tego powodu rzeczywiscie usluga nie zostala wykonana nalezycie.

W ramach przeprosin mialam do wyboru masaz lub brwi 3D.

I wybralam brwi na ktore ide za 2 tygodnie.

 A jak jest z Wami? Czy smialo mowicie jak Wam sie cos nie podoba? Czy wychodzicie niezadowolone?
Wracacie do miejsc w ktorych nie potraktowano Was za dobrze?


27 komentarzy:

  1. No i bardzo dobrze, że zgłosiłaś, że wykonana usługa nie była taka jaka powinna być!
    Bez kitu, po to się za coś płaci, żeby dostać pełnowartościowy towar, a nie jakieś 'resztki' .
    Fajnie zachowała się właścicielka salonu, że zaproponowała rekompensatę :)

    p.s. ja z tych walczących o swoje :P w tutejszym sklepiku znają mnie już wszystkie kasjerki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem taka sama,a juz w ogole walcze jak lwica od kiedy mam dzieci. Kurcze tyle czekalam na wyjscie i zrobienie czegos dla siebie,a tu taka lipa. Pieniadze na ziemi nie leza...

      Usuń
  2. Hmm, ja od niedawna staram się mówić jak cos mi się nie spodoba. A teraz tym bardziej, potrafię przekazać np teściowej swoje zdanie, co jeszcze niedawno było dla mnie trudne ;-) Ale odbieglam od tematu ;-) Jak mi się marzy takie wyjście. Kosmetyczka, fryzjer. Może kiedyś SPA - bo jeszcze nigdy nie byłam ;-) Ale do tego salonu już bym nie wróciła, wolałabym szukać tak długo aż znalazlabym idealny dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy wybredna nie bylam kto mam mi co robic,bo myslalam,ze kazda kosmetyczka (kosmetolog) jest dobra w tym,co robi,a jednak nie. Jest tam kilka Pan,ktore naprawde potrafia wyrywac klaki :) Do Spa tez mi sie marzy. Mozemy pojsc razem :) chociaz na 2-3h...ach marzy mi sie! :)

      Usuń
    2. Do SPA - zabierzcie mnie ze soba :)

      Usuń
    3. Spa chętnie!! Musimy się kiedyś umówić dziewczyny na taki relaksujący wypad :D

      Usuń
  3. Raz mi sie zdarzyło, na wesele siostry u fryzjera miałam w godzinkę mieć fryz piękny mieć zrobiony, ale tak nie było. Właścicielka przydzieliła mi uczennicę, włosy jak na złość kręcić się nie chciały - choć nigdy z tym problemu nie mają, i po 3 godzinach zamiast pięknej fryzury miałam kokardę z własnych włosów! Masakra! Moja mian chyba mówiła wszystko właścicielce - zamiast 60zł wzięła 20zł i przeprosiła że tak długo! Uwierz mi, ale ja zaniemówiłam!!! Bo mi już nie szło o to, że to tak długo trwało, ale o to co miałam na głowie!!! Ach... Choć wcześniej często chodziłam do tego fryzjera, to już więcej tam nie poszłam. Minęło już kilka lat. Ale mam nowego fryzjera;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale az sie rozesmialam wyobrazajac sobie jak wygladala twoja fryzura, a wlascicielka rzeczywiscie niepowazna , ze dala studentke do przygotowania wlosow w tak waznym dniu!

      Usuń
  4. oo ja to bym powiedziała. A CO.. i to tak Wiesz.. z grubej rury! płacę, mam prawo wymagać.. a nawet żądać ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze mna to roznie bywalo. Kiedys to sierota straszna bylam i wszystko w sobie trzymalam. Od jakiegos czasu staram sie mowic co mi lezy na watrobie.
    U kosmetyczki bylam ostatnio rok temu - w prezencie urodzinowych od moich chlopakow. Bylam mile zaskoczona bo w gratisie pani zrobila mi regulacje brwi. A o masazu, takim relaksacyjnym, profesjonalnym to marze juz od dawna. Poki co zadowalam sie tym oferowanym przez meza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy masaz jakikolwiek mialam to z goracymi kamieniami... chce jeszcze!

      Usuń
  6. Ja zawsze walczę o swoje i uważam, że tak trzeba bo jak tego nie robisz to myślą sobie niektórzy co wykonują usługi, że odjebią,wezmą kasę, a i tak klient to zaakceptuje. Ja zawsze reklamuje produkt, towar nie spełniający moich oczekiwań, ba i jeśli sprzedawca się z tym nie zgadza to potrafię iść krok dalej do Obrony Praw Konsumenta, albo do Państwowej Izby Handlowej. Mam nadzieję, że chociaż te brwi 3D Ci wykonają jak należy. Swoją drogą bardzo mnie ciekawią te brwi 3D i również marzy mi się SPA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa co to te 3D. No I widze, ze sporo Nas do wyjscia do SPA. Ale fajnie by bylo ;)

      Usuń
  7. Masz rację. No skoro się płaci za usługę to się oczekuje że będzie wykonana fachowo. A skoro się nie przyłożyli to niedobrze. Ważne że powiedziałaś co i jak i że nie pozostawili tego bez oddzewu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie moglam zostawic tego bez echa, szczegolnie, ze zawsze bylam zadowolona z ich uslug...

      Usuń
  8. Staram się walczyć, choć niestety nie zawsze się udaje. A skoro o SPA przypomniałyście to ja mam aspiracje na spa Nałęczów, jak tylko małż będzie miał urlop :). I mimo wszystko zazdroszczę tych brwi... zawsze to lepsze samopoczucie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach SPA...marzylby mi sie taki wypad... chociaz chwila... SPA posiada hotel w ktorym zatrzymujemy sie w wakacje ;) haa

      Usuń
    2. A Ty Cwaniaro, mąż wie, co się kroi?? :P

      Usuń
    3. Jeszcze nie...ale dowie sie.. oj dowie ;) Zony nie bedzie pol dnia ; D

      Usuń
  9. I bardzo dobrze że mówisz otwarcie że cię zawiodła Pani C. Kurcze płacisz to wymagasz co to takie na odp... się. Ja jestem taka że zrobię zadymę i bym tej paniusi tak łatwo nie odpuściła tylko jak lew walczyła o swoje :)
    Nam matka jest potrzebny relaks od czasu do czas, biedne zapracowane a tu taka zlewa.
    Nagadaj jej za 2 tygodnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 2 tyg bede miala brwi robione u kobitki, ktora ma zlote rece. Moje zadowolenie Gwarantowane ;)

      Usuń
  10. Ogólnie staram się mówić jezeli coś jest nie tak, ale jestem taką osobą że mówie to delikatnie lub wcale zeby tego kogoś nie skrzywdzić ...wiem wiem jestem miękka a nie twarda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal wyrazam swoje niezadowolenie dosyc delikatnie , choc stanowczo ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo. Jeśli coś mi się nie podoba, to delikatnie wyrażam swoje niezadowolenie.
      Nie zapomnę, jak fryzjerka robiła mi fryzurę na ślub mój- chyba z pięć razy go poprawiała :D

      Usuń
  11. Ja w typie nerwusa i to wybuchowego, więc jak coś mi się nie podoba to potrafię zrobić aferę. Zwykle mąż mnie wtedy studzi i załatwia na spokojnie. Współczuję takich przeżyć, dobrze, że jakąś rekompensatę Ci zaoferowali. No i nie mam w zwyczaju wracać do miejsc gdzie ktoś coś ewidentnie spartaczył.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z reguły nie mam odwagi 'porządnie'' nagadać, kiedy jestem niezadowolona - po prostu rzadko kiedy wracam do tego salonu;-)
    I robię złą opinie;D

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes