poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wielodzietna rodzina

Mieszkam w kraju,gdzie rodziny licza po czworo, szescioro,a nawet i dziewiecioro (mojego Kierownika) dzieci.

Czy wielodzietnosc oznacza patologie? czy rodzina posiadajaca powyzej czworki dzieci jest ta rodzina,ktora powinna sie czegos wstydzic? Czy wedlug Was mniej znaczy lepiej? Czy kierujac sie posiadaniem dzieci myslicie czy jest Was na nie stac?

Do hotelu przyjechala dzisiaj rodzina . Rodzice i piecioro dziewczynek . Najstarsza ma 7 lat, nastepna 6 , pozniej 4,3 i najmlodsza 1,5 roku. Wszystkie takie piekne, wesole. Zagadalam jak sobie ta Pani radzi z 5 dzieci! Usmiechnela sie : 'Bog dal,wiec jakos sobie radze'...

Pamietam,ze ksiadz opowiadal dawno, dawno temu na kazaniu,ze jesli Bog daje dzieci to znaczy,ze pozwala je Tobie wychowac i zrobi wszystko,by starczylo Wam na zycie. Madre slowa. Ze nigdy nie pozwoli dzieciom zginac z glodu.

Czy teraz by posiadac wiecej niz dwoje dzieci trzeba kupe pieniedzy? A moze lepiej zyc skromnie,a we wiekszym gronie? Jaki jest wasz ideal rodziny? 2+ 1. 2+2 lub wiecej?

Bo u Nas ewidentnie brakuje DZIEWCZYNKI. I coraz bardziej przymierzam sie do mysli,ze jeszcze kiedys zajde w ciaze raz jeszcze. I oczywiscie nawet jesli to mialby byc chlopczyk to i tak chcemy,bo 2+2 to tak jakby za malo. Bo zycie jest jedne. Jesli sie kochamy to chcemy przekazac nasza milosc naszym dzieciom. Oczywiscie,ze pieniadze sa wazne, zycie jest trudniejsze,ale nie sa najwazniejsze.

Najwazniejsze jest zdrowie....

Jesli rodzina ma jedno dziecko to nazywana jest rodzina egoistyczna,bo jak to jest zeby pozbawic wlasne dziecko rodzenstwa.
Dzieci powyzej trojki to juz paranoja,ze pewnie rodzice kroliczki narobili dzieci i teraz nie maja jak ich wyzywic. Wiec jak to jest? gdzie jest ten IDEAL rodziny? ile Wy chcialbyscie miec dzieci?

Bo ja z reka na sercu podziwiam ta Pania z hotelu. Dziewczynki wesolo biegaly, kazda domagala sie uwagi. Najglosniejsza byla ta najmniejsza. Od razu przypomniala mi o moim Maluchu, tym Mlodszym, glosniejszym. Dzieci prawie rok po roku. Oj wiem jaka to ciezka praca. Ja mam dwojga,a ona Piecioro!!!!!!!!!

Juz chce do domu, za pol godziny koniec. Wracam do mojej rodzinki. Mojej, tylko mojej...





22 komentarze:

  1. Ja mam 0 i nie czuję się egoistką, wręcz odwrotnie,ale u mnie jak wiadomo specyficzna sytuacja. Do wielodzietności nic nie mam,jeśli rodzice są w stanie te dzieci wyżywić i wychować. Nie mówię,że mają mieć luksusy,ale żeby zaspokajali podstawowe potrzeby. W Polsce niestety często wielodzietność dotyczy rodzin patologicznych,gdzie nikt nie pracuje,a zasiłki idą na alkohol,część dzieci już w domu dziecka... Tal być nie powinno. Ale też coraz częściej napotykam normalne wielodzietne rodziny. Choć wydaje mi się,że w Polsce ludzie w większości mają trudno jeśli idzie o finanse i stabilność pod tym względem. Wg mnie niestety nie zawsze jak dziecko się urodzi to znajdą się pieniądze na wyżywienie go...Przynajmniej bazując na kilku historiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja może właśnie myśląc o trzecim dziecku wiem,że będziemy w stanie je utrzymać i zapewnić jakiś tam poziom życia. Nie mówię o luksusach,ale normalnym ,spokojnym życiu.

      Usuń
  2. Ehh stereotypy. Patologia dotyka rodzin bezdzietnych, jak również posiadających 1-2 dzieci. Nie wiem skąd się wzięła myśl, że wielodzietność = patologia.

    Cudowne musi być posiadanie tak licznej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta rodzinka wyglądała przeuroczo chociaż nie mowiem - Mama wyglądała na bardzo umęczoną. Wcale się jej nie dziwię!

      Usuń
  3. Patologia może być wszędzie... Ale u nas w Polsce częściej słyszę o patologicznej,wielodzietnej rodzinie niż zwykłej wielodzietnej. Choć to też może efekt tego, że o zwykłych się nie mówi i nie robi wokół nich szumu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pmietam kiedy chodziłąm jeszcze do szkoły podstawowej i moja mama urodziłą moją najmłodszą siostrę. Było nas wtedy już pięcioro dzieci. I Pani mówi do mnie: to teraz to jestescie już patologiczna rodzina! Ja jako małe dziecko, mysle co to patologiczna rodzina?, przyszłam do domu i mówie do mamy o całym zdarzeniu, a moja mama nie umiała mi wytłumaczyć dlaczego pani tak zazwała naszą rodzinę.
    Sama nie wiem dlaczego ludzi tak uważają, ja mam sama trójkę dzieci (czyli jeszcze nie wielodzitna rodzina) i czaem nachodza mnie mysli o jeszcze jednym , z zwlaszcza synu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre,że właśnie rządzą stereotypy i ta nauczycielka to chyba jakaś zaściankowa :/

      Usuń
  5. Ehhh, mi sie marzy trojka...czy damy rade nie wiem i to z roznych wzgledow (finansowych i metryka tez robi swoje)...poki co jest jedno. Moja mlodsza siostra juz ma trojke, kuzyn 4, siostry szwagier tez 4, kolejny 3 - jak sie wszyscy spotkaja to jest istny kindeball. A tutaj dwojka dzieci to juz tlum. Wyjatek to kumpel meza z liceum - jego zona jest w szostej ciazy (jedna dziewczynka niestety zginela tragicznie) i - nie wszyscy patrza na nich pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki ,by wszystko poszło po waszej myśli :)

      Usuń
  6. Hmm..no właśnie, nie wiem czemu rodzina wielodzietna, wg znacznej części społeczeństwa = patologa. Nie jest to w zupełności prawda, tak jak już same napisałyście. Patologia zdarza się wszędzie. Co do nas...Zawsze marzył mi się dom pełen dzieci. I bardzo chciałabym, by moje/nasze marzenie kiedyś się spełniło.
    Dla mnie idealnie to dwa + trzy, cztery, ale czas pokaże co będzie dalej:)
    Z wielu względów - jak na razie - myśl o kolejnym dziecku - niestety - odwlekamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam siostrę i brata. Między mną ,a siostrą sa 4 lata różnicy,a miedzy bratem 5. Według mnie róznica dość znacząca ,ponieważ z żadym z rodzeństwa nie mam super bliskiego kontaktu... U mnie trójka to chyba ideał :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ja mam trzech braci - 2, 6, 10 lat młodszego. Brakowało mi zawsze siostry do naszej brygady. Nadal brakuje:)
      Właśnie boję się o to, żeby zbyt dużej różnicy wieku nie było... jak już weźmiemy się za rodzeństwo dla naszej Emi;)
      Ale jaka jest optymalna różnica?
      Rodzeństwo - temat rzeka,ale ja zazdroszczę Wam, które macie już więcej niż jedno:)Co więcej - ostatnio już nawet zazdroszczę koleżankom w ciąży:)

      Usuń
  7. A gdzie się zaczyna wielodzietność? Czy dwoje dzieci to już wielodzietność, czy trzeba mieć piątkę?
    Również podziwiam matki, które mają dużo dzieci szczególnie, że w większości przypadków dzieciaki są rok po roku. Ile trzeba mieć siły psychicznej jak i fizycznej (te nie przespane noce, noszenie na rękach), żeby wychować taką ilość dzieci? Wiem, że po czasie same się sobą wzajemnie zajmują. Ale początki na pewno są trudne!
    Długo myślałam, czy opcja 2+2 jest dla nas. Myślałam czy już teraz, czy trochę poczekać. Zdecydowałam się, że syn będzie jedynakiem. Ale niczego nie wykluczam. Bo też chciałabym urodzić córeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wiesz najlepiej co będzie najodpowiedniejsze dla twojego Synusia :)

      Usuń
  8. Mam czwórkę rodzeństwa, rodzice nie piją i nie palą. nie chodziliśmy głodni i nie biegaliśmy w podartych ubraniach. Z moim Mężem na siatkę chodzi kolega, którego czwarte dziecko jest w wieku Lulci. nie piją, nie palą, dzieci chodzą zadbane. przykładów na wielodzietną nie-patologię mogę mnożyć mnóstwo. mnie osobiście wkurzają pytania o drugie Ąteczko, bo w naszym przypadku to bardziej skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój M. ma 3 siostry. Każda z Nich wykształcona i zadbana. Ludzie nie powinni zadawać wścipskich pytań,bo to sprawa indywidualna i prywatna każdego z Nas.

      Usuń
    2. z tym wykształceniem to temat na inne opowiadanie. aby się kształcić 3ba być zdolnym.

      Usuń
  9. Ja mam jedną siostrę i odkąd sięgam pamięcią zawsze chciałam mieć więcej rodzeństwa. Zazdroscilam moim kuzynkom, że jest ich 3 plus starszy brat, a teraz już 5, obecnie z 10letnim najmłodszym braciszkiem. Nigdy się im nie przelewalo ale zawsze było wesoło, i tak jest do teraz. Cieszę się że jako dziecko mogłam wychowywać i bawić się razem z nimi, a teraz jak doroslismy nadal trzymamy się razem. Wiem, że nie było im łatwo, ale teraz to plusuje kiedy całą rodzina się zjeżdża. Chciałabym mieć 3 dzieci, ale czas pokaże. Piękna sprawa mieć liczna rodzinę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Patologia chyba nie zależy od liczby dzieci. Ja chciałabym mieć 3...ale nie wiem sama jak to będzie

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, jestem z patologicznej rodziny :D Mając trzy młodsze siostry mogłabym mieć ich jeszcze drugie tyle - to dopiero byłoby wesoło ;) A sama marzę o trójce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzę o 3, ale chcąc mieć tą 3 chciałabym każdemu z dzieci i sobie i mężowi zapewnić godne życie i nie mówię tu o życiu od 1do 1, zapłacić rachunki i mieć co do gara włożyć, takie życie mnie nie interesuję, bo życie jest jedno chcę mieć wakacje, wyjazdy na narty, chcę kupować sobie i swojej rodzinie różne rzeczy te na które mam ochotę nie odmawiać sobie, a z trójką dzieci w naszej PL może być ciężko, więc czas to weryfikuje, na pewno Luli rodzeństwo mieć będzie

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes