wtorek, 18 lutego 2014

Nie ma...

Nie ma :

- wiosny.... 

Pani Wiosna miała zawitać Zieloną Wyspę 1 lutego i zostać z Nami do maja no,ale ani widu ani słychu. Wieczory nadal mroźne, dni nieprzyjemne, mokre, wietrzne...
zdecydowanie Pani Wiosna ma jakiś problem ... oby pojawiła się w miarę szybko, bo już mam dosyć deszczu.....

- pomysłu na życie...

Poszukuję pasji i znaleźć jej nie mogę.
Interesuję się czymś,ale moje zainteresowanie mija mi tak szybko ,że nie zdążę się obejrzeć i go już nie ma. Chciałam haftować,ale jestem niecierpliwa, nie rozumiem, ktoś musiałby mi może pokazać. Szukam więc na YT, czytam opisy, jestem zielona i wkurza mnie to,że jestem taka niepojęta, taka bez zdolnych rączek,które z niczego stworzą cud. Po cichu zazdroszczę każdej osobie,która potrafi haftować, szyć , dziergać , malować, projektować.
Chciałabym znaleźć mój sposób na stres, na relaks. Zrobić coś dla siebie. Pokazać dzieciom : 'Spójrzcie moje Robaczki - takie coś Mamusia stworzyła jak byliście mali, ładne ?' Baaa... nic im nie pokażę... haa może jedynie zapiski z mojego bloga. Pytam się,dlaczego ja?? I nadal zastanawiam się w czym byłabym dobra... odpowiedzi póki co niewiele....

Moja ekscytacja związana z pracą postanowiła ode mnie odejść i jakoś zaczynam się czuć tam nieswojo. Sama do końca nie wiem czego chce (recepcja mnie irytowała, księgowość mnie masakrycznie stresuje). Chciałabym być cenionym i dobrym pracownikiem,ale niektóre rzeczy mnie w księgowości przerastają. Błeee... nie chce mi się już myśleć o pracy

- szmerów....

To ważny dzień dla mojej rodziny.
Tata pojechał do szpitala na konsultację z Ordynatorem Pedriatrii w sprawie małych szmerków Mikusia. Siedziałam ze Starszakiem jak na szpilkach (znaczy On nie,a ja). M.zadzwonił po godzinie,że wszystko dobrze,że szmery były bardzo malutkie już rok temu i teraz ewidentnie już ich nie ma. Doktor jednak kazał ograniczyć mleko ,bo waga Mikołaja przekracza skalę centylową.

Zapiszę więc tutaj żebym mogła mu powiedzieć,że w wieku 17 miesięcy moje dziecko waży 14, 5 kg i mierzy 88/9 cm

. 'Ewidentnie dojdzie do 2 metrów' - skwitował lekarz. Rozmiar główki był na 20 centylu,a teraz jest na 50 .chociaż według mnie mój Syn jest bardzo proporcjonalny. Wszyscy nie mogą uwierzyć ,że mam takich dużych chłopców. Myślą,że karmie ich sterydami,a od stołu w ogóle nie odchodzą.
Nie drodzy Państwo - Oni tacy są... i koniec,bo już mnie to wkurza.... Tak , jedzą wszystko wcinają słodycze,ale piją wodę, jedzą jogurty,ale popiją sokiem. Tak, trzeba popracować nad lepszym żywieniem...zdrowszym...
Najważniejsze jednak,że nie ma szmerów.... BOŻE, jak bardzo Ci za to dziękuję!!!!

- pieniędzy...

Styczeń, luty - 'zimowe miesiące' w porfelu głucha cisza. Pieniądze zamiast wpadać to wypadają i to jeszcze pomnożone. Ewidentnie jest Nam ciężko, dlatego też powyrzucałam z szafy wszystkie swoje ubrania i te nienoszone  zamierzam posprzedawać. Nieważne za ile... niech tylko ktoś je kupi. Nie jest źle. Dwie sukienki już mają nowe właścicielki. Może jakiś grosz wpadnie to wykorzystam go nader skrupulatnie


- chorób...

Nie kracząc ostatni raz chora byłam w maju i to na grypę żołądkową ,która trwała niecałe dwa dni.
Przy rozliczeniu z ubezpieczalni za rachunki z wizyt u lekarzy w 2013 widniały następujące imiona :
Michał
Mikołaj
Michał
Michał
Szymon

Hmmm... i wszystko na ten temat. Nie ma to jak siła i zdrowie jedynej kobiety w domu!

I to na tyle...postękałam, pojęczałam...

Misiu nie ma szmerów!!!!!!!!!!

Pozdrawiam,
Minia
-

24 komentarze:

  1. A wiec, nie ma tych dobrych, ale nie ma też tych złych;) Najważniejsze, że zdrowie Wam dopisuje! A reszta w końcu przyjdzie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O z tą pasją to jakbym o sobie czytała. A ze wzrostem, wagą... oni wszyscy się nie znają i już. Mój M. ważył 16 kg jak miał rok!!! I co teraz ma normalną budowę ciała, nie jest gruby a mierzy 186 cm. Młody mój też jest duży jak na swój wiek i co...i tak powinno być. A na siatki nie patrzę nawet.
    Bardzo się cieszę, że badanie pozytywne!!! A jak Ci ulży to stękaj sobie, jęcz ja tam "wysłucham" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wiadomości:) Najważniejsze zdrowie, reszta się ułoży.

    Może decupage albo scrapbooking? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawalek o robotkach recznych to jakbym o mnie czytala. Nie kumam, za tepa jestem aby sie z internetu nauczyc.
    Szmery, a raczej ich brak to cudowna wiadomosc - hip hip hurra!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówko najważniejsze, a dzieci to już w ogóle! Więc dobra wiadomość. Co do pasji, to może jakoś nieoczekiwanie na Ciebie spadnie COŚ i zanim sie obejrzysz, stworzysz coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówko najważniejsze :) Teraz możesz spać spokojnie :)
    A co do pasji, może fotografowaniem się zajmij... albo wymyślaj jakieś fajne dekoracje na różne okazje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawde jestem beznadziejna, bo fotki mnie kreca, ale robione orzez kogos. Gdy ja biore aparat do reki to pstryk i zrobione...na lapu capu :)

      Usuń
  7. SUper, że nie ma szmerów. Cieszę się :) kasa wpadnie, pasja też. Zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też chciałabym mieć pasję, ale póki co nic się mnie nie ima. Z kasą też krucho..;/ ale pocieszam się, że będzie lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robótki ręczne uwielbiam, ale to wiesz :) teraz jeszcze 2 razy w miesiącu będę uczestniczyła w warsztatach :) będę robiła pisanki z gęsich jaj, malowała farbami kredowymi, uczyła się scrapbookingu... może i u was w jakimś ośrodku kultury coś podobnego organizują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... moze cos organizuja? Porozgladam sie ;)

      Usuń
  10. O super zmiana na blogu miniu :)
    Nie "tylko" zapiski z bloga tylko to "aż" popatrz ile masz czytelniczek, wiernych fanek :) to coś kochana, nie każdemu się chce i pisać.
    Cieszę sie że Misiu nie ma szmerów to najważniejsza wiadomość.
    Przesyłamy buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Miniu, jak tu pieknie!! Cudownie ze nie na szmerow! Reszta sie ulozy.. zdrowie najwazniejsze! ;* la

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że nie ma szmerów :):) Pomysł na życie się znajdzie, pogoda wkrótce przyjdzie, pieniądze wpadną. Musisz mieć dobrą odporność skoro nie zarażasz się od chłopaków. Zdrowie, zdrowie to podstawa!
    Pozdrawiam :)
    PS. Mnie również podobają się zmiany!

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tymi pasjami u mnie jest podobnie. Co się na coś napale, to za chwilę mi się znudzi, ale wkurzam się, że mi nie wychodzi i rezygnuje szybko. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marudź, narzekaj, przecież wiem, że potem wstajesz i szalejesz po chatce... ktoś musi.....
    Ja wysłucham, przytulę. pocieszę, a potem sama postękam haha

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie z brakiem pasji podobnie. Lubię coś bardziej lub mniej (np.jak pieczenie ciast), ale pasją bym tego nie określiła jednak.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrówko najważniejsze! Miniu, ja też wciąż szukam w sobie pasji, nieodkrytych jeszcze talentów;) Mam słomiany zapał do wszystkiego, łatwo się zniechęcam. Nie wiem, mam tak od kilkunastu miesięcy, wcześniej bywało lepiej;) Trzymam kciuki za Ciebie!
    Super, że nie ma szmerów. Ach, też przez ten etap przechodziliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Co do pasji to stoi przed Tobą samouk, który ciągle doskonali swoje umiejętności w decoupage. Jeśli chcesz możemy uczyć się razem w grupie raźniej :) Ciesze się niezmiernie, że Mikuś szmerów nie ma to najcudowniejsza wiadomość. Pieniądze to rzecz nabyta szczęścia za nie nie kupisz, tak wiem są potrzebne do życia, ale najważniejsze, że zdrowie Wam dopisuje. Iz pracą mam nadzieję, że to przejściowe zachwianie i wszystko się ułoży. Ściskam Was wszystkich mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczypta pakuj walize I przyjezdzaj. ! I chyba latwiej sie uczy jak widze kto co robi ;) I zgadzam sie, najwazniejsze jest zdrowko!

      Usuń
    2. Minia wiesz dobrze, że gdyby to było takie łatwe spakowałabym walizkę i przyleciała do Was, może kiedyś na jakiś długi weekend.

      Usuń
  18. Ważne że rośnie moje chłopaki są podobnych rozmiarów. Starszy miał 14 kilo na 17 miesiecy wzrost podobnie a młodszy miesiąc temu byliśmy na ważeniu właśnie 17 miesięcy ma 13 kg i jest wysoki koło 86. Straszy zwolnił z wagą po skończeniu 2 roku więc się nie przejmuj.

    OdpowiedzUsuń
  19. A wiesz, że ja też tak mam z tą pasją? szybko mi coś umyka, przestaje się podobać, równiez się wkurzam, że nie kumata jestem jak widzę te cuda "hand made" na YT..Spodobał mi się scrapbooking...mam za sobą wykonanie albumu na 1 roczek, teraz planuję kartki świąteczne... Może kręgosłup wyrazi na to zgodę ;)

    A co do wagi itp. Jadźka (Podopieczna) waży 13,5kg ma ok. 86cm i 20mcy :D

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes