wtorek, 10 września 2013

Nadażyła się okazja...

Minia już miałą ubierać marynarkę ,gdy wezwaną ją do księgowości.

Minia zostawiła formę do wypełnienia do Urzędu Pracy,więc wiedziała,że pewnie o tym będzie mowa.

Jakże zdziwiła się,gdy ze swojego biura wyszła Główna Księgowa propnując jej etat w KSIĘGOWOŚCI.


-------------------------------------------------------------------

Nie lubię matematyki. Zawsze byłam cieńka jak Bolek. Umiem liczyć, dzielić, mnożyć,ale jakieś procenty, wiele cyferek , myślenie matematyczne to nie dla mnie. Ja humanistka. Kiedyś polski, języki angielski...ooo to coś dla mnie!!!!

Propozycja z nieba. Ni z gruszki i pietruszki,bo Tammy idzie na macierzyński. Tak wiem.... bo zostały jej 3 tygodnie i myśleli o mnie....bo ja taka miła....bo mnie lubią,...bo zdolna, pracowita....

Ale ja nie mogę..... myślę w duchu.... Próbuję więc ją uciszyć mówiąc,że nie mamy opieki dla dzieci,że dlatego pracuję wieczorami,bo Mąż chodzi na 5 rano, bo tak Nam taniej wychodzi....

Nie dochodzi do niej. Ona chce mnie. Oferuje cały etat albo 3 dni w księgowości i 1 na recepcji jeśli chce. Chce bardzo,ale nie mogę.... a nie mogę,bo.....


--------------------------------------------------------------------

W moim mieście jest tylko jeden żłobek państwowy. Szymek skończył dla lata i jesteśmy 26 (to i tak cudnie,bo byliśmy na 43 miejscu na liście oczekujących).

Prywatne żłobki są. Dużo ich jest,ale miejsc nie ma,a jeśli są to człowiek się zastanawia czemu.

Zaczęłam dzwonić, szukać, pytać, wysyłać maile. Najtańsza obcja niedaleko mojej wsi : 210 euro za tydzień za 2 smyków 3 dni w tygodniu. Najdroższe 280e. Na rękę za 3 dni dostaję ok.240 e. Czyli defakto wysłanie moich dzieci do żłobka się nie opłaca,bo albo ledwo co zarobię albo będę dodawała do biznesu.

Za żłobek płaci się ,gdy są święta państwowe, wtedy gdy są Święta i nawet wtedy kiedy dziecko jest chore. 100 %. Za złobek płaci się miesiąc z góry,a na dzień dobry tygodniowy depozyt. To kupa kasy!!!!

--------------------------------------------------------------------

Mam czas do czwartku...

Z jednej strony 'awans', z drugiej 'porywanie sie z motyką na słońce'

Sumienie każe jednak nie awansować i póki Mąż może pracować tak rano to korzystać,bo zima idzie,a z nią choróbska, bo olej trzeba będzie kupić,bo zacznie się znowu zaciskanie pasa na wysokie rachunki....

---------------------------------------------------------------------

A jednak jest mi przykro..... bo nadażyła się okazja.....

W takich chwilach jest mi niesamowicie źle,że jesteśmy pozostawieni sobie sami...

Bez rodziców, bez rodziny... tylko My....

8 komentarzy:

  1. i jeśli jakoś mogłabym Ci pomóc to chętnie bym Ci pomogła. Rozumiem, że tato nie może zmienić godzin pracy na popołudnie, po Twojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę, że jeszcze nie jedna dobra propozycja przed Tobą. W Twoim przypadku też pewnie bym zrezygnowała albo szukała jakiejś niani. Myslalas o tym? Trzymam kciuki za decyzję :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podobnie jak Asja poszukałabym jeszcze opiekunki do dzieci :) Może to byłoby jakieś wyjście? Zastanów się na spokojnie, przedyskutuj z Mężem za i przeciw. Na pewno podejmiesz słuszną decyzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki dziewczyny. Otoz Opiekunke mozna znalezc,ale nie w tak krotkim czasie. W pon. mialabym juz zaczynac co jest praktycznie niemozliwe. Druga sprawa to wiekszosc 'opiekunek' to na zasadzie posprzataNiestetym,zaopiekuje sie dzieckiem,zrobie wszystko,bo chce miec prace,a ja chcialabym opiektunke z zawodu albo chociaz kogos sprawdzonego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poza tym takie male dzieci nie powiedza mi jaka jest,a wiekszosc z nich chce opiekowac sie u siebie... ach szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże ale dylemat, kochana sama bym nie wiedziała co zrobić,ale może jakaś dobra sąsiadka która nie pracuje, albo koleżanka? jakoś z mężem by się wymieniali?

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm...Pomyślałam o tym samym, co Ada - powyżej;), może jakaś koleżanka byłaby w stanie pomóc? Wierzę, że jesteś w rozterce, trzymam kciuki za najlepsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy znajomi mieszkaja w miescie. Probowalismy wypytac sie sasiadow czy znaja jakies opiekunki,ale nie otrzymalismy zadnej odpowiedzi. Napisalam juz maila,czeka na wyslanie.... czeka,bo jeszcze jeden zlobek zadzwonil i sprawdza czy ma miejsca... :-\

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes