środa, 29 stycznia 2014

We are going on holidays !!!!



Czekałam na ten moment od 2012,gdy rezerwując willę w Hiszpanii mieliśmy nadzieję rozkoszować się hiszpańskim słońcem razem ze Starszakiem. Plany jednak szlak wziął,bo Minia była w 9 tygodniu ciąży,o której nic nie wiedziała.

Wreszcie nadszedł 2014,który miał być rokiem naszych pierwszych, wspólnych wakacji.

Minia zaczęła oszczędzać już dużo wcześniej, Mąż dołączył we wrześniu.

Zaczęłam rozglądać się za hotelami w grudniu,a że to moje zboczenie zawodowe to wszystko przeglądałam iście szczegółowo.

Hotel musiał mieć basen dla dzieci, nie mógł być za daleko od plaży ani centrum, miał mieć bezpłatny parking i internet w pokoju.

Jak już coś znalazłam ,a to nie miało klimatyzacji,a to cena za którą krzyczeli nie miała nic do standardu pokoju itp.

W końcu w połowie grudnia napisałam do pewnego hotelu. Dostałam świetną cenę 1500 e za 2 tygodnie z wliczonym śniadaniem.

Szkoda tylko,że jak przyszło do rezerwacji to Pani C. z którą pisałam od początku wyparła się tej ceny i powiedziała,że wkradł się błąd.
Nie pomagały moje tłumaczenia,że taką cenę mi podała,że jeśli ja wykonałabym taki błąd to niestety ,ale mój błąd jest na papierze z moim imieniem i musiałabym sprzedać pokój za podaną cenę i koniec.

Pani C. jednak uparcie twierdziła,że się pomyliła i za te pieniądze pokoju mi nie sprzeda.

Zdziwiłam się bardzo,bo nie jestem przyzwyczajona do takiego traktowania.

Nie wiem czy ze mną tak trudno się dogaduje, czy jestem za wymagająca... rezerwowałam w swoim zyciu wiele hoteli, pracuję także w tym miejscu,więc z osobami rezerwującymi pokoje jestem na porządku dziennym (ok, od października zmieniłam pozycję,ale nadal jestem w hotelu).

Z jedyną osobą ,którą najlepiej mi się prowadziło korespondencję był Pan Piotr.
Pan Piotr pracuje w jednym z elbląskich hoteli. Wyprawialiśmy tam Chrzciny Szymonka.
Dla niego nie było rzeczy niemożliwych.
Każda moja zachcianka, każda informacja, wszystko o co prosiłam było zrobione jak JA chciałam,czyli jak być powinno.

Klient - nasz Pan....

Tak zostałam nauczona, tak chcę być traktowana,bo tak traktuję innych. Jeśli nie jestem w stanie zaoferować ceny BŁĘDNIE podaną przez mnie - dodaję darmowy obiad, daję lepszy pokój itp.

Ale nie w Portugalii. Pani C. nie może mi zaoferować nic,bo nie i koniec.

Minię rozbolała głowa,bo naprawdę chciała spędzić wakacje właśnie tam.

Mąż namawia Minię żeby nie unosiła się swoją hotelarską dumą i jednak zarezerowała tam pokój.

Minia myśli całą noc, przegląda inne hotele : 2500 e, 3000 e....szaleństwo...

Minia wraca do Pani C.,że decyduje się i,że bierze ten cholerny pokój za cenę wyższą ,niż podana w grudniu.

Pozostaje niesmak,bo Minia miałaby rację,ale tu gdzie mieszka. W Portugalii widocznie nic sobie z błędu Pani z rezerwacji nie biorą,ale i ekscytacja,bo Państwo Sz. jadą na wakacje!!!!!!!!!!!

2 tygodniowe wakacje... jest i basen dla dzieci i klub dla dzieci, są opiekunki do dzieci w razie wyjścia na obiad, jest sauna, jest sala gimnastyczna, jest basen zamknięty i na zewnątrz, plaża jest oddalona 1,5 km od hotelu....

Jedynie czego jeszcze potrzebujemy to pogody...... ale w połowie czerwca powinno być już całkiem ładnie...

Jedziemy na wakacje,gdzie??
Zobacz sama :








Pozdrawiam ciepło,

Minia

20 komentarzy:

  1. Super, że się w końcu udalo;) Teraz tylko dni odliczać jupi:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dzis mam niesmak z ta cena, ale ciesze sie niezmiernie, ze juz pierwszy krok do naszych upragnionych wakacji zrobiony :)

      Usuń
  2. Bądź na miejscu bardzo upierdliwa. :D niech Pani C czuje się tak, jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawde nie staram sie byc upierliwa, ale chce miec zalatwione wszystko od A do Z. Pani C. wyslala mi juz 5 roznych potwierdzen na rezerwacji I ciagle cos sie nie zgadza, a to napisala, ze 1 dziecko, na drugim potwierdzeniu, ze 1 lozeczko + 2 dzieci, na trzecim zld obliczyla depozyt, ktory musimy zaplacic. Chybz tez przyprawilam ja o bol glowy ;)

      Usuń
  3. Łaaaa :) Cuuudnie!! No ja też bym się zdenerwowała delikatnie mówiąc i nie dziwię się. Ale to i tak jak podajesz najlepsza oferta, więc teraz nic tylko się cieszyć na nadchodzący czerwiec i odliczać dni :) Podziwiam za taką organizację! Ja też lubię mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, ale czasem nie wychodzi. Dlatego wielkie brawa dla Ciebie!
    Jeszcze raz wracam do zamieszczonych zdjęć... achhh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odliczam z wielka niecierpliwoscia... tak bardzo steskniona jestem za slonkiem..

      Usuń
  4. Och, jak mi się marzy taki wyjazd! Od wakacji nigdzie nie byłam... strach przed lataniem, podróżowaniem. Wyjadę już chyba z dzieciątkiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdzie nie bylam od podrozy poslubnej w 2010 :(

      Usuń
  5. Przykro, że nie udało się załatwić po Waszej myśli.
    Ale teraz najważniejsze te wakacje!! Ośrodek piękny! Obyście wypoczęli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem, ze ciezko zapracowalismy na odpoczynek,...nalezy sie Nam, a co ;)

      Usuń
  6. Wyglada bardzo zachecajaco. Ach zazdroszcze, ze juz macie wyjazd zaklepany. Rozumiem Ciebie doskonale, bo u mnie tez by maly niesmak pozostal...nie lubie jak robi sie mnie w balona. Na marginesie, duzo drozej wyszlo?
    Nam zdarzylo sie, ze rezerwujac Hotel w Barcelonie pobrano nam za duzo kasy z karty. Zorientowalismy i napisalam maila z prosba o wytlumaczenie skad ta dodatkowa oplata. Okazalo sie, ze dziewczyna sie po prostu pomylila. Jak przyjechalismy to hotelu, to pieniadze na nas czekaly w recepji i na przeprosiny dostalismy pokoj o wyzszym standardzie. p.s. kryteria wyszukiwania mamy podobne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys w hotelu ktos zarezerwowal 3 noce z jednym obiadem. Kolezanka wysylajac potwierdzenie rezerwacji napisala obiad I sniadanie kazdej nocy. Nie pomogly tlumaczenia, ze rezerwowal gosc co innego. Na papierze ma potwierdzenie I tak tez musielismy zrobic...
      Kwota byla ponad 300 e wyzsza (za te pieniadze moglabym chociaz zaplacic polowe biletow na samolot). No pech.... moze gdybym wtedy zarezerwowala to by przeszlo? :(

      Usuń
  7. Super, że zaklepany urlop Portugalia marzy mi się teraz nie pozostaje nic innego jak czekać do czerwca. Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łaaa ja nie mogę się doczekać relacji po Waszym powrocie i mam nadzieję rekomendacji, ciekawa jestem jak dzieciaczki będą się tam czuły!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez ciekawa jestem jak podziala na nich zmiana klimatu I zmiana miejsca . Zdam relacje na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj jak Wam zazdroszczę takiego urlopu! A niesmak przejdzie, jak tam już będziecie! U nas na razie o jakichkolwiek wakacjach możemy zapomnieć. A mąż jakby ans gdzieś zabrał, to najchętniej do lasu pod namiot;):) W końcu wojskowy to takie klimaty go kręcą;)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja już teraz proszę: ma być mnóstwo zdjęć!
    Ależ cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bosko!! Bardzo chciałabym sobie w takie miejsce pojechać :) A co do tej babki - nie rozumiem takich ludzi. Chociaż powiem Ci, że w drugą stronę czasami też może być niezły młyn. Jak pracowałam w hotelu to czasem osoby, które przyjechały na miejsce potrafiły się ze mną wykłócać, że proponowałam pokój za niższą cenę, mimo że miałam potwierdzenie swojej wersji np. w postaci e-maili :D
    Oby w końcu Wam ta pani C wszystko ładnie i porządnie zapięła na ostatni guzik zanim tam pojedziecie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O cholercia Minia ale zaszalejesz :) normalnie w świecie ci ZAZDROSZCZĘ!!!!

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes