sobota, 15 lutego 2014

Jak macierzynstwo mnie zmienilo....

Kobieta zmienna jest. Ja jestem nia na pewno...

Macierzynstwo zmienilo Minie o 180 stopni. Czy na lepsze, czy na gorsze?

Minia krab pustelnik -

zawsze miala mnostwo przyjaciol, znajomych. Nie bylo dnia bez smsow, telefonow, wyjsc, imprez. Minia lubila przebywac w towarzystwie, lubila czuc sie lubiana I ceniona. Z wiekiem jednak zdala sobie sprawe, ze wiekszosc osob , ktore zna to tak naprawde tylko powierzchownie, ze tym , ktorym tak naprawde na niej zalezy jest garstka, a w slowo "przyjazn" raczej dla niej nie istnieje. Stala sie wiec krabem pustelnikiem. Krabem, ktory zyje w swoim zamknietym swiecie, ktory zyje w zgodzie ze swoim sumieniem, Niepotrzebni sa Minii sztuczni znajomi, niepotrzebne sa osoby, ktora sa tylko po to, bo czegos chca. Minia do dzis jest naiwna, czuje sie oszukana. Niektorzy bardzo nadwyrezyli Minii zaufanie, niektorzy zawiedli, bo ich dla niej nie bylo... Minia nie potrzebuje fan clubu, nie potrzebuje tysiaca otwarc jej bloga. Minia stala sie krabem pustelnikiem .... chociaz z przyjemnoscia czyta i komentuje Wasze wpisy.

Minia stawia na swoim -

Minia nie znosi dwulicowosci I kiczu. Jesli masz cos do powiedzenia to powiedz. Jeszcze do niedawna Minia nie potrafila postawic na swoim, probowala byc zawsze mila , grzeczna, bo tak ja nauczono - wychowano. Od kiedy ma dzieci umie kasac i to mocno. Minia wreszcie nauczyla sie mowic slowo 'NIE' I glosno mowic to, co mysli. Jest szczera do bolu.

Nadwrazliwa Minia -

zyciem zaladneli jej synowie dla ktorych moglaby zrobic wszystko. Chlopcy tak wiec wykorzystuja mamine serce I dobroc. Minia byla wrazliwa od mlodosci, ale teraz to juz przesada. Minia placze czytajac o potraconym psu, o chlopaku, ktory zostal ocalony przed skokiem z mostu, Minia wzrusza sie czytajac wasze wpisy, ogladajac czyjes porody, a nawet czytajac wierszyk na Walentynki, ktory przyniesli jej mali mezczyzni ze zlobka. Minii hormony oszalaly...

Minia Choleryczka -
poklady Minii cierpliwosci koncza sie w zastraszajacym tempie. Starszak ostro je naduzywa, ale Maly nie jest lepszy. Minia denerwuje sie szybko, fuczy, huczy, az para idzie z uszu. Minia potrafi byc bardzo zla. Jedynym plusem jest to, ze tak szybko jak sie zezlosci , tak szybko sie uspokoi.

Minia dusi grosz -

zawsze miala raczej ciezka reke do wydawania, chociaz jak juz miala sobie cos kupic to cena raczej wiekszej roli nie grala. Wraz z pojawieniem sie dzieci Minia wiekszosc ubran kupuje z promocji lub wyprzedazy, piec razy przelicza czy dana rzecz warta jest swej ceny. Po Mezu nauczyla sie tez chomikowania. W domu ma po 3 butelki ulubionego plynu do plukania, 2 paki Pampersow dla kazdego z Synow, Fairy plynow do naczyn mam z kilka tez,a o Dettolu do czyszczenia podlog nie wspomni.

Minia Samodzielna -

od kiedy doszlo do Minii,ze pomocy od rodziny raczej nie otrzyma ze wzgledu na odleglosc to wziela sie w garsc. Jakos nigdy nie krecilo jej gotowanie ani sprzatanie. W domu nie bylo brudno,ale tez nie sterylnie. Dzieki posiadaniu potomkow Minia musiala nauczyla sie gotowac, rozpalac w kominku, sprzatac, ukladac ich do snu czy zabawiac. Minia lubi wiedziec,ze sama tez sobie z dziecmi poradzi (pomimo,ze z M. jest sto razy latwiej),

Sa zapewne tutaj kobietki,ktore mnie znaja 'na zywo'. Sa Panie,ktore poznaly mnie przez bloga. Sa osoby,ktore sie ode mnie oddalily,ale sa tez takie,ktore chca mnie byc obok.

Dla jednych sieje poploch, dla drugich jestem nikim, dla trzecich jestem osoba warta poznania.
Niektorzy dziwia sie jak bardzo sie zmienilam, inni nie moga dowierzyc,ze az taka jestem im obca.
Macierzynstwo mnie zmienilo,ale dla ludzi,ktorzy dla mnie cos znacza nie zmienie sie nigdy....
Zycie pokazalo mi nie raz jak jest niesprawiedliwe i jak okrutne,jak w wielu sytuacjach pozostawiona zostalam sama sobie...
Zycie pokazalo mi tez jak wielka i bezinteresowna miloscia moze byc milosc Matki do dziecka i wiecie co?

Wcale nie zaluje,ze sie zmienilam.....
Taka wlasnie jestem ja... wlasnie teraz... tu.... i na zawsze....
Cala Minia... Matka Minia... po prostu Minia.








17 komentarzy:

  1. Wiesz, i mnie macierzyństwo zmieniło. Co więcej, odnajduję cechy wspólne - na podstawie powyższego wpisu:)
    Piękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie zmiany! Teraz zajrzałam (znowu) i oczarowałam się:)
      Pięknie!

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że każda mama się zmienia.
    Zdjęcie prześliczne Miniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdziwiłabym się, gdyby macierzyństwo (i tacierzyństwo też) nie zmieniało (pomijam jakieś hardcorowe przypadki). Jestem zdania, że każde duże życiowe zdarzenie nas jakoś zmienia, a posiadanie dzieci to przecież wielka rzecz. Wychowanie potomstwa, to chyba największa odpowiedzialność jaką może wziąć na siebie człowiek. Podziwiam wszystkich rodziców, tych normalnych, bo jak czytam o jakichś tragediach, gdzie rodzic krzywdzi własne dziecko, to tego nie ogarniam. Jak widać zmiany u Ciebir na plus, może pomijając tą choleryczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, dopiero teraz przewracam życie do góry nogami. Dopiero po urodzeniu Młodego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. sa tez takie,ktore chca mnie byc obok ja należę do tych osób :) i mam nadzieję, że kiedyś uda namsię spotkać w 4 oczy. Czytając Twój wpis stwierdzam, że mamy dużo wspólnego szczerość do bólu tak, choleryczka tak, dusi grosz tak, jedynie z krabem nie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy z tym krabem to tak, że mnie usunęłaś ze znajomych na fb czy to przypadek :)

    Jeśli chodzi o moje macirzyństwo to jest to nieco krótsze doświadczenie ale widzę, że zmieniam się szybko. Czy się to innym podoba czy nie...ja jestem zadowolona i widzę że z korzyścią dla siebie i najbliższych

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy kobieta zostaje matką, załączają się pierwotne instynkty. Wcześniej nieśmiała, nie potrafiąca walczyć o swoje, teraz silna matka z pazurami, niczym wilczyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I piękne podsumowanie :) Miniu ja nie znam się na żywo, znam tylko przez bloga i wiesz co? Wcale nie jesteś taka zła :) mamy wspólną cechę - matka choleryczka!!! Zdjęcie cudo

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna fotka. Ja ''sledze'' Ciebie juz dosc dlugo, bo od blogow slubnych, choc nie do konca nam sie terminy zbiegly. Gdy ja przyszlam Ty po chwili przenioslas sie na blog mamy. Lubie czytac co u Ciebie/Was, choc nie ze wszystkim tym co piszesz zawsze w 100% odnajduje siebie. Macierzynstwo zmienia, widze to rowniez sama po sobie. Podziwiam Cie za sile i determinacje, ktorej mi czasami niestety brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dopiero wkroczylam na ta drogę macierzyństwa, ale wiem, że już nigdy nie bedzie tak jak do tej pory. Ale ta droga zdecydowanie jest moja droga i sama ciekawa jestem co odkryje w sobie i czego dowiem sie o sobie. Ale wiele z cech, ktore wymienilas i u siebie znajdę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudna fotka!
    Co do tekstu, to zgadzam sie w 100%. Ja odkąd jestem mamą zmieniłam się, ale i moi znajomi i "przyjaciele" też sie zmienili. Tych 'przyjaciół' już dawno nie ma - bo jakoś nie nadajemy na tych samych falach, a zresztą ja mam dzieci, oni nie! Dziś mam innych znajomych, innych PRZYJACIÓŁ - i to takich, którzy mają dzieci i wiedzą tak samo jak my, że życie się nam pozmieniało odkąd jesteśmy rodzicami:):) Ja też mam 2 synków, długo mieszkałam z dala od rodziny, choć ciągle w jednym kraju;) Ale wiedziałam, że nikt mi nie pomoże bo daleko mieszkają i musiałam z mężem jakoś sobie poradzić. Dziś dalej sobie radę dajemy - tylko mąż, dzieci i ja:) Choć jakby co to na rodzinę liczyć też możemy, ale staramy się sami sobie radzić;) Miłego dzionka życzę Miniu:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno każda mama się zmienia, doświadczając macierzyństwa. Ja też ale nie powiem jak by nie zakłócać Twojego pięknego opisu eheh
    zdjęcie śliczne. to Ty? wow

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziecko totalnie zmienia spojrzenie na swiat;) ja na razie jestem krotka mama, ale juz sie duzo zmienilo, a jeszcze tyle przede mna!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak tu pięknie!!!
    No i zdjęcie świetne...
    a o zmianach mogłabym równie dużo mówić i nawet bardzo, bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, jak tu ładnie! :D
    Z jednej strony boję się tych zmian, a z drugiej jestem nimi podekscytowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, jak tu się ładnie zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes