sobota, 28 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013

2013 rok byl dla nas o wiele laskawszy, anizeli 2012 chociaz  to 2012 rok dal Nam nasze Drugie Najwieksze Zyciowe Szczescie.

Styczen :

W styczniu spotkalo mnie nieszczescie. Starszak zadrapal mi oko, w ktorym doszlo do zakazenia. To nakaz zostania w szpitalu pomimo lez. To blaganie lekarza o krople do domu,bo mam dwojke Maluchow .
Bol oka byl sto razy gorszy i wiekszy niz sam porod. Rok zaczal sie zle.
To miesiac urodzin ukochanej kuzynki, Meza oraz Mamy.
To rowniez miesiac w ktorym Mikolajek ukonczyl 4 miesiace, a Szymonek 17 miesiecy... gdzie sie podzialy moje malenstwa ?? W styczniu skonczylo sie moje karmienie piersia i Mikusiowe kolki.. Zaloby cyckowej nie bylo, bo po Starszaku nauczylam sie godzic z losem.



Luty :

To organizacja nasze wylotu do Polski na Swieta Wielkanocne. Data Chrzcin zarezerwowana na tydzien przed Wielkanoca. Mam wielka nadzieje na ladna pogode i dobre humory dzieci, bo to bedzie nasza pierwsza rodzinna wyprawa 2 +2 .

Pod koniec lutego mielismy tez Echo seduszka, bo u Mikusia wykryto szmery.Kontrolna wizyta w lutym 2014 i modle sie calym sercem kazdego dnia, zeby tych szmerow juz Malutki nie mial.




Marzec :

W marcu polecielismy do Polski. Nie bylo Nas tam od listopada 2011 czyli od Chrzcin Starszaka. Marzylam o fajnej pogodzie,bo mielismy tyleeeee do zrobienia,a tu co? ZIMA w pelni. Nie chcielismy leciec na Boze Narodzenie,bo w razie niepogody mogli by odwolac loty czy podroz byla by trudna,a tu taki psikus. Chrzciny odbyly sie 24 marca w kosciele Sw. Mikolaja w sama Niedziele Palmowa.
Oprocz naszego Mikolajka byla jeszcze dziewczynka 15 miesieczna. Mikula nie sprawil zadnych problemow,baa nawet zasnal w polowie mszy.

W Wielkanoc odbyly sie drugie Chrzciny,w ktorych bylam Mama Chrzestna,ale wtedy napadalo sniegu po pas. Dzieki Bogu wylecilelismy bez problemu,chociaz cala podroz z dwojka maluchow byla ciezka i bardzo meczaca. Po Pl pozostal niesmak (niemozliwosc zarejestrowania dziecka do lekarza  ,ktore posiada PESEL i zameldowanie tylko dlatego,ze rodzice nie odkladaja skladek w Polsce{ za oplata bez problemu},a i w banku najadlam sie nerwow zamykajac konto..o Urzedzie Miejskim juz nic nie wspomne),a i niektorzy z rodziny wedlug Nas bardzo zawiedli. Jedyne z czego sie bardzo cieszylam to fakt,ze moja Babcia zobaczyla pierwszy raz w zyciu swoich Prawnukow,bo Bog jeden wie jak dlugo dane jest jej czy Nas jeszcze zyc.




Kwiecien :

 8 kwietnia wrocilam do pracy po niecalym polrocznym siedzeniu w domu, a te Panie ktore mnie znaja to doskonale wiedza, ze do pracy powrocilam z usmiechem na twarzy. W kwietniu takze dalismy wypowiedzenie z mieszkania w ktorym bylismy i z podekscytowaniem podjelismy decyzje o zamieszkaniu w domku jednorodzinnym daleko za miastem ,na wsi.



Maj :

To nasza przeprowadzka. To niesamowity stres,ale i ekscytacja jak bedzie wygladalo zycie daleko od miejskiego zgielku. To przylot mojego Brata. Maj byl milym miesiacem i wyjatkowo slonecznym.





Czerwiec :

W czerwcu pogoda byla piekna. W tym miesiacu odbyla sie moja kontrola wizyta u okulisty i przepisanie nowych szkiel,bo oczka troszke gorzej widza,ale i tak nie jest zle ( prawe -1,25, lewe -1).
To miesiac grypy zoladkowej,ktora dotknela kazdego z Nas,to okres w ktorym Mikus spi rzadziej u siebie,a czesciej u mnie.





Lipiec :

To miesiac moich urodzin. W Irlandii bylo duzo slonca. Afykanskie upaly. 16 dni pod rzad. Zadowolona Mama to zadowoleni chlopcy. Kazda pojedyncza chwile wykorzystujemy na wycieczki nad ocean . Mikolaj niczego sie nie boli. Raczkuje smialo prosto do wody. Szymonek woli przygladac sie z boku. Nie lubi piasku,bo On taki czyscioch. Przekonuje sie dopiero po pol godz. W lipcu wyszedl Mikusiowi pierwszy zabek.

irlandzkie owce ,ktorym slonce nie przypadlo do gustu :)

Sierpien :

To dwa latka Szymonka. Swietujemy i radujemy sie. To miesiac w ktorym Mikula ostatni raz za dnia usypiany byl w wozku ( po tym jak mi z niego wylecial). To miesiac bardzo ruchliwy w pracy,wiec nie omieszkalam pracowac 4 dni w tygodniu.



Wrzesien :

To propozycja ni z gruszki ni pietruszki aby z recepcji 'zaawansowac' w ksiegowosci,ktorej nie moglam sie podjac,a jednak i tak wyszlo jak mialo wyjsc. To pierwsze urodzinki Mikolajka,ktory powital Nas prawie 5 tygodni za wczesnie. To jego pierwsze kroki,wlasnie w urodzinki. We wrzesniu postanowilismy,ze od pazdziernika chlopcy pojda do zlobka. Na jeden dzien w tygodniu.
W tym miesiacu takze obchodzilismy 3 rocznice slubu.




Pazdziernik :

Pogoda juz coraz gorsza. Jest zimniej,wietrzniej i coraz bardziej mokro. Pracuje w ksiegowosci. Bardzo rozni sie od recepcji,ale mi sie podoba. Mam nadzieje,ze sie wykaze.
W pazdzierniku chlopcy poszli do zlobka. Najadlam sie stresu i nerwow,ale warto bylo. Dzisiaj moge smialo stwierdzic,ze to byl bardzo dobry krok.




Listopad :

W Listopadzie podjelismy decyzje o odkladaniu kazdego ekstra centa do naszych dwutygodniowych wakacji w 2014. Listopad to ciagle choroby chlopcow,ale same wiursowki,wiec obylo sie bez zadnych antybiotykow. Mikus ma lepsze i gorsze dni. Czasami spi cale noce u siebie, czasami wchodzi do Mamy. Mi to juz naprawde nie przeszkadza jakkolwiek jest chociaz nie powiem,ze uwielbiam te noce bez niego.

Grudzien :

To miesiac wydatkow i wydatkow.... to takze miesiac wichur,ktore objely cala Irlandie,a moj rejon dotknely szczegolnie. Grudzien to miesiac zadumy, miesiac rozwazan o planach na przyszly rok,o tym co bylo takze. To miesiac nadzieii na lepsze jutro ,bo Jezus sie narodzil. Chlopcy sa juz coraz rozumniejsi i madrzejsi. Mikolajek ma 15 miesiecy,a Szymonek 28. Czas pedzi jak szalony....czyz nie??


 A Wam jaki minal rok?

25 komentarzy:

  1. Ale świetne podsumowanie!!! A zdjęcia? Genialnie dobrane! Widać, jak bardzo chłopcy się zmienili i urośli.
    Oj, działo się u Was!
    Mnie ten rok minął bardzo szybko, ale zaliczam go do bardzo udanych. Luty - Emilcia zaczyna budować zdania, mama zapisuje się na prawo jazdy ;)Marzec - mama zaczyna pisać bloga, regeneruje swoją psychikę;)Kwiecień - przełomowy miesiąc - wtedy okazało się, że z serduszkiem Emilki wszystko ok, czerwiec - dwa magiczne latka, październik - pożegnanie ze smoczkiem, trzecia rocznica ślubu, pozytywny egzamin na prawo jazdy, długo wyczekiwany ślub znajomych... Oj, to tak w wielkim skrócie;))))
    Ale Twoje podsumowanie - genialne! Fajnie, stworzyć coś takiego, nawet dla siebie samych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie duzo u Nas sie dzialo,ale i u Was takze. Fajnie by bylo poczytac Wasze podsumowanie i tak jak piszesz.. mozna w skrocie przeczytac kiedys co sie dzialo w 2013 ;-)

      Usuń
  2. heh i m musimy takie podsumowanie zrobic

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne podsumowanie :) Będzie fajna pamiątka :) Na zdjęciach widać, jak chłopcy się zmienili przez ten rok, jak zmężnieli :) U nas rok również zaliczony do udanych :) Nowa praca, fajne wakacje i ciąża. Lepiej być nie mogło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zycze by 2014 byl jeszcze hojniejszy i lepszy,niz ten mijajacy.

      Usuń
  4. Chyba podkradnę pomysł z podsumowaniem :) choć nie wiem czy będę miała materiału na każdy miesiąc :). Dla mnie był to wyjątkowy rok. U Was widzę sporo zmian... a zdjęcia chłopców urocze!
    A tak pozatym chciałam zapytać jak usypiałaś z dnia na dzień Młodszego poza wózkiem? (bo mój w wózku właśnie śpi jeszcze- spacerówce, ale zaczynam się bać bo siada/kombinuje i może się to źle skończyć). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno cos by sie znalazlo na kazdy miesiac ;-) kradnij pomysl smialo.. a jesli chodzi o usypianie to Mlody spal za dnia w wozku,az do momentu stawania w wozku i upadku. Uczylam go spania w lozeczku. Zostawialam na minute dwie samego,gdy plakal to go kladlam,glaskalam i czekalam jak zasnie. Jak wstawal to wychodzilam i wracalam po minucie,dwoch. 3 pierwsze byly najgorsze,a potem juz bylo coraz latwiej ;-)

      Usuń
    2. 3 pierwsze dni ;-) mowi sie,ze z drugim dzieckiem latwiej,a tak do konca nie jest,bo moj Starszak byl o wiele latwiejszy w obsludze niz ten Mlodszy i sam przesypial noce od malenkosci,nie mial problemu z zasnieciem gdziekolwiek. Mlody to grubsza
      sztuka ;-)

      Usuń
    3. Już widzę te 3 dni wyjęte z życia...to musi być w weekend w takim razie, jak M. będzie w domu co się sama będę męczyć :P ahh ciekawa jestem jak to u nas będzie, narazie o drugim nie ma mowy, jednak po cichu sobie o tym czasem myślę :)

      Usuń
    4. :) ja też zawsze czekałam na weekendy :D My drugie dziecko chcieliśmy szybko...jak najszybciej...żebym nie wypadła z wprawy,żebym cały czas siedziała w pieluchach.. co prawda planowaliśmy ,że staranki zaczniemy w kwietniu 2012, a pod koniec marca byłam już w 9 tygodniu ciąży!!!!!! i pomimo tego,że lekko nie jest,bo nadal chłopcy są mali i potrzebują naszej ciągłej uwagi to mogę śmiało stwierdzić,że gdybym miała tylko Starszaka to życie nie było by takie same ... chłopcy pomimo tego,że częściej się droczą niż kochają to widzę,że są szczęśliwi,że mają siebie... cokolwiek postanowicie na pewno będzie to dobra decyzja :)

      Usuń
  5. fajne zestawienie :-)) cudowne masz dzieciaki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo. Chyba najfajniejsi sa jak spia ;-):-P

      Usuń
  6. Miniu ale ty to wszystko pięknie opisałaś, normalnie jestem pod wielkim wrażeniem. Ten rok dla mas chyba był dobry, tzn. Zaczął się od chorób Dziewczynek i tak ciągło się do kwietnia. Lato było piękne, ja miałam dużo urlopu, dziewczynki szalały po ogrodzie babci. W pracy dużo roboty, zresztą jak zawsze. Miłość do męża jeszcze większa. Więc nie Chyba ale napewno był dobry, no nie licząc kolczyka w brzuszku Lenki i pechowego kleszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie ten kolczyk u Lenki przyprawił mnie o zawrót głowy. Ja nie wiem co bym zrobiła. Ty Mamusiu zawsze zachowujesz zimną krew... ja próbuję,ale serducho zawsze wali jak oszalałe,a i nogi mi miękną szybko...

      Usuń
  7. Wiele sie u Was dzialo, U nas ten niemalo i nawet moje wlasne podusmowanie sie pisze, ale pojawi sie pewnie dopiero z poczatkiem nowego roku. Trzymam mocno kciuki za MIkusiowe serduszko!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne podsumowanie ja kończę swoje i niebawem się pojawi. A chłopcy cudni rosną jak na drożdżach widać, że się kochają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny ten Twój przegląd roku. Chyba będę musiała też taki przeprowadzić. Widzę, że 2013 był dla Ciebie udany. Oby kolejny też taki był!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł na podsumowanie. A działo się u Was, oj działo :) Zdjęcia doskonale pokazują jak czas pędzi a dzieciaki się zmieniają. Chłopcy cudowni :) Podziwiam za taką organizację, we dwoje, dwoje dzieci z niewielką różnicą wieku, praca itd. Wielki ssacun dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podsumowanie - rewelacja!!! :) Na zdjęciach widać, jak chłopcy rosną, jak się zmieniają...
    Życzę Ci, żeby Nowy Rok był jeszcze lepszy niż ten, który własnie mija!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rok wrażeń;) Oby kolejny był pełen radości, beztroski i zdrowia! ;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes