środa, 30 października 2013

Zimowy budzet

Chcac nie chciac z dniem 1 listopada zaczyna sie u mnie kalendarzowa zima,co oznacza wieksze wydatki na ogrzewanie, jeszcze wiecej deszczu i wiatru ,a nawet temperatury w okolicach 0'C. Mam wielka nadzieje,ze zima nie bedzie stroga,bo nie wyrobimy z pieniedzmi.

Co roku w okolicach grudnia Irlandia ustala budzet na nowy rok. Jak wiadomo od 2008 roku zmaga sie z recesja,ale jest na bardzo dobrej drodze by splacic zaciagniety dlug. Rzad jak to rzad probuje znalezc wiec ciecia tam,gdzie polski rzad,a wiec najbardziej oberwie sie rodzinom, studentom i emerytom.

Z macierzynskiego ,ktory kiedys wynosil 262 euro (za czasow Szymcia i Misia), teraz spadl do 230 euro i zostal opodatkowany. To bardzo duzy cios w przyszle Mamy i ten pomysl Rzadu w ogole mi sie nie podoba....

Cudowna wiadomoscia jest fakt,ze dzieci do lat 5 beda mialy bezplatne wizytu u GP (czyli lekarza rodzinnego). Do tej pory za kazda wizyte placi sie 50 euro wzwyz + leki to mozecie sobie Mamuski wyobrazic ile kosztuje tutaj sluzba zdrowia. My mamy ubezpiecznenie zdrowotne, ktore kosztuje Nas 150 euro miesiecznie i niestety,ale pokrywa tylko szpital ( bo za szpital tez sie placi, za wszystko sie placi).
Rozliczajac sie z Urzedem Skarbowym mozna dostac 20 % zwrotu od kazdej wizyty,wiec dobre i to.

Zabrano podatek pogrzebowy 850 euro,wiec w przyszlosci zapewnie powstanie problem,ze ludzi nie bedzie stac na pochowanie swoich bliskich.

Emerytom ucinane sa emerytury, zabierane karty medyczne (kiedys dawane od reki, teraz mozna otrzymac po 70 roku zycia). Karta medyczna pozwala na darmowe leki i wizyty w szpitalu/lekarza. Ciezko ja bardzo jednak dostac.

Studenci musza zaplacic o 250 euro/rocznie wiecej za rok studiow niz do tej pory.

No,ale to tyle ode mnie z kraju.

Moj budzet jest bardzo ciasny. W poprzednim domu mielismy ogrzewanie elektryczne co na dzien dzisiejszy jest najtanszym sposobem ogrzewania domow w Irlandii. Gas jest na drugim miejscu (ale jego cena caly czas rosnie),a olej (kiedys najtanszy) dzis najdrozszy mamy teraz MY. Za 250 euro = 240 l jestesmy w stanie ogrzac dom 2h dziennie przez miesiac. Niestety grzejac tak temperatura w domu oscyluje w granicach 17-18'c w dzien do 15'C w nocy. Kupilismy juz olejowy jakis mega oszczedny grzejnik i w nocy uzywamy go u chlopakow w pokoju. Za dnia rozpalamy kominek,ale niestety grzeje on tylko w salonie (niektore kominki sa tak zaprojektowane,ze wysylaja cieplo przez kaloryfery do kazdego miejsca w domu).

Za prad kiedys mielismy 400 e za 2 miesiace i cieply dom 20'C,a teraz za tyle samo prad za 2 miesiace i znikome ogrzewanie za miesiac. To wielki minus mieszkania na wsi pora zimowa.

1 listopada laczy sie z maskarycznie duzymi wydatkami za prawie 1000 e i do teraz sie zastanawiam ,a czemu az tyle? ale jesli podlicze zlobek ( 1 dzien w tyg 8 * 4 tyg za dwojke dzieci = 330 euro), podatek za samochod (raz na 3 miesiace), prad, smieci, internet i telewizja, bilet parkingowy (bo hotel w centrum miasta parkingu nie posiada i trzeba uzywac miejski taki drogi,ze az serce boli).... Nie mowie juz o wydatku na benzyne,ktora w 2004 kosztowala 99 centow, a teraz 1,60 e za litr...

Czy u Was tez wraz z zima pojawia sie znacznie wiecej wydatkow? Bo mi na samo mysl jest niedobrze.

Mysle o Swietach. W glowie postaje mysl,a moze leciec do Londynu na kilka dni? bo znowu wydamy mase kasy na zrobienie Swiat,a tak moze bysmy byli gdzie indziej? Potem myslalam o hotelu w Irlandii,ale ceny sa bardzo wysokie. Za dwa dni od 300 - 500 euro. Zapewne wiec zostaniemy w domu jak co roku.

Mysle o prezentach, mysle o paczce ,ktora musze wyslac do Polski z prezentami dla Chrzesniakow i innych czlonkow rodziny.

Mysle o Misii,ktora cos kuleje na przednia lapke i nie da sobie jej dotknac,ze moze jeszcze wizyta u weterynarza Nas czeka i ekstra koszta...

Mysle o chlopcach,ktorzy ciagle sa jeszcze chorzy,a w piatek znowu do zlobka..

Mysle i mysle i od myslenia mnie glowa boli,wiec koncze....









9 komentarzy:

  1. Hmmm w sumie to nie wiem czy zimą idzie więcej na opłaty, bo rozliczenia za ogrzewanie mamy całoroczne, a ich wynik jest zawsze w marcu. Dotychczas miesięczny zadatek na opłaty za grzanie nam spadał, ale jak wyjdzie rozliczenie po tym roku, gdzie zima skończyła się dopiero w kwietniu nie mam pojęcia. Za zimowe półrocze są ciut wyższe rachunki za prąd, ale nie jest to jakaś duża różnica. Chyba zmiany w wydatkach zimą najbardziej widzę w temacie samochodu. Zimą więcej pali, więc na benzyne idzie więcej. Ja mam nadzieje, że tym razem zima nie będzie tak długo trzymać jak poprzednia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta poprzednia zima byla straszna. Nawet my sie na nia zalapalismy,a gdy 24 marca chrzcilismy Mikusia :)

      Usuń
  2. U nas zimą opłaty są ciut wyższe, ale nie aż tak drastyczne jak u Was,bo prądu więcej się w długie wieczory zużywa, bo ogrzewanie mamy piecowe więc drewno i węgiel trzeba kupic, bo rowerem do pracy w chłodne, zimowe dni jeździc nie będę,więc na benzynę więcej pójdzie ale generalnie jakoś szczególnie tego w naszym domowym budżecie nie odczuwamy. Życzę Wam by w tą zimę opłaty nie biły, aż tak po kieszeni i by wszystko udało się jak najlepiej jeśli to możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u Nas zima drastycznie odczuwamy zwiekszenie sie wydatkow :( Oby w Pl zima tez byla z tych lagodniejszych...

      Usuń
  3. U nas zima oplaty sa wyzsze niz w okresie letnim, zwlaszcza gaz (ogrzewanie gazowe). Budynki sa tu slabo ocieplone (ale tez temperatury na zewnatrz nie sa tak niskie jak np. w Polsce), zeby nie powiedziec, ze w ogole nie sa, wiec wloskie mieszkania zima sa dosc chlodne (ja jestem cieplolubna). Ogrzewanie mamy autonomiczne, wlaczamy jak potrzeba zwykle ok. 1-2h dziennie, zeby z torbami nie pojsc. W ubieglym roku zima byla i u nas okropna, moze nie zimna, ale strasznie ponura i dlugaaaa.

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas w zasadzie tak jak u Ali, tylko tankować trzeba częściej a pozostałe opłaty jakoś drastycznie się nie zmieniają na zimę. Poza wydatkami na buty, kurtkę.. ogólnie na ciepłe ciuchy dla Syna. Na ogrzewaniu, za zeszły rok, udało nam się oszczędzić 230zł więc teraz na 2 miesiące te rachunki mamy z głowy. Niestety nie jest tak, że uda się to odłożyć, bo zawsze znajdzie się coś, co te pieniążki pochłonie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko zależy jak rozłoży się wydatki. Ja mam punkt widzenia z domu i teraz z mieszkania na bloku. Żeby ogrzać dom trzeba kupić opał (drzewo+węgiel tak było u nas) chyba, że ktoś ma na gaz lub inne paliwo. Ten wydatek albo się skumuluje w jednym miesiącu przy kupnie, albą jeśli ktoś ma tyle samozaparcia można odkładać co miesiąc jakąś kwotę, co aż tak nie czuć po kieszeni. Bo ok 3-4 tys na raz, a odkładanie w każdym miesiącu... Natomiast teraz nie mam może dużego doświadczenia, ale my płacimy podobnie jak dziewczyny co miesiąc zaliczki na poczet ogrzewania w czynszu. Potem ewentualnie się dopłaca, albo otrzymuje się zwrot. Więc wychodzi na to samo, tylko że mamy rozłożone w czasie. My nie mamy wyjścia - czynsz trzeba płacić co miesiąc, a jeśli nie trzeba to wiem, że zawsze znajdzie się jakiś wydatek, który nie pozwoli odłożyć... Tak czy inaczej, oby ta zima była dla Was łaskawa :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie chce być wredna,bo przecież wiesz że jestem Tobie życzliwa... ale jakoś wcale lepiej nie żyje się Wam na tej obczyźnie. kurcze na blogach lasek mieszkających w pl nie widzę tyle narzekania na drogie życie jak u Ciebie. ciekawe czy krajowi w kraju do tego przywykli??nie widzą??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam we krwi polskie narzekanie na wszystko ;-) z reszta Valium ostatnie komentarze pozwalaja mi stwierdzic,ze masz problem z moimi postami, probujesz cos insynuowac.. nie lubisz - nie komentuj,nie czytaj..

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes