wtorek, 25 lutego 2014

Krok w doroslosc



Chyba nadchodzi moment w naszym Miniowym zyciu,ze Starszak z niemowlecego lozka powinien przeprowadzic sie do tego juz "doroslego".

Lozeczko , ktore zakupilismy dla Starszaka jest lozkiem ze szczebelkami, ktore jak dziecko porosnie mozna zdjac I zrobic lozko dla juniora. O cos takiego :


Niestety Szymonek skaczac w nim za dnia zlamal jedno ze szczebelkow, ktore trzyma materac.
Lozko nie powiem do najtanszych nie nalezalo (mialo sluzyc lat kilka!!!!) I jestem potwornie zla na cala sytuacje. Niestety,ale gwarancja roczna skonczyla sie Nam w grudniu.

Zastanawiam sie wiec czy nie nadszedl juz moment do spania w ‘doroslym’ lozku.

Takim do ktorego bedzie mogl wchodzic I wychodzic no I wlasnie tutaj jest problem….



Bo Minia nie lubi zmian swojej rutyny,ale zmiany zajsc musza. Wystarczy,ze mam Malego,ktory ewidentnie za rzadko przesypia cale noce,ze musze go brac do siebie.

Co jesli Starszak zadecyduje,ze z Mama spi sie najlepiej?

Starszak zawsze byl bezproblemowy. Kladl sie, buzi , buzi… chwile pogadal do Mikusia, czasami odwrocil sie I spal.

Starszak zawsze na pleckach,a Mlodszy zawsze na brzuchu!

Mikus ma mniejsze lozeczko 120/60 I mielismy w najblizszym czasie I dla niego zakupic lozeczko (takie co jak Szymon ma) I glowa mi peka I nie wiem jak to rozgryzc.

Starszak ma przeblyski,ze w ciagu dnia spac nie chodzi,ale kladac go do lozeczka mam chwile na przygotowanie obiadu, na umycie podlog(zastawiony szczebelkami nie ma jak wyjsc - Mama Wiedzma). Po 40 min jak jeszcze nie spi to wyjmuje go, usypiam rozbawionego Mlodego I siedzimy razem. Za dnia nie przeszkadza mi za bardzo,ale w nocy chcialabym zeby tak pieknie spal jak do tej pory.

Pamietam jak balam sie zeby przeniesc Mikolaja do pokoju Szymona. Jak mnie to masakrycznie stresowalo,ale tydzien I chlopaki sie do siebie przyzwyczaili (teraz Starszak nawet nie reaguje na wycie Misia ,bo to nie placz). Moze akceptacja nowego lozka nie bedzie taka straszna?
Chlopcy maja w przedpokoju zapalone swiatlo. Nasz dom jest specyficzny..ma korytarz w srodku :) wiec jesli sie przebudza to widza wszystko. Bac sie nie boja. Nie wiem co robic i co myslec.
Zastanawiam sie tez czy moze juz nie klasc go za dnia? 2,5 roczne dziecko powinno byc jeszcze kladzone ,czy nie? Dzisiaj go nie polozylismy,bo przyszli Robotnicy wstawic piecyk w miejsce kominka i po 17 byl takim maruda,ze szok.

Martwie sie tym,ze nienawidzi On zadnych nowosci : widzac nowe buty zdejmuje, placze, nie da sobie zalozyc. Nie wiem jak przyzwyczai sie do nowego lozka. A moze kupic mu takie same co mial do tej pory?

A jak spia Wasze dzieci? przychodza w nocy do Was?

Jestem w kropce,a decyzje musimy podjac coraz blizej. Lozko musi byc stabilne ! i nie miec zadnych deseczek pod spodem materaca...

Mam juz swoje typy :

1) takie w kształcie samochodu proponuje Mąż,a moze lodki?
Bardzo mi się podoba,chociaż cena jak zwykle powoduje u mnie bol glowy. Takie lozeczko na pewno przykulo by uwage Starszaka i moze polubilby je szybciej.


2) To lozeczko mi sie podoba,chociaz nie ma w nim faktoru WOW.
3) Bardzo podobaja mi sie lozka pietrowe,ale Mikus jest jeszcze na nie za maly.


4) a moze po prostu zwykle lozeczko?


Prosze koniecznie dajcie mi znac co myslicie... kazda opinia mile widziana :)

P.S nie zapomnijcie kliknac w ankiete po lewej stronie bloga :)

Pozdrawiam,
Minia

23 komentarze:

  1. Mnie też to spędzało sen z powiek. Dorosłe łóżko i podobne dylematy jak Twoje, że ładnie do tej pory spała, a tu będzie włazić i wyłazić i spacerować przed snem i w nocy, że może spadnie w nocy z łóżka, a i podobnie jak Ty szczebelki były wybawieniem by coś zrobić:) No ale pewnego dnia w końcu powiedziałam, że czas najwyższy coś z tym zrobić, bo po głowie chodziło nocne odpieluchowanie, a z łóżeczka ze szczebelkami by Lulcia sama nie wyszła i nie zrobiła siusiu w nocy jeśli by jej się zachciało. I my mamy łóżko niemowlęce ze szczebelkami zdjęty jeden bok tak, że swobodnie wchodzi i wychodzi z niego. Co do zaprezentowanych przez Ciebie łóżeczek to mnie najbliżej do zwykłego nr4, a czy tego połamanego szczebelka pod materac nie da się skleić, bądź wymienić na nowy szczebelek, który zrobiłby Twój mąż ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Szczypta... Mlodego lozko ma przykrecane te szczebelki, Szymona sa jakby wkrecane do srodka. Deseczka nie zlamala sie w pol, ale te kolki, ktore ja trzymaly przez co nie ma ja jej zamontowac. A Lulka przychodzi do Was spac?

      Usuń
    2. W nocy nie przychodzi spać, w weekend jak rano się obudzi to w zależności czy małżowinka śpi w salonie na kanapie(bo zasnął na nocnym oglądaniu TV) czy śpimy razem u siebie w sypialni na górze gdzie trzeba wejść po schodkach (i o dziwo tą sztukę już opanowała) to przychodzi, ale w nocy nie nie jest zwyczajna od zawsze spała w swoim łóżeczku. Bardziej bałam się nocnych a raczej przed spaniem przechadzek po mieszkaniu, pokoju. Ale Lulcia ma cały swój rytuał z zasypianie bierze baje i cita aż zaśnie, tak ją bajki pochłaniają, że z nimi zasypia i nie ma ochoty na wędrówki.

      Usuń
  2. Toto śpi z nami, bo teraz w okresie ząbkowanie ma bardzo niespokojny sen. Dlatego wolę mieć go obok (chcę też;p).
    Mamy zwykłe łóżeczko ale też myśleliśmy o takim, jakie Wy kupiliśmy. Myśl, że nie wiadomo czy przetrwa ono pierwsze lata życia dziecka zachęciła nas do kupienia zwykłego, tańszego. Jak widać niekoniecznie był to udany zakup, prawda?
    Z tych łóżeczek, nad którymi się zastanawiasz najbardziej podoba mi się zwykłe bo ma szuflady:) Widziałam też takie nieco wyższe, z czterema szufladami.

    Co do spania we własnym łóżku... nie wiem co CI poradzić. Pamiętam jak pisałaś o ulubionych ubraniach Starszaka i o niechęci do nowych...
    Może wygląd łóżka go zachęci? Może nim kupicie nowe najpierw zdejmijcie jedną ścianę szczebelków, za jakiś czas drugą? Niech synek się przyzwyczai?
    Trudna sprawa;(
    Mam nadzieję, że uda Wam się coś wymyślić
    i znajdziesz rozwiązanie, które zachęci Starszaka do samodzielnego spania.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to lozeczko tez sie podoba. Szuflady akurat Nam sa zbyteczne, bo mamy duzo szafek , a szuflady rowna sie zabawa chlopcow I przycinanie sobie wzajemnie palcow. Moze to jest mysl...otworzyc mu lozeczko I zobaczyc jak to bedzie...tylo co jesli je polubi, a nowego nie bedzie chcial? W koncu bedzie musial zaakceptowac Maly Zboj ;) a ja tez mam Mikusia grzejacego moj bok, bo teraz mocno przeziebiony I rownie mocno zabkujacy.. ; (

      Usuń
    2. Tak sobie jeszcze myślałam o tym łóżku,
      są jeszcze takie fajne z miejscem na zabawę np. z namiotem, domkiem, kryjówką w środku, w postaci statku...
      może takie coś go zachęci i przekona do nowego łóżka?

      Usuń
  3. Mnie najbardziej podoba się nr 4, ale dwa pierwsze mogą zrobić furorę u Synka. Może zmotywować do samodzielnego spania? Zależy co kto lubi. Wiesz, Emi też boi się nowości.
    Ja również rozmyślam nad tym tematem, bo Emilka nadal śpi w łóżeczku ze szczebelkami, a chyba najwyższy czas na zmiany - miejsca mało:)
    Zdarza się, że nad ranem ląduje u nas w łóżku.
    Co do kupna, ja raczej myślę nad klasykiem - właśnie coś w stylu 4, ale z bokiem zabezpieczającym - do połowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zdecydowana wiekszosc za klasyka poki co ;)

      Usuń
  4. My mamy podobne lozeczko do Waszego, ze zdejmowanymi bokami. Z prezentowanych przez Ciebie najbardziej podobaja mi sie te klasyczne, skromne bez udziwnien. Tylko, ze one maja sie dziecku podobac i zachecic je do spania w nim, a nie rodzica. Nasz Stefko zasypia u nas z lozku (wiem, ze powinien juz sam zasypiac, ale poki co nie mam na to sily) i przenosimy go do lozeczka gdy usnie, gdzie spi do rana. Sporadycznie w nocy zdarza mu sie przebudzic i z lenistwa zabieramy go do siebie. Zycze trafnej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepiej bedzie jak sie przejdziemy do sklepu I zobaczymy co Starszakowi sie podoba. Samochodzik wedlug mnie przypadlby mu do gustu!

      Usuń
  5. Minia jak szczebelka jedna jest pęknięta to żaden problem dorobić jedną taką! My nawet w łóżkach zarówno swoim jak i w dziecięcych dokupiliśmy szczebelek, aby jak dorosły kładzie się an łóżku dziecięcym nie zarwał tych delikatnych szczebelątek! Co do wyboru łóżka to sama podjąć decyzję musisz, skoro jeden z synków jest taki, ze nowości nie lubi - wtedy może jednak łóżko w kształcie łódki czy auta by go bardziej przekonało;) My zakupiliśmy pojedyńcze łóżko drewniane dla Ksawka, jak miał 2 latka i jego młodszy brat sie urodził. Jak Pati miał 2 latka - zakupiliśmy drugie pojedyńcze takie samo łóżko i mężu mając odpowiednie belki z drewna dorobił stelaż i złączył dwa łózka dzieci - zrobiło się piętrowe łóżko:) Oczywiście nie mieliśmy barierek ochronnych, więc teściu nam je dorobił - wtedy jak Ksawek spał na górze, nie bałam się, że spadnie. Chłopcy na razie dalej śpią w tym zmontowanym piętrowym łóżku is ą zadowoleni. Choć jak w domku zrobimy im ich własny pokój, łóżka zostaną rozłożone, bo na poddaszu zaś nie zmieści się piętrowe przy skośnych sufitach, więc będą obaj mieli łóżka na podłodze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj pospadal jeszcze 3 I Szymek spal na doroslym lozku . Jakos do weekendu musimy pociagnac (M. sprobuje skleic je tasma ) I wtedy dokonamy zakupu.
      Lozka pietrowe bardzo mi sie podobaja, ale jeszcze nie teraz...

      Usuń
  6. Myślę że tradycyjne łóżeczka są najlepsze. Tez się zastanawiam nad tym aby wymienić dziewczynkom łóżeczka, ale mój maż mnie przekonuje aby jeszcze z tym poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu chce czekac? My odkladalismy, odkladalismy ta decyzje, ale lozko powiedzialo samo za siebiem- Starszaka w nim juz nie wytrzyma ;)

      Usuń
  7. Może faktycznie jakieś atrakcyjne łóżeczko będzie najlepsze. Zastanów się, co lubi najbardziej i idź w tym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takich tematach to nic niestety nie doradzę, bo nie mam do tego wiedzy ani doświadczenia. Mi się "starej babie" najlepiej podoba autko :) Jakoś tak wydaje mi się, że dla dziecka będzie bardziej fascynujące niż zwykłe łóżko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie najbardziej pasuje to ostatnie, sama będę chciała do podobnego przenieść Isię.
    U moich znajomych pomogła zmiana na nowe łóżko- była rozmowa typu, teraz jesteś duży, będziesz miał swoje własne 'dorosłe' łóżko, pościel z ulubionym bohaterem i synek ich calutką noc śpi u siebie :)
    Isia śpi z nami, chociaż ma epizody spania w swoim łóżeczku, natomiast drzemki w dzień nie miała od wakacji, a ma prawie 2,5r. więc szczerze zazdroszczę, że Twój Starszak jeszcze śpi! ;)

    Jeszcze pomyślałam, może wybierzcie kilka typów łóżek i pokażcie synkowi, niech sam zdecyduje jakie mu się spodoba, może chętniej przekona się do nowości? Dzieci lubią wiedzieć, że ich zdanie też się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No dobrze mielismy, ale dobre dni sie juz koncza. Tak, wezniemy go do sklepu I zobaczymy co mu przypadnie do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Doradzać nie doradzę, bo nie jestem w sumie w temacie :) Mogłabym się teraz sugerować jedynie walorami estetycznymi. Mnie przypadło do gustu najbardziej łóżeczko nr 2 i 4 ;-) Ale na pewno zapytałabym o zdanie malucha.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do nagrody Liebster Blog Award. Więcej info znajdziesz na moim blogu, a konkretnie tu http://mama-ma-bloga.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award_28.html :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W jakim wieku jest Twój synek?
    Ja też przymierzam sie do zakupu łózeczka i myślałam nad takim zwykłym z zabezpieczeniem zeby Michaś nie spadł bo to traszny wiercioch jest...
    Bardzo fajny blog, bede zaglądać :) zapraszam do nas
    http://wymarzona-rodzinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starszak (o ktorym tu mowa ma 2, 5roku), Mlodszy 17 miesiecy. Juz zagladam do Was ;-)

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes