czwartek, 12 grudnia 2013

Ach te imiona



Juz kiedys u siebie na blogu pisalam o imionach,ale ciagle sie zastanawiam czym kieruja sie przyszli rodzice w wybieraniu takich,a nie innych imion.

Jak powstaly nasze....


Szymonek mial byc Mikolajkiem,ale pewnego slonecznego dnia przegladajac po raz setny tysieczny Album z Meskimi Imionami dla dzieci , Mamusia spytala sie Tatusia,a moze tak Szymon.
Byla w szoku kiedy Tatus stwierdzil,ze nawet mu sie to imie podoba i tak nazwany zostanie jego PIERWSZY syn.

Opcja anglojezyczna nie wchodzila w gre (chociaz Minia od razu pomyslala,ze Szymonki 'Sajmonki' {Simon Cowell np} sa fajni i,ze Irlandczycy nie beda mieli problemu z wymowieniem jego imienia.

Akt urodzenia mozna zaniesc razem do biura,ktore otwarte jest w szpitalu albo moze zrobic to Tato. Tak wiec uczynil i nasz Syn oficjalne zostal nazwany Szymonem Sz. :)
Oczywiscie kiedy ktokolwiek pyta sie o jego imie to od razu mowie w anglojezycznej wersji.

Nie dalismy dzieciom angielskich imion,bo wychodze z przekonania,ze jestem Polka i moje dzieci beda nosily polskie imiona. Oczywiscie jesli zechcialy by tu zostac na stale to beda miec nielada problem z ciaglym tlumaczeniem, literowaniem,ale co tam. Ja juz prawie 10 lat tu jestem i moje imie ciagle literowanie jest blednie. A Michal moj maz cale zycie bedzie dla nich Michaelem lub irlandzka wesja Micheal (wym. Mikal)

Z Mikolajkiem sie naglowkowalismy,a bo moze Blazej,a moze Jacek,ale jak to bedzie brzmialo po angielsku?

Szukalismy, szukalismy i w koncu przy Mikusiu zostalismy....

Czemu Mikolaj? Bo znam milego Mikolaja (nie wiem czemu czesto sugerujemy sie czy tego kogo znamy z takim imieniem lubimy,czy nie :)). Poza tym Mikolaj moze byc Mikusiem, Mikolajkiem, Mikuchem, Mikula itp.

Imiona moich Synow (szczegolnie chyba Mikolaj,bo gdzie nie zagladne na jakis blog to widze to imie - natknelam sie juz na 5 blogow z Mikolajkiem ) sa popularne. Szymon byl na miejscu pierwszym w 2011 (czyli w tym ktorym sie urodzil). Ale czy mi to przeszkadza?

Nie,a bo :
1) mieszkamy za granica,wiec pewnie jest jeden Szymon na milion i jeden Mikolaj,
2) bo nie sugeruje sie popularnoscia,a wlasnymi odczuciami co do imienia.

Moj Maz ma jedno z popularniejszych imion od 30 lat. Moje ostatnio zaczelo sie popularne robic takze i nie znika z pierwszej 10 najpopularniejszych.

A czy imiona moga krzywdzic? a moga....

Czytalam niedawno miesiecznik 'Dziecko' w ktorym pewna kobieta kolo 30 narzekala,ze do dzisiaj ma wielki zal do rodzicow,ze dali jej takie imie,a nie inne.
Nazywam sie WIESLAWA - pisala.

Czy myslicie o tym,ze wasze dziecko moze kiedys miec do was zal za wybrane imie?
Nadal nie moge zdzierzyc spolszczania ANGLOJEZYCZNYCH imion.
Nadal nie rozumiem jak mozna dac na dziecku imie XAVIER ,zaczynajac na X nie na KS jak nalezec powinno.

Czy kiedys Franus czy Stasiu,a moze Antonina lub Amelia nie wypomna rodzicom,ze ich imie jest 'przestarzale'albo,ze wszycy je nosza ?

Pocieszajacy jest fakt,ze imie zawsze mozna zmienic.... jak np moja ciocio- kuzynka :) ktora przy urodzeniu nazywalo Magda,a teraz jest MAJA.

A jaka jest Wasza opinia na ten temat?


31 komentarzy:

  1. Jako dziecko w wieku podstawówkowym nie lubiłam swojego imienia, bo denerwowało mnie, że wielu dorosłych pytało się mnie "gdzie ta Twoja Kraina Czarów?" Dla nich to może było zabawne, dla mnie niekoniecznie. Bardziej polubiłam swoje imię w liceum, gdzie od groma było Magd, Kaś, Ań, Aś, a ja byłam jedna na całym roczniku swoim :) No, a później na studiach już całkiem pokochałam swoje imię, bo to była pierwsza rzecz, która zwróciła uwagę mojego przyszłego męża na moją osobę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chciałam Ci napisać, że od rodziców wiem, że opcje imion dla mnie to było właśnie moje imię lub Twoje :) i czasem się zastanawiałam czy byłabym inna z charakteru gdyby wybrali tą drugą opcję ;)

      Usuń
    2. Wiem,ze moj M. zastanawial sie,ze co bedzie jak dzieci beda sie wysmiewaly,ze jest Sw. Mikolajem i,gdzie sa ich prezenty... Kiedys nie znosilam swojego imienia. Pamietam jak Mama zawsze mi powtarzala,ze to bylo jedyne imie ktore chciala dac no i dala,bo np u siostry mama chciala Monike,a Babcia,ze musi byc Agusia no i na Agnieszce zostalo. Ciekawe czy tez imie ma wplyw na nasz charakter :)

      Usuń
    3. Jejciu,ale napisalam. Moj M. zastanawial sie nad imieniem MIKOLAJ dla Mikolajka oczywiscie :) a Pania Ale mialam ulubiona fryzjerke. Super kobitka!

      Usuń
  2. Minie u nas z wyborem imion był powiedziane jasno, dla syna wybiera tata, dla córki mama. Mąż miał pecha :) mam nadzieję że nigdy nasze cory nie powiedzą że mają brzydkie imiona!
    Ja zmieniam swoje imię :) byłam Adriana, teraz jestem Adrianna ;)za jedyne 7 zł :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 zl? ha :) mozna? mozna :) lepiej z dwoma n :) oj biedny Mezus. Moj w zyciu by na taki uklad nie przystal :D

      Usuń
  3. Wybor imienia sprawil nam niemalo problemow. Mialo sie podobac obojgu, a nie moglismy nic takiego znalezc...w dodatku mialo brzmiec podobnie w obu jezykach. Padlo na Stefano, choc zastanawialismy sie nad Stefan - aby ulatwic mu zycie dostal 'o' na koncu. Moje jakze proste i krotkie imie sprawia mi tu czesto klopoty bo zawsze musze podkreslac, ze jestem EWA a nie EVA. Najbardziej mnie rozwala jak wolaja na mnie EŁA. Dodam, ze kiedys bardzo nie lubialm mojego imienia, ale z czasem sie przyzwyczailam. Wracajac do Stefano to jest to tutaj imie dosc popularne - zalezy od regionu, ale w sredniej krajowej jest gdzies pod koniec pierwszej dziesiatki.
    Moja siostra W PL ma corki Antonine (6lat temu nie bylo tak popularne jak obecnie), Łucje (nawet nasza babcia byla przerazona tym imieniem) i syna Kostka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie,ze znalezliscie imie 'pomiedzy' i ,ze my mozemy nazywac go Stefciem,a dla nich jest Stefano :) Mnie rozwala jak pisza moje imie w mailu : Amelia albo Emelia :D

      Usuń
  4. Dla naszej córy mieliśmy imię wybrane na samym początku ciąży nie wiedząc jeszcze kto dokładnie zamieszkuje pod moim serduchem :) Padło na Zosie, bo podoba się nam to imię. Dopiero potem zauważyłam jak jest to imię teraz popularne. Nie sugerowaliśmy się niczym i nikim. W tej kwestii byliśmy zgodni jak w żadnej innej ;) Dla chłopca w razie czego nie mamy typów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dla dziewczynki mam wybrane imie od 13 roku zycia :) ale cos dziewczynka nie chciala sie pojawic w moim brzuszku :D Zosia bardzo ladnie :) moja siostra miala taka ksywke za mlodu :D

      Usuń
    2. Miniowe Szczęście - ja imię dla synka miałam wybrane od czasu gdy miałam ok. 9 lat i wiele lat później syn to imię otrzymał. Jak zaszłam w kolejną ciążę i okazało się że drugi synek, to miałam duży problem, bo żadne inne imię nie podobało mi się. Miałam też imię dla dziewczynki przez wiele lat, w międzyczasie stało to się mega popularnym imieniem. Ale i u mnie dziewczynka nie pojawiła się w brzuszku, dwoje synów mi wystarczy.

      Usuń
    3. Oj tak.. mi tez starczy dwoch chlopcow ... a jak sie twoi nazywaja jesli mozna wiedziec?

      Usuń
  5. Syn ma na imię Marek, ale brałam też pod uwagę imię Jan (mężowi się nie podobało, bo za dużo Janków już), imię dla dziewczynki też mamy wybrane (Elżbieta, choć myślałam też o Barbarze).
    Mnie dziwne imiona, niepolskie imiona, lub pisane jakoś dziwnie odstraszają.
    Mam nadzieję, że syn nie będzie miał do mnie żalu.
    Kuzynka mojej mamy, która wyszła za Japończyka i przeprowadziła się do Japonii ustaliła z mężem, że jeśli będzie chłopiec będzie miał japońskie imię (drugie polskie), jeśli dziewczynka będzie odwrotnie. Mają dwóch chłopców: Masato (Mieszko) i Yasuhito (chyba Zygmunt). Więc wszystko da się pogodzić :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kolezanke Masako :) z Japonii. Marek - bardzo ladnie. Ja sie zawsze kierowalam mysla. Syn pojdzie do urzedu. Spytaj sie jak ma na imie . Powie Simon,a ktos napisze Sajmon albo Jessica,a ktos zmieni na Jesika. No az razi w oczy ... :/

      Usuń
  6. U nas było ustalone od początku, że jeśli będzie dziewczynka dostanie propozycję imienia męża, bo cała rodzina była za tym imieniem na tak, moją propozyją była Zuzanna i tak ma na drugie, a gdyby był chłopiec miała być propozycja moja czyli Błażej. Nie zraża mnie to, że imię mojej córki jest najpopularniejsze od kilku lat, bo w żłobku jest tylko jedn Julia, druga jest owszem, ale oznacza się oryginalnością pisana jest przez Y, śród znajomych też nie ma drugiej Juli, za to są Maje i Hanie. Mój brat ma dwoje dzieci i chłopiec ma na imię Ernest, a dziewczynka Konstancja i z początku nikt się nie mógł przyzwyczaić, a teraz pełno zdrobnień i i żadne inne imię nie wchodzi w grę :) Czytałam kiedyś artykuł o nadawaniu imion i było w nim napisane, że ludzie dający wymyślne, skomplikowane imiona dzieciom, dodają magiczne nie polskie literki jak X przy Ksawerym, czy Y przy Juli, to są to ludzie z niższych stref społecznych, nie wykształceni i w ten oryginalny sposób chcą się wyróżnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam znajoma z jednego z forum,ktora na sile szukala imienia zeby popularne nie bylo,bo ona ma Marcelina,wiec i jej dzieci musza miec wyszukane i wyszukala : mala nazwala MATEA,a chlopca MAURYCY. Cos mi sie o ucho obilo,ze mozna tez uzywac zdrobienia jako glowne imie co juz jest glupota do potegi ...

      Usuń
  7. Mnie też zawsze ciekawił temat imion;-) Do tej pory śledzę rankingi, sprawdzając te najbardziej popularne;) U nas było kilka opcji, ale Emilia królowało zawsze i wciąż;-)
    Ponadto podobają się także dawne imiona, no może NIE WSZYSTKIE - z zaznaczeniem na ''nie'', ale te np. w stylu Zuzi, Zośki, Hani czy Jana, Antoniego - podbijają moje serce;-) Oczywiście klasyka też piękna - Ania, Karolina, Mateusz, Szymon. Hmm... a z tymi ''zagranicznymi''? Oj, jakoś też nie przepadam:-) Moja chrześnica - Jessica... Chrześnik znajomych - ''Brajan''. A co do takich, w moim przekonaniu - nad wyraz oryginalnych - Sawa, córeczka znajomej ze studiów. Imię tak naprawdę to ważna sprawa. Kiedyś - w popularnym u nas programie śniadaniowym - była poruszana kwestia imion w kontekście CV, szukania pracy itp. Robili eksperyment: dwie kobiety, te same umiejętności, wykształcenie - jednym zdaniem - idealne kandydatki na oferowane stanowisko biurowe. Różniło je imię (no i nazwisko oczywiście), jedna to Ania, druga Jessica, obie Polki. Pracodawca wybrał Anię;-) Wiadomo, że wszystko należy traktować z przymrużeniem oka;), ale generalnie wniosek był taki, że skłonni jesteśmy do faworyzowania osób o tradycyjnie brzmiących imionach;-) P.S. Ciekawy temat poruszyłaś, strasznie lubię takie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie takie tematy :) rozumiem jak nazywa sie dziecko po angielsku, rosyjsku, wlosku,gdy dziecko zamieszkuje zagranice,ale nie zrozumiem dlaczego posiadajac tyle cudownych polskich imion, Polacy musza papugowac zachod krok za krokiem. Mamy cudowne swieto Zmarlych to nagle Halloween robi sie z roku na rok coraz popularniejszy... niedlugo bedziemy swietowac nie swoja Niepodleglosc,a szkoda,bo Polska to piekny kraj , z trudna historia,ale dobrym zakonczeniem, z cudna tradycja...no szkoda...

      Usuń
  8. Trafiłam tu pierwszy raz i bardzo mi sie podoba - tymbardziej ze temat lalunia :-) my od początku stawialiśmy na Marcele alb Marcela , jednak któregoś niedzielnego poranka wstałam (nie znając jeszcze płci mojego Skarba) złapałam się za brzuszek i powiedziałam - ' przecież Ty jestes mamusi Donusiem' - co prawda wszyscy stwierdzili ze upadlam na glowe z tym imieniem , ale po kilku dniach moj P. Stwierdzil ze mu sie jednak podoba i tak trwamy przy Donku :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza. Doniek to nad wyraz oryginalnie ;-)

      Usuń
  9. Aleksander praktycznie od początku miał byc Aleksandrem, musieliśmy tylko nauczyć rodzinę, że to Alek nie Olek (chociaż właściwie tak powinno być). Mam nadzieję że syn nie będzie miał o nie do nas pretensji :) tez nie lubię pisowni angielskiej imion, które mają polskie odpowiedniki. Ksawery znacznie bardziej podoba mi się niż Xavier, to samo z Olivierem, Alexem, a już nie daj Boże Brajan (tu akurat tylko oryginalna pisownia wchodzi w grę, tylko że chyba w pl takie dziecko miałoby ciężko)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj nie lubię takich na siłę oryginalnych imion... ;)
    A nasz Mikołajek został Mikołajkiem przez "Przygody Mikołajka". Znałam tę książkę wcześniej od mojego Męża, ale jeszcze jako narzeczeni wyjechaliśmy na weekend na rowery, ale deszcz pokrzyżował nam plany i zamknął w wynajmowanym pokoju - pokoju pełnym książek dla dzieci :D I z nudów Mąż złapał "Mikołajka"... Reszty można się domyślić. Spodobało mi się te imię, więc tak czekało jakieś 4 lata aż zaszliśmy w ciążę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szukając imion dla dzieci trafiliśmy na listę imion nadanych w Warszawie na przestrzeni kilku lat. Były tam imiona Myszon, Żyraf, Jarzyna. Były to oczywiście pojedyncze przypadki (ilu w końcu może być nienormalnych rodziców na tym świecie), ale były.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nooo Myszon jest najlepszy... ja nie rozumiem czym kierowali sie rodzice. Teraz sobie przypomnialam,ze mojej mamy maz ma na imie JANOARIUSZ.. w zyciu wczesniej nie slyszalam o takin imieniu..

      Usuń
    2. mojej mamy mąż? czyli tata?

      Usuń
    3. to nie moj tata.. to jej drugi Maz.. nie napisalam zrozumiale..

      Usuń
  12. Temat już zamknięty chyba, ale ciekawy, więc dodam tylko, że czytałam o czymś podobnym co Szczypta o mnie i niestety w większości przypadków się to sprawdza, w moim otoczeniu są to rodziny ubogie bądź z jakąś patologią. Może śmiesznie to brzmi, ale tak jest. Nie wiem czy mój Młody nie będzie miał kiedyś żalu bo jego imię nie jest typowe, trudne do napisania na pewno, ale zdrobniale ładnie brzmiące Tymuś, Tymoteusz. Dobrze komponuje się z naszym nazwiskiem a jeśli chodzi o to czym się kierowaliśmy to by było dość oryginalne (oczywiście bez przesady), nawiązujące do religii (biblijny Tymoteusz) i musiało podobać się nam obojgu a był to również jedyny kompromis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne imie wybraliscie... o ja tez kierowalam sie imionami i sprawdzalam w Biblii kim byli imiennicy moich dzieci...

      Usuń
  13. O kurcze, to moim synkom nadaliśmy niepopularne imiona - bo jeden to Ksawery, a drugi Patryk:) Ale my tak długo wymyślaliśmy te imiona dla nich, że i tak są dla nas wyjątkowi:):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm...mieszkasz w Irlandii....skoro Twój syn ma na imię Mikołaj to jak go zapisaliście w urzędzie?? MIKOLAJ?

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes