poniedziałek, 8 lipca 2013

Jaka jestes Mama?



No jaka?

A jaka chcialabys?

Ciezko okreslic sama siebie... bo matka to tez czlowiek i rozne popelnia bledy....

Ale czy ktos ma prawo Mame krytykowac? Czy osoba z zewnatrz wie lepiej od Mamy? Zna lepiej jej wlasne dzieci?

Niekoniecznie...

Ja oczywiscie uwielbiam rady osob doswiadczonych,bo kazda Mama potrafi doradzic,powiedziec co jest wedlug niej lepsze lub gorsze, co warto kupic,a co jest zbedne...

Jaka Mama wiec jestem ja?

Jaka jestes Mama?

Mama szef - Jesteś energiczna, silna, niezależna, nie znosisz, gdy coś idzie nie po twojej myśli (tak juz mam niestety) 
A że przy dziecku nie zawsze wszystko dzieje się zgodnie z planem, by zapobiec niespodziankom, starasz się być mamą surową, wymagającą i zasadniczą (Nie do konca sie tutaj zgodze. Rzeczywiscie uwazam plan RUTYNA jako numer jeden. Uwazam takze,ze jestem Mama i dziecko powinno sie rodzicow sluchac tak by wypracowac sobie szacune,ale nie jestem surowa. Zdarza mi sie podniesc glos, zdarza nawet uderzyc w raczke,ale staram sie tlumaczyc, mowic prosto w oczy...Staram sie bardzo)
Często stosujesz kary, aby nauczyć pociechę posłuszeństwa ( Kara jaka stosuje,ale w miare rzadko to 'naughty step' wziety z Superniani (Brytyjskiej) - Polskiej wersji nie widzialam... Tylko wtedy kiedy kilkakrotnie upominam sie o inna postawe,a otrzymuje ta sama)

Jaka jestes Mama II?

Rozsądna mama!

Starasz się wychowywać swoje dziecko rozsądnie, nie przesadzasz z opiekuńczością ani z brakiem dyscypliny. Jasno określasz granice, dzięki czemu maluszek czuje się bezpiecznie i wie, na co może sobie pozwolić. Pomaga w tym twoja konsekwencja. Chcesz, by maluch był samodzielny na tyle, na ile pozwala jego wiek. Zawsze jednak stoisz obok, gotowa do pomocy. Zachęcasz do działania, uczysz dokonywania wyborów. Umiejętnie dzielisz obowiązki z mężem, co ma dobry wpływ na dziecko – każdy zajmuje się przy nim tym, co mu wychodzi najlepiej, a przyjemność z tego czerpią wszyscy.

Taka wlasnie siebie widze...

Moje dzieci maja jasne granice tego co moga,a czego nie.

Dwulatkowie beda wyprobowywali wszystkiego do granic mozliwosci. Starszakowi 30 razy dziennie mowie,ze nie ma otwierac lodowki,a On i tak sprobuje,bo moze ten jeden raz sie uda.
W wychowywaniu dzieci liczy sie konsekwencja. Nadal brak mi jej w usypianiu Mikusia,gdy w nocy przebudzi sie i zasnac nie moze,a ja idac na latwizne przyzwyczajam go do spania z Nami.

Jaka jestem Mama?

No jaka?

Umiecie sie same ocenic?

Jesli mialabym zrobic rachunek sumienia to chcialabym miec tone ciepliwosci, byc spokojniejsza i efektywniej wykorzystywac czas z dziecmi.

Bo dzieci to najwiekszy Skarb za ktory kazdego dnia dziekuje Jemu. Bez nich - bylabym nikim....




6 komentarzy:

  1. zdecydowanie rozsądną :) ciekawe tylko, co Ątusia za kilka lat o tym powie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm mysle ze jeszcze nie umiem sie okreslic :) mam nadzieje ze dla Majuli będę najlepszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamą to ja jestem stanowczą, bo nie da się ukryć, że to głównie ja wychowuję nasze Dziecię i nie mogę dać wejść sobie na głowę. Niestety moja stanowczość czasem bywa słyszana na osiedlu :) I basen cierpliwości by się przydał, żeby po całym dniu uzupełnić braki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miniu poruszasz ostatnio ciężkie tematy o sobie, o nas :) Jaka jest mama chyba każda mama jest najlepszą mamą dla swojego dziecka. Ja z pewnością jestem stanowcza, konsekwentna jeśli mówię, że ma Luli w ten sposób czegoś nie robić, bo za chwilę jej to zabiorę to zabieram mimo, że jest płacz, jak powiedziałam to się ma wypełnić. Czasem za bardzo rządzą mną emocje i za bardzo krzyknę, że słyszy cała ulica (potem męczę się wyrzutami sumienia), czasem jak i Tobie zdarzy się klepnięcie w łapki szczególnie kiedy jestem szczypana bądź gryziona przez Luli, chciałabym tak jak Ty jak najwięcej czasu spędzać z Luli, ale często w natłoku codziennych obowiązków jest to nie możliwe. Często mam z tego tytułu wyrzuty sumienia szczególnie kiedy wędruje na siłownie czy na kurs i podrzucam Luli do dziadków myślę wtedy czasami, że jestem wyrodną matką, bo latam po siłowniach zamiast siedzieć z dzieckiem. I podpisuję się pod Tobą proszę o tonę albo 2 cierpliwości, bo często przy 200 tłumaczeniu mi jej brakuje kiedy to Luli po raz enty otwiera lodówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem mamą x 2 choc moze kiedys x 3 ... nieogarniętą , pobłażliwą, skupiona na dzieciach na 100 - kosztem obowiązków i siebie (: , empatyczna, emocjonalna, histeryczka, czasem krzyknę, ale przeproszę... rozpieszczającą, marząca , nie spełniona zawodowo, czasem mega sfrustrowaną...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie umiem siebie określić jako mamę... Za dużo czynników. Ale zgadzam się z Tobą, że potrzeba mi cierpliwości i spokoju! Tego brakuje mi najbardziej, gdy syn mnie testuje. A nie chcę krzyczeć, nie chcę nawet w rączki uderzać- przekonałam się jednak, że czasem trzeba.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes