wtorek, 3 grudnia 2013

List do Mamy

Za kazdym razem kiedy o niej mysle to chce mi sie plakac... tak ot sobie...

Mam kolezanke. Poznalam ja na jednym z forum. Dobre kilka miesiecy jej Mama nagle odeszla z tego swiata. Dziewczyna sie zalamala. Ostatnio do mnie napisala wiadomosc,ze jest jest tak ciezko na sercu,ze nadal sie z tym pogodzic nie moze, nie potrafi znalezc sobie miejsca na ziemi, nic jej nie cieszy, nie ma sil, nie ma na nich ochoty....

Napisalam do Mamy listow dwa....

Jeden jak bylam w ciazy, drugi po urodzeniu Szymusia.

'Szkoda,ze tego nie czytasz. Moze by cos do Ciebie Mamo dotarlo, chociaz kazdego dnia w to watpie.

Bylysmy sobie naprawde bliskie, chociaz pamietam,ze bardzo ranilam Ciebie beda nastolatka. Do dzis pluje sobie w twarz za slowa :'Nienawidze Cie!'. Mam tylko nadzieje,ze chlopcy az takiego strasznego buntu nastolatka przechodzic nie beda.

Latalam do Polski kilka razy do roku. Wlasnie po to by pobyc z Toba, by zobaczyc Chi [*]... by byc blisko Ciebie.

Chodzilismy na zakupy, na obiady do 'Staropolskiej',pamietasz?

Wysylalam Ciebie do SPA,bo nie moglam juz dluzej patrzec na twoje zniszczone dlonie, na since pod oczami.... Namietnie szukalam dla Ciebie szczescia, tak bardzo chcialabym zebys za te wszystkie lata,ktore 'stracilas' na nasze wychowanie,za te lata trudne bez pracy i z 3 dzieci na karku  znalazla kogos dla kogo bylabys TA jedyna, TA najcudowniejsza, TA najszczesliwsza.

Wyszlam za Maz.
Plakalas,a z Toba i ja. Bylam taka przerazona tym krokiem w Nowe Zycie,ale bylas przy mnie. Zapinalas mi sukienke. Bardzo polubilas Michala. Wiedzilas,ze przy nim moje pazurki nie wyjda do konca.
On spokojny , ja narwana, w goracej wodzie kapana. Idealne polaczenie.

Nie minelo sporo czasu,gdy zaszlam w ciaze. Jak bardzo cieszylas sie z mojego Szczescia. Co chwile mowilas mi co kupilas dla swojego wnuczka/wnuczki. A ja? lezalam,bo ciaza byla zagrozona. Bylam na zwolnieniu...Juz planowalam kiedy masz przyleciec,zeby mi pomoc,bo przeciez to bylo moje pierwsze dziecko. Z Mama wszystko bedzie takie latwe. Bedzie tak pieknie....

Przyszedl maj.
Pamietam jak dzisiaj. 'Zakochalam sie' - uslyszalam twoje slowa.
'O Boze jak cudownie, nareszcie! Bardzo sie ciesze Mamo' - mowilam do Ciebie'.
Tego dnia nigdy nie zapomne,bo od tamtego czasu...

Ciebie nie ma.......

------------------------------------------------------------

 Kontakt sie urwal. Nie rozmawiamy. Czasami piszemy smsa,ale to sporadycznie i o niczym.

Mama nigdy do mnie nie przyleciala.
Mama widziala swoich wnukow dwa razy - na Chrzcinach.


-------------------------------------------------------------


Chcialabym zapytac sie Ciebie jaka bylam w zlobku , kiedy wychodzil mi pierwszy zab, co zrobic,gdy dziecko ma biegunke, chcialabym zaprosic Ciebie zebys do Nas przyleciala. Gdybys mnie zaprosila to z checia wzielabym chlopcow by Michal mogl odpoczac. Chcialabym krzyknac, potrzasnac Toba, ze czemu tak sie stalo? Dlaczego zepchnelas Nas wszystkich dla NIEGO?

Chcialabym zebys byla obecna w naszym zyciu,ale Ty nie chcesz...

Ty zyjesz w innym swiecie. Nie ma Ciebie dla Nas,a ja dla Ciebie bylam. Zawsze!!!!!!

Moje dzieci nie znaja Babci,a ja nie mam Mamy.....

Zblizaja sie Swieta. Wysle kartke, napisze zyczenia. Kartke od Ciebie dostane, tak jak zawsze, tylko ja kartki nie chce...

Ja chce moja MAME........................................

     Przed wyjsciem na kregle. Moj wieczor panienski. Od lewej : Siostra, Mama i Mloda Ja 


20 komentarzy:

  1. napisałam do Ciebie...
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukam ,szukam i znalezc nie moge...na ktora poczte napisalas Kochana?

      Usuń
    2. na fejsie :D

      Usuń
  2. Miniu, bardzo mnie poruszył ten wpis...

    OdpowiedzUsuń
  3. Miniu bardzo bardzo mi przykro i najmocniej to teraz chciałabym Cię przytulić. Znałam kropelkę tej historii, teraz wiem więcej...I aż czuję Twój ból w tym poście...
    Tonya

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mnie poruszyl powyzszy wpis. Smutny jest, ale wiele w nim emocji. A moze gdyby mama przeczytala to jednak cos by do Niej dotarlo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, pisałam jej eseje... wysłałam listy... było jeszcze mnóstwo innych wątków, np. z kotem,którym miała się opiekowac(i to mi obiecała),a porzuciła,bo TEN pan nie lubi zwierzaków itp. Nie dochodzi... niestety... i może dlatego podwójnie boli...

      Usuń
  5. To musi być niesamowicie przykre

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyszło mi dokładnie to samo do głowy co Ewiczce, by do niej napisać, ale ja bym napisała list do niej, w którym nie będziesz jej i jej postępków oceniać. Napisz list, albo zadzwoń i porozmawiaj, ale mów o swoich uczuciach, o tym co Cię boli, co Tobie leży na sercu, wszystko o czym chcesz pisać, mówić, ma tyczyć się Twoich uczuć, odczuć, a nie ocena osób trzecich. A skąd to wiem, po prostu to wiem uwierz pomaga to, ale jest to trudne, by w rozmowie nie oceniać, a mówić o swoich uczuciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzwonie - nie odpiera,pisze - odpisze po dniu czy trzech. Nie zalezy jej...

      Usuń
    2. Nie wierzę, że matce, która miała kontakt z córką nagle przestało zależeć bo się zakochała. Myślę, że jeszcze do niej dotrzesz (pytanie ile Ci na to czasu zostało). Może to on jest kluczem do rozwiązania sytuacji. Może zaprosić ich oboje? Pokazać jej, że spróbujesz go zaakceptować, bo widzisz, że dla niej jest ważny. Qrcze, nie zazdroszczę sytuacji.

      Usuń
  7. Minu wzruszyłam się czytając Twój wpis, to takie przykre, kurcze dlaczego tak jest? Ja tak kocham moją mamę i nie wyobrażam sobie gdyby nagle mogła zniknąć z mojego życia.
    Może kiedyś Twoja mam się opamięta, czego ci kochana z całego serca życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi. Mam nadzieję, że jeszcze się ułoży! Tego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś się wszystko zmieni, a mama zrozumie. Z całego serca Wam tego życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż mi łzy zakręciły się w oczach. Na początku pomyślałam, to co dziewczyny pisały wyżej- by do niej wysłać list, zadzwonić, zacząć od nowa... Trudno mi zrozumieć, że Twoja mama Cię odpycha i nie chce być częścią Twego życia.
    Liczę z całego serca, że wszystko któregoś dnia się szczęśliwie odmieni. Bardzo Ci tego życzę. Niech to będzie bożnoarodzeniowy cud w tym roku!

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes