piątek, 29 listopada 2013

Nie puszcza

Chwalilam,ze chlopcy juz dawno nie chorowali,ze nabrali odpornosci,az do wtorku wieczora.

Mikula wysoka goraczka, bardzo wysoka,ponad 40'C... co 3 h na przemian paracetamol z ibuprofenem. Z rana doszla biegunka. Trzyma az do teraz. Nie powiem jak wyglada jego pupcia,ale kazde zdejmowanie pieluchy konczy sie straszliwym placzem.

Chorobska dzien trzeci. Brudnych pampuchow 7. Probuje wmusic w niego Smecte, podaje probiotyki.  Lekarze powtarzaja,ze tak dziecko pozbywa sie wirusa,wiec pozbywa sie tylko jakos wolno.

Goraczkuje nadal wieczorami, przychodzi do lozka kolo 22. Mama robi oklady, caluje , uklada wygodnie, wyciera nosek,podaje wode do picia. Jest dla niego. Nie ma czasu na nic.

Wstaje, idzie do pracy, wraca , bawi sie z dziecmi, kapie, poznym wieczorem bierze do siebie placzacego i cierpiacego Mikusia.

Szymko tez cierpi,ale mnie okazuje, po nim tak bardzo choroby nie widac. Jedyne co ma to wieczorami stan podgoraczkowy,ktory szybko gasimy syropkiem.

I kto powiedzial,ze rola Mamy jest prosta? Choruja dzieci, choruje i ja - wraz  z nimi (tak bardzo mi ich zal...)

Za tydzien w Meza pracy ogarnizowane jest Christmas Party dla dzieci. Mam nadzieje,ze chlopcy do tego czasu wyzdrowieja i,ze bedzie fajnie,bo zapowiada sie wiele atrakcji .

Tydzien po ich zabawie, Maz bedzie bawil sie na swojej pracowniczej imprezie.

Ja mam 23 grudnia,ale ze wzgledu na to,ze prawdopodobnie bede musiala prowadzic samochod ( co rownowazy sie z bezalkoholowym spotkaniem) to chyba sobie podaruje... jeszcze sie zastanowie.

Jutro wybieram sie do fryzjera. Wlosy juz dlugie, denerwuja, potrzebuja sciecia,wiec ide.... z zasmarkanym nochalem...

I pomimo zmeczenia, i 'niewysypiania' sie z Przylepa mala moge szczerze powiedziec,ze jestem szczesliwa.

Nowa praca mnie zadowala, nowe wyzwania motywuja mnie do jeszcze efektywniejszej pracy, pochwaly powoduja,ze to co robie - robie dobrze,wiec staram sie robic nawet i lepiej. Jest mi tam tak dobrze.... i mam cicha nadzieje,ze kolezanka,ktora wlasnie urodzila drugie dziecko po macierzynskim nie wroci do pracy... a nadzieje moge miec,bo wlasnie kupili dom 1,5h jazdy w jedna strone od naszego miasta...wiec moze...

Szkoda tylko,ze pieniedzy wiecej nie ma i szansy na podwyzke raczej tez nie,ale moze po Nowym Roku,bo plan jest... isc na kurs ksiegowosci, nauczyc sie czegos co moze sie przydac tam,gdzie jestem...

W czerwcu beda wakacje... a teraz niedlugo juz swieta i prezenty dla Mikusia juz wybrane takze.

Czy slyszalyscie o magnetycznych klockach? bo takie wlasnie mu kupilam

 i smartphona,bo chlopcy kochaja telefony ( na all po angielsku co tak strasznie ucieszylo),a dzisiaj tylko od Szymonka slysze : stop it, oh stop it - nowe slowko ze zlobka,wiec juz wtedy
stop it...


Ide sie kapac... Milego wieczorku!

14 komentarzy:

  1. Miniu, nominowałam Cię. Wiem, że już niedawno byłaś już nominowana, no ale cóż - z sympatii. Może kiedyś zechcesz coś nam jeszcze zdradzić:)
    Zdrówka dla chłopców, wiem co czujesz... Choruje dziecko - choruje mama...
    Sił dla Ciebie! Pokaż się w nowej fryzurce.
    Miłego wieczorku!
    Klocki świetne, nie widziałam nigdy takich. My jeszcze zastanawiamy się nad prezentem dla Emilki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za nominacje ;-) i zycze milego weekendu ;-)

      Usuń
  2. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla chłopców, a dla Ciebie dużo siły :) Prezenty u nas jeszcze brak zamysłu na prezenty dla Lulci coś tam w głowie kiełkuje, a co wykiełkuje zobaczymy. Dobrze słyszeć, że zadowolona z pracy jesteś i oby tak dalej i by jeszcze kasowo się polepszyło tego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowka dla chlopcow i dla rodzicow rowniez.
    Klocki magnetyczne znam, fajna rzecz. Nie wiem co prawda czy znam takie same je te przedstawione przez Ciebie - bo te, ktore ja widzialam mialy male elementy i choc Steffi byl nimi bardzo zainteresowany to na pewno by je pozarl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wlasnie sa dla malucha (od 18 mies). Jestem ciekawa jak sie sprawdza ;-)

      Usuń
  4. Super. Na pewno Mikus bedzie zadowolony. Steffi byl wniebowziety jak mu kuzyn z tych maluszkich konstrukcje tworzyl :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super te klocki ;) muszę takich poszukać

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana dużo zdrówka dla Ciebie i chłopców, oby jak najszybciej im przeszło, a szczególnie Mikołajowi. Trzymam kciuki za zmiany w pracy, oby trwałymi się stały :) No i tej podwyżki w nowym roku...
    A z fryzjera jesteś zadowolona? Ja idę jutro i ścinam najkrócej jak się da, bo po drugiej ciąży włosów prawie nie mam...
    Tonya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlosy scielam.mocno,bo az do ramion. Gdzie z 20 cm poszlo,ale nie zaluje,bo cienkie byly.

      Usuń
    2. Miniu a gdzie zdjęcie?!

      Usuń
    3. Nie ma sie czym chwalic ;-) lepiej Ty pokaz swoje ;-)

      Usuń
  7. Wiem, że byłaś już nominowana, ale ja tak bardzo Cię lubię, że musiałam też Cię nominować u siebie do Versatile Blogger Award

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes