czwartek, 5 września 2013

Bilans

Niedawno mieliśmy bilans.

Jak to stwierdziła Ala moje dzieci są duże, bardzo duże.

Poszliśmy na kontrolę. Bilans dwulatka dla Szymka i 9-miesięczniaka (mały 3 miesięczny poslizg ze strony Służby Zdrowia ) Mikołajka.

Waga i wzrost wyjściowa Starszaka : 3580 g     52 cm
Rok :                                               12000 g     79 cm
2 latka :                                           16500 g      97 cm

Mikołajek :                                     3080 g 51,5 cm
Rok :                                           13500 g  82 cm

Lekarka była w szoku. Chciała opowiadać o diecie,ale jak sama stwierdziła mama jest szczupła, tata wysoki  i barczysty. Ich waga jest uwarunkowana genetycznie.

Szymek jest powyżej 97 centyla siatki, a Mikołaj prawie dochodzi do 100. Najważniejsze,że waga i wzrost idą równomiernie...

Najpierw badaliśmy Mikusia. 'Syndrom drugiego dziecka' jest jak najbardziej zauważalny. Mikołaj potrafi rzeczy ,które Starszak opanował o wiele później : umie rzucać piłkę i próbuje łapać, potrafi spojrzec się gdzie leci piłka ,gdy wyrzucona jest do góry, mówi dużo, pokazuje. Nigdy nie byłam za jakimiś porównywaniami,bo uważam,że każde dziecko ma swoje tempo i swój rytm rozwoju i nie ma sie niczym przejmować,gdy coś robi później,ale widzę,że przy Szymonie Mikołaj rozwija się ekspresowo.
Pani lekarka zadała pytanie o uszy. Fakt faktem mieliśmy badanie robione w 2 dobie życia. Jedno uszko słyszało, drugie maszyna długo się zastanawiała po czym wyskakiwał error. Badanie miało być potwórzone,ale nigdy do tego nie doszło. Mikula jednak słyszy dobrze,aż czasami za.


Później Szymonek. Pytała się Nas o jego wzrok. Czasami ze zmęczenia Starszakowi lekko ucieka lewe oczko (i jeszcze wtedy,gdy chce zobaczyć coś z bliska). Podobno dziecko może 'zezować' do 3 roku życia. Nie widziałam żeby Szymko za często tak robił,więc póki co obserwuję.
Lekarka stwierdziła,że Szymon jest bardzo żywy,że potrafi słuchać. Kazała mu pokazać oczko i cisza. Uszko, nic. Usta - nic. Słuchał, odpowiadaj jej,ale nie pokazywał. Zauważyliśmy,że Szymko nie wykonuje poleceń,kiedy nie chce. Wielkokrotnie pokazywałam mu na misiach oczko i uszko i nawet nie chciał się skupić co mówię i od razu szedł robić coś innego. Proszony jednak o przyniesienie pieluszki, wody , zabawek nie ma problemu. No i się zestresowałam. Czy to oznacza,że ma problemy z koncentracją? czy po prostu nie chce się uczyć? Dopiero od niedawna zauważyłam jego zafacynowanie książkami. Siada i coś tam mruczy do siebie. Pokazuje mi obrazki. Ja też staram się mu mówić ciągle co to i jaki ma kolor.

Na sam koniec lekarka nadal nie mogła wyjść z podziwu,że Szymek ma tylko 2 lata,a Mikołaj rok.

Zobaczymy się z nią za pół roku.

A Wasze Dzieci miały bilans? Jakie wrażenia?

Czasami martwię się,że nie poświęcam za dużo czasu na jakieś edukacyjne rzeczy,ale Starszak jest strasznie sprawny fizycznie i On woli biegać, grać w piłkę niż siedzieć i sluchać co mam do powiedzenia...

No nic, idę ogarniać mieszkanie... dziś na 15 do pracy.

Miłego dnia!

7 komentarzy:

  1. My akurat 2 dni temu mielismy kolejne juz badanie sluchu (u wczesniakow do 3 roku zycia co 6 miesiecy). Uciekajace oko u Stefka bylo widac golym okiem, najwazniejsze, ze okazalo sie, iz ucikaja oba, choc lewe bardziej. (Nasza pediatra chce widywac niemowlaki co miesiac do pierwszego roku zycia, pozniej w drugim roku co 3 miesiace (w szpitalu kontrola neonatologiczna wczesniakow co 3 miesiace do roczku, o ile wszystko dobrze kolejna to bilans dwulatka). Rzeczywiscie duze te Wasze chlopaki - Stefek przy urodzeniu 1144g i 37cm (na dzien zero 48,5cm i 2850) i na 12 miesiecy: 8450 i 72cm (rok korygowany 75cm i lekko przekroczone 9kg)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wlasnie moj wczesny chociaz nie tak jak Stefek i zbagatelizowali problem (co prawda wiem,ze dobrze slyszy,ale sam fakt). Na badanie wzroku chyba zapisze Szymonka prywatnie,bo wiem,ze jest klinika,ktora robi badania wzroku od pierwszego roku zycia,bo moze ma jakas wade ( moja siostra nosi okulary od malego,ja zaczelam niedawno - i nosze sporadycznie). Oj Stefcio i tak cudnie urosl :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No urosną Ci chłopaki jak dąb :) Ty kurczę musisz być mama z fest bicepsem, bo przecież takie maluchy na pewno czasem chcą na rączki ;) A z tą koncentracją to chyba jeszcze za wcześnie by się martwić... U tak małego dziecka pewne procesy dopiero się kształtują. Pamiętam, bo na praktykach mi się w tym temacie zjebka dostała ;) (bo myślałam, że może u 3 latka pierwsze objawy ADHD, a to się diagnozuje od 7 roku życia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie uspokoilas troszke. Jejciu. ADHD nie sadze zeby mial,ale jest zywy...chociaz skupic sie umie. Na bajkach :) Dzieki za komentarz :) A biceps mam i to spory :D:D

      Usuń
  4. Duże chłopaki Ci rosną. U nas dla porównania Luli ma 2 lata i 3 mc jej idzie waży 11,5 kg, a mierzy 90 cm :) Nasza Luli podobnie jak Twój Szymcio uwielbia książeczki szczególnie serię "Misia Marysia" potrafi naprawdę na długo siedzieć i kartkować strony w książeczce, pokazując i mówiąc, czytając po swojemu co Marysia robi. Zapytana potrafi pokazać gdzie są dane części ciała, ale bywają też takie momenty, że dane czynności, prośby, polecenia, które do niej kierujemy nie wykonuje, abo robi bardzo długo np: Luli przynieś buty idzie po buty bierze już prawie je przyniosła mamie, po czym odwraca się i wraca i odkłada je na miejsce skąd je wzięła i tak parę razy za nim je w końcu przyniesie. No i z mową kiepsko my na migi się porozumiewamy i tu się czasem troszkę martwię. A co do słuchu my dziś właśnie po badaniu słuchu po tym zapaleniu ucha i Luli słyszy, choć mamy takiego zgrywusa lekarza, że po badaniu słuchu i przeglądaniu wydruku mówi no aparacik będzie trzeba, a my szok, po czym on się śmieje żartuje doskonale słyszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sluchem to chlopcy na pewno maja wszystko w porzadku. Mi lekarka na bilansie powiedziala,ze Szymek na mowe ma czas (dwujezycznosc)i,ze jesli mowi do Nas po swojemu, pokazuje palcem co chce to wszystko jest normalne. Ja probuje z nim konwersacje zawsze przeprowadzac. On cos tam mowi baaa, a ja do niego : tak to balon, on maaa to ja tak masz to tutaj i jakos caly czas cos tam mu opowiadam. Szymek od razu przyniesie. Czasami nie potrafi jeszcze wziac czegos co mu pokazuje palcem z daleka jak nie zna slowa,ale powoli dojdziemy do mowy mam nadzieje :) i Wy tez :)

      Usuń
  5. Woow!!! Gratuluję takiego bilansu! Jacy duzi chłopcy! Przed nami też bilans, ale czekam ''na wolne'' miejsce u naszej lekarki, która ma specjalne zasady przyjęć;) Ach, denerwuje mnie czasem ta kobieta;)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes