wtorek, 26 listopada 2013

Dwa w jednym

Nie ma to jak napisanie dwoch postow w jednym.

Dziekuje Happy za mianowanie mnie do odkrycia czastki mej,wiec zaczynam :

1) W podstawowce mialam przezwisko ' Frytka",a to dlatego,ze bylam bardzo szczupla i wysoka.
Nazywano mnie takze 'Marysia". Do dzisiaj nie wiem dlaczego,

2) Jestem maniaczką posiadania szpilek. Nie będę się chwalić ile par ich posiadam,ale Mąż tylko ciągle mówi : 'Kolejna para? ale po co Ci? Przecież tyle ich masz i w ogóle ich nie nosisz' :)

3) Kocham ortografie. W wieku 9 lat zdobylam pierwsze miejsce w wojewodztwie bydgoskim (wtedy jeszcze nie bylo kuj-pom),ale juz na szczeblu ogolnopolskim nie poszlo mi juz tak dobrze. Do dzisiaj raza mnie bledy,ktorych sama staram sie nie popelniac.

4) Za najpiekniejsza bizuterie uwazam wszystkie wyroby zrobione z zoltego zlota.

5) Mam charakterek. W klasie 7 podstawowki dostalam jako jedyna dziewczyna zachowanie NIEODPOWIEDNIE przez co nie moglam sie wybrac na pierwsza w zyciu klasowa wycieczke. Do teraz jest mi smutno,ze tak wyszlo,ale taka mala Diablica bylam.

6) Ale zeby nie bylo we mnie az 100 % Diablicy to za mlodu uczeszczalam do koscielnego grona Dzieci Maryi.

7) Dwoch cech,ktorych u ludzi nienawidze to egoistycznosc i narcyzm.





W niedzielę zachciało mi się pierników. Zapomniałam ,że pierniczki z przepisu Szczypty muszą leżeć,więc wynalazłam inny Codogara i wyszły mięciutkie, pyszne...ach mniam...
A oto krótka fotorelacja :

(praca ze Starszakiem wcale nie była taka prosta jakby mi się wydawać mogło,chociaż nie narzekam,bo pomagał tyle ile wytrzymał :)

Ale co się patrzysz Mamo? otwieram foremki. Jakie fajne i ile kształtów :)

No dobra,a to co to? Jejku nawet nieodpakowane jeszcze, Widac,ze ta moja Mama cos nie za bardzo w kuchni lubi przebywac.

No dobra, rozsypałem mąkę. Jejku, Przylepa też oczywiście musi być,ale On nie będzie robił pierników, prawda Mamo?

OO Tata robi Nam zdjęcie. Mamo - proszę puść już ten wałek...on jest mój!

OOO tyle już mamy pierniczków wykrojonych!!!!!!
Mikula testuje czy pierwsze pierniczki zdały test jakości...

Tata zrobił lukier i pokazywał mi co dalej mam robić ja...

No i są...gotowe!!! sam je zrobiłem... nieprawdaż,że piękne?







10 komentarzy:

  1. Faktycznie frytka z Ciebie:) ale na diablicę nie wyglądasz, przeciwnie;)
    Ja pierniczki piekę zaraz po weekendzie, czekam na wsparcie mamy:)
    Wasze wyglądają baaaaardzo smakowicie, chętnie bym się skusiła:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az taka frytka to nieee :) Wasze na pewno beda rownie piekne i smaczne :)

      Usuń
  2. Pierniczki pieknie wygladaja i pewnie tak samo smakuja. Z zachowania nigdy nie spadlam ponizej bardzo dobrego bo w szkole to ja bylam aniolek...a w domu pyskata diablica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bylam okrutna buntowniczka ,ale mi przeszlo :)

      Usuń
  3. Narcyzm nie narcyzyzm :P A pierniczki i ja mam w planach w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to wlasnie jest jak czlowiek sie spieszy z pisaniem :) zmieniam juz!

      Usuń
  4. Pierniczki wyglądają smakowicie i widać, że Szymcio kucharz pełną gębą wie o co chodzi w pierniczeniu, Ślicznie je przyozdobiliście wyszły cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No Miniu ładne ziółko byłaś :)
    Pięknie ci mały kucharz pomagał, ja nie gotuje puki co z dziewczynkami bo nie mielibyśmy co jeść :) poczekam aż podrosną.
    A wasze pierniki - wyglądają smacznie :) mogłabyś się podzielić diablico :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz raczej na Aniołka niż Diablicę ;)
    Pomocnik bardzo zaangażowany w pracę:)
    Pierniczki? Narobiliście mi smaka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nieodpowiednie? Gdzieś to widziałam :D

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes