sobota, 22 lutego 2014

Nasza Bibloteczka

Zainspirowana Mamusi Emi postem : 'cała Polska czyta dzieciom' i jej jakże inteligetnej córeczki,która sama opowiada bajeczki postanowiłam zakupić kilka 'ambitniejszych ' książeczek dla chłopców.

Póki co na dzień dzisiejszy jesteśmy na etapie :

Młodszy - wykazuje wiekszą chęć do przeglądania książeczek. Wręcz ubóstwia siedzenie na kolanach i pokazywanie paluszkiem na cokolwiek :) uwielbia pytania ;'A co to ?' i dzielnie odpowiada po swojemu.

Starszak - to twardsza sztuka. Czytając mu bajeczkę bezczelnie mi ją zamyka, wyrywa, ucieka, niszczy.
Muszę jednak powiedzieć,że ostatnimi czasy sam przychodzi z książeczką i razem ją sobie przeglądamy (bo jak mu coś czytam to traci cierpliwość??) Bardziej niż czytanie uwielbia rysować ,ale kredki i długopisy odpadają. Muszą być pisaki... a potem rysuje tak :





Postanowiłam więc zainwestować w książeczki,które nie mają w sobie za dużo treści,ale nadal przeznaczone są dla ich wieku....

Najlepszym miejsce do zakupu książeczek jest według mnie TKMAXX.
Nie widziałam lepszego wyboru i cen gdziekolwiek indziej. Dzisiaj spędziłam ponad pół godziny na wertowaniu książeczek, sprawdzaniu co jest w środku i czy chłopcy będą nimi w jakikolwiek zainteresowani. Książki nie mogą mieć w środku jakiś zginanych obrazków,bo automatycznie zostaną wyrwane przez Starszaka.

Nasze książeczki wyglądają tak :

A wszystko to wina Starszaka!!! 

Mikula szanuje książeczki, nie to co Szymon!

Mama więc zakupiła kilka nowych pozycji i zmieniła taktykę. Nie będzie ich na widoku,a po przeczytaniu będą schowane w jakieś bezpieczne miejsce od Starszakowych niszczycielskich rączek :


Boing ,boing... książeczka z przyciskiem,który wydaje dźwięk sprężynki.
Kolorowa, od 12 miesiąca życia - kupiona z myślą o Młodym


Nie wiem czemu wgrało się bokiem. 4 książeczki z porami roku , dla najmniejszych maluszków. Czekają na nowego właściciela... (koleżanka ma termin na połowę marca)


                       Nasza pierwsza 'ambitniejsza' książeczka. 15 historyjek dla chłopców. 

Książeczka dla Starszaka... z naklejkami do wklejenia i krótkimi historyjkami o zwierzątkach


             Super książeczka o króliczku szukającym Mamusi. Duże , przejrzyste strony. I like it!

Mam nadzieję,że chłopcom przypadną do gustu :)

Kiedyś pisząc w moim 'głośnym' poście : 'Angielski Dwa Światy' pisałam ,że mam tylko anglojęzyczne książki. 
Poszukuję więc podobnych,ale po polsku żeby nie było,że Matka zabrania lub nie komunikuje się,bo to nieprawda. Fajnie było by powiększyć naszą kolekcję. Jeśli macie coś godnego polecenia to proszę piszcie.

P.S stworzyłam na blogu ankietę. Ostatnie CANDY było bardzo owocne. Bardzo byłam szczęśliwa,że tyle osób brało w nim udział. Z okazji 200 postu ( póki co przekroczyłam magiczne 150) chciałabym ponownie zrobić rozdanie. W końcu tak wielką przyjemność sprawia mi obdarowywanie Szczęśliwców prezentami.
W czym bierzecie najczęstszy udział? Co chciałybyście wygrać? Podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami, myślami.... dziękuję!

P.S II - Minia magicznych rąk nie ma,więc żadnych twórczych kartek , króliczków, poduszek ,haftów i innych pięknych rzeczy nie będzie :)






31 komentarzy:

  1. polecam Mamoko-wszystkie czesci...zero tresci,same rysunki...rozszerza wyobraznie rodzicow oraz dzieci:-)....ksiazki Erica Carle...twarde okladki,tresc super...moglabym wynieniac i wymieniac..corka lat 4 ma biblioteke a w niej pewnie ze sto ksiazek albo i lepiej...uwielbia ksiazki....zawsze lubila odkad skonczyla jakies 6 miesiecy i chyba zadnej nigdy nie uszkodzila:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Starszak jest wyjatkowy z tym niszczeniem ksiazeczek :( poszukam sobie tych pozycji. Dziekuje!

      Usuń
  2. Na temat czytania dzieciom bajek, baśni, wierszy i kształtowania zainteresowań czytelniczych mogłabym się rozpisać na kilka stron :) A tak w skrócie, to wdrożenie młodego czytelnika do swobodnego kontaktu z książką jest podstawą jego rozwoju, a zamiłowanie do czytania najłatwiej jest rozbudzić już w małym dziecku. Jednak nie da się ukryć, że część rodziców i to niestety coraz większa, spycha zadanie zaszczepienia zamiłowania do książek na przedszkole
    i szkołę, a przecież to rodzice powinni obdarzać swoje dzieci miłością i uwagą, stymulować wyobraźnię i rozwój umysłowy od pierwszych chwil życia dziecka, a nic nie służy temu lepiej niż głośne czytanie książek najmłodszym.
    A się rozpisałam :D na ten temat mogę pisać i pisać :D A to dlatego, że temat związany z czytelnictwem wybrałam na pracę mgr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pisz prosze wiecej.. z przyjemnoscia przeczytalam twoj post I chce wiecej.. a jak Starszak sluchac nie chce to jak mam mu czytac? Z Mlodszym bedzie latwiej akurat w tym temacie :)

      Usuń
    2. Nie chcę żeby ktoś pomyślał, że się wymądrzam...
      Ale może Twój starszak nie lubi długich historyjek, niecierpliwi się kiedy musi długo czekać na zakończenie. Poza tym, jeśli czytasz mu wieczorem, to po całym dniu jest tak umęczony, że nie ma chęci na bajki. Spróbuj przeczytać mu bajkę o innej porze dnia niż zwykle. Czytanie urozmaicaj gestykulacją, może elementami dramy. Są też świetne bajki z pacynkami. Poszukaj też książeczek tematycznych-o dinozaurach, samochodach, o kosmosie... takich w których będzie mnóstwo obrazków do oglądania.
      Chciałabym bardzo pomóc, więc może któreś z moich propozycji Ci pomoże:) Daj znać jaką obrałaś taktykę i czy są jakieś efekty :*

      Usuń
    3. Tylko, ze ja czasami nawet nie zdaze zaczac czytac , a on juz znudzony odchodzi. Nie wiem czemu tak ma, ale ogolnie skupia sie na czyms max 5 min.. moze taki wiek?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Jeśli nie chce posłuchać jak czytasz, to czytaj dla młodszego, on pewnie będzie robił co innego, ale pewnie i tak będzie słuchał o czym jest bajka. Może z czasem zmieni zdanie i kiedyś usiądzie i posłucha. To ważne, że zaznajamiasz go z książką.
      A tak poza tym. to bardzo ruchliwy Twój starszak jest?

      Usuń
    6. Bardzo ruchliwy jest :) a jak czytam Mlodszemu to wyrywa ksiazczke Nam. Ciezka z niego sztuka, chociaz ma czasami przeblyski na czytanie :)

      Usuń
    7. Może ma nadmiar energii i dlatego:)
      Czytaj młodszemu, nawet jak starszak Wam przeszkadza. A kiedy będzie miał "przebłyski" na czytanie to wykorzystuj to koniecznie :) No i wypróbuj może z tymi pacynkami albo książkami tematycznymi w których dużo jest ilustracji. Chowaj książeczki żeby się nimi nie znudził szybko. Nie przeglądaj całej z nim, tylko po kilka stron, żeby nie "zasiedzieć się" ze starszakiem. Skoro skupia uwagę na chwilę, to ty na krótszą chwilę zwróć jego uwagę na książkę. :) Może coś to pomoże :)

      Usuń
    8. Dziękuję za rady! na pewno skorzystam i zdam relacje jak Nam idzie :)

      Usuń
  3. MamOko, Na budowie, Auta - świetne pozycje bez tekstu, za to z całą masą szczegółów. rewelacja. Wasze też są super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O to pokaźna kolekcja! My też kompletujemy swoją, ale podłączam się pod pytanie wyżej, co jeśli mimo tego, że czytamy od początku Młody nie wykazuje większego zainteresowania, póki co chwile posiedzi, ale z wiekiem wydaje mi się ta chwila jest coraz krótsza :)
    Może, takie książeczki z pacynkami? http://www.empik.com/dobranoc-misiu-pacynka-opracowanie-zbiorowe,p1081179168,ksiazka-p
    my ją mamy mało treści i misiek pozwalają zatrzymać Tymka na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wspomniałam o tych książeczkach w komentarzu wyżej :) Dzięki pacynce skupisz uwagę dziecka na dłużej. Zamiast czytać bajkę, wypróbuj zabawy "paluszkowe". Zabawy te zwykle lubiane są przez dzieci. Zawsze możesz zadziwić dziecko, wyciągając bajkę dobrze mu znaną i opowiadać inną historyjkę do tych samych ilustracji. Tym samym możesz zachęcić dziecko do 'przeczytania' Tobie bajki na dobranoc. Dziecko wymyśla bajeczkę do ilustracji, tym samym kształtuje swoją wyobraźnię i pomysłowość :) Przede wszystkim należy pamiętać, że metody są zależne od wieku dziecka.

      Usuń
  5. Z moich obserwacji wynika ze dziewczynki szybciej sie chyba rozwijaja intelektualnie...tak mi sie wydaje bo znam kilku chlopcow i ze skupieniem ich uwagi na ksiazkach jest bardzo trudno,nie chca siedziec i sluchac wola cos zburzuc rozwalic i maja z tego mega radoche;-)ale przyjdzie czas ze i ksiazka sie zainteresuja...cierpliwosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlopcy na pewno do tych spokojnych nie naleza, ale mam szczera nadzieje, ze Starszak w koncu polubi ogladanie I czytanie ksiazeczek ;)

      Usuń
  6. Mój Syn też początkowo bronił się od książeczek. Chciał zaginać, drzeć kartki, nie potrafił skupić uwagi nawet na 3 sekundy przy czytaniu, podobnie jak Twój syn wolał je szarpać, drzeć kartki. Jednak ciągle mu proponowaliśmy i coś czytaliśmy (nawet jak się czymś innym bawił i niby nie słuchał) dużo książeczek go otaczało i po jakimś czasie zaczął się nimi interesować. Najpierw traktował je jako zwykłe zabawki, nie chciał żeby mu czytać.
    Zaczęłam od krótkich ilustrowanych historyjek, które pamiętam ze swojego dzieciństwa typu: Paweł i Gaweł czy Murzynek Bambo. Czytając robiłam śmieszne miny, wygłupiałam się, zmieniałam intonacje i wreszcie załapał. Teraz sam przychodzi z książeczkami i pcha się na kolana a jego numer jeden jest aktualnie Miasteczko MamOko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Mlodszy jeszcze poczyta, z tym Starszym to jest dopiero jazda bez trzymanki ;)

      Usuń
  7. Szkoda, że ja nie mam w swoich okolicach takiego sklepu. Świetne te książki, które kupiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez sie bardzo podobaja. Pytanie tylko jak dlugo zostana w stanie nienaruszonym. Gdybym wiedziala jakie sa pozycje to bym Ci kupila, ale co chodze to widze co nuz nowe mi bajeczki.

      Usuń
  8. polecam ksiazki z wydawnictw: Wydawnictwo Dwie Siostry,Czerwony Konik,wyd.format,zakamarki.....a super ksiazka ktora b.polecamNacisnij Mnie... super zabawa dla dziecka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za komentarz. Poszukam tych ksiazeczek. I zapraszam do wypelnienia ankiety. Zalezy mi na waszych glosach !!

      Usuń
  9. Macie sporą kolekcie :)
    Moje dziewczynki bardzo lobią książeczki, nigdy ni miały etapu niszczeniach ich. Książeczek też mamy dużo, nie kupuje im żadnych magazynów dla dzieci, i chyba żle robie bo dziś byłą w tv reklama "kliniki dla pluszaków" która dziewczynki bardzo lubia i Zuzia pyta: "mama kupisz Zuzi gazete?" Więc chyba trzeba zakupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to dziewczynki intelektualnie sa na pewno dalej niz moi chlopcy. Szymus chcial gazete, ale wiedzialam jak jej los sie zakonczy, wiec jej nie kupilam.

      Usuń
  10. U nas z książkami Lula była zaznajamiana od pierwszych dni ja zresztą będąc w ciąży dużo czytałam brzuszkowi i wiedziałam, że jak dzieć przyjdzie na świat nie będzie TV, a bajki. U nas króluje seria książek Misia Marysia, był też moment taki, że Lulcia niszczyła książki, darła kartki, malowała, wtedy książki się gniewały i nie chciały z Lulcią się bawić, mama je głęboko chowała, po czym następował potok łez i Lulcia wiedziała po paru takich akcjach, że z książkami obchodzimy się z szacunkiem. Więc może to sposób na Starszaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No muszę Szymka nauczyć szacunku do książeczek!a schować ciężko,bo Mikuś chce czytać :)

      Usuń
  11. Oj, jak milutko <3
    Miniu, polecam wierszowane książeczki, które zawierają barwne ilustracje. Chłopcy na pewno się zaciekawią.
    Co do polskich - ''Entliczek-pentliczek'', '' Kaczka dziwaczka", ''Okulary''.
    I to, co napisałam Ewiczce: serię wydawnictwa Wilga: '' Mały Traktorek", '' Mała Policja, Mała Żabka...itp. A wiesz, muszę zajrzeć do TKMAXX. Czasem tam bywam, a nigdy nie widziałam książeczek.
    ''

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak juz pisalam u Mamy Mi Steffi lubi ksiazeczki. Oglada przewraca strony, gdy czytam to jednak troche sie niecierpliwi i nie potrafi usiedziec. Mowie mu wtedy, ze albo sie uspokoi albo mama nie bedzie czytac i zwykle dziala. Musze popracowac nad nasza biblioteczka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wszystkie książeczki z takimi sztywnymi stronami to zostawiałam i dalej zostawiam w zasięgu rączek moich dzieci, natomiast taki fajne książki z bajkami i baśniami - takie które mają normalne strony, zwykłe - papierowe, to chowałam do szafy, żeby nie podarli kartek. Teraz już je mam wyjęte i chłopcom tłumaczę, że mają książki szanować. Różniej z tym jest, bo niby szanują, ale czasem zagną gdzieś stronkę iw tedy mama się złości i prostuje strony;) Ale nie jest źle;) Co do polecenia czegoś fajnego, to wierszyki są fajne albo Lokomotywa, czy Rzepka;) To moje dzieci lubiły słuchać nawet jak mniejsze były i do dziś mamy książkę i czytamy ją;)

    OdpowiedzUsuń
  14. My mamy mało książeczek, Alan nie lubi jak mu się czyta odrazu zaczyna plakać i wrzeszczec ; (

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes